Dodaj do ulubionych

Grudniowa czytelnia

01.12.09, 18:49

Rodolfo Martinez, "Sherlock Holmes i mądrość umarłych". Holmes przez trzy lata
się ukrywał, przybrawszy tożsamość norweskiego podróżnika. Pewnego ranka na
Baker Street czyta w gazecie info o wykładzie tegoż właśnie gościa, udają się
więc z Watsonem do klubu, by sprawdzić, o co chodzi. Polecam, lekka i
przyjemna książeczka, w sam raz do pociągu.

Oprócz tego katuję ciągle Chińczyka i Ucieczkę z Breslau.
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 19:51
      Katujesz "Chińczyka"????? Mnie poszedł błyskawicznie. Teraz się
      ratuję powtórkami z domowej półki, bo mi się dzisiaj nie chciało
      śpiewać "Deszczowej piosenki" w drodze do biblioteki, ale jutro
      ruszę odwłok. Mam kilka pozycji na skleroźniku, ale sugestie mile
      widziane.
      • kocio_pierzaczek Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 19:57
        Też by mi się przydały sugestie. Też muszę się wybrać do biblioteki.
        Mogę wypożyczyć 10 pozycji, czekam na podpowiedzi.
        • lylika Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 20:44
          Odkurzałam w sobotę półki w bibliotece i sama wlazła mi w ręce lektura. Znana, ale tak lubiana, że z przyjemnością odświeżam i polecam: "Szata" Dauglasa i "Odmieniec" Bodswortha. Odmieniec, to o bernikli białolicej. Kocham tę książkę.
      • spokokolarz Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 22:40

        Ewa, to chyba kwestia gwary wink Katuję w sensie czytam, bez przykrości, acz
        powoli, bo tyle moich lektur, co zdołam w Empiku usiedzieć.
    • stara.gropa Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 20:44
      Zachęcona przez Ewę wypożyczyłam Mordercę bez twarzy Mankella. I już
      jestem fanką komisarza Wallandera. No bo czyż można nie lubić kogoś
      o kim autor pisze "siedział w swoim nieposprzątanym mieszkaniu i
      słuchał muzyki"? smile
      Dziś kupiłam Ktoś we mnie Sarah Waters, bo opis na okładce brzmiał
      interesująco: Lata powojenne, Anglia. Czterdziestoletni doktor
      Faraday trafia do podupadłej posiadłości, będącej od paru stuleci
      własnością Ayresów. Dwór, dawniej piękny i okazały, popada w ruinę.
      Park i ogrody zarosły chwastami, a wskazówki zegara znieruchomiały
      na godzinie za dwadzieścia dziewiąta. Zdziwaczała pani Ayres, jej
      niezależna córka i ambitny syn, który nigdy nie doszedł do siebie po
      katastrofie samolotowej, bezskutecznie próbują iść z duchem czasu.
      Mijają dni i dwór staje się tłem mrocznych, niepokojących zdarzeń.
      • kocio_pierzaczek Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 21:20
        A mnie zachęciła ta bernikla...
        • ewa9717 Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 21:25
          Ta bernikla to ten niebywale wierny bernikel? Fajne było.
          Wallander jest świetny. Jakby kto był chętny, to wymieniłabym "Białą
          lwicę" (jakoś podwójnie mi się kupiła) na "O krok".
          • lylika Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 21:38
            ewa9717 napisała:

            > Ta bernikla to ten niebywale wierny bernikel?
            ...
            Zgadza się, ale on zawsze jest rodzaju żeńskiego, nawet jeśli jest mężczyzną. tongue_out
          • asia.sthm Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 21:46
            Ja zas czytam najobrzydliwsza ksiazke na swiecie. nie polecam nikomu, tak tylko
            sie chwale, ze niby cos czytam. (Potwor - Roslund & Hellström)( Tfu tfu,
            strzezcie sie psychopatow)
            Jak skoncze to obrzydlistwo to zaczne : 13 dób w kosmosie po 14 latach na Ziemi
            - pamietnik kosmonauty by Christer Fuglesang (moj ulubiony kosmita...tfu
            kosmonauta astronauta czy jak ich teraz zwa
            • groha Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 22:14
              Mówisz Asiu, że trzeba się pochwalić, żeby nie wyjść na nieczytatego? Dobra, to
              przyznam się, że czytam, bo muszę. Za dwa pomidory, za pół kilo gruszek... No,
              więc czytam bardzo mądrą książkę o folklorze, zglobalizowanym społeczeństwie,
              holidorze środowiskowym, spotkaniach z diabłami i o tym, jak na przestrzeni
              wieków wyglądały anioły. I już wiem na pewno, że o nich nie można powiedzieć nic
              pewnego. Jak w tym starym dowcipie o lekcji religii, na której ksiądz sztorcował
              Jasia za to, że źle narysował anioła:
              - Jakie trzy skrzydła, jakie trzy skrzydła?! Gdzie ty widziałeś anioła z trzema
              skrzydłami??
              Na co Jaś ze spokojem:
              - A ksiądz widział?
              • ewa9717 Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 22:24
                A tego holidora środowiskowego to z czym się je?
                • asia.sthm Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 22:44
                  o holidora wstydzilam sie spytac, wiec tylko sie podczepie pod Ewunie.

                  Bo ze anioly sie ewoluuja (trudne slowo), to ja od zawsze wiedzialam. Teraz
                  wcale skrzydel nie pokazuja, pod kapota trzymaja albo im calkiem zanikly. Nie ma
                  potrzeby posiadac pierzastych odrostow - teraz tylu alergikow, a samo kichanie
                  juz w sobie wzbudza brrr.
                  • stara.gropa Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 22:47
                    Najfajniejszy anioł jakiego widziałam big_grin to John Travolta w filmie
                    Michael (nie pamiętam na 100%), faktycznie trzymał skrzydła pod
                    płaszczem, a jak tańczył!
                • groha Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 22:51
                  Ewuś, nawet nie pytaj, bo nie potrafię wytłumaczyć. Ale wydaje mi się, że tego
                  się nie je, bo to chyba bardzo średnio strawne jest. Ewentualnie, jak się
                  człowiek uprze, to można przeżuć, przełknąć i tego no, jakby tu elegancko...
                  pójść na stronę. Trzy razy pe, znaczy, jak z wymiączkiem smile
      • april02 Re: Grudniowa czytelnia 01.12.09, 23:18
        Swego czasu czytałam "Złodziejkę" Waters i całkiem mi się spodobała.
        Trochę zagmatwana ale czyta się przyjemnie smile
        A ja właśnie skończyłam pierwszy tom Larssona i rzeczywiście zgadzam
        się, że świetne. Czytaliśmy razem z mężem, ale niestety on miał
        pierwszeństwo (bo chory!) i teraz czekamy na kolejne tomy. Ciągle
        czytam Llosę "Ciotkę Julię" smakowite ale nie da się na raz no i
        czekam na najnowszą Samozwaniec smile.
        • pomaranczuch Re: Grudniowa czytelnia 02.12.09, 01:47
          hmmmm to ja aktualnie czytam wszystko co sekułowe, tzn H Sekułe, tą PRLowską smile
          a na półeczce spokojnie czeka sobie Stulecie detektywów Thorwalda
          • eulalija Re: Grudniowa czytelnia 02.12.09, 08:17
            Strasznie ambitnie czytaciesmile
            Ja kończę Kalicińskiej "Fikołki ...". Moje dzieciństwo i moja
            młodość. Lekkie, miłe.
            • ter.eska Re: Grudniowa czytelnia 02.12.09, 08:57
              A ja (wstyd się przyznać)wciąż męczę Porwanie bo choć nawet mi się podoba,to jakoś marnie idziewink
            • edeka5 Re: Grudniowa czytelnia 03.12.09, 19:25
              eulalija napisała:

              > Ja kończę Kalicińskiej "Fikołki ...". Moje dzieciństwo i moja
              > młodość. Lekkie, miłe.

              Eee, raczej moje smile
              Też przeczytałam i pamiętam ogródek jordanowski na Nobla, chodziłam tam jak byłam u babci.
              • cytrynka6543 Re: Grudniowa czytelnia 03.12.09, 20:37
                A ja nie wspominam,poznaję,uczę się i zadziwiam.
                Przeczytałam "Julie & Julia" i mam podobne wrażenia jak Orale po
                obejrzeniu filmu. Julie jest neurotyczną nowojorczanką i choć nie
                mam szczególnego zamiłowania do kuchni,to jednak nie doprowadziłabym
                jej do takiego stanu jaki w tej książce został opisany. A Julia,no
                cóż,ma wady i zalety,ale to jednak ta lepsza,tytułowa bohaterka.
                A teraz,teraz postanowiłam dowiedzieć się czegoś bardziej
                szczegółowego i jak_nabardziej_tajnego o wojnie podwodnej i sobie
                czytam "Zasięg rażenia" Michaela DiMercurio-prawdziwego
                podwodniaka,choć książka nie jest wspomnieniem ani reportażem.
                Jak mi się spodoba,a na razie tak jest,to być może dokupię resztę
                pozycji z twórczości tego autora.
                • lylika Re: Grudniowa czytelnia 03.12.09, 21:34
                  a na półeczce spokojnie czeka sobie Stulecie detektywów Thorwalda
                  ...
                  A ja czytałam "Stulecie Chirurgów" Thorwalda, ale to było w ubiegłym stuleciu... Konkretnie w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. wink
                  Teraz mam przed sobą "Wytrwać w zdrowiu" Stefanii Korżawskiej.
                  Ciocia z Łodzi mi podesłała.
                  • groha Re: Grudniowa czytelnia 04.12.09, 14:31
                    Ha! Barbórka dzisiaj, więc czytam sobie różne bery śmieszne i ucieszne: o garbatym, zezowatym i strasznie głupim czarcie Firlifancie, który tak dał się wyrolować babie, że potem za karę siedział w spróchniałej wierzbie i straszył pijaków; o jego równie szpetnym i leniwym kamracie Fafule, co nic, tylko leżał koło piekielnego pieca, muchy łapał i w nosie dłubał; o żałosnym diable Fajerku, paskudnie przechytrzonym przez własną żonę, Hildę (Hildy sprytne są, wiadomo), która w dodatku lubiła go lać, jak mokre żyto... Matko kochana, co te baby dawniej z diabłami wyprawiały, to po prostu w głowie się nie mieści. I jak tu się dziwić, że łatwowierne i niegramotne poczciwiny, w końcu nie wytrzymywały nerwowo i wyrywały z powrotem do piekła, aż im dym spod kopyt walił? Przecież przy takich ziemskich piekielnicach, to nawet najbardziej diabelskie towarzystwo wygląda, jak niewinne anioły, słowo daję.
                    Gdy nerwów, zdrowia i w ogóle nic ci nie staje - wróć do bajek, wróć do bajek... wink
                    • ewa9717 Re: Grudniowa czytelnia 04.12.09, 16:10

                      > Gdy nerwów, zdrowia i w ogóle nic ci nie staje - wróć do bajek,
                      wróć do bajek..
                      A jakaś rada dla pań? smile
                      > . wink
                      • migos Re: Grudniowa czytelnia 05.12.09, 11:32
                        Dla Lyliki:
                        FotoAlbum o Żoliborzu
                        • lylika Re: Grudniowa czytelnia 05.12.09, 11:42
                          Pięknie dziękuję. smile
                          • bbbzyta Re: Grudniowa czytelnia 05.12.09, 13:09
                            A ja następna zawallenderowana, skończyłam "Piątą kobietę", teraz czytam "Zaporę" i bardzo się zastanawiam, jak tam autor połączy jedno z drugim, bo jak na razie daleko jestem od rozwiązania smile
                            • ewa9717 Re: Grudniowa czytelnia 05.12.09, 13:16
                              Da radę, to przemyślny chłopak wink
                            • ewa_zza_gor Re: Grudniowa czytelnia 05.12.09, 14:57
                              Na Mankellu jak na Zawiszysmile jak przyjade na swieta (odpukuje nerwowo, coby nic
                              sie nie zepsilo), natychmiast kupuje Chinczyka, choc nieobecnosc komisarza
                              troche mnie stresuje.
                              Przy okazji - dzieki berom i bajkom - przypomnialam sobie o ksiazeczce "Czterej
                              synowie Raka", ktora tu przytargalam, dziecka jakos sie nie rwa, sama przeczytamsmile
                              • pomaranczuch Re: Grudniowa czytelnia 06.12.09, 18:07
                                Stanisław Barańczak "Książki najgorsze" zaczynamtongue_out szydera
                                • spokokolarz Re: Grudniowa czytelnia 06.12.09, 18:17

                                  Kang Czholhwan "Usta pełne kamieni." Ludzie, przeczytajcie to! Polecam z całego
                                  serca.
    • stara.gropa Ewo! 07.12.09, 18:43
      Cóżeś uczyniła! Zrobiłaś ze mnie mankellowską maniaczkę.
      P.S. Znalazłam księgarnię, a nawet dwie, gdzie Mankell "chodzi" po 5-
      10 zł.
      • cytrynka6543 Re: Ewo! 07.12.09, 19:08
        Gdzie,gdzie,gdzie???
        • stara.gropa Re: Ewo! 07.12.09, 19:16
          Tu:
          www.dedalus.pl/s/0/0/0/0/0/mankell/0/0/0/0/0/0/0/0/mankell/0.html
          i tu:
          uncertain/www.drops.pl/index.php?
          search=1&page_id=6&log=1&searchWords=mankell&Submit=Szukaj
          • stara.gropa Re: Ewo! 07.12.09, 19:19
            Ciekawe dlaczego ta żółta mordka wkleiła się w adres?
            Na wszelki wypadek, adres tej drugiej księgarni to www.drops.pl
      • ewa_zza_gor Re: Ewo! 07.12.09, 19:16
        Gropo, serca nie masz!big_grin To ja dzieciatkom niewinnym od ust odejmuje i kupuje po zbojeckich cenach, a Ty pinc zlotych?... Gdzie te ksiegarnie, pewnie w Warszawiesad
        • stara.gropa Re: Ewo! 07.12.09, 19:20
          Wyżej zapodałam adresy. W Warszawie, ale wysyłają wszędziesmile
      • ewa_zza_gor Re: Ewo! 07.12.09, 19:27
        Wycofuje i odszczekuje wszystko. Sprawdzilam lokalizacje, znam, skorzystam. Link przydatny, dziekuje!smile
        • stara.gropa Re: Ewo! 07.12.09, 19:31
          Do usług.
      • stara.gropa Re: Ewo! 08.12.09, 14:46
        Dali mi cynk z księgarni, że trzy mankelle czekają. Zaraz tam idę, a
        potem umarłam dla świata.
        • cytrynka6543 Re: Ewo! 08.12.09, 16:05
          No ale tam nie po pięć zeta! sad
          • stara.gropa Re: Ewo! 08.12.09, 17:07
            Po 10 zeta, można wytrzymać.
            Jednak Wallander nie jest bez wad. Popija kanapki mlekiem! Dorosły
            mężczyzna! Policjant!
            Idę czytać dalej.
            • cytrynka6543 Stara Gropo! 08.12.09, 17:13
              Może,a może byś mogła wypożyczyć cały stos Mankella
              do przeczytania? Uśmiecham sięsmile
              • stara.gropa Re: Stara Gropo! 08.12.09, 17:18
                Ale dopiero jak przeczytam.
                • cytrynka6543 Re: Stara Gropo! 08.12.09, 18:06
                  stara.gropa napisała:

                  > Ale dopiero jak przeczytam.

                  Oczywiście! Mnie się nie spieszy.
          • konopika Re: Ewo! 08.12.09, 17:12
            A ja mam na warsztacie jeszcze taniej zdobytą, bo z biblioteki Arytmię uczuć - Doroty Wellman z Januszem Leonem Wiśniewskim.
            • stara.gropa Re: Ewo! 08.12.09, 17:20
              konopika napisała:

              > A ja mam na warsztacie jeszcze taniej zdobytą, bo z biblioteki


              Ukradziona? big_grin
              • ewa9717 Re: Ewo! 08.12.09, 18:01
                No patrzcie, jak się rozmankelliło! Walander jest w porzo, ja też
                lubię popijać mlekiem kanapli, nawet te ze skwarowatym smalcykiem i
                kawiorem wink
                • asia.sthm Re: Ewo! 08.12.09, 19:16
                  Wszyscy tu wszystko popijaja mlekiem z lodowki, takie geny i juz. Na mnie tez
                  przeskoczyly. A moje dzieci to prosto z kartonu, na stojaka, pod wlasny boczek,
                  przy otwartej lodowce i caly litr na raz potrafia obalic.
                  Pusty karton wstawiaja szybko spowrotem, bo mamunia nie lubi jak sie za dlugo
                  otwarta trzyma, lodowke oczywiscie.
                  • ewa_zza_gor Re: Ewo! 08.12.09, 19:46
                    Hiiiiiiiiii, przpraszam, wyrwalomisie, jak to pieknie, ze nie tylko ja cierpie. Oczywiscie nie raduje mnie cierpienie blizniego mego, ale jakos lzejbig_grin Sama na mleko jestem uczulona, tylko te kartony wyrzucam...
                    • spokokolarz Re: Ewo! 09.12.09, 13:41

                      Andrzej Sapkowski "Żmija". Słyszałam złe opinie, lecz muszę im zaprzeczyć.
                      Porządny kawałek przyjemnej literatury, jeżeli wojna w Afganie może być przyjemna.

                      Hihi, moje tematy zdominowały forum tongue_out
    • stara.gropa Asiu! 10.12.09, 14:11
      Nowa książka Dehnela jest w księgarniach - "Fotoplastikon". Gdyby
      nie to, że kosztuje prawie 50 zł. i że kupiłam już w tym miesiącu 5
      książek już bym ją miała. A tak to muszę poczekać, może Mikołaj się
      zlituje.
      A może ktoś już ją czytał?
      • groha Re: Asiu! 10.12.09, 21:30
        Dzięki wielkie, Gropo, że mnie nie powiedziałaś o tym Dehnelu, bo chyba
        musiałabym się ciężko rozchorować z żalu i tęsknoty, a tak nic nie wiem, nie
        widziałam, nie słyszałam i może jakoś przeżyję. Pod warunkiem, że zaraz ktoś nie
        napisze, jaki on cudny ten Fotoplastikon (i Dehnel też, wiadomo), bo wtedy mogę
        jednak nie dać rady i szlag mnie trafi, to pewne.
        • goonia Re: Asiu! 10.12.09, 21:47
          A ja mam utrudnienia w czytaniu. Zazwyczaj czytam w drodze do i z pracy.
          Czy ja Wam juz mowilam,ze od niedawna jezdze z sobowtorem Jerzyka Clooney'a?
          Nie? no to mowietongue_out w zwiazku z tym oczy mam zajete i czytac nie moge.
        • asia.sthm Re: Asiu! 10.12.09, 21:49
          Jacus moj genialny! Juz ja go sobie nabede u mojego Marka w podziemiach.
          Wiosna wtedy bedzie, tralala.
          • stara.gropa Re: Asiu! 10.12.09, 21:59
            A widziałaś to:
            www.dedalus.pl/s/0/0/0/0/0/dehnel/0/0/0/0/0/0/0/0/dehnel/0.html
            • asia.sthm Re: Asiu! 10.12.09, 22:04
              Balzakiana za 15,90 lap Gropciu - jakos sie rozliczymy.

              na boku: 15,90 minus 5,20 plus marza za nadanie cynku 3,70 = 7 zlotych
              bede krewna w walucie twardej
              • stara.gropa Re: Asiu! 10.12.09, 22:08
                15.90 - 5.20 + 3.70 = 14.40 Się należy
                • asia.sthm Re: Asiu! 10.12.09, 22:24
                  A to cholera rewizor mi sie trafil! Do obrzydliwosci dokladny.
                  Niech bedzie te 14,40 ...jak musi
                  • pomaranczuch Re: Asiu! 10.12.09, 23:05
                    dla swietego spokoju zapytam, czy ktos posiada nastepujace ksiazki H.Sekuly:
                    Dziewczyna znikad, Pulapka, Naszyjnik z hebanu, Swiecznik Maurow, Kartka z
                    notesu, Pierscien z krwawnikiem, Piata barwa asa.
                    Cokolwiek z tego.......
                    • ewa_zza_gor Re: Asiu! 12.12.09, 16:35
                      "Pierscien z krwawnikiem" mialam, ale nie wiem, czy braciszek nie wyprowadzil. Moge sprawdzic, jak dotre do Krakowa.
                      • pomaranczuch Re: Grudniowa czytelnia 12.12.09, 16:54

                        Dzięki bardzo, ale właśnie przed chwilą udało mi się upolować na allegro razem z
                        Piąta barwą asa, reszty nadal poszukujetongue_out
        • stara.gropa Re: Asiu! 10.12.09, 22:00
          Groszko kochana, na Ciebie mogę zawsze liczyć big_grin Czytam i od razu
          humor mi się poprawia.
          • groha Re: Asiu! 11.12.09, 11:50
            Cała przyjemność po mojej stronie, Królowo. Szalenie uwielbiam poprawiać ludzkie
            humory smile
    • stara.gropa Re: Grudniowa czytelnia 19.12.09, 23:48
      Skończyłam następnego Mankella "Mężczyzna który się uśmiechał",
      wszystko fajnie, tylko jest tam policjant, który mdleje na widok
      nadbiegającego człowieka z pistoletem w ręku! Moim zdaniem to przez
      to, że oni mleko do wszystkiego piją. Bo nie była to powieść
      satyryczna wink
      • ewa9717 Re: Grudniowa czytelnia 20.12.09, 09:06
        Ale się ładnie zamankelliłaś! A w tym mleku coś, kurna, jest! Ja też
        mlekopij i na widok krwi odpływam wink
        • stara.gropa Re: Grudniowa czytelnia 20.12.09, 10:17
          Postanowiłam podrążyć temat Wallandera do końca.
          Ten policjant zemdlał na widok pistoletusmile, to chyba tylko w Szwecji
          możliwe (wybacz Asiu). Na pewno przez mleko pite do śniadania,
          obiadu, kolacji. Trzeba popracować nad tą teorią
          • asia.sthm Re: Grudniowa czytelnia 20.12.09, 11:55
            Tylko w amerykanskich filmach nie mozna mdlec - lepiej dac sie piec razy
            zastrzelic i dopiero uciec. Oni tez tam pija mleko, tyle ze w galonach.
            • groha Re: Grudniowa czytelnia 20.12.09, 12:18
              Mnie się wydaje, że to nie tyle kwestia ilości spożywanego mleka (chociaż nie
              można wykluczyć jej wpływu na wrażliwość, która, być może, po przekroczeniu 1
              litra na dzień, pozostaje dziecięca na zawsze), co jego połączenia z innymi
              pokarmami, na przykład - mięsnymi. Podobno nawet niedźwiedziowi potrafi bardzo
              spaść odporność po spożyciu mlecznej krowy, a cóż dopiero mówić o człowieku. O
              wiele mniejszy przecież jest.
              • asia.sthm Re: Grudniowa czytelnia 20.12.09, 12:26
                a bo niedzwiedz bezboznik od wymionka zaczyna i podobno na zywca je. Po takim
                posilku to odpornosc robi sie odwrotnie proporcjonalna do wrazliwosci...tak do
                czwartego miejsca po przecinku. No i potem sie dziwic ze mdleje na cala zime .
                Kazdy by zemdlal.
                • stara.gropa Re: Grudniowa czytelnia 20.12.09, 12:31
                  To co według Was jadł ten mdlejący policjant??? Wymiączkiem się
                  żywił?
                  • groha Re: Grudniowa czytelnia 20.12.09, 12:36
                    A może on po prostu przepracowany i głodny był? Wtedy, to nawet nie wiadomo
                    kiedy: ciemno w oczach i chlast! Już się leży.
                    • spokokolarz Re: Grudniowa czytelnia 20.12.09, 17:07

                      Wreszcie mam czas na czytanie, póki co głupotek. Polecam serię przygód
                      porucznika Richarda Sharpe. smile
                    • bbbzyta Re: Grudniowa czytelnia 21.12.09, 16:54
                      Czytam sobie na zmianę raz o templariuszach, raz o kozaczyźnie. Czeka biografia Ireny Krzywickiej.
    • stara.gropa Re: Grudniowa czytelnia 27.12.09, 18:09
      Czytam następnego Mankella, nie jest źle. Na razie tylko jeden
      policjant rozpłakał się na widok nieboszczyka.
      • ewa9717 Re: Grudniowa czytelnia 27.12.09, 18:20
        Może wpadłaś na trop tajnej szwedzkiej specjalności? Był "Śmiejący
        się policjant", a teraz Mankell atakuje z drugiego końca?
        • stara.gropa Re: Grudniowa czytelnia 27.12.09, 18:24
          To ichnie przewrażliwienie i nieustająca depresja ma źródło w
          codzinnym piciu mleka. Co się dziwić, jakby ktoś mi kazał je pić
          dzień w dzień to też miałabym depresję. Takie jest moje subiektywne
          zdanie wink
          • ewa9717 Re: Grudniowa czytelnia 27.12.09, 18:28
            Hm, ja tam mleko mogę cysternami, a depresyji nijakiej ni mom...
            Stawiam raczej na krótki sezon pływalny i zwiążaną z tym
            frustrację wink
          • asia.sthm Re: Grudniowa czytelnia 27.12.09, 18:29
            ten nieboszczyk to z odcieta twarza byl ?
            kazdy powinien sie rozplakac...z mlekiem czy bez
            • stara.gropa Re: Grudniowa czytelnia 27.12.09, 18:37
              Z odstrzeloną połową głowy. Wtedy można płakać?
              • bbbzyta Re: Grudniowa czytelnia 28.12.09, 16:25
                Łomatko, naprawdę okropne. Ja kończę Krzywicką, długie życie gorszycielki. Nie jest wykluczone,że udusiła ją synowa. Teściowe, czujcie się ostrzeżone.
                • lylika Re: Grudniowa czytelnia 28.12.09, 19:57
                  Poczułam się, aż mi mróz po krzyżu przeleciał.
                  Oglądam prezent gwiazdkowy: "Przedwojenny Żoliborz - najpiękniejsze fotografie". Na innej lekturze nie mogę się skupić.
                  • goonia Re: Grudniowa czytelnia 29.12.09, 17:19
                    Dan Brown "The Lost symbol" Nie czyta sie tak jak wczesniejsze ksiazki, nawet
                    Anioly i Demony bardziej przejrzyste. 100 stron tytulem wstepu, a potem i tak
                    masa wsteretow z trudnymi wyrazamismile)
                    • spokokolarz Re: Grudniowa czytelnia 29.12.09, 17:26

                      Chandlera czytam. Listy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka