x-darekk-x
20.11.03, 09:20
dzisiaj na wislostradzie na wysokosci szwolezerow. stara pordzewiala 900-tka
przejezdzala wislostrade w poprzek i kiedy byla na srodkowym pasie, zlamal
sie jej wahacz (albo urwalo kolo). przod wozu wystawal na najszybszy pas
ruchu. tyl na na najwolniejszy. pech chcial, ze wlasnie jechalem w tamta
strone. nie musze chyba mowic jak szybko urosl gigantyczny korek.
inna sprawa, ze samochod musi chyba byc niezle zmeczony, zeby mu sie wahacze
urywaly.