franek-b 08.10.08, 23:16 www.tinyurl.pl?8TlNPbai Możecie mówić co chcecie, ale facet ma jaja. W końcu ktoś powiedzial to o czym mysli 60% polaków. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mrzagi01 Re: Palikot 09.10.08, 08:02 a ja słyszałem, ze amerykanie przemyśliwują żeby najnowszy , będący w budowie lotniskowiec który miał się nazywać USS Gerald R. Ford, przemianować na USS Michał Listkiewicz, dla lepszego zaakcentowania niezatapialności nowego okrętu. Odpowiedz Link
sven_b Re: Palikot 09.10.08, 09:21 Janusz Palikot użycza głosu w bajce Pogromcy Smoków. Dubbinguje obłąkanego rycerza i robi to rewelacyjnie. Szczególnie gdy rycerz wybucha histerycznym śmiechem. Mówie Wam, Janusz miażdży:) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Palikot 09.10.08, 13:32 Wszystko fajnie. Tylko ja bym chciał, żeby się znalazł wreszcie ktoś, kto nie tylko gada... Odpowiedz Link
simr1979 Re: Palikot 09.10.08, 14:52 franek-b napisał: > www.tinyurl.pl?8TlNPbai > Możecie mówić co chcecie, ale facet ma jaja. _____________________ IMO nie tyle jaja (choć może i te ma) ile własne, bezpartyjne pieniądze. Odpowiedz Link
ernest_linnhoff Re: Palikot 09.10.08, 20:52 franek-b napisał: > Możecie mówić co chcecie, ale facet ma jaja. Franku, jak Ciebie lubię i szanuję, tak napiszę że Palikot może i ma jaja, ale ich nie wykorzystuje. W skrócie: jestem beneficjentem polskiego absurdalnego systemu przyznawania wsparcia przez róznego rodzaju środki takie i owakie. Przez x czasu nie zrobiono nic. NIC by wesprzec MSP (male/srednie przedsiebiorstwa) w temacie by usunac urzednicze absurdy. I z pelna odpowiedzialnoscia popre zdanie pewnego wlasciciela MSP: "ten kolo oprócz bicia piany nie zrobił nic, weź mi nic qr.. o nim nie mów..." ;-) Odpowiedz Link
franek-b Re: Palikot 09.10.08, 22:07 > Franku, jak Ciebie lubię i szanuję, tak napiszę że Palikot może i ma jaja, ale > ich nie wykorzystuje. Jak to miło coś takiego przeczytać:-) a co do drugiej części... nie do końca się zgodzę W skrócie: jestem beneficjentem polskiego absurdalnego sy > stemu przyznawania wsparcia przez róznego rodzaju środki takie i owakie. Przez > x czasu nie zrobiono nic. NIC by wesprzec MSP (male/srednie przedsiebiorstwa) w > temacie by usunac urzednicze absurdy. I z pelna odpowiedzialnoscia popre zdani > e pewnego wlasciciela MSP: "ten kolo oprócz bicia piany nie zrobił nic, weź mi > nic qr.. o nim nie mów..." ;-) Jestem właścicielem/współwłaścicielem MSP i doskonale wiem z czym to się je. Jestem wściekły na to co się dzieje w urzędach, jestem wściekły na brak zmian, ostatnio w jednej z moich firm ZUS 2 dni PPRZESŁUCHIWAŁ pracowników ponieważ jeden z pracowników po 2 tygodniach pracy 'śmiał' pójść na zwolenienie na parę miesięcy (miał operację, hospitalizacja itd). I tutaj pojawia się ale... ale - ponieważ rozumiem, że działanie na pozomie sejmowym/rządowym to nie jest to działanie samotne, trzeba przekonać ileś tam osób itd. A co ważniejsze, należy pamiętać, że poseł to taki wyjątkowy urzędnik, który wdraza zmiany dzięki innym urzędnikom. Nie jest to proste. Praca organiczna jest niewdzięczna, niewidowiskowa, nie przynosząca efekty nie od razu. Chińczycy zdaje się mawiali, żeby przejść długą drogę trzeba postawić pierwszy krok... Dla mnie Palikot jest tym pierwszym krokiem, w końcu ktoś mówi o tym, że trzeba walczyć patologiami (które dla urzędasów są normą), coś tam powoli w świadomości nas wszystkich się zmienia, może jedna osoba (urzędnik) się zastanowi. A osobna kwestia