Dodaj do ulubionych

Wydaje mi się, że to przesada.......

19.08.08, 15:47
.............2000 PLN !!!!! to na polskie warunki trochę dużo moim zdaniem.
motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/piraci-zaplaca-2000-zl,1164338,415
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Wydaje mi się, że to przesada....... 19.08.08, 15:51
      Jak na polskie warunki to zdecydowanie za duzo.

      Chyba, ze na podobne mandaty beda mogli liczyc ci wszyscy, ktorzy bez potrzeby obs.ywaja pobocza 30-tkami i 40-tkami w najbardziej kretynskich miejscach oraz ci, ktorzy z powodu remontu chodnika stawiaja 40-tke na 3 pasmowej drodze i "zapominaja" jej zdjac przez mniej wiecej miesiac (dwa tygodnie PO remoncie lapal tam radiowoz - autentyk).
      • krakus.b6 Re: Wydaje mi się, że to przesada....... 19.08.08, 19:50
        Witam.
        Uważam,że kolesie z (nie)rządu postanowili pod płaszczykiem poprawy
        bezpieczeństwa na drogach,zapewnić sobie niezłe dochody do budżetu
        by móc potem mieć co grabić.
        To jawne sk.... po raz niewiadomo który zdzierać skórę ze
        zmotoryzowanych.Piesi za przejście na czerwonym mają obniżony mandat
        z 200 na 100 zł.Ciekawe dlaczego?

        Pzdr.
        • speedone Re: Wydaje mi się, że to przesada....... 19.08.08, 21:18
          te 2 tys to chyba powinno byc kiedy przekroczy sie prędkość razy 3 lub 4.

          Ja narazie mam spokoj z policja ,a tak zebralem 14 ptk w troche ponad miesiac :)
    • sven_b Re: Wydaje mi się, że to przesada....... 20.08.08, 09:30
      Ta kara to chyba akt rozpaczy. Ktoś się zapatrzył na Skandynawię, z tym że tam
      ludzi stać na zapłacenie tak wysokiej kary, a co ważniejsze mało kto takie
      wykroczenie popełnia.
    • simr1979 Nie tylko Tobie.... 20.08.08, 10:33
      Ponieważ mam nawyk czytania (nie tylko tytułów), to przeczytałem.
      I wyczytałem co następuje:
      cyt.
      "Początkowo projekt przewidywał mandaty za te wykroczenia nawet w wysokości 2
      tysięcy zł. Jednak ostatnie doniesienia mówią, że na razie wysokość mandatów za
      przekroczenia prędkości nie zmieni się. Wszak wiadomo, że to nie wysokość kary,
      ale jej nieuchronność ogranicza łamanie prawa..."
      koniec cytatu.

      :)
      • emes-nju Re: Nie tylko Tobie.... 20.08.08, 10:42
        Tez doczytalem do konca :-)

        Mandat za przekroczenie predkosci (i to nie swoje) zaplacilem raz. W sumie wiec sprawa mnie nie dotyczy. Ale noz mi sie w kieszeni otwiera jak czytam tego typu wypowiedzi, projekty itd. Za WSZYSTKO placa kierowcy! A waaadza?!
    • franek-b mandaty są za niskie....... 20.08.08, 12:58

      Obecne mandaty 200 czy 300 zł to jest żart. Zatankowanie auta od 200 do 300 pln w obecnych czasach i taka kwota ma odstraszyć od szybkiej jazdy (+ 30/40 km/h powyżej limitu)???
      Licząc że przeciętnie mandat łapie się co 10k km (choć sądzę, że ta średnia będzie 30 lub 40k km), przy oszczędnym aucie to jest 10 tankowań po 300 pln (3000 zł), to przeciętny mandat za 200 lub 300 złociszy podroża koszt podróżowania o max 10%!!!
      w praktyce mandaty pewnie stanowią w okolicach 2% kosztów paliwa, więc, w zasadzie można je pominąć przy liczeniu kosztów używania auta.

      Uważam więc, że obecna wielkość mandatów jest śmiesznie niska i nie stanowi czynnika motywującego do wolniejszej jazdy.
      • tomek854 Re: mandaty są za niskie....... 20.08.08, 13:03
        Widzisz, problem w tym, że możesz podwyższać mandaty.

        Ludzie i tak będą liczyli na łut szczęścia, korupcja wzrośnie a także będzie
        mnóstwo takich jak wiejskich motocyklistów bez OC i przeglądu "bo z czego mi
        ściąŋną jak mnie złapią?"

        Nie o to chodzi, żeby mandat był równoważny rocznemu zapasowi paliwa.

        Niech będzie i 5 złotych, ale żebyś płacił za każdym razem jak popełnisz
        wykroczenie i już będzie ok.

        Oczywiście Policja nie będzie w stanie tego zrobić. Ale gdyby kierowcy pilnowali
        się nawzajem i zgłaszali wykroczenia a policja traktowała je poważnie...
        • franek-b Re: mandaty są za niskie....... 20.08.08, 14:40
          > Widzisz, problem w tym, że możesz podwyższać mandaty.
          >
          > Ludzie i tak będą liczyli na łut szczęścia, korupcja wzrośnie a

          Oczywiście, że wymiar kary ma znaczenie. Ilość liczących na łut szczęścia będzie malała odwrotnie proporcjonalnie do wielkość kary.

          także będzie
          > mnóstwo takich jak wiejskich motocyklistów bez OC i przeglądu "bo z czego mi
          > ściąŋną jak mnie złapią?"

          Tacy są obecnie i akurat to nie ma najmniejszego znaczenia w temacie.

          > Nie o to chodzi, żeby mandat był równoważny rocznemu zapasowi paliwa.
          >
          > Niech będzie i 5 złotych, ale żebyś płacił za każdym razem jak popełnisz
          > wykroczenie i już będzie ok.

          Nieuchronność kary jest także istotnym ale innym elementem, który nie zastąpi odpowiedniej (wysokiej) sankcji karnej. Wykrywalność kradzieży jest generalnie bardzo niska, jedynie wysokość kary (więzienie i to kilkuletnie) powoduje, że jednak większość nie kradnie.

          > Oczywiście Policja nie będzie w stanie tego zrobić. Ale gdyby kierowcy pilnowal
          > i
          > się nawzajem i zgłaszali wykroczenia a policja traktowała je poważnie...

          To wysokość kar w Skandynawii powoduje, że tam tak wolno jeżdżą.
          Wystarczy, że Polak przekroczy granicę z Niemcami od razu zwalnia np. w mieście, ponieważ boi się wysokich kar.
          • tomek854 Re: mandaty są za niskie....... 20.08.08, 17:50
            Za to wysokość łapówek będzie rosła, co w związku z tym, ze pensje policjantów
            nie bardzo...

            >
            > Tacy są obecnie i akurat to nie ma najmniejszego znaczenia w temacie.

