Wyekspediowałam gości, skończyłam czytać dwa najgorsze kryminały,
jakie na oczy w życiu widziałam ( "Pensjonat Idylla" i "Osiem ramion
bogini Kali") i zaczynam zanurzać się w Larssona, którego trzy
opasłe tomiszcza czekają na mnie grzecznie od tygodnia