to postawa Palikowa w sferze czysto politycznej - takiej jak to co powiedział o prezydencie. Uważam, że nikogo nie obraził (nawet prezydenta)... Polska to wciąż przaśno-buraczany kraj, gdzie pokazanie publicznie dildo uważane jest za wielką prowokację i powiedzienie głośno i publicznie penis jest uznawane za niewiarygodną odwagę i przekroczeni iluś tam barier obyczajowych (a najczęściej o tym krzyczą wszyscy świętojebliwi działacze katoliccy, którzy biją swoje dzieci i często żony). Palikot się odwołuje często do Gombrowicza i jak czytam/słucham komentarze dotyczące tego co mowił to jakbym czytał cytaty z tychże dzieł. Odpowiedz Link
sven_b Re: Palikot 09.10.08, 22:18 > ... Polska to wciąż przaśno-buraczany kraj, gdzie pokazanie publicznie dildo u > ważane jest za wielką prowokację Także przez licznych jest też uznawane jako wyrafinowane poczucie humoru:) Odpowiedz Link
franek-b Re: Palikot 09.10.08, 22:26 > > ... Polska to wciąż przaśno-buraczany kraj, gdzie pokazanie publicznie di > ldo u > > ważane jest za wielką prowokację > > Także przez licznych jest też uznawane jako wyrafinowane poczucie humoru:) Jak dobrze pamiętam, to pokazanie dildo przez Palikota nie miało kontekstu dowcipnego ani nawet ironicznego. Odpowiedz Link
sven_b Re: Palikot 09.10.08, 22:38 Tak wiem. Nawiązuje do kilku wesel na którym byłem i tego tam co ubawiło gawiedź. Masakra. Odpowiedz Link
franek-b Re: Palikot 09.10.08, 23:42 > Tak wiem. Nawiązuje do kilku wesel na którym byłem i tego tam co ubawiło > gawiedź. Masakra. No to piszemy o tych samych osobach:-) to jest taki dualizm moralny - w oficjalnej sytuacji będzie oburzenie i krytyka, w sytuacji prywatnej będzie chichot czy też rechot, który ma ukryć zażenowanie i wstyd zwiazany z tym przedmiotem codziennego użytku Odpowiedz Link
ernest_linnhoff Re: Palikot 10.10.08, 18:29 Ja inaczej postrzegam sprawe. Nie wnikam w to co gada taki czy owaki "trybun". Niech robi to glosno, po cichu, jak chce, byleby dzialal. Samo gadanie to troche malo. Uwazam, ze jezeli startuje sie do jakiegos tematu nalezy miec jakis pomysl, jakas wizje. Mam dosc politycznego pierd..nia. Zreszta nie wiem z jakich pobudek dziala Palikot, ale nie sadze, by byly to jakies "pro publico bono". Raczej na zasadzie "teraz jestem szesciocyfrowy, a chce byc osmiocyfrowy, dlatego musze wejsc w polityke". I pelny szacun, niech sie stanie osmiocyfrowy, ale w zamian za obietnicami niech idą czyny. W innym przypadku jest to robienie cholewy z gęby. W tym kraju poslem zostal kiedys jakis cudak z programu Big Brother czy jak go tam zwał. I w jakims wywiadzie przeczytalem slowa goscia: "w tej kadencji chce sie nauczyc bycia poslem" :D To taki skrajny negatywny przyklad. Chcialbym, aby role poslow odgrywaly osoby ktore wiedza, co jest zle, co nalezy zmienic i jak to zmienic. Ile czasu potrzeba by zmienic ustawe X? Kadencji? Dwoch? Rownie dobrze kazdy moze powiedziec: to i to zrobie jak bede na emeryturze, nie zdajac sobie sprawy, ze temat juz wtedy moze nie istniec, bo i gosc nie bedzie na tym swiecie. PiS, PO i wszystkie te partie... Szkoda slow. Ile trzeba by zmienic mentalnosc obywateli tego kraju i wyksztalcic postawe obywatelskiego spoleczenstwa. I don't know.... I zeby nie bylo, ze narzekam, to dodam ze przy tym wszystkim czym sie zajmuje nigdzie nie mialbym takich mozliwosci jak w Polsce. To kraj potencjalnych duzych mozliwosci i szans. I w mojej ocenie, to teraz nadchodzi czas, by ruszyla husaria spod Kircholmu...:-) Odpowiedz Link
franek-b Re: Palikot 14.10.08, 13:00 > Ja inaczej postrzegam sprawe. Nie wnikam w to co gada taki czy owaki "trybun". > Niech robi to glosno, po cichu, jak chce, byleby dzialal. Samo gadanie to troch > e malo. Uwazam, ze jezeli startuje sie do jakiegos tematu nalezy miec jakis pom > ysl, jakas wizje. Mam dosc politycznego pierd..nia. Ja również, co nie zmienia mojego postrzegania tematu. Niestety z mojego doświadczenia wynika, że 90% ludzików nie chce zmian a co dopiero walka z betonem urzędniczym! Zreszta nie wiem z jakich p > obudek dziala Palikot, ale nie sadze, by byly to jakies "pro publico bono". Rac > zej na zasadzie "teraz jestem szesciocyfrowy, a chce byc osmiocyfrowy, dlatego > musze wejsc w polityke". I pelny szacun, niech sie stanie osmiocyfrowy, ale w z > amian za obietnicami niech idą czyny. W innym przypadku jest to robienie cholew > y z gęby. Akurat uwarzam, że facet to robi pro publico bono jak to ładnie napisałeś. Wiem, może jestem naiwny, ale widzę w nim pewien stopień zakręcenia, dzięki któremu wierzę, że po prostu stwierdził, ze warto coś zrobić dla innych w życiu. Nie rozumiem, dlaczego mu to odbierasz? > W tym kraju poslem zostal kiedys jakis cudak z programu Big Brother czy jak go > tam zwał. I w jakims wywiadzie przeczytalem slowa goscia: "w tej kadencji chce > sie nauczyc bycia poslem" :D To taki skrajny negatywny przyklad. Pamiętam... z SLD. Chcialbym, aby > role poslow odgrywaly osoby ktore wiedza, co jest zle, co nalezy zmienic i jak > to zmienic. Ile czasu potrzeba by zmienic ustawe X? Kadencji? Dwoch? Rownie do > brze kazdy moze powiedziec: to i to zrobie jak bede na emeryturze, nie zdajac s > obie sprawy, ze temat juz wtedy moze nie istniec, bo i gosc nie bedzie na tym s > wiecie. > PiS, PO i wszystkie te partie... Szkoda slow. Szkoda. Ja jednak wierzę tak samo jak w wolny rynek tak i w demokrację, która jak widać po ostatnich wyborach coraz bardziej się profesjonalizuje i wszystkie cudaki typu LPR i Samoobrona poszły do lamusa. Na wszystko trzeba czasu. > Ile trzeba by zmienic mentalnosc obywateli tego kraju i wyksztalcic postawe oby > watelskiego spoleczenstwa. I don't know.... W psychologi uważa się, że jak coś robiłeś przez X lat, to przez X lat musisz się oduczać. Więc ja stawiam na ok. 50 lat... > I zeby nie bylo, ze narzekam, to dodam ze przy tym wszystkim czym sie zajmuje n > igdzie nie mialbym takich mozliwosci jak w Polsce. To kraj potencjalnych duzych > mozliwosci i szans. I w mojej ocenie, to teraz nadchodzi czas, by ruszyla husa > ria spod Kircholmu...:-) Też tak uważam :-))) Odpowiedz Link
niknejm Re: Palikot 10.10.08, 16:42 W kontekście prezydenta miał (niestety) rację. Zwłaszcza po obecnej walce naszego prezia, żeby wbrew wszystkim jechać na spotkanie do Brukseli. Gość przypomina małego chłopczyka krzyczącego "Mamooo.... A oni nie chcą się ze mną bawiiiiić! Uuuuu!". Żenua. Pzdr Niknejm Odpowiedz Link
franek-b Re: Palikot 14.10.08, 12:30 > W kontekście prezydenta miał (niestety) rację. Czasami trzeba pieprzyć poprawność polityczną... > Zwłaszcza po obecnej walce naszego prezia, żeby wbrew wszystkim > jechać na spotkanie do Brukseli. Gość przypomina małego chłopczyka > krzyczącego "Mamooo.... A oni nie chcą się ze mną bawiiiiić! Uuuuu!". > Żenua. Zgadzam się, miałem nawet sporo ale to Tuska w zwiazku z tą sprawą, ale przekonał mnie swoim opisem sytuacji. Jakoś nie przekonuje mnie ten mały buc, udający męża stanu, który coś negocjuje a potem sam tego nie podpisuje... ŻENUA Odpowiedz Link