            Ale tertaz przybedzie takich co dziś mysla "200 złotych, cholera, to przecież
            połowa tego, co mój maluch jest wart" a od jutra zaczną myśleć "phi, co mi
            zrobią, choćby 10 takich maluchów mi zabrali to i tak nie starczy".

            > Nieuchronność kary jest także istotnym ale innym elementem, który nie zastąpi o
            > dpowiedniej (wysokiej) sankcji karnej. Wykrywalność kradzieży jest generalnie b
            > ardzo niska, jedynie wysokość kary (więzienie i to kilkuletnie) powoduje, że je
            > dnak większość nie kradnie.

            Tak myślisz? Większość nie kradnie?

            A ile mamy gapowiczów w Polsce? Mało takich co sobie jabłuszko podbiorą
            przechodząc koło sąsiedzkiego drzewa? Oczywiście, kradzież jest w Polsce na
            porządku dziennym. Zobaczyłbyś w Szkocji, jak ktoś jedzie bez biletu, to to jest
            wstyd na cały autobus, kolo próbuje się pod ławkę schować ze wstydu. U nas jest
            to akceptowalne.

            Tymbardziej, że większość z Polaków uważa że tam takie drobne wykroczenia jak
            jazda na gapę, czy tam 20 km szybciej niż można, to nic. Wysokość kary może
            odstraszy niektórych, ale nie zmieni tego myślenia. A tu jest problem!

            > To wysokość kar w Skandynawii powoduje, że tam tak wolno jeżdżą.
            > Wystarczy, że Polak przekroczy granicę z Niemcami od razu zwalnia np. w mieście
            > , ponieważ boi się wysokich kar.

            W Szkocji to jest 60 funtów. Grosze. A ludzie jeżdżą rozsądnie.

            Tylko tam jest co innego. Każda fotka z fotoradaru kosztuje Cię trzy punkty.
            Punkty znikają po 3 latach, max możesz mieć 12, powyżej 6 masz drakońskie zwyżki
            w ubezpieczeniu.
            • franek-b dzięki za argumenty na moją korzyść.... 20.08.08, 18:01

              > Ale tertaz przybedzie takich co dziś mysla "200 złotych, cholera, to przecież
              > połowa tego, co mój maluch jest wart" a od jutra zaczną myśleć "phi, co mi
              > zrobią, choćby 10 takich maluchów mi zabrali to i tak nie starczy".

              Bzdura, ale szkoda argumentów na ten wątek bo jest nieistotny do całości.


              > Tak myślisz? Większość nie kradnie?

              Tak myślę i tak jest.

              > A ile mamy gapowiczów w Polsce? Mało takich co sobie jabłuszko podbiorą
              > przechodząc koło sąsiedzkiego drzewa? Oczywiście, kradzież jest w Polsce na
              > porządku dziennym. Zobaczyłbyś w Szkocji, jak ktoś jedzie bez biletu, to to jes
              > t
              > wstyd na cały autobus, kolo próbuje się pod ławkę schować ze wstydu. U nas jest
              > to akceptowalne.

              To chyba dawno autobusem nie jechałeś, ja jakoś nie akceptuję gapowicza i takich jak ja jest bardzo wielu.
              Czytałem analizy z wielkich sieci handlowych typu tesco itp. i okazuje się, ze straty z tytulu kradzieży ze sklepów jest na podobmym poziomie WE WSZYSTKICH KRAJACH (ok. 3%), w polsce jest jedną z niższych.
              Jedyne co wyróżnia polaków, to wyjądkowy poziom frustracji z tego, że się jest polakiem.

              > Tymbardziej, że większość z Polaków uważa że tam takie drobne wykroczenia jak
              > jazda na gapę, czy tam 20 km szybciej niż można, to nic. Wysokość kary może
              > odstraszy niektórych, ale nie zmieni tego myślenia. A tu jest problem!

              Ludzie nie dzielą się na polaków i całą resztę. Wszędzie mechanizmy wymuszające pewne zachowania są takie same. Socjologia to jest nauka a nie pieprzenie u cioci (nawet w szkocji) na imieninach.

              Wysoka 'kultura' anglików przejawia się zwłaszcza podczas występów gościnnych poza granicami...


              > W Szkocji to jest 60 funtów. Grosze. A ludzie jeżdżą rozsądnie.
              >
              > Tylko tam jest co innego. Każda fotka z fotoradaru kosztuje Cię trzy punkty.
              > Punkty znikają po 3 latach, max możesz mieć 12, powyżej 6 masz drakońskie zwyżk
              > i
              > w ubezpieczeniu.

              ROTFL:-))) a zwyżka w ubezpieczniu oznacza co? kartki do ubezpieczyciela trzeba przysyłać z wakacji? Nie duża większa KASA KASA KASA za użytkowanie auta. Czy wyciągniesz to bezpośrednio w formie mandatu czy zwyzki OC to nie ma znaczenia. Kara jest jedna: większa KASA za auto.
              • tomek854 Re: dzięki za argumenty na moją korzyść.... 24.08.08, 01:19
                > Bzdura, ale szkoda argumentów na ten wątek bo jest nieistotny do całości.

                Ja bym jednak prosił o wyjaśnienie dlaczego jest to bzdura.

                Sam znam kolesia, co ma maluchę na konkubinę, jest bezrobotny, nie ma prawka, bo
                mu zabrali i tak sobie jeździ "bo co mi zrobią, prawko zabiorą, czy komornika
                naślą, hahaha".

                > Tak myślę i tak jest.

                Oczywiście, przesadziłem. Większość nie kradnie. Stanowczo jednak za dużo
                kradnie, a jeszcze bardziej za dużo to akceptuje.

                > To chyba dawno autobusem nie jechałeś, ja jakoś nie akceptuję gapowicza i
                takich jak ja jest bardzo wielu.

                Zerknij czasem na forum "wrocław" i poszukaj wątków o kanarach.

                > Czytałem analizy z wielkich sieci handlowych typu tesco itp. i okazuje się, ze
                > straty z tytulu kradzieży ze sklepów jest na podobmym poziomie WE WSZYSTKICH KR
                > AJACH (ok. 3%), w polsce jest jedną z niższych.

                Za to ja czytałem statystyki z UK i wychodzi, ze jest ok. 12 razy więcej Polaków
                wśród przestępców niż wśród Brytyjczyków ogółem.

                > Jedyne co wyróżnia polaków, to wyjądkowy poziom frustracji z tego, że się jest
                > polakiem.

                Proszę, z dużej Polska, Polacy, bo aż oczy bolą! :-)

                > Ludzie nie dzielą się na polaków i całą resztę. Wszędzie mechanizmy wymuszające
                > pewne zachowania są takie same. Socjologia to jest nauka a nie pieprzenie u ci
                > oci (nawet w szkocji) na imieninach.

                1. Nie mam żadnej cioci w Szkocji (ani w szkocji).

                2. Tak się składa, ze jakbyś wiedział coś o tej socjologii, to byś wiedział, ze
                tak jak w psychologii otoczenie kształtuje jednostkę, tak i w socjologii
                uwarunkowania kształtują społeczeństwo.

                Chyba mi nie powiesz, że przeciętny Północny Koreańczyk jest taki sam jak
                przeciętny Południowy Koreańczyk (jeżeli chodzi o mentalność, akceptację różnych
                rzeczy itp?) (podałem taki przykład, żeby pokazać że coś takiego jest możliwe
                nawet w obrębie jednego narodu).

                > Wysoka 'kultura' anglików przejawia się zwłaszcza podczas występów gościnnych p
                > oza granicami...

                Podobnie jak kultura Polaków na obczyźnie. I co z tego w kontekście naszej dyskusji?

                > ROTFL:-))) a zwyżka w ubezpieczniu oznacza co? kartki do ubezpieczyciela trzeba
                > przysyłać z wakacji? Nie duża większa KASA KASA KASA za użytkowanie auta. Czy
                > wyciągniesz to bezpośrednio w formie mandatu czy zwyzki OC to nie ma znaczenia.
                > Kara jest jedna: większa KASA za auto.

                To są takie zwyżki, że po prostu sprzedajesz auto, albo wstawiasz do garażu na
                parę lat.

                Bez ubezpieczenia mało kto jeździ, bo to oznacza auto w formie sześciennej
                praktycznie na poczekaniu.
                • tomek854 Re: dzięki za argumenty na moją korzyść.... 25.08.08, 00:03
                  > Zerknij czasem na forum "wrocław" i poszukaj wątków o kanarach.



                  świeżutki wątek o kasowaniu biletów w nocnych autobusach.

                  7 postów, jeden pisze że niekasowanie to kradzież, reszta wszyscy uważają to za
                  normalne, w tym znany mi osobiście wrocławski lekarz...
      • emes-nju Re: mandaty są za niskie....... 20.08.08, 15:39
        franek-b napisał:

        > Obecne mandaty 200 czy 300 zł to jest żart.

        Za malo, co?

        Z zupelnie innej beczki - w USA za zabicie czlowieka grozi "czapa". Czy jedni ludzie przestali dzieki temu zabijac innych? O ile sie nie myle, mimo bardzo wysokiego wskaznika osadzonych (chyba najwyzszy wsrod krajow cywilizowanych) i drakonskich kar, przestepczosc w USA rosnie, a nie spada.

        To jak z tymi karami jest? Odstraszaja czy nie?
        • franek-b Re: mandaty są za niskie....... 20.08.08, 16:01

          > Za malo, co?

          Tak, za mało.

          > Z zupelnie innej beczki - w USA za zabicie czlowieka grozi "czapa". Czy jedni l
          > udzie przestali dzieki temu zabijac innych? O ile sie nie myle, mimo bardzo wys
          > okiego wskaznika osadzonych (chyba najwyzszy wsrod krajow cywilizowanych) i dra
          > konskich kar, przestepczosc w USA rosnie, a nie spada.
          >
          > To jak z tymi karami jest? Odstraszaja czy nie?

          Jak sam napisałeś, "z innej beczki"! Liczba zabójstw w USA wynika z zupełnie innych kwesti a nie tylko z wysokości kary, głównie to przyczyny socjologiczne i powszechny dostęp do broni (dziwnym trafem większość w więzieniach stanowią czarni mimo, że są mniejszością). Zabójstwo to insza inszość, nikt nie przekracza prędkości podczas trasy 500km w wybuchu zazdrości o małżonka...

          Jest to prosta i elementarna kalkulacja wynikająca głównie z 2 czynników: wysokości kary i nieuchronności. Wbrew pozorom nieuchronność jest całkiem wysoka (drogówka tylko tym się zajmuje) tylko wysokość kary jest śmiesznie niska.
          • emes-nju Re: mandaty są za niskie....... 20.08.08, 16:46
            franek-b napisał:

            > > To jak z tymi karami jest? Odstraszaja czy nie?
            >
            > Jak sam napisałeś, "z innej beczki"! Liczba zabójstw w USA wynika z
            > zupełnie innych kwesti a nie tylko z wysokości kary

            Przyczyny zabojstw i przekraczania predkosci nie maja ZADNEGO znaczenia. Potencjalna kara nie odstrasza, bo ktos popelniajac zbrodnie czy tylko wykroczenie nie bierze pod uwage, ze go zlapia. I dziala to nawet w wypadku tak w sumie dobrze wykrywalnych przestepstw jak zabojstwo. A w wypadku przekraczania predkosci...? Poczytaj ponizej...

            > Jest to prosta i elementarna kalkulacja wynikająca głównie z 2
            > czynników: wysokości kary

            Nie bardzo.

            > i nieuchronności.

            To tak. Ale srednio - pisalem o tym powyzej.

            > Wbrew pozorom nieuchronność jest całkiem wysoka (drogówka tylko tym
            > się zajmuje) tylko wysokość kary jest śmiesznie niska.

            Nie. Dla mnie mandat 500 zl to sporo. I co. I nic - jezdze zdecydowanie wolniej niz wiekszosc, ale wciaz szybciej niz waaadza kazali (szczegolnie w miejscach kompletnie od czapy, a tam waaadza najbardziej lubi lupic kierowcow i przy okazji udawadniac swoja wyzszosc). I, jak na razie, tylko raz mnie zlapali i to za nie za moje przekroczenie. Zwazywszy, ze rocznie przejezdzam 25-30 tys. km, z ta nieuchronnoscia jest ZALOSNIE!

            Nawet fotoradary juz nie stanowia zagrozenia. Przejzdzajac blisko skrzynki, doskonale widac czy jest w niej aparat czy nie. Ta informacja idzie w eter. Nie trzeba miec nawet CB, zeby z tego skorzystac - wystarczy "podpiac sie" na ofotoradarowanym ograniczeniu pod jakiego TIRa, bo ich kierowcy wiedza wszystko.

            Tylko naprawde gesto jezdzace (nie stajace w krzakach!) patrole moglyby sprawe nieuchronnosci rozwiazac. Tylko, ze odnosze wrazenie, ze waaadzy wcale nie chodzi o rozwiazanie sprawy przekraczania predkosci... Za dobre z tego sa dochody :-/ (Najlepiej swiadczy o tym projekt likwidacji punktow za przekroczenie predkosci - nie mozna przeciez eliminowac z ruchu najlepszych klientow!)
            • al9 emes nju 20.08.08, 17:10
              dziecinada te Twoje argumenty
              mandaty są za małe, franek ma rację
              Nie jest ważna przyczyna popełniania przestępstw czy przewninień?
              Żarty.. Oczywiście że jest ważna.. Powodów zbyt szybkiej jazdy jest
              wiele, jednym z nich jest dziurawy system.. Jak będzie
              zainstalowanych tysiące fotoradarów a mandat będzie wysoki, to
              zwolnisz..
              Swoja drogą, waaaaadza to była w poprzednim systemie. Dziś mamy
              reprezentatntów wybranych w wolnych wyborach, legalnie uchwalane
              ustawy i regulacje, w mairę nieprzekupny aparat policyjny i
              sądowniczy.. Jak wszędzie w cywilizowanym świecie. I najwyższy czas
              zacząć wolniej jeżdzić....
              al
              • lexus400 Re: emes nju 20.08.08, 17:39
                Z tą wolniejszą jazdą to chyba przeginacie Panowie. Ja rozumiem przepisy i wiem
                co to są ograniczenia prędkości ale w naszym kraju oprócz tzw. "autostrad" można
                powiedzieć, że w całej PL obowiązuje bezsensowne 50km/h nie wspominając już o
                częstych ograniczeniach do 40/h więc przekroczenie o 20/h nie stanowi raczej dla
                nikogo problemu. Ja ostatnio będąc w Niemczech 2 tygodnie temu pozwoliłem sobie
                na jazdę z przyczepą 120/h skutek był taki, że dołapała mnie policja i rozmowa
                była krótka: dozwolone 80/h + 20%=96/h czyli przekroczyłem o 24km/h za co stróż
                prawa zażadał 65 ojro - dając mu 100 ojro (2xpo 50)stwierdził, że nie ma wydać i
                policzył 50 ojro. Na wypisanym mandacie widniała kwota 65 ojro z adnotacją,że z
                racji "niemania" gotówki do wydania reszty pobrano kwotę 50 ojro - ciekawe czy
                u nas byłoby wyjaśnione na mandacie, że pobrano niższą kwotę od "pacjenta":))
                Powiem jeszcze tyle, że wystarczyło 50ojro mandatu abym nie przekroczył 100/h i
                to nie z racji wysokości mandatu bo ta okazała się moim zdaniem niska, gdyż
                myślałem, że wyskoczę co najmniej z 200 ojro.
                • al9 Re: emes nju 20.08.08, 17:45
                  50 w terenie zabudowanym jest nie tylko u nas, ale w całej Europie...
                  Statystyki są bezlitosne. Ograniczanie szybkości ratuje ludzkie
                  życie..

                  al
                  • lexus400 Re: emes nju 20.08.08, 20:21
                    al9 napisał:

                    > 50 w terenie zabudowanym jest nie tylko u nas, ale w całej Europie..

                    Zgadzam się z Tobą, że w całej Europie, jednak w całej Europie są jakieś
                    rozsądne granice terenu zabudowanego a u nas nawet "kibel sołtysa" stojący na
                    totalnym zapiździu oznacza teren zabudowany w promieniu 10km.
                • franek-b Re: emes nju 20.08.08, 18:19

                  > prawa zażadał 65 ojro - dając mu 100 ojro (2xpo 50)stwierdził, że nie ma wydać
                  > i
                  > policzył 50 ojro. Na wypisanym mandacie widniała kwota 65 ojro z adnotacją,że z
                  > racji "niemania" gotówki do wydania reszty pobrano kwotę 50 ojro - ciekawe czy
                  > u nas byłoby wyjaśnione na mandacie, że pobrano niższą kwotę od "pacjenta":))
                  > Powiem jeszcze tyle, że wystarczyło 50ojro mandatu abym nie przekroczył 100/h i

                  Bo to też nie jest mało. Za 5 ojro byś się przejmował? Ale jak widać po naszych drogach, nikt nie przejmuje się mandatami.

                  Ostatnie moje spotkanie z policją w PL, mimo przekroczenia prędkości o 47 km/h (grzałem 127 na ograniczeniu 80), skonczyło sie upomnieniem.
                  Kolega ostatnio grzał na obwodnicy berlina, tajniacy zatrzymali jego i niemca za którym jechał - niemiec dostał 50 ojro mandatu, on 200. Czy u nas coś by takiego przeszło? Nie wiem, raczej nie.
                  • computerland1 Re: emes nju 20.08.08, 20:18
                    emes, przeginasz. wiesz, ze ogolnie zgadzam sie z Toba prawie
                    zawsze, ale nie tym razem:)

                    po pierwsze - porownanie przekraczania predkosci do zabojstwa to
                    lekka przesada. jak chce kogos zabic - niewazne z jakich przyczyn -
                    to to robie, bo kieruja mna emocje, itp - moze byc za to 100 pln
                    kary, a moze byc dozywocie. zabije i tak. wiec prosze Cie - nie
                    ironizuj:)

                    co do drugiego - w 100% zgadzam sie z frankiem - wysokosc i
                    nieuchronnosc kary wplywaja na to, jak jezdzimy. musze sie z Toba
                    zgodzic, ze tak sa u nas ograniczenia poustawiane, ze ciezko z tym
                    zyc. ale jakie by te ograniczenia nie byly w niemczech, to tam sie
                    jezdzi zgodnie z przepisami. i Polacy tez tak tam jezdza (i nie
                    odpisuj, ze u nich jedno glupie ograniczenie na 1000 km, a u nas co
                    chwila - wiem, ale i tak przestrzegaja przepisow). dlaczego? bo
                    wiedza, ze jak ich zlapia, to nie ma wykretow, pouczen, lapowek,
                    itp. a i kara jest wysoka.

                    reasumujac - moim zdaniem mandaty w polsce sa za niskie. znow sie z
                    Toba zgodze - sluza ogolnie do nabijania kasy do budzetu. ale i tak
                    sa za niskie.
                    • emes-nju Re: emes nju 21.08.08, 11:48
                      al9 napisał:

                      > dziecinada te Twoje argumenty
                      > mandaty są za małe, franek ma rację

                      Czy jak w czasach sredniej krajowej rzedu 1500 brutto wprowadzono 500 zl mandatu, to nagle cos na drogach sie zmienilo? Nie? No wlasnie...

                      > po pierwsze - porownanie przekraczania predkosci do zabojstwa

                      Nie porownianie! Przeciwstawienie!

                      Czy zagrozenie kara smierci zmniejszylo skale zbrodni w USA? Nie.

                      Czy wprowadzenie drakonskich mandatow cos zmieni? Czy ktorekolwiek podniesienie taryfikatora, czy wprowadzeie systemu punktowego cos zmienilo w "stylu jazdy" Polakow? Czy zainstalowanie setek skrzynek cos zmienilo? Nie.

                      Przeciwstawilem zagrozenie najwyzsza kara, karze finansowej. Bo skoro zagrozenie "czapa" nie dziala, to dlaczego ma dzialac nawet rujnujacy mandat?
                      • franek-b Re: emes nju 21.08.08, 12:16

                        > Czy zagrozenie kara smierci zmniejszylo skale zbrodni w USA? Nie.

                        Tutaj piszesz nieprawdę! Kara śmierci zawsze była, nie wiesz czy po zawieszeniu kary liczba przestępst by wzrosła czy zmalała - to w kwesti formalnej.
                        A w meritum, to nie chcesz przyznać, że inna jest przyczyna zabójstw (motyw) a inna przestępst czy występków pospolitych, których dokonuje się z przyczyn materialnych i tutaj przestępcy doskonale liczą i oceniają zagrożenie (słynny casus z lat 90-tych 'chwilowego zaboru mienia' dzięki czemu złodziej samochodów nie szli do paki tylko dostawali prace porządkowe).

                        > Czy wprowadzenie drakonskich mandatow cos zmieni? Czy ktorekolwiek podniesienie
                        > taryfikatora, czy wprowadzeie systemu punktowego cos zmienilo w "stylu jazdy"
                        > Polakow?

                        Uważam, że zmieniło. Obecnie 2 kolegów dobija do 'oczka' i zmienili styl jazdy bo po prostu się boją stracić prawko.
                        Nie możesz STWIERDZIĆ, że nie zmieniło bo nie w równoległej rzeczywistości drugiej polandii gdzie nie wprowadzono mandatów i taryfikatorów...

                        Czy zainstalowanie setek skrzynek cos zmienilo? Nie.

                        Wg mnie tak, wystarczy pojechać na wjazd do Szczecina Bydgoszcz/Gorzów - skrzynka + bardzo częste patrole powodują, że tylko nie-miejscowi nie zwalniają do 50 na tym rozjezdzie.

                        > Przeciwstawilem zagrozenie najwyzsza kara, karze finansowej. Bo skoro zagrozeni
                        > e "czapa" nie dziala, to dlaczego ma dzialac nawet rujnujacy mandat?

                        Naprawdę nie rozumiesz, ze jak ktoś zabija w przypływie zazdrości o żonę czy też jest kibolem napieprzającym sztachetą w amoku alkoholowym jest czymś innym od jazdy przedstawiciela handlowego przez całą polskę?
                        Zestawiasz emocje z wyrachowaniem! Słowo wyrachowanie ma swój źródłosłów od rachować czyli liczyć a liczy się zazwyczaj straty lub zyski (np. w postaci pieniędzy). Ot i cała tajemnica.
                        • emes-nju Re: emes nju 21.08.08, 13:00
                          Dobra - odpuscmy zabojstwa, bo nie chce mi sie szukac amerykanskich danych i opieram sie na zaslyszanych (od przyjaciolki, ktora tam dluzszy czas mieszkala) informacjach o tym, ze przestepczosc w USA rosnie pomimo drakonskich kar.

                          A co do jakosci jazdy. No coz. Tez mam kilku kolegow na pograniczu odebrania PJ i jezdza ostrozniej -> pilniej wypatruja policji i fotoradarow. Nie wiem czy to pozytywnie wplywa na bezpieczenstwo, bo stylu jazdy zasadniczo nie zmienili. Tylko, ze mniej teraz uwazaja na droge, a bardziej na "niebieskich" i automaty :-)

                          Byc moze na naprawde nielicznych zadzialaja wieksze kary czy punkty (maja je zlikwidowac za przekraczanie predkosci, zeby nie elimonowac z drog najlepszych klientow :-P Walka z piractwem musi sie waaadzy oplacac! I co z tego, ze po zlikwidowaniu punktow odpowiednio zamozni beda mieli lajsens tu kil...?), ale, sadzac z obserwacji tego, co na drogach, styl jazdy przecietnego Polaka sie nie zmieni. Tak jak nie mienial sie po kazdorazowej podwyzce, wprowadzeniu punktow czy obsadzeniu poboczy zamaskowanymi reketierami.
                          • kaqkaba Re: emes nju 21.08.08, 13:24
                            Hmmm... Tak sobie zrobiłem rachunek sumienia i wyszło, że prawie za każdym razem
                            jak jadę łamię ograniczenia prędkości. Prawko mam od 8lat (przez pierwsze 2 lata
                            się trzymałem ograniczeń) teraz jeżdżę w granicach rozsądku, ale przekroczenia w
                            niektórych miejscach o 10-20 km/h są normą.
                            Mandatu nie mam żadnego i się ich nie spodziewam.
                            Kwestia nieuchronności kary więc w moim przypadku bierze w łeb.

                            A wysokość kary musi być adekwatna. Nie może być zbyt niska, ani zbyt wysoka.
                            Wysoka rodzi brak szacunku dla regulacji prawnych i korupcję. Za niska zaczyna
                            być wkalkulowywana w koszty jady na równi z paliwem i konserwacją samochodu.
                            Za przewinienia drobne kary powinny być drobne. Powiedzmy 50PLN za przekroczenie
                            o 10km/h i upomnienie poza zabudowanym.
                            Za wykroczenia poważne (np. powyżej 50km/h w zabudowanym-prawdziwym zabudowanym)
                            kara powinna odzwierciedlać zagrożenie które się stworzyło. 2000PLN za prędkość
                            rzędu 120 w dzień powszedni o 14 koło szkoły jest akuratne.
                            • emes-nju Re: emes nju 21.08.08, 13:42
                              kaqkaba napisał:

                              > Kwestia nieuchronności kary więc w moim przypadku bierze w łeb.

                              W moim tez. Pisalem o tym.

                              > A wysokość kary musi być adekwatna.

                              No to trzeba by tez brac pod uwage klase auta :-) Mysle, ze przepisowo jadacy 90 km/h 20 letni zardzewialy Maluch jest zdecydowanie grozniejszy niz ja jadacy Alfa 110 km/h (wg. propozycji policji mialoby to kosztowac 2000 zl).

                              A na serio - wedlug mnie zanim zaczna rujnowac mandatami przecietnych Kowalskich, powinni zracjonalizowac oznakowanie. Ze szczegolnym uwzglednieniem ograniczen typu 30 km/h z powodu zeszlorocznej wymiany chodnika czy 30 km/h przy szkole obowiazujace 24 h na dobe i 365 dni w roku (tak, jakby dziateczki nasze mogly pojawic sie tam np. o 23.30 w nic sylwestrowa - dziateczek nie bedzie, ale policja i owszem). W dalszej kolejnosc nalezaloby zerwac z obowiazujaca zasada, ze ograniczenia predkosci ustawiane sa pod trakcje zaladowanej ciezarowki na mokrej drodze - sa one chyba na wyrost w odniesieniu do nowoczesnych osobowek... I na koniec - niech waaadza wreszcie ujednolici oznakowanie, zeby nie bylo zajaczkow z gatunku 60 km/h na "zakrecie", ktorego bys nie zarejestrowal gdyby nie znak i brak ograniczenia na zaciesniajacej sie "agrafce" bez widocznosci.
                              • computerland1 Re: emes nju 21.08.08, 15:14
                                emes, nie nawiazywalismy do tego zabojstwa, jako zabojstwa samego w
                                sobie. chodzilo ogolnie o to, ze jak zabijasz, bijesz, itp, to
                                robisz to pod wplywem EMOCJI. i tutaj zadna kara Cie od tego nie
                                odwiedzie. czy to bedzie 10 lat, 20 czy kara smierci. ale przepisy
                                drogowe lamiesz z WLASNEJ WOLI. jedziesz szybciej, bo tak uwazasz za
                                stosowne. abstrahuje juz od akcji w stylu ratowania zycia babci, cos
                                tam, cos tam. wiem, ze mnostwo ograniczen jest bzdurnych i ciezko
                                sie u nas jezdzi. ale lamiesz, bo chcesz.

                                ostatnio wracalem z konina, ale nie autostrada, a remontowana '2'.
                                jest kupie miejsc, gdzie droga rowniutka, ale jeszcze nie jest
                                pomalowana. a '40' jak wol stoi. zgadzam sie - to jest kpina. ale
                                niezaleznie od tego i od ilosci fotoradarow, ludzie to maja w dupie,
                                bo wiedza, ze sie tych mandatow nie sciaga. kara moze byc i 3000,
                                ale masz ja w dupie, bo nie zaplacisz. gdyby jednak kara wynosila
                                np. 800 pln, ale bys wiedzial, ze zdjecie z fotoradaru/strzal z
                                szuszarki/nagranie na wideoradar = zaplacie, to bys zwolnil.

                                w tamtym roku mialem sytuacje (tu na forum opisywana), ze majac 8
                                pkt strzelil mi radar za 10 pkt. ale zdjecia nadal nie mam. to sie
                                juz przedawnilo, jak co. i na dobra sprawe powinienem miec te
                                ograniczenia w dupie, bo i tak nie przyslali (jezdze jednak zgodnie
                                z przepisami, bo sie juz 'najezdzilem'). gdybym jednak po tygodniu
                                dostal mandat i wezwanie do zaplaty, a po nie zaplaceniu sciagneli
                                mi to z wynagrodzenia, to bym wiedzial, ze mam jezdzic wolniej.
                                proste.
                                • emes-nju Re: emes nju 21.08.08, 15:29
                                  computerland1 napisał:

                                  > emes, nie nawiazywalismy do tego zabojstwa, jako zabojstwa samego w
                                  > sobie. chodzilo ogolnie o to, ze jak zabijasz, bijesz, itp, to
                                  > robisz to pod wplywem EMOCJI.

                                  Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi sie, ze za zabojstwo w afekcie raczej "czapy" sie w USA nie dostanie. Co innego za zabojstwo z premedytacja :-)

                                  > ale przepisy drogowe lamiesz z WLASNEJ WOLI.

                                  Z premedytacja :-)

                                  > gdybym jednak po tygodniu dostal mandat i wezwanie do zaplaty

                                  I tu tez lezy pies pogrzebany. Nie koniecznie w kwocie tego wezwania.

                                  A najwazniejsze jest to, zeby manadaty za przekroczenie predkosci nie dosc, ze byly sluszne (vide strasznie grozne jechanie 60-tka na 30-tce z zeszlorocznych prac remontowych), to jeszcze nieuniknione i nieprzewidywalne. Jako, ze nie da sie ustawic dzialajacych fotoradarow na kazdym zakrecie (to nie tylko kwestia kosztow - to rowniez kwestia obrobki materialu), to tylko nieoznakowane radiowozy moga pomoc - zeby nikt nie znal dnia ani godziny.

                                  Ja w kazdym razie tak to widze.
                                  • computerland1 Re: emes nju 21.08.08, 15:48
                                    emes-nju napisał:

                                    > A najwazniejsze jest to, zeby manadaty za przekroczenie predkosci
                                    nie dosc, ze
                                    > byly sluszne (vide strasznie grozne jechanie 60-tka na 30-tce z
                                    zeszlorocznych
                                    > prac remontowych), to jeszcze nieuniknione i nieprzewidywalne.

                                    dokladnie sie z Toba zgadzam. nieuniknione w sensie nieuchronnosci -
                                    o tym pisalismy z frankiem - i nieprzewidywalne. inaczej kazdy
                                    zwalnia tylko przy fotoradarach. i do tego wysokie - jak bedzie za
                                    niska kara, to ludzie beda miec to w dupie.
                                    • emes-nju Re: emes nju 21.08.08, 16:16
                                      computerland1 napisał:

                                      > i do tego wysokie - jak bedzie za niska kara, to ludzie beda miec
                                      > to w dupie.

                                      Sluchaj... Byc moze mamy zdecydowanie inna pojemnosc kieszeni (choc ja nie narzekam zanadto ;-D ), ale dla mnie nawet 200 zl wypieprzone za zbyt szybka jazde, to sporo - wole to przepic. Byc moze dlatego, ze nie zdarzylem sie przyzwyczaic do placenia mandatow :-P A jezeli mandaty bede mial czesto, to 200 zl razy iles tam, tez bedzie kwota niemala.

                                      Mandat nie musi powodowac koniecznosci zaciagania pozyczki w Providencie (rolnikowi spod Moraga bank nie pozyczy - lichwiarz i owszem) - musi byc sprawiedliwy i jak najtrudniejszy do unikniecia. Dopoki sprawe predkosci i przestrzegania przepisow waaadza pozostawi szarym skrzynkom ani o sprawiedliwosci (automat nie wie co dzieje sie na drodze i manadat moze dostac ten, kto zwiekszajac predkosc uciekal przed jadacym przepisowo socjopatycznym piratem; nie wspominajac o tym, ze waaadza nie bedzie juz dochodzic kto jechal za szybko i ukarze wlasciciela auta) ani o trudnosci unikniecia (wystarczy wdeptac heble przed skrzynka, a potem "nadgonic" jadac z predkoscia poddzwiekowa albo podpiac sie pod jakiego TIRa, ktorego kierowca dokladnie wie, w ktorej skrzynce jest aparat) mowy byc nie moze.

                                      Propozycje zwiekszenia kwot mandatow sa po protu kolejna propaganda waaadzy, ktora REALNIE nic nie robi dla poprawy bezpieczenstwa, zadowalajac sie pokazowkami! Najgorsze jest to, ze takie pokazowki trafiaja na podatny grunt... :-(
                                      • computerland1 Re: emes nju 21.08.08, 16:30
                                        emes-nju napisał:

                                        > Sluchaj... Byc moze mamy zdecydowanie inna pojemnosc kieszeni
                                        (choc ja nie narz
                                        > ekam zanadto ;-D ), ale dla mnie nawet 200 zl wypieprzone za zbyt
                                        szybka jazde,
                                        > to sporo - wole to przepic. Byc moze dlatego, ze nie zdarzylem sie
                                        przyzwyczai
                                        > c do placenia mandatow :-P A jezeli mandaty bede mial czesto, to
                                        200 zl razy il
                                        > es tam, tez bedzie kwota niemala.

                                        powiem Ci szczerze, ze piszac ostatnia wypowiedz mialem nadzieje, ze
                                        bedzie ostatnia:) ale jak widze spodobalo Ci sie pisanie:):)

                                        emes - zgadzamy sie ogolnie co do nieuchronnosci i
                                        nieprzewidywalnosci kary. ale uwazam, ze niektore wykroczenia
                                        drogowe sa po prostu zbyt nisko 'opodatkowane'. i uwierz mi - w
                                        kestii zasobnosci portfela jestem pewnie za Toba. ale lubie po
                                        prostu porzadek:)
                                        • emes-nju Na koniec :-) 21.08.08, 16:41
                                          Znaczy, ze sie zgadzamy :-)

                                          Bo ja tez uwazam, ze niektore wykroczenia powinny byc zdecydowanie drozsze niz teraz. Uwazam jednak, ze zdecydowanie drozsze powinny byc wykroczenia "ekstra" - niestety te, ktorych automat nie wylapie, bo pisze np. o wyprzedzaniu na trzeciego czy bez widcznosci.

                                          Za szybka jazda, w rozsadnych granicach (!), nie jest "ekstra"... Zamiast rujnowac jednym mandatem raz na kilka lat, lepiej kasac wieloma, trudnymi do unikniecia (a wiec czestszymi), ale mniejszymi - to da zdecydowanie lepiej do myslenia.
                                          • computerland1 Re: Amen:) (n/t) 21.08.08, 16:46

                  • simr1979 Re: emes nju 21.08.08, 09:49
                    franek-b napisał:


                    > Kolega ostatnio grzał na obwodnicy berlina, tajniacy zatrzymali
                    > jego i niemca za którym jechał - niemiec dostał 50 ojro mandatu, on 200.

                    Dobre :) Pewnie Niemiach się tłumaczył, że myślał że go jakiś dziki polski złodziej samochodów goni i dlatego tak szybko uciekał ...Kolega dostał zatem mandat za prędkość + za straszenie statecznych obywateli Bundesrepubliki ;)

                    A co do meritum - mandaty w Polsce są bardzo wysokie, w relacji do naszych zarobków (kilkakrotnie wyższe niż na Zachodzie, z wyjątkiem Skandynawii). Rezultat oczywiście żaden, bo ważna jest nie wysokość kary (w rozsądnych granicach), tylko jej nieuchronność - gdyby u nas, tak jak teraz we Francji, fotoradar wisiał na co drugim wiadukcie, zeznania w niniejszej dyskusji byłyby zupełnie inne.
                    • tiges_wiz Re: emes nju 21.08.08, 11:13
                      > > Kolega ostatnio grzał na obwodnicy berlina, tajniacy zatrzymali
                      > > jego i niemca za którym jecha

                      pewnie jeszcze doliczyli mu na agresywna jazde ... mocno to sie teraz ta tępi i
                      nawet programy na rtl-u widzialem jak lapali taka dwojke i mandat dostawa i ten
                      z przodu (za blokowanie) i ten z tylu (za agresywna jazde) mimo, ze predkosci
                      nie przekroczyli
                    • franek-b Re: emes nju 21.08.08, 11:20

                      > Dobre :) Pewnie Niemiach się tłumaczył, że myślał że go jakiś dziki polski złod
                      > ziej samochodów goni i dlatego tak szybko uciekał ...Kolega dostał zatem mandat
                      > za prędkość + za straszenie statecznych obywateli Bundesrepubliki ;)

                      Historia nie jest taka zabawana, bo spędził na poboczu ze 3h na dyskusjach z nimi, nie obyło się bez wzywania jakiegoś oberfuerera itd. Oczywiście nie popuścili i zapłacić musiał.

                      > A co do meritum - mandaty w Polsce są bardzo wysokie, w relacji do naszych zar
                      > obków (kilkakrotnie wyższe niż na Zachodzie, z wyjątkiem Skandynawii).

                      Obecny taryfikator był wprowadzony 18 października 2002 roku! Przeciętne wynagrodzenie wynosiło w 2002 roku ok 1800 zł, obecnie dobija do 3200 zł (miesięcznie). Pomijając inne aspekty wychodzi prosto, że mandaty powinny zdrożeć conajmniej o 100%.

                      Rezultat
                      > oczywiście żaden, bo ważna jest nie wysokość kary (w rozsądnych granicach), ty
                      > lko jej nieuchronność - gdyby u nas, tak jak teraz we Francji, fotoradar wisiał
                      > na co drugim wiadukcie, zeznania w niniejszej dyskusji byłyby zupełnie inne.

                      Otóż nieuchronność i wysokość kary są 2 parametrami, relacja jest odwrotnie proporcjonalna, czyli im wyższa nieuchronność to kara może być niższa, a im niższa nieuchronność to kara powinna być wyższa. (albo mandat raz na 5k km 50 zł lub raz na 10k km 100 zł - efekt ten sam). To jest jak totolotek vs loteria fantowa, w loterii fantowej możesz wygrać misia ale 1 los z 5 wygrywa, lub jak w totolotku możesz i ustrzelić 10 baniek tylko, że 1 los wygrywa na kilka milionów.
                  • crannmer Re: emes nju 21.08.08, 10:49
                    > Kolega ostatnio grzał na obwodnicy berlina, tajniacy
                    > zatrzymali jego i niemca za którym jechał - niemiec
                    > dostał 50 ojro mandatu, on 200. Czy u nas coś by taki
                    > ego przeszło? Nie wiem, raczej nie.

                    Mam wrazenie, zekolega albo sciemnia, albo nie opisal calej prawdy.
                    Za plus 21 poza terenem zabudowanym stawka wynosi 40,00 plus 23,50 oplat, jeden
                    punkt.
                    + 26 to 50,00 plus 23,50, trzy punkty
                    .
                    .
                    + 41..50 km/h to 100,00 plus 23,50, trzy punkty plus jeden miesiac pieszo
                    + 51..60 km/h to 150,00 plus 23,50, cztery punkty plus jeden miesiac pieszo

                    Wiec sadze, ze albo Niemiec nie dostal tyle, albo dostal, ale za cos innego, a
                    kolega znacznie wiecej nabroil (siedzial poprzednikowi na tylku, poganial
                    swiatlami, wyprzedzal po prawej itd.). Bo za male przekroczenie bez zakazu
                    prowadzenia nie dostaje sie 200 euro.

                    W niem. taryfikatorze praktycznie nie ma widelek uznaniowych.
                    • tiges_wiz Re: emes nju 21.08.08, 11:23
                      to mi przypomina sytuacja pana, ktory plakal, ze zostal oszukany, bo na
                      oznakowanym "zamku" nie wpuscil pani z lewej zostal uznany winnym kolizji w
                      austri ;)
                      www.oeamtc.at/netautor/pages/resshp/anwendg/1097294.html
                    • franek-b Re: emes nju 21.08.08, 11:43
                      Byłem ciekawy czy napiszesz :P

                      > Mam wrazenie, zekolega albo sciemnia, albo nie opisal calej prawdy.

                      Dla potrzeb forum dokonałem streszczenia histori, bo temat bardziej rozbudowany.

                      > Za plus 21 poza terenem zabudowanym stawka wynosi 40,00 plus 23,50 oplat, jeden
                      > punkt.
                      > + 26 to 50,00 plus 23,50, trzy punkty
                      > .
                      > .
                      > + 41..50 km/h to 100,00 plus 23,50, trzy punkty plus jeden miesiac pieszo
                      > + 51..60 km/h to 150,00 plus 23,50, cztery punkty plus jeden miesiac pieszo
                      >
                      > Wiec sadze, ze albo Niemiec nie dostal tyle, albo dostal, ale za cos innego, a
                      > kolega znacznie wiecej nabroil (siedzial poprzednikowi na tylku, poganial
                      > swiatlami, wyprzedzal po prawej itd.).

                      Przyznam się, że szczegółów nie pamiętam, ale jedno było pewne, że za to samo wykroczenie był inaczej 'wynagrodzony' niż niemiec. Zresztą takich historii, gdy niemiecka policja lubi karać polaków to w pobliżu szczecina jest baaardzo wiele, łączenie z przypadkami opisywanymi przez prasę.
                      Mój cel nie jest taki by szkalować niemiecką policję, tylko by pokazać, że świat nie jest taki idealny i w każdym państwie służby mają swoje 'brudy' za paznokciami. W NYC jest gość zwany Jimmy Justice, którego hobby to kręcenie kamerą filmów gdzie policjanci łamią prawo
                      pl.youtube.com/watch?v=jf-tcjc87hw
                      > W niem. taryfikatorze praktycznie nie ma widelek uznaniowych.

                      Tylko każdy policjant może zauważyć przewinienie lub nie lub też inaczej zaklasyfikować wykroczenie (zostałem złapany na radar, a dostałem mandat 'zaniemanie pasów'...) i to może zrobić każdy policjant niezależnie od taryfikatora.
              • emes-nju Re: emes nju 21.08.08, 11:29
                al9 napisał:

                > dziecinada te Twoje argumenty
                > mandaty są za małe, franek ma rację

                Oczywiscie mozna zrujnowac kogos za przekroczenie o 20 km/h 30-tki w szczerym polu z powodu zeszlorocznych prac na poboczu.

                Tak samo w USA mozna kogos zabic za zabicie innego czlowieka.

                A jednak przekraczamy i zabijamy (jako spoleczenstwa).

                WYLACZNIE natychmiastowa i nieuchronna sankcja MOZE (nie musi, ale tylko to moze dac efekty - na pewno nie fotoradary i wasaci stroze prawa w krzakach) zalatwic sprawe. Czyli WYLACZNIE liczne nieoznakowane radiowozy, zeby nikt nie znal dnia ani godziny. Bo jezeli ryzyko zaplacenia mandatu jest ZADNE (a jest), to i 1 000 000 za 1 km/h przekroczenia nie zmieni sytuacji.

                PS Dla zdecydowanej wiekszosci Polakow 500 czy 1000 zl mandatu, to majatek (a jak wprowadzano 500 zl, to byl to jeszcze wiekszy majatek, bo srednia krajowa nie przekraczala chyba 1500 zl brutto). I co? Czy dalo to jakies efekty? Czy Polacy przerazeni wizja rujnujacego mandatu zwolnili? Czy sluszna droga jest potegowanie od lat nieskutecznych dzialan? Bo ze sa nieskuteczne, to chyba widac...
    • iberia.pl faktycznie ich pogięło, n/t 20.08.08, 20:33

      • wiktor_l ale o co ta dyskusja? 21.08.08, 11:49
        Przeciez wystarczy bat na dach, radyjko i w Polske, czyz nie...?
        • franek-b Re: ale o co ta dyskusja? 21.08.08, 12:22
          > Przeciez wystarczy bat na dach, radyjko i w Polske, czyz nie...?

          Podpuszczamy :-PPPP co?
    • 1realista zdecydowanie za mało 24.08.08, 21:46
      bo:
      1. gownażeria ktora wyciagnie szmelvagena ze złomowiska po jednym solidnym mandacie bedzie przez najblizsze dwa lata zapierdalać z buta.
      2. biznesmeny ktorym zdaje sie że ph da rade obskoczyc 80 punktow dziennie wyjdzie ze bedą musieli zmienić biznesplan bo nie bedą mieli ludzi do pracy. Poprawi sie bezpieczenstwo lokalne.
      3. sportowcy co lubia depnąc bo przecież kubica to cieniak ktory im nie podskoczy przekalkuuja czy faktycznie nie lepiej wyskoczyc na jakiś tor do sasiedniego kraju
      4. pan prezes/derektor czy inny smieć w sluzbowej limuzynie bedzie sprowadzony do poziomu w którym bedzie tak samo przestrzegał prawa jak dziadek pracujacy u niego na portierni.
      5. nagle sie okaze ze transport da sie w pl przeprowadzic jednak w cywilizownych warunkach i za godziwym wynagrodzeniem a nie jak obecnie grosze za km.
      6. motoposiadaczom jednak bardziej sie przekalkuluje ze warto wydac kase na sprzęt niz na mandaty.
      itd.
      wreszcie normalny czlowiek szanujacy innych i przestrzegający prawa nie bedzie frajerem. a i kultura bedzie wieksza na drodze.
      Obecne mandaty sa za małe. antyradar i cb i sie grzeje na maxa od fotoradaru do kolejnego.mnie najbardziej smieszy jak ludzie jadacy bryka za 60tys. płaczą policjantom że te 500 zl mandatu za 160km/h to strasznie wysoka kara.mandat jest traktowany jako rodzaj pecha. A jak zaplaci te 30 tys. a po rajdzie przez pół polski i z powrotem przyjdzie mandatu na pół miliona to gwarantuje ze pomysli jak tu przestrzegac prawa.
      • wiktor_l Re: zdecydowanie za mało 24.08.08, 22:23
        1realista napisał:
        antyradar i cb i sie grzeje na maxa od fotoradaru do
        > kolejnego.



        No wlasnei o tym pisze, nie prowokujac zbytnio. Po ch...ja sie spieracie czy
        wysoki mandat czy nie, skoro w tym kraju dzicz jest w stanie przejechac
        kilkukrotnie jego terytorium na bani, kradzionym samochodem - dzieki legalnym
        poradom KOLEGOW NA RADYJKU?
      • emes-nju Fantasta... Szczegolnie w pkt 5 n/t 25.08.08, 10:53


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka