Dodaj do ulubionych

Cierpliwość się kończy

30.10.08, 16:19
Dziś na przeglądzie toyoty avensis, którą zakupiłem 1,5 roku temu do firmy,
zakwalifikowano do natychmiastowej wymiany koło dwumasowe.
Ponadto, stwierdzono przedwczesne zużycia zawieszenia z tyłu, co przełożyło
się na zniszczenie opon.
Oczywiscie, samochód ma 110 tys przebiegu, więc juz po gwarancji

Koniec kurwa, nawet na landcuisera juz zle patrzę.

Toyota to gorsze gowno niz opel signum. Nie dajcie się nabierać na pierdolenie
o niezawodnosci, rankingi, sraty graty.
Samochod za sporo ponad 100 tys pln robi wiecej problemow niz 4 letnie mondeo
z przebiegiem 270 tys km.

Od dzis kupuję tylko audi albo forda. Nikt mnie nie przekona ze czarne jest
czarne....
Obserwuj wątek
    • sven_b Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 16:29
      Ja pierdziele, Ty Stary naprawdę masz pod góre z tym autem. Można się
      zdewastowac psychicznie od samego czytania. Koło 2masowe to nie jakis tam pierd.
      Wydawałoby się że takie rzeczy nie lecą po 150.
      • emes-nju Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 17:26
        sven_b napisał:

        > Ja pierdziele, Ty Stary naprawdę masz pod góre z tym autem.

        A jak ja napisalem, ze Alfa sie spsula, to czytalem "a nie mowilem?" ;-)

        Wedlug slow mojego mechanika praktycznie wszystkie wspolczesne samochody sa bardzo zawodne. I to nie w duperelach - jak cos pada, to mozna za cene naprawy kupic sprawne auto... Naprawde wypada wspolczuc, co niniejszym czynie.
        • sven_b Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 17:57
          > A jak ja napisalem, ze Alfa sie spsula, to czytalem "a nie mowilem?" ;-)
          No tak, ale jak widze w TV pana Roberta Mularczyka z Toyota Motor Poland,
          opowiadającego banialuki o niezawodności zdaniami z na stałe zaszytymi zwrotami
          'niezawodność', 'innowacja', 'wiodący' a potem czytam kwartalny raport Wiktora
          to sie lekko irytuję. Notabene, pan Robert był wcześniej naczelnym Auto-Moto
          więc jego wiedza o Toyocie może być mocno zasnuta wspólnym wyjazdowym
          sponsoringiem. Dla mnie ta marka nie przedstawia większej wartości ze wzgl. na
          chodakowe wzornictwo:)
        • tomek854 Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 21:07
          >
          > Wedlug slow mojego mechanika praktycznie wszystkie wspolczesne samochody sa bar
          > dzo zawodne

          Dlatego właśnie ja się będę trzymał mojego starego nissana ile wlezie!
    • plawski Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 17:37
      współczuję...
      Sam też mam coraz większą ochotę na audi. Zaraz lecę w totka zagrać. Choć S80
      też kusi... takie 2-3 letnie...
    • lexus400 Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 17:59
      Poważna sprawa:(( jak mi się Lexus sfajczył to stwierdziłem, że wszystko od
      Toyoty to gówno.
      • wiktor_l Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 18:23
        Dzięki za kondolencje. Napisałem ten post celem upuszczenia emocji - o naprawę
        nie martwię się zbytnio, bo akurat ten samochód, oprócz zwykłego leasingu, ma
        umowę serwisową - czyli tzn wynajem długoterminowy.
        Wprawdzie dzis odmowili tej naprawy, twierdząc ze poki jedzie jest ok, ale mam
        na nich większy wpływ - zaraz kupuję większą ilość i wydaje im się że u nich,
        więc pewnie ją naprawią

        Co do audi - nie jest idealnie:)
        Nie wiem jak w a6 przestawić zegar na nowy czas:( nie chce mi sie szukać w
        instrukcji, bo założyłem się że cale MMI opanuje bez czytania, czego niemalże
        dokonałem.

        Franek, jak to się robi?:)
        • wiktor_l Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 18:36
          Nalezy sie tez kilka ciepłych słów o serwisach toyoty.
          Otóż moi drodzy, co serwis to inne diagnozy i naprawy.
          Najgorzej wypadają generalnei serwisy w Poznaniu - po prostu oszukują, nie
          wykonując zwykłych czynności serwisowych jak czyszczenie klimy czy wymiana
          filtra kabinowego. 3 krotnie kasowali błąd, zamiast wymienić EGR.
          Trochę lepiej Warszawa - najsolidniej u Chodzenia - EGR wymieniali 2 razy na
          gwarancji, bez dyskusji.
          Najlepiej Wrocław - to oni zdiagnozowali większość usterek - również to koło
          dwumasowe i zawiechę. Inni twierdzili że np drgania samochodu niczym w ursusie
          C360 to Ten Typ Tak Ma.

          Generalnie samochód w lutym bedzie do kupienia - są chętni? Cudowny Ave d4d
          kombi, ciemnoszary metalik z quasi-ksenonami. Z historii napraw krótki wyciąg z
          niecalych 2 lat i 110 tys przebiegu
          - 3 razy laweta na trasie
          - 5 razy wgrywany soft sterujacy silnikiem
          - 2 razy zmieniony EGR
          - zmieniona turbina
          - zmieniona sprężarka klimy
          - koło dwumasowe do wymiany
          - zawiecha z tyłu do zrobienia, nie wiem dokładnie co, ale geometria jest
          nieprzyzwoita, wozi go strasznei w koleinach
          - gałka zmiany biegów wygląda jak w starym żuku - poobcierana, przetarty
          mieszek!! (nie wiem z czego to gowno jest zrobione)
          - radio działa fatalnie, nienaprawialne - co chwile gubi stacje - antena
          wbudowana w prawą tylną szybę jest popierdolona

          Tyle pamiętam, choć na pewno bylo cos jeszcze.
          • wujaszek_joe Re: Cierpliwość się kończy 30.10.08, 23:41
            zabawne że o większości z tych cudów Carina nawet nie wiedziała że ich nie ma.
            A praca konstruktorów polega chyba już głównie na szukaniu oszczędności
          • plawski Re: Cierpliwość się kończy 31.10.08, 09:32
            Przepraszam za język, ale ja pierdolę.........
            Tak się składa, że mam od jakiegoś czasu do czynienia z samochodami testowymi i
            co z tego, jeśli mają przejechane od 2.000 km do góra 40.000km (na "prasówkę" to
            bardzo dużo). Nawet jeśli byłbym zachwycony którymś z aut, to i tak nie wiadomo
            jak będzie się zachowywało za 100.000 km..... paranoja...

            Dlatego m.in decydując się na C5 wiedziałem, że tylko nowe. Trafić C5 z taką
            przeszłością, jak Twoja Toyka.............
            dopowiedzcie sobie sami.... to nie jest auto, które każdy warsztat naprawia....

            Pozdro.
          • emes-nju Re: Cierpliwość się kończy 31.10.08, 09:45
            wiktor_l napisał:

            > Najgorzej wypadają generalnei serwisy w Poznaniu - po prostu
            > oszukują

            Wszystkie oszukuja!

            W Escorcie nie wymieniali oleju. Jak pozegnalem sie z ASO po ktorej bardzo bolesnej wpadce (wymienili cale przednie zawieszenie, a wymienic trzeba bylo klocki i tarcze, bo byly tak zuzyte, ze klocki wysuwaly sie z zacisku i napierd... - auto dwa tygodnie wczesniej wyjechalo z przegladu!), to sie zalamalem zlewajac smole, ktora kiedys byla olejem. Brak filtra przeciwpylkowego (jak z tego powodu zatarla sie dmuchawa, to to odkrylem), to pikus :-P

            Alfowy silnik po przebiegu ok. 180 tys. mial zniszczone walki rozrzadu i panewki korbowe - w misce olejowej poltora cm czarnego szlamu, ktory dosc skutecznie pozatykal niektore drobniejsze kanaly olejowe. Mechanik twierdzi, ze chyba wiele razy ktos "zapomnial" zmienic olej (w tak wysilonym silniku, to zbrodnia). Klopot w tym, ze mam cala sterte faktur z ASO, bo moj poprzednik nawet zarowki w ASO wymienial...
            • plawski BTW jeśli ktoś chce poczytać moje wypociny na 31.10.08, 09:54
              temat aut, zobaczyć foty i w niektórych wypadkach krótkie filmy to:
              Dodge Caliber SRT4
              VWTiguan
              Volvo S60
              Są i inne, jak ktoś chce to znajdzie.
              Pozdrawiam.
              • tomaszek874 Re: BTW jeśli ktoś chce poczytać moje wypociny na 31.10.08, 10:55

                "Silnik testowanego auta ma pojemność 2,4 litra sześciennego"

                Plawski, litości ;-D
                • plawski Re: BTW jeśli ktoś chce poczytać moje wypociny na 31.10.08, 11:13
                  tomaszek874 napisał:

                  >
                  > "Silnik testowanego auta ma pojemność 2,4 litra sześciennego"
                  >
                  > Plawski, litości ;-D

                  Fuck, dawno to mieli poprawić, dzięki.....
                  >
                  >
              • cracovian Dzieki za linki! 31.10.08, 14:25
                Bardzo mi sie podobal ten o Dodge (bo na razie jako jedyny
                przeczytalem :-) )

                Jestem bardzo wyczulony na punkcie "amerykanskich" samochodow, wiec
                kiedy widze polskie wzmianki o hamburgerach, prostych drogach,
                tlustych dupach, plastikach, itd. (zawsze tego jest kupa) to mi sie
                niedobrze robi.

                Nie jestem jakims wielkim fanem Dodge'a (wole amerykanskie Toyoty
                np.), ale ten woz jest ciekawy i na pewno do jezdzenia i ciesze sie,
                ze go tak oceniles.

                Pozdrawiam.
                • plawski Re: Dzieki za linki! 31.10.08, 14:34
                  Dzięki, jeśli jesteś fanem takich aut, to kolega 300C SRT testował....
                  www.autogaleria.pl/auto_test/test.php?id=210
                  • cracovian Re: Dzieki za linki! 31.10.08, 20:07
                    300C SRT to zupelnie inna klasa i bym z checia jednego dziabnal poki
                    jeszcze sa.

                    W naszym lokalnym carmaxie dwie nowki stoja za $39K i nikt ich od
                    dawna nie chce. Patrze i mysle, ze jak do z $30K przed swietami
                    spadna to sobie wezme:

                    tinyurl.com/5g3lc4
                    Carny czy czerwony?
          • frax1 Re: Cierpliwość się kończy 31.10.08, 14:39
            Tak jak już mówiłem... toyota z jakością to ma niewiele wspólnego.
            Kiedy pracowałem w rent a carze to nasza flota miała praktycznie cały przekrój
            rynku.. i najgorsze były nissany i toyoty. Mówię tu o nowych lub prawie nowych
            autach. Np. notoryczne usterki elektryczne w ave, odpadające uszczelki i
            stukające przeguby w corolli, mmt w yarisach, sprzegła w almerach, ogólne
            rozdygotanie wnętrza i zawieszenia w nowych almerach i primerach. Kiedyś
            pamiętam wydałem klientowi auto o 23 chyba, idę na parking w celu podróży do
            domu...patrze a on wraca, primera nówka sztuka - z 3 tyś przebiegu. Mówi że mu
            się ładownie świeci. Patrzę, a tam po pasku klinowym ani śladu. Miał szczęście
            że miałem inne auto i że zdążył wrócić zanim aku się wyczerpał. Albo list od
            toyoty że proszą o pilnowanie wymian oleju bo vvti się zacierają...bez
            komentarza. A.. oczywiście było wspomniane że to przez troskę o jakość i
            klienta. Toyoty były dobre ale do jakiegoś 2001 roku. Potem to już dno...
            Wiadomo, auta się psują, ale jak w międzyczasie dostarczają dużo radości jak np.
            alfa to można im to wybaczyć, ale toyota w modelach popularnych nie wyróżnia się
            kompletnie niczym.
            Pozdrawiam
            • sven_b Re: Cierpliwość się kończy 01.11.08, 10:26
              > i najgorsze były nissany i toyoty.

              A co było po drugiej stronie przekroju?
              • frax1 Re: Cierpliwość się kończy 01.11.08, 20:01
                Focusy raczej były bezproblemowe, mówię tu o FII. Mazd, Hond i Opli nie było
                zbyt dużo, ale nie pamiętam by kiedykolwiek się to popsuło. Tzn. w Zafirze raz
                się zdarzyło że "znikło" sprzęgło. Kia też się nie psuła.
                Pozdrawiam
    • iberia.pl co do nowych Mondeo bylabym ostrożna... 31.10.08, 21:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=85935261&a=85935261
      • krakus.b6 PassatB6- wieczny pacjent ASO!!! 31.10.08, 22:11

        Polecam lekturę przedostatniego Auto Śmiecia.
        Jest tam test Passata B6 z 2.0 TDI na dystansie 100 tys.km.
        Włos mi się na głowie stawia na baczność i ciarki po plecach chodzą,
        na myśl o tym że mój Pasek może też być wiecznym pacjentem ASO.
        Na razie jeździ bez zarzutu,ale kto wie czy wszechobecna elektronika
        nie zacznie płatać figli.
        Z drugiej strony pocieszający jest fakt,że zabezpieczenie
        antykorozyjne Passata jest na najwyższym poziomie,więc przynajmniej
        nie powinienem za kilka lat mieć problemów z nadwoziem.:)
        • sven_b Re: PassatB6- wieczny pacjent ASO!!! 01.11.08, 10:28
          > Z drugiej strony pocieszający jest fakt,że zabezpieczenie
          > antykorozyjne Passata jest na najwyższym poziomie

          Paradoks polega na tym że niewiele to zmienia, bo auta i tak masz juz po uszy:)
          • wiktor_l Re: PassatB6- wieczny pacjent ASO!!! 02.11.08, 12:32
            Nie wiem, nie czytam AŚ.
            Kilka poznanskich firm, wspolpracujacych z moja, ma passki jako flote - brak
            wiekszych narzekan.
            Wprawdzie mondki, ktore uzytkuje duza fabryka gum, sa duzo lepsze (a propos tego
            ostrzezenia nt forda).

            Natomiast ogladalem wlasnie TVN Turbo, gdzie koles walczy z Lexusem IS 220 i
            kolem dwumasowym. Przypomnialo mi to, ze rok temu mialem okazje pokonac za
            kierownica trase Poznan- Luksemburg wioząc nowego Lexa. Mialem dokladnie te same
            spostrzezenia, ale auto nie moje wiec zostawilem to szczesliwej wlascicielce,
            myslac ze TTTM - co okazalo sie smutna prawda.
            Trudno, dla mnie w sumie interesujaca bylo tylko nowa LC V8 - ale musze znalezc
            alternatywe, bo nie kupie szybko nic z tego koncernu, ktory jest tylko
            plastikowym wytworem marketingowym.
    • crannmer A jednak czarne jest czarne 02.11.08, 12:55
      wiktor_l napisał:

      > Nikt mnie nie przekona ze czarne jest
      > czarne....

      Nikogo nie mam zamiaru przekonywac, podam jednak doswiadzczenia wlasne i
      wewnatrzrodznne z probka trzech egzemplazy:

      1. Carina E 1,6. Sprzedana piecioletnia z przebiegiem stukilkudziesiecu tysiecy.
      Naprawy: regenerowana przekladnia kierownicza. I tyle.

      2. Ave I 1,8 5d 2002. Sprzedany na poczatku jesieni br. przy stanie
      stukilkudziesieciu tysiecy. Kilka drobnych rzeczy na gwarancji. Brak znaczacych
      napraw platnych. W wieku lat szesc i przy ponad stu tysiacach wymiana bloku
      silnika za friko (akcja serwisowa).

      3. Ave I 1,8 kombi 2002. Dotychczas sto szesdziesiat i kilka tysiecy. Napraw
      gwarancyjnych zero. Platna wymiana tarcz z tylu przy malym przebiegu. W wieku
      lat szesc i przy ponad stu czterdziestu tysiacach wymiana bloku silnika za friko
      (akcja serwisowa). Przy troszke ponad stu tysiacach musialem wymienic pierwsza
      zarowke H7 :-)

      Na razie nie widze przeciwwskazan, coby nastepny samochod tez byl ze znaczkiem
      Toyoty. Zeby tylko byl troche cichszy ponad 100 km/h :-/
      • wiktor_l Re: A jednak..biale 02.11.08, 13:25
        Zobacz, piszesz ze np blok silnika na gwarancji - to wg Ciebie normalne? dodaj
        do tego fakt, ze teraz serwisy (w Polsce), traktuja klienta z buta - i nie
        wymieniaja "na gwarancji" wiekszosci rzeczy.

        Sam mam landcruisera 80 z 1997 roku, ktorym bezproblemowo, w miare, zrobilem
        trase Poznan-Erewan-Poznan.

        Ale nowe toyoty, lexusy - oprocz tego ze sa brzydnie, tanio zrobione i
        niedopracowane, nie nadaja sie do "normalnej" eksploatacji - 60-80 tys rocznie -
        bo są zrobione z gównolitu, za to otoczone marketingiem do bolu, niczym skoda.

        Sredniej jakosci prosty samochod niemiecki znosi to bez problemu. byle nie
        opel:) - probka to 12 fordow, 3 VW i 2 audi.
        • crannmer Re: A jednak..biale 02.11.08, 15:30
          wiktor_l napisał:

          > Zobacz, piszesz ze np blok silnika na gwarancji -
          > to wg Ciebie normalne?

          Wymiana na rekojmie bloku silnika w wieloletnim samochodzie z dawno skonczona
          gwarancja i ponad 100 000 km na liczniku tylko dlatego, ze bierze 0,3 (slownie:
          zero i trzy dziesiate) litra oleju na 1000 km nie jest normalne.

          Gdybym z czyms takim poszedl do handlarza VW, Audi czy Forda, to zabili by mnie
          smiechem. I zrzucili ze schodow za robienie sobje jaj.

          > teraz serwisy (w Polsce), traktuja klienta z buta - i nie
          > wymieniaja "na gwarancji" wiekszosci rzeczy.

          To nie jest problem jakosci produkowanych samochodow. Ale klientow, co na takie
          praktyki pozwalaja.

          > Sam mam landcruisera 80 z 1997 roku, ktorym bezproblemowo, w miare, zrobilem
          > trase Poznan-Erewan-Poznan.
          >
          > Ale nowe toyoty, lexusy - oprocz tego ze sa brzydnie,
          > tanio zrobione i niedopracowane, nie nadaja sie
          > do "normalnej" eksploatacji - 60-80 tys rocznie
          > -
          > bo są zrobione z gównolitu, za to otoczone marketingiem do bolu, niczym skoda.

          Jak to modnie i weslolo psioczyc z zasady na Toyote i Skode :-)
          • wiktor_l Re: A jednak..biale 02.11.08, 20:57
            crannmer napisał:


            > Jak to modnie i weslolo psioczyc z zasady na Toyote i Skode :-)
            >

            Nie wiem czy modnie, ale niezbyt wesolo - bo z wlasnego doswiadczenia, jakbys
            nie zauwazyl. Wydalem na ten samochod sporo ponad 100 tys - i to najgorszy zakup
            motoryzacyjny odkad mam tę firmę, a mialem kilkadziesiąt samochodów. Tyle, EOT.
    • cracovian Wkadasz Lexusa w to samo? 02.11.08, 22:29
      Nie wiem gdzie o niskiej jakosci we wzglednie nowym Lexusie
      slyszales... Podobnie z innymi japonskimi i nawet tymi w USA
      robionymi Toyotami. Nadal sa na topie pod praktycznie kazdym
      wzgledem. Prius, Camry, Sienna, 4Runner, FJ Cruiser to statystycznie
      najmniej zawodne maszyny. Jedyny problem tutejsza Toyota ma z
      pickupami. Porownujac Audi i Benza to byli i nadal sa daleko w tyle.

      W Europie jest pewnie inaczej (szczegolnie patrzac na lokalna
      produkcje i sie nie dziwie), ale nie wkladaj wszystkiego do tego
      samego worka, szczegolnie Lexusa.
      • wiktor_l Re: Wkadasz Lexusa w to samo? 02.11.08, 23:11
        cracovian napisał:

        > Nie wiem gdzie o niskiej jakosci we wzglednie nowym Lexusie
        > slyszales... Podobnie z innymi japonskimi i nawet tymi w USA
        > robionymi Toyotami. Nadal sa na topie pod praktycznie kazdym
        > wzgledem. Prius, Camry, Sienna, 4Runner, FJ Cruiser to statystycznie
        > najmniej zawodne maszyny.

        Nie slyszalem, ale doswiadczylem. Przestancie z tym pojeciem "statystycznie", bo
        poruszamy sie juz w ppm!

        A lexus - ok, tylko pisze o takim ktorego u Was nie doswiadczysz - IS 220d,
        ktory mial pogonic kota bmw 3, audi a4 i mercowi C. Oczywiscie nic z tego nie
        wyszlo - a jedynie problemy z ww kolem dwumasowym - wadliwą konstrukcją - było
        ostatnio w TVN Turbo w Turbokamerze (bardzo ladne wystapienie PRowca Toyota
        Motor Poland, ktory pierdolil jaki to mocny diesel (180) i trzeba wstawiac
        wadliwe skrzynie, i ze uczymy sie, a konkurencja kiedys tez miala problemy). Żenua.

        W obecnych czasach ciecia kosztow bla bla bla - wszystkie samochody są jednakowo
        awaryjne, prawie. Tylko jak ktoś robi z siebie w mediach dziewicę, aby wieczorem
        dawać d... pod latarnią, to niech nie dziwi się atakom. Dla mnie ten koncern
        przestaje istnieć, jako drugi po GM - tyle że dużo droższy i mocno przereklamowany.
        większe zaufanie mam nie tylk0 do niemieckich pancerwagenow, francuskich
        dupowozow - ale tez i koreanskich plastykow. Bo sie jeszcze nie sparzyłem;)
        • cracovian Re: Wkadasz Lexusa w to samo? 03.11.08, 00:53
          No to tylko po czesci przyznam Ci racje, bo mowisz o 'europejskim'
          lexusie z dizelkiem (nawet nie wiedzialem, ze takie istnieja) i
          pewnie skrzynia, ktorej w benzyniaku nie doswiadczysz.

          Ja Toyotkami jezdze od dawna; w Meksyku trzymamy nasza 1998 Corolle
          z 1,8 litrami, ktorej w zyciu nic jeszcze nie zawiodlo, a warunki
          porownywalne i pewnie gorsze od polskich.

          Teraz jezdzimy Sienna, ktora poza tym, ze jest najszybszym na
          swiecie vanem (nawiazuje do innego watku :-)), jest rowniez
          najbardziej niezawodnym.
          • wiktor_l Re: Wkadasz Lexusa w to samo? 03.11.08, 09:04
            Swego czasu, w "poprzednim zyciu", uzywalem corolli z 97 roku, tej szkaradnej z
            wylupiastymi oczami. Nie bylo z nia wiekszych problemow, jedynie olej kapal
            leciutko, ale one to mialy w standardzie.
            No i mial cechy charakterystyczne dla tego modelu - jak totalny brak hamulcow,
            kiepska wentylacja itp.

            A tu o lexie
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=86733545
            • plawski Re: Wkadasz Lexusa w to samo? 03.11.08, 09:39
              a ja właśnie zrobiłem 600 kilometrów Fiatem Bravo 1,6 multijet 120 kucy.
              I poza tym, że jak na kompakt, to jest on ciasny, to jestem pod ogromnym
              wrażeniem postępu jakościowego we Fiacie....
              • wiktor_l Re: Wkadasz Lexusa w to samo? 03.11.08, 09:41
                Slyszalem, slyszalem. I nawet zakupie, ale chyba nowa multiple - jeden z
                pracownikow to milosnik fiaciorow - mial punto I ktorym machnal 220 tys km bez
                najmniejszej awarii. Pozniej punto II, ktore sie sypalo, ale teraz domaga sie
                nowego fiata.

                Wlasnie on jezdzi tym przekletym avensisem teraz.
            • cracovian Re: Wkadasz Lexusa w to samo? 03.11.08, 18:32
              W tym czasie nasza Corolla byla zupelnie inna od europejskiej, moca
              i wielkoscia blizej klasie Avensisa.

              autos.msn.com/research/vip/overview.aspx?year=1998&make=Toyota&model=Corolla&trimid=-1

              Nadal uwazam, ze europejskie i tam produkowane wersje maja wiecej
              problemow niz reszta.

              Nie spotkalem jeszcze nikogo, kto by na Priusa np. narzekal. Nawet
              baterie, ktore mialy byc do wymiany po paru latach, dluzej
              wytrzymuja, niz sie tego ludzie spodziewali.
        • franek-b Re: Wkadasz Lexusa w to samo? 03.11.08, 13:48
          > A lexus - ok, tylko pisze o takim ktorego u Was nie doswiadczysz - IS 220d,
          > ktory mial pogonic kota bmw 3, audi a4 i mercowi C. Oczywiscie nic z tego nie
          > wyszlo - a jedynie problemy z ww kolem dwumasowym - wadliwą konstrukcją - było
          > ostatnio w TVN Turbo w Turbokamerze (bardzo ladne wystapienie PRowca Toyota
          > Motor Poland, ktory pierdolil jaki to mocny diesel (180) i trzeba wstawiac
          > wadliwe skrzynie, i ze uczymy sie, a konkurencja kiedys tez miala problemy). Że
          > nua.

          Miałem o tym właśnie założyć wątek!!! Tłumaczenie rzecznika to była jakaś porażka! Wprost powiedział, że klienci to są testerzy ich rozwiązań!!!


          > większe zaufanie mam nie tylk0 do niemieckich pancerwagenow, francuskich
          > dupowozow - ale tez i koreanskich plastykow. Bo sie jeszcze nie sparzyłem;)

          Ja mam zaufanie tylko do aut niemieckich i japońskich (mimo wszystko), choć coraz bardziej się skłaniam do modelu niemieckiego, ponieważ chociaz serwis nie jest dziadowsko drogi tak jak w japończykach.
    • jerry.s Re: Cierpliwość się kończy 03.11.08, 12:25
      co auto to i doświadczenie ...

      ja służbowym avensisem zrobiłem 75kkm w rok, teraz ma na zegarze ponad 90kkm i
      poza przeglądami co 15kkm nie widziałem ASO na oczy ...

      jeden trafi tak, drugi inaczej ... i to jest problem że brak powtarzalności
      która buduje wizerunek marki ...

      pzdr,
      j
      • strongwaz Re: Cierpliwość się kończy 03.11.08, 13:05
        eee jak czytam to wszystko to utwierdzam się w przekonaniu żeby po
        primo nie sprzedawać swojego obecnego pojazdu a po drugie jest
        jeszcze honda i mitsu....do których mam zaufanie...
        • bassooner Re: Cierpliwość się kończy 03.11.08, 14:01
          Nie chcę tutaj chwalić Opli, ale kupiona kiedyś przeze mnie Astra I '95 jeździ
          bezproblemowo do dzisiaj - została w rodzinie - i poza wymianą typu olej, klocki
          i jedyna rzecz która się zepsuła, a mianowicie pompka od spryskiwaczy - 25 zł -
          jest to samochód bezawaryjny. Ma już około 200 tys przebiegu... ;-)))
          Obecna Vectra też jest ok - jeszcze 2,5 tys i dwieście tysięcy wystuka, ale rdza
          atakuje ją bardziej niż tą starszą poczciwą Astrę... ;-(((
          • niknejm Re: Cierpliwość się kończy 03.11.08, 18:04
            Dla równowagi - miałem megaprzeboje ze służbową Astrą I 1.4 16V. Jak
            sie okazało, wskutek wady fabrycznej olej nie do końca prawidłowo
            dochodził do głowicy. Najpierw były spadki mocy. Serwis sprawdzał z
            10 razy i oczywiście nic nie znalazł. A w końcu pewnego pięknego
            dnia autko stanęło permanentnie - silnik do wymiany.
            Były i inne 'ciekawostki' - np. zablokowały mi się klocki z tyłu po
            kilku godzinach stania na hamulcu ręcznym.
            Za to w Hondzie nie mam takich przebojów (odpukać).
            Kiedyś miałem też Fiata Punto I. Było ciekawie... Patrz moje dawne
            wypowiedzi. Autko fajne, ale psuło się wq...co.

            Pzdr
            Niknejm
            • pizza987 Re: Cierpliwość się kończy 04.11.08, 12:17
              I zgadza się. Jak czaiłem się kilka lat temu do zakupu leciwej Astry I to zasięgnąłem opinii w serwisie Opla (nieautoryzowanym) gdzie naprawiany był samochodzik żony. I stanowczo odradzono mi 1,4 16V. Właśnie z tego powodu który opisałeś. Za to zalecono mi poszukać 1,4 lub 1,6 8V (C14NZ, lub C16NZ). Zakupiłem docelowo 1,6 i to był samochód nie do zaje*ania. Próchnieć próchniało, nigdy mi nie odmówiło współpracy z przyczyn silnikowych (raz padł akumulator, raz puścił źle skręcony cybant od chłodzenia i wszystko poooooszło po spód, ale bez strat). Woził ciężary, targał przyczepę. Ale wszystko zależy od egzemplarza ;)
    • niknejm Re: Cierpliwość się kończy 04.11.08, 10:16
      W kilkuletniej Toyocie Yaris mojej małżonki powoli umiera skrzynia
      MMT. Bywa że się... zawiesza :-O I stajesz nagle na środki drogi z
      wrzuconym luzem. Żeby auto pojechało dalej, trzeba je wyłączyć,
      odczekać ze 2 minuty i działa z powrotem (do czasu). Super - jak
      Windows ;-) Koszt naprawy wyceniono na 8000zł.
      Inna sprawa, że Tojka Poland (do której wysmażyliśmy reklamację)
      zaproponowała naprawę za 50% ceny. Przynajmniej tyle dobrze...
      Naprawimy, trudno. Żeby oddać sprawiedliwość - nic innego nigdy się
      w tym autku nie zepsuło.
      A z Hondą (odpukać) nigdy nie było żadnych problemów, mimo
      przekroczenia 10 lat...

      Pzdr
      Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka