Dodaj do ulubionych

Dowcip z irca.

30.03.09, 22:16
22:12 <@ioj> Leci prawnik, ksiądz i nauczyciel samolotem ze szkolną wycieczką.
Nagle samolot zaczyna spadać. Są tylko trzy spadochrony.
22:12 <@ioj> - Oddajmy je dzieciom - mówi nauczyciel.
22:12 <@ioj> - Jebać dzieci! - krzyczy prawnik.
22:12 <@ioj> A ksiądz:
22:12 <@ioj> - A starczy czasu?
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: Dowcip z irca. 31.03.09, 09:38
      "Otóż było to tak- tego mroźnego zimowego wieczoru wracałem na
      pebanię po spełnieniu bożej posługi w domu jednego z moich parafian,
      gdy wtem usłyszałem cieniutki głosik "pomóż mi". Rozglądam się
      wokoło, a tu malutka zielona żabka zziębnięta siedzi w śniegowej
      zaspie i błagalnie składa łapki "zabierz mnie do swego domu, bo
      inaczej umrę". Cóż, ulitowałem się nad biedną żabką, zabrałem ze sobą
      na plebanię, nakarmiłem, napoiłem, zmarzniętej użyczyłem miejsca pod
      pierzynką, przytuliłem, ogrzałem.... i wtedy ku mojemu zdumieniu
      żabka zaczęła rosnąć, przeobrażać się i w końcu zmieniła się w
      urodziwego 10-cio letniego chłopca!!!... I, ZA POZWOLENIEM WYSOKIEGO
      SĄDU, TEJ WERSJI WYDARZEŃ BĘDĘ SIĘ TRZYMAŁ BEZ WZGLĘDU NA TO CO POWIE
      I JAKIE DOWODY ZAPREZENTUJE PROKURATOR."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka