Dodaj do ulubionych

Jemy? Jemy!

01.02.10, 17:29
U mnie dziś gulasz z boczniaków,tym razem z puree ziemniaczanym
własnoręcznie robionym.
A u Was?
No i jak tu się odchudzać skoro lubi się jeść?
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:32
      No jeszcze mi takiego wątku było brak do pełni szczęścia! I tak
      dzisiaj tylko śpię i jem, jem i spię...
      • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:53
        ewa9717 napisała:

        > No jeszcze mi takiego wątku było brak do pełni szczęścia! I tak
        > dzisiaj tylko śpię i jem, jem i spię...


        Aha,znaczy się dogodziłam? A resztę se_nka załatwiła,czyż nie? smilesmilesmile
        Matulu,jak ja kocham ziemniaki!
        • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:59
          cytrynka6543 napisała:

          > ewa9717 napisała:
          >
          > > No jeszcze mi takiego wątku było brak do pełni szczęścia! I tak
          > > dzisiaj tylko śpię i jem, jem i spię...
          >
          >
          > Aha,znaczy się dogodziłam? A resztę se_nka załatwiła,czyż
          nie? smilesmilesmile
          > Matulu,jak ja kocham ziemniaki!
          No właśnie! Dojrzewam do piór kartoflannych na wieczerzę wink
          >
          >
          • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:16
            ewa9717 napisała:

            > > No właśnie! Dojrzewam do piór kartoflannych na wieczerzę wink
            > >
            > >

            I niech Ci na zdrowie idzie! Smacznego!
            • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:06
              cytrynka6543 napisała:

              > ewa9717 napisała:
              >
              > > > No właśnie! Dojrzewam do piór kartoflannych na wieczerzę wink
              > > >
              > > >
              >
              > I niech Ci na zdrowie idzie! Smacznego!
              Jeśli zdrowie mierzyć obwodem tu i tam, tom zdowa jak byk.
              A talię mam jak krowa. To też cytat. Z tej, co to talię miała
              najcieńszą w iluś powiatach crying
              >
              >
    • se_nka0 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:40
      Chodziły za mną duszone żeberka, no i doszły smileZiemniaki, surówka plus pączek na
      deser.Z lukrem.Eee tam, odchudzać.
      • ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:48
        U mnie bamy, wedlug slownika po polsku ketmia, nikt nie wie, co to takie. Z kurczakiem i pomidorami. Dobre.
        • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:56
          ewa_zza_gor napisała:

          > U mnie bamy, wedlug slownika po polsku ketmia, nikt nie wie, co to
          takie.

          Ja wiem,ja wiem! Ale mi zupełnie nie pasi,za gorzka,jak cykoria sad



          >Z kurczakiem i pomidorami. Dobre.

          No może tak da się zjeść,spróbuję przy okazji.
          • ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:07
            No co ty, Cytrynko, jakie gorzkie! Troche takie... sluzowate, specyficzne, ale gorzkie wcale [ktos musial pana ozukac, bryndza powinna byc biala!] nie powinno bycsmile A juz na pewno z kurczakiem i pomidorami!
            • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:14
              No ba! Dla mnie gorzkie i już,o śluzie nie wspominajmy,dobrze? To
              jedyna rzecz która mnie mierzi w kwestii jedzenia!
              PS. A bryndza powinna być lekko żółtawa,ta prawdziwa bryndza! I
              powinna waniać z odległości! I tego będę się trzymać do upartego! No!
              • ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:25
                Ajajaj, przepraszam, slowa wiecej o tym warzywku nie napisze. A bryndza to byl cytat...sad
                • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:35
                  smile
                  ale i tak bryndza musi być żółtawa!
                  • ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:44
                    To juz sie z Bulhakowem wyklocajbig_grin
                    • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:52
                      Ale ja jeszcze żyję! smile
                    • minerwamcg Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:56
                      Z Bułhakowem to z Bułhakowem, ale kto u niego mówi te słowa (!)
                      Pewnie w piekle nie ma zajęć z towaroznawstwa smile
                      Aczkolwiek to co mówi o pierwszej i drugiej świeżości to całkowita
                      prawda.
      • ter.eska Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:51
        O!Pączki u mnie były nawet dwa(na śniadanko),a obiad niestety uciekł w lassad.Po co się odchudzać,kochanego ciała ponoć nigdy nie za wielewink
        • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 19:29
          pozny obiad - zupa pomidorowa z mnostwem jarzynek + ryz odsmazany, brukselka z wody i salatka pekinska z groszkiem i kukurydza
          • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 19:33
            Nie przeżyłabym u Ciebie Czekolado! No chyba,że na czystym
            rosołku,ryżu,groszku i kukurydzy,reszta wek. Brukselka już samą
            nazwą mnie mdli,a jak pomyślę o zapachu to...wymiatam,pekińska też
            nie dla mnie,ale...ale może to byłaby dobra kuracja odchudzająca?
            • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:16
              Na rosołek nie licz, chyba ze sie wyprowadze...
    • the_dzidka Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 19:55
      Zracji zepsutej lodówki (na szczęście na gwarancji!) następuje
      wyjadanie produktów łatwopsujnych, jako to: jogurty, humus, brokuł
      (już parę dni leży).
      Zdecydowanie awaria dobrze mi zrobi na figurę tongue_out
      • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:00
        Nie zazdroszczę zepsutej lodówki,ale tej figury po zepsutej lodówce
        już tak! Ale ale,te łatwopsujne możesz wystawić na galeryjkę albo
        parapecik,przeżyją bez mrugnięcia okiem i to dłuższy czas,nie
        wyjadaj hurtem!
        • lylika Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:14
          Pomidorowa (jak to w poniedziałek) z makaronem, gulasz wieprzowy z kartofelkami, ogórasy kwaszone. Teraz czeka na mnie jedna cząstka gorzkiej czekolady wedlowskiej. Tak mnie jakoś naszło na samym początku roku.
          • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:16
            Jedna cząstka czekolady, ho, ho!
            • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:24
              Dobija człowieka! Najpierw pączutek z wydłubanym wnętrzem, a teraz
              rozpusta jednokostkowa!
              • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:19
                Dziś: krem pomidorowy z makaronem,khorma z kurczaka. Zupka pewni
                jeszcze ta sama do środy, za to od jutra na obiad wołowina po
                flamandzku w piwie z puree ziemniaczanym (zawsze wyłacznei domowej
                roboty, kupnego nawet w ręku nie miałam, ileż to roboty utłuc
                ziemniaki?), do tego domowe ogóreczki kiszone. Kolacje na najbliższe
                dni - sałatka z makreli i białej fasoli, pieczone ziemniaczki z
                sałatą (feta, oliwki, pomidorki cherry), pieczony łosoś, sałatka z
                tuńczyka, pierogi leniwe. Przynajmniej takie mam plany. Chyba mi
                odbiło. smile
                • violja1 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:30
                  Proszę adoptuj mnie, proszę, proszę ... będę grzeczna tongue_out
                  • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:36
                    E, u Kocia podobno żarte chłopaki, podrzuć się raczej do Lyliki -
                    ona gotuje i piecze różnosci, a je poniżej kolibra. Z samyc resztek
                    będziesz żyła jak królewna wink
                    • violja1 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:54
                      Żarte chłopy to nie przelewki, zwłaszcza zadomowione wink trudno takim coś z michy wyrwać.
                      • violja1 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:54
                        A mężydło żarte nie jest?
                        • spokokolarz Re: Jemy? Jemy! 02.02.10, 06:46

                          Ostatnio w kółko zapiekanki, składniki przeróżne, tylko żółty ser zawsze obecny.
                          Niedługo będę mogła otworzyć w Krakowie budkę z fast-foodem, bo dobre mi wychodzą.
                          • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 02.02.10, 10:07
                            To rzuć kilka pomysłów zapiekankowych, bo moje są na wyczerpaniu...
    • czekolada72 Re: Jemy? Nie - pijemy! 02.02.10, 13:32
      Po czym poznać,ze przesadziłeś z kawą?

      Otwierasz drzwi zanim ktoś zapuka.

      Jeździsz na nartach nawet pod górę.

      Zawsze dostajesz bilet pośpieszny, nawet parkingowy.

      Masz kubek do kawy z obrazkiem swojego kubka do kawy.

      Pielęgniarka musi mieć kalkulator naukowy aby zmierzyć twój puls.

      Skończyłeś robić sweter, choć nie masz pojęcia jak robi się na drutach.

      Mielisz ziarnka swojej kawy w swoich ustach.

      Śpisz z otwartymi oczami.

      Filmy video oglądasz na PLAY FF.

      Jedyny czas kiedy tak w zasadzie stoisz nieruchomo jest podczas trzęsienia ziemi.

      Twój ulubiony kubek do kawy jest ubezpieczony w PZU.

      Zostałeś pracownikiem miesiąca w kawiarni a nigdy nie byłeś tam zatrudniony.

      Zużyłeś w tym tygodniu trzy pary butów do tenisa.

      Zacząłeś obgryzać paznokcie innych ludzi.

      Nie mrugnąłeś od ostatniego księżycowego zaćmienia.

      Twój T-shirt mówi: "Bezkofeinowa kawa to sprawka diabła"

      Jesteś tak rozdygotany, że ludzie używają twoich rąk by rozmieszać swoją margeritę.

      Na komputerze potrafisz napisać sześćdziesiąt słów na minutę... stopami...

      Nie pocisz się... ty sączysz się.

      Przetarło się uszko na twoim ulubionym kubku.

      Zapominasz rozwinąć Snickers'a przed zjedzeniem.

      Wybudowałeś miniaturę miasta z małych plastikowych mieszadełek.

      Ludzie dostają rozstroju nerwowego od samego patrzenia na ciebie.

      JACOBS posiada zastaw hipoteczny na twoim domu.

      Ludzie mogą testować baterie w twoich uszach.

      Twoje, nomen omen, kubeczki smakowe są tak zdrętwiałe że mógłbyś wypić wszystko.

      Kiedy stajesz gdzieś na wzgórzu zaczynasz słyszeć radio, choć nie masz odbiornika.

      Kiedy ktoś pyta. "Jak się masz?", Ty mówisz: "Dobrze... do ostatniej kropli."

      Chcesz być poddany kremacji bo tylko tak możesz spędzić swoją wieczność w konsystencji mielonej kawy.

      Pragniesz powrócić jako kubek kawy w swoim następnym życiu.

      Twoje urodziny są świętem państwowym w Brazylii.

      Byłbyś skłonny posiedzieć bez przymusu w tureckim więzieniu.

      Mówisz doskonale po arabsku choć nigdy nie brałeś lekcji.

      Twój termos to po prostu mała cysterenka na kółkach.

      Twoje wargi trwale są ukształtowane w popijającej pozycji.

      Nawet w sennych spacerach spieszysz się.

      Możesz pracować dłużej niż króliczek Energizer'a.

      Twój nerwowy ruch można odnotować na skali Richter'a.

      Twoje trzy ulubione rzeczy w życiu to... kawa przedtem, kawa podczas i kawa po.

      Swoją sztuczną szczękę zamaczasz w reszcie wieczornej kawy.
      • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Nie - pijemy! 02.02.10, 15:05
        Hi hi, Czekolado, dobre.
        Do tegotygodniowego menu dokładam cielęcinkę w zielonym sosie. Dl
        adziecka, od dziś jest w domu na wczasach przez dwa tygodnie.
        • ter.eska Re: Jemy? Nie - pijemy! 02.02.10, 16:15
          Dzięki czekoladosmile,okazuje się,że kłamią ci,co mówią,że piję za dużo kawy,bo u mnie zgadza się tylko przedostatni punktsmile
    • ewaty Re: Jemy? Jemy! 02.02.10, 22:08
      cytrynka6543 napisała:

      > U mnie dziś gulasz z boczniaków,tym razem z puree ziemniaczanym
      > własnoręcznie robionym.
      > A u Was?
      > No i jak tu się odchudzać skoro lubi się jeść?

      Wy, to jednak gromadą złych ludzi jesteście...smileA ja właśnie dietę
      rozpoczynam od za dwa dni ( bo do wtedy zjem resztki tego
      wszystkiego, co mam pysznesmile)A na lodówce kieckę na bal sobotni
      powiesiłam, żeby dopingowała.
    • jotka13 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 10:40
      Pożywiając się delicjami przypomniały mi się młode lata, kiedy to
      rozbierało się je na czynniki pierwsze, rozpoczynając od obgryzienia
      ciasteczka, następnie zlizania czekolady dopóki galaretka nie
      ukazała się na wierzchu i najtrudniejsza część zadania - zjedzenia
      ciasteczka od spodu galaretki aby ta pozostała w całości. Poźniej
      pozostawała już przyjemność zjedzenia samej galaretki.
      Z ptasim mleczkiem było zdecydowanie mniej pracy wink
      • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 10:53
        Jak to młode lata? Ja tak jem delicje zawsze, a można inaczej? smile
        Moja psica pudlica, wielbicielka pączków, zawsze objadała je
        najpierw na okrągło z przypieczonej skórki, a dopiero potem
        dobierała się do środka.
        • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 13:08
          Masz rację, Gropo, to jedyna technika delicjojrdzenna!
          • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 13:09
            Popieram.
            • bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 16:08
              Ja j.w., ale u mnie jednak biszkopcik zostawał na sam koniec.
              • bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 16:09
                Sorry, ZOSTAJE, oczywiście smile
              • edeka5 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 16:10
                Zdecydowanie galaretka jako akcent końcowy smile
    • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 10:55
      U nas gar bigosu
      babka czekoladowa i sernik Nelly Rubinstein smile
      • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 11:50
        Rosół.
      • bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 16:11
        U mnie śledzie, kiełbasa, pasztetowa, kaszanka, grzybki marynowane i korniszony. MDM urządza męskie przyjęcie dla kumpli, ja robię tylko za ozdobę stołu smile
        • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 19:03
          Zostaniesz... hm... skonsumowana na deser? wink
    • minerwamcg Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 19:21
      A za mną chodzi strogonow, wegetariański będzie z jarzyn, pieczarek
      i cienko krojonej kostki sojowej. Wersja mięsna - zamiast kostki
      sojowej wołowina. Gotuję na dwa warianty, bo mój chłop jest
      wegetarianin, a ja wprost przeciwnie.
      • ter.eska Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 19:35
        Za mną chodzi bigos,ale nikt nie chce mi zrobićsad.Dziś skromnie:serdelki,jutro w planach dewolaje.
        • ewaty Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 20:13
          To ja idę wykańczać artystycznie zupę z ciecierzycy. A jaką baraninę
          zrobiłam....mru, oferty małżeńskie mam po tym daniu...smile
          • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 20:21
            Już jesteś poli? wink
    • serducho_m Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 04:42
      a u mnie...
      http://i68.photobucket.com/albums/i25/serduchom/jadalne/ciacho4.jpg
      • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 09:37
        A co to, bo oko mi nie mówi?
        • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:18
          Wypiek jakowyś...
          • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:28
            Na dodatek częściowo zjedzony.
            • g0p0s Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:39
              Może tylko odłamany?
              • groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:48
                Moim zdaniem, to jest chleb, którym Senka z nami się przełamuje. Symbolicznie,
                ma się rozumieć, ale jakże miło.
                • g0p0s Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:52
                  Może to jest ten chleb, którym trzeba rzucić, jak ktoś miotnie
                  kamieniem? Ale my kamieni nie używamy. Najwyżej do puszczania
                  kaczeksmile
                • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:53
                  To Serducho wyprodukowało tajmniczy wypiek, nie Senka smile Cieszę się,
                  że nie tylko ja mam omamy i mylę towarzyszki smile
              • ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:49
                Moze to paczek-mutant?...
                • groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:06
                  Najmocniej przepraszam Serducho, najmocniej! Już zmieniłam okulary.
                  I widzę, że pączek to raczej nie jest, bo nie ma marmelady, więc będę się
                  upierać przy tym chlebie, choćby dla zasady. Bowiem szalenie lubię wszelkie
                  gesty przyjaźni, choćby nawet symboliczne smile
                  • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:11
                    Groszko, nie uważasz, że jak na chleb to wypiek ma podejrzany kolor?
                    • groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:19
                      Że taki żywiutki brązik wpadający w czekoladę? W środku też trochę inny, więc
                      zwykły chleb to nie jest, na pewno. To chlebek na osłodę życia, mówię Wam.
                      • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:24
                        Trochę mi to wygląda jak bardzo powiększony ugryziony makaronik
                        mniam.
                        • g0p0s Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:28
                          Środek przypomina grzybnię. Długo się zastanawiałem gdzie ja to
                          widziałem i wyszło mi że na zdjęciu lub rysunku jakiejś grzybni.
                          • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:31
                            Środek - grzybnia, a wierzch - kapelusz?
                            • konopika Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:53
                              To co wdzimy to chyba kapelusz. Uważam że to coś ciemniejsze w kapeluszu to rodzynki.

                              A u mnie dziś na stole stanie barszcz ukraiński, który uwielbiam o tej porze roku, a co drugie to jeszcze nie wiem, deseru nie planuję, ale jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa.
                            • groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:55
                              Zbiliście mnie z pantałyku tą grzybnią, aż wreszcie zaczęłam patrzeć normalnie
                              inaczej, czyli jak należy. Czyżby kulebiaczek z muchomorkiem?
                            • serducho_m Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:55
                              no nie no usmarkalam sie czytajac wasze wspaniale dociekania. az mi zal psuc te
                              wywody mowiac co to jest smile)
                              btw - co to makro potrafi zrobic z normalnym, beztluszczowym
                              chocolate-chip-cookie wink hihihihhi.
                              i nie zjedzone czesciowo tylko na czas sesji fotograficznej malowniczo i
                              artystycznie odlamane. pozniej maz zjadl (jako pierwsze, testowe, pozniej zjadl
                              jeszcze 4 sztuki hihihi).
                              i grzyb zaden sie nie mial szansy namnozyc bo zdjecie robione bylo swiezutkiemu
                              ciasteczku smile hihihi.
                              • groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 15:23
                                Amerykański przysmak, pewnie dlatego troszku nas zmyliło, hihi. Ale patrzaj,
                                niby zwykłe, czekoladowe ciasteczko, a ile może dać człowiekowi radochy. Nawet
                                jeśli nie je smile
    • serducho_m Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 06:21
      no dzisiejszy obiadek nie powinien nastreczyc watpliwosci co do tego co to jest
      smile jakos mi tak malowniczo wyszedl to sie chwale wink
      http://i68.photobucket.com/albums/i25/serduchom/jadalne/stirfry1.jpg
      (troszke przyduze zdjecie, przepraszam!)

      smacznego smile
      • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 14:42
        No, kto tam potrafi dobrze wróżyć w fusów, kuskusu i innych takich?
        Co widzicie tym razem? smile
        • ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 17:11
          Bukiet z warzyw. Tak do konca nie wiem, co to jest, ale pasuje do obrazkawink
          • goonia Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 17:37
            Ja widze, ze sie komus chcialo obiad ugotowac. To calkiem odwrotnie niz mnie.
            • serducho_m Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 20:16
              hihi, ano chcialo sie. zwykle mi sie chciewa wink chyba ze akurat mam niedobor
              weny gotowanio-tworczej wink
    • blackauri Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 17:46
      a u mnie dziś chlebek ryżowy i gorzka herbata... coś ostatnio żołądek
      szwankuje..patrzę na zdjęcia waszych pyszności i ślinka mi leci...
      • ter.eska Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 21:17
        A u mnie dziś udka kurze pieczone z ziemniaczkami i marchewką z groszkiem.
        • balamuk Re: Jemy? Jemy! 10.02.10, 20:53
          Chwilowo mam na glowie dwa domy. Zrobilam potezny gar pseudo-chinskiego-zarcia, tak na dwa dni z okladem. zostala z bida jedna porcja. Ide sie zastrzelic.
          • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 10.02.10, 21:07
            Przedtem zjedz tą ostatnią porcję. Też ci się coś od życia należy )
            • goonia Re: Jemy? Jemy! 10.02.10, 21:30
              Udalo mi sie ugotowac najlepsza zupe pieczarkowa. No mowie Wam, poezja. Az sie
              sama sobie dziwie.
              Ewo zza gor, do licha, nie mac mi w oczch balamukiem (to sie strasznie trudno
              czyta na dodatek)smile))
    • blackauri owoce:) 10.02.10, 21:37
      chodzi za mną od rana...
      Rozmawiają owoce egzotyczne.
      - Jestem kiwi. Co każdego ożywi.
      - Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
      - Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć...
      • asia.sthm Re: owoce:) 10.02.10, 21:54
        - Jestem pitaja. Tez cicho posiedze..
        • ewa9717 Re: owoce:) 10.02.10, 22:01
          Względem siedzenia zgłaszam się na kaki wink
          • groha Re: owoce:) 10.02.10, 22:06
            Rozumiem, że papaja dobra na... dla mężczyzn? smile
            • ewa9717 Re: owoce:) 10.02.10, 22:13
              A liczi dla bankierów!
              • stara.gropa Re: owoce:) 10.02.10, 22:17
                A kawałek ananasa dobry na...już nic nie mówię
                • groha Re: owoce:) 10.02.10, 22:22
                  Avocado też się nado. Chciałam rzec: owoc avocada dobry na zajada.
                  • ewa9717 Re: owoce:) 10.02.10, 22:27
                    Dobra żona jada tylko winogrona?
                    • groha Re: owoce:) 10.02.10, 22:33
                      A lepsza nie pogardzi i kawałkiem wieprza?
                      • ter.eska Re: owoce:) 10.02.10, 23:46
                        Nie powiem co dziś jemy,bo nie chce mi się wyrażaćwink
                        • pomaranczuch Re: owoce:) 11.02.10, 20:33
                          Po co idzie skin do lasu? PO ziomki
    • serducho_m Re: Jemy? Jemy! 12.02.10, 06:12
      tlusty czwartek byl tak? no to...
      http://i68.photobucket.com/albums/i25/serduchom/jadalne/th_P2110697.jpg
      http://i68.photobucket.com/albums/i25/serduchom/jadalne/th_P2110695.jpgsmile
      /zdaje sie ze tu sobie nie mozna zrobic "Clickable thumbnail"?/
      • spokokolarz Re: Jemy? Jemy! 12.02.10, 07:09

        Właśnie zajadam pierogi z grzybami.
        • ter.eska Re: Jemy? Jemy! 12.02.10, 20:24
          A ja dziś zajadam ruskie pierożkismile
          • serducho_m Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 00:22
            a u mnie dzis ryz z jablkami wink
            • ter.eska Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 16:39
              A u mnie kotleciki z piersiąt kurzychsmile
              • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 19:27
                moze kogos zainspiruje moj sobotni, elegancko-wykwintny obiad:
                - golonka z brukwia-puré aby eleganckosci dodac.

                Ludzie co za malmazyja!

                PS. Wszysko mam wezykiem podkreslone oprocz: puré. Po zagranicznemu znaczy
                pisze. Cuda nie dziwy!
                • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 19:50
                  Żartujesz? Mój mąż na słowo brukiew powiedział "błeee..." a ja
                  chętnie bym spróbowała. Poprosze o wskazów ki jak dla debilki w
                  kwestii gotowania i przyprawiania.
                  U mnie dziś były kotleciki z wczorajszych ziemniakó z łososiem i
                  białą rzodkwią.
                  • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 22:01
                    Dla pani Prezes w zebach przepis niose, przepis na oko:

                    brukiew w mniejszych kawalkach ugotowac w krotkiej wodzie jak kartofle, dodac 1
                    marchewke dla koloru.
                    po ugotowaniu reszte wode odlac, popieprzyc, solic nie trzeba ale troszke mozna
                    , siknac wody z golonki, umietolic recznie lub meznie lub maszynowo.
                    Golonka peklowana ugotowana - normalna golonka.
                    Musztardy na kant talerza
                    Ogoras
                    Piw

                    smacznego

                    Jak sie Panutaczeru nie podoba brukiew, to niech zji kartofli - i niech placze
                    • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 22:44
                      Dla Panataczera specjalnie - hymn do brukwi z lamusa. Hymn i pare fajnych przepisow.
                      kuchnianagazie.blogspot.com/2009/11/z-kuchennego-lamusa-brukiew.html
                      • ter.eska Re: Jemy? Jemy! 14.02.10, 16:11
                        A u mnie dziś bigosiksmile
                        • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 14.02.10, 17:01
                          Dziś na obiad pijana czarna fasola.
                          • balamuk Re: Jemy? Jemy! 14.02.10, 17:12
                            ???
                            Z radosci sie naprala czy z rozpaczy?wink
                            • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 14.02.10, 17:13
                              A co to jest i gdzie kupiłaś czarną fasolę?
                              • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 11:47
                                Czarna fasolka jest dostępna choćby w Lakierku, made by rodzimy
                                Florpak (florpak.pl/pl/). A naprała się dwiema flachami
                                Koźlaka, zaprosiła do towarzystwa zrumienioną cebulkę, boczek oraz
                                inne wędliniarskie drobiazgi pałętające się po lodówce, drobno
                                posiekane. Dokooptowały nieco bulionu i urządziły sobie bal o nucie
                                tymiankowo-oreganowej ze szczyptą majeranku.
                                • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 13:03
                                  A co to za koźlak zabutelczony, bo u nasz w Radomsku to chiba takich
                                  nie ma...
                                  • spokokolarz Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 13:38

                                    Jej, gruba się chyba zrobię i zadowolona: zjadłam już makaron z pomidorami i serem pleśniowym, a teraz babcia przyniosła mielone, ziemniaki i buraczki...
                                    • bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 15:31
                                      Bardzo przyjemna stronka, która choć zaczyna się smędzeniem, to jednak wykazuje, że można jeść dużo i o każdej porze i nie przejmować się wyższym poziomem cholesterolu. To lubię! smile
                                      http:zdrowie.onet.pl/1598368,2039,,,,grube_klamstwa_i_szczuple_fakty,profilaktyka.html
                                      • bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 15:32
                                        zdrowie.onet.pl/1598368,2039,,,,grube_klamstwa_i_szczuple_fakty,profilaktyka.html
                                • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 17:54
                                  kocio_pierzaczek napisała:

                                  > Czarna fasolka jest dostępna choćby w Lakierku, made by rodzimy
                                  > Florpak


                                  Kociu drogi,nie bywam w Lakierku,za daleko ode mnie,ale dziś
                                  znalazłam w Almie smile Teraz muszę sobie tylko przypomnieć w jakim
                                  przepisie mi się ta fasola pojawiła.
                                  • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 15.02.10, 17:58
                                    Poszukuję cieciorki czyli tzw. grochu włoskiego w zalewie,może być w
                                    puszce lub słoiku. Widział ktoś gdzieś?
                                    Onegdaj nabyłam drogą kupna super smaczną,hiszpańskiej produkcji w
                                    Lidlu,ale dawno już nie było i nigdzie więcej od dawna nie widziałam.
                                    Wie ją ktoś?
                                    • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 15.02.10, 23:02
                                      Tylko nie bij... W Lakierku jest... smile
                                      Ratunku - poradźcie - po dwóch tygodniach gotowania podwójnych
                                      obiadó skończyły mi się pomysły. Że polędwiczki z papryką i
                                      pieczarkami, to wiem. Ale jaką zupę? Ja tam mogę jeść pomidorzankę
                                      przez miesiąc ciurkiem, ale nie będę zmuszać innych... Help,
                                      pomości, poradźcie, bo mnie się zakres zup zaczyna ograbiczac do
                                      pięciu: grochówka, barszcz, ziemniaczana, pomidorowa i ogórkowa...
                                      A, i żeby się nie narobić zanadto, i tak zarobiona jestem.
                                      A moze ma ktos jakiś ciekawy pomysł na polędwiczki? Mięsko po mnie
                                      albowiem chodzi.
                                      • orale Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 15.02.10, 23:08
                                        kalafiorowa, pieczarkowa, rosół, brokułowa.... zwlaszcza pieczarkowa
                                        mniamsmile
                                      • toanita Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 15.02.10, 23:09
                                        Polecam Lyliki polędwiczki w cieście francuskim. Pyszota smile
                                        • se_nka0 Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 20.02.10, 11:23
                                          O rany, jak za mną chodzą pierogi !!! Z kapustą i z mięsem.Żeby mi się chciało
                                          zebrać i zrobić wink Powymyślam sobie od leni, może pomoże wink
                                          • kurcgalopek Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 20.02.10, 11:33
                                            Zrób Kociu zupę z czerwonej soczewicy. Szybko się robi i smakowita
                                            jest wielce.
                                            • konopika Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 21.02.10, 10:13
                                              I jeszcze możesz zrobić krupnik, albo brokułową z kukurydzą tongue_out
    • eulalija Gulasz ze starego wołu:) 27.02.10, 13:22
      Ponieważ coś trzeba jeść, a MLP mięsny jest, to tak sobie siedzę i
      duszę.

      A robię to tak:
      2 kg ładnej wołowiny kroję w sporą kostkę, 1,5x1,5 do 2x2. Posypuję
      trochę pieprzem ziołowym, pieprzem białym i majerankiem. Niech
      chwilę poleży. Na dużej patelni podgrzewam mocno trochę smalcu, 2 mm
      z węższej części kostki. Wrzucam pokrojoną w piórka dużą cebulę lub
      dwie małe. Smażę na złoty kolor, tylko z pieprzem ziołowym. I do
      gara. W garze musi być 1 cm wody i mały płomień gazu. Na patelni po
      cebuli, na smalcu tak jak do cebuli, będę w dwóch rzutach obsmażać
      lekko posypane mąką mięso. Nie za długo, tyle, żeby ścięły się
      zewnętrzne warstwy. A, zapomniałam, dzień wcześniej albo chociaż
      trzy, cztery godziny wcześniej moczę kilka sporych grzybów suszonych
      w niewielkiej ilości wody. Wodę z tego moczenia przelewam przez
      kawałek gęstego płótna, żeby się ewentualnych resztek piasku pozbyć
      i dodaję do duszenia. W malakserze ucieram na miazgę grzyby, dwie
      średnie marchewki, i małą cebulę. Cały ten cymes dodaję do gara.
      Teraz mam wszystko w garze, dolewam tyle wody, żeby mięso nie
      wystawało, na malutkim gazie duszę koło godziny.
      Potem przyprawiam dokładniej, niestety trochę próbując, na szczęście
      tylko sosu. Ordynarnie najpierw kostka bulionowa, ja używam (uwaga,
      krypto reklama) Knorra rosołu z kury z natką i lubczykiem. Czasem
      trzeba dwóch kostek, jeśli mięsa było trochę więcej. Płaska łyżka do
      zupy oregano, herbaciana łyżeczka płaska estragonu, ewentualnie
      jeszcze trochę pieprzu ziołowego. Nie używam soli.

      Dusi się do miękkości, różnie od dwóch do czterech godzin, zależnie
      od wieku wołu.

      I tyle.

      Wydaję z kaszą gryczaną, kopytkami (kupnymi), kluskami kładzionymi,
      makaronem, czasem, bardzo czasem, z ryżem. Do tego surówka z kapusty
      kiszonej (osobiście dodaję pół kwaśnego jabłka i małą marchewkę
      starte na tarce, pół cebuli w drobną kostkę pokrojonej, sporo
      czarnego pieprzu i trochę oliwy) lub z ogórkami kiszonymi.
      • ewa9717 Re: Gulasz ze starego wołu:) 27.02.10, 13:46
        A ja miałam nadzieję, że ten watek sczeźnie w czeluściach. Od
        wczoraj postanowiłam sie dietować względem wiosennej linii. 1.5 dnia
        na razie wytrzymałam...
      • g0p0s Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 11:15
        Intryguje mnie to poprószanie mąką mięcha. Do
        smaku/aromatu/konsystemcji/czasu przygotowania nic nie wnosi.
        Natomiast podczas duszenia bez mieszania całą zawartość gara
        przykleja do dna - sprawdzone. Dlatego nigdy nic mąką nie posypuję i
        nie muszę podczas duszenia garnkiem się interesować. Minie np. 1,5
        godziny i gotowe bez miącholenia od dna.
        • eulalija Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 12:26
          Widzisz drogi G0p0sie, Ty masz podejście praktyczne i ja mam
          podejście praktyczne. Ty masz wolne i ja mam wolne, Ty spędzasz czas
          na nic nie robieniu albo właśnie czegoś robieniu a ja mam wolne od
          zawracającego czymś odwłok MLP, muszę pilnować gara.
          I do tego potrzebna jest mąka właśniesmile
          • g0p0s Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 12:34
            A, to nie wiedziałem że posypywanie mąką jest odpowiednikiem
            wędkarstwa męskiegosmile
            • eulalija Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 12:44
              Zawsze można się czegoś dowiedziećsmile
            • cytrynka6543 Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 18:19
              g0p0s napisał:

              > A, to nie wiedziałem że posypywanie mąką jest odpowiednikiem
              > wędkarstwa męskiegosmile


              Hm,wędkarstwo męskie a mąka żeńskim jego odpowiednikiem?
              No,człowiek się uczy przez całe życie! big_grin
    • minerwamcg Re: Jemy? Jemy! 27.02.10, 13:58
      A ja dzisiaj jestem matka karmiąca. Arthura poniosło w świat, teść się zaprosić
      dał, ale na jutro, dla samej siebie gotować mi się nie chce, więc mniej jem, a
      za to więcej karmię. Mleko modyfikowane NAN3, bukiet z jarzyn z cielęciną i
      kluseczkami na gęsto, kaszka ryżowa z owocami leśnymi, banan au naturel.
      Wszystko niesłone i niesłodzone, mięso przyprawione zaledwie odrobiną koperku.
      • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 11:02
        Schab będę piekł na niedzielny obiad, do tego mizeria z plastikowych
        ogórków.
        • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 14:18
          Eulalijo,natchnęłaś mnie tą wołowiną,więc dziś zakupiłam piękny
          kawał ligawy i zrobię bitki w sosie grzybowym. Jako sałata
          wystąpi sałata lodowa z awokado i drobniutko krojoną zieloną papryką
          oraz kiełkami słonecznika w lekkim winegrecie.
          • balamuk Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 15:04
            Mnie nic nie natchnelo, za to obiecalam jak ta glupia i teraz wisi nade mna lasagna.
          • eulalija Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 15:14
            Prawie podoba mi się ta sałatka, żeby nie te kiełki ...
            No, ja tego nie lubię...
            • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 18:14
              Nie musisz,zamiast kiełków,choć te słonecznikowe są całkiem
              halo,możesz dodać rukoli,ogórka(każdego),natkę,koperek,groszek czy
              co tam uważasz-bo ma być zielona,tak sobie wymyśliłam.
              • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 19:48
                Dzis jemy zelki... azeby to cholera! Takie cukierki znaczy. Obrzydlistwo, ale
                sie zachcialo i nie ma na to rady.
                • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:09
                  Podobno to potrawa narodowa Szwedów. To prawda? Pytam, bo lubię to
                  świństwo smile
                  • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:19
                    yhhy, narodowa jak slodkie sledzie. Cos musza miec w sobie bo zre z potrzeby...
                    jak brukiew ostatnio.
                    Teraz yo juz na dlugo mi starczy.
                    • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:23
                      No to widzę, ze trzeba będzie do Szwecji się wybrać i spróbować tych
                      potraw narodowych. Są żelki o smaku coli?
                      • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:25
                        Są! Bardzo dobre zreszta. Chcesz zamiast glutow?
                        • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:27
                          Tak! Tak!
                          • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:30
                            Wyslac juz natychmiast czy poczekasz do wiosny ?
                            • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:35
                              Gropo, te colowe na bazarkach u handlujących niemczyzną bywają. Ja
                              tam wolę czarne lukrecjowe wink Czerwone też mogą być.
                              • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:56
                                U nas też są colowe, ale może szwedzkie lepsze?
                                Asiu, wytrzymam do wiosny, dziękuję.
                                • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 17:31
                                  Colowe żarły domowe dzici, z Haribo, na zmiane ze smerfowymi.
                                  A dzis - placki ryzowo-mandarynkowo-pomaranczowe.
                                  Do przezarcia...
                                  • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 17:49
                                    A przepis na placki?
                                    • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 18:21
                                      3 jajka, 0,5 l kwasnego mleka (lub jogurtu, kefiru), ok 35 dag maki, lyzeczka proszku do pieczenia, 1 cukier waniliowy - miksujemy, ma powstac bryja o konsystencji smietany-jogurtu, jak geste - dolewamy na oko troche przegotowanej wody, dodajemy ok szklanki, a moze byc ciut wiecej ryzu ugotowanego na sypko i pokrojone w kostke 1 pomarancze, 1 mandarynke. No i duza lyzka na porzadnie rozgrzany na patelni tłuszczyk. Posypac usmazone na zloto-brazowo cukrem pudrem badz grubasnym kryształem smile
                                      I herbatka roibons do tego albo zielona wink
                                      • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 18:26
                                        Ja tak tylko na wszwlki wypadek spytałam, jakby mi ta dieta nie
                                        wyszła bokiem wink
                                        Smacznie i oryginalnie sie zapowiada.
                                        • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 18:36
                                          Ewo! Za co Ty sie tak katujesz?
                                        • orale Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 18:38
                                          Jak mnie najdzie na gotowanie, to też spróbuję. Ten ryż mnie
                                          intryguje, takich jeszcze nie jadłam. Ale zamiast cukru poleję
                                          syropem klonowym. Mmmm, już się ślinię. Chyba jeszcze cynamonu
                                          sypnę, mogę?smile
                                          • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 13:31
                                            Ja daje posypke Knora chyba, albo Kamisa? - cynamon z czyms - w zielonym "młynku"
                                            • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 13:42
                                              To jest bardzo porządny wątek. Człowiek wchodzi i wie co będzie
                                              jutro na obiad. Dziś gulasz z wątków wczesniejszych a jutro
                                              pieczarkowa. Dlaczego pieczarkowa kojarzy mi się z owczarkową?
                                              Eulalijska łeb mi ukręci. A propos zupy, do wywaru nie potrzeba
                                              żadnej kości? Ani kostki? Sama woda z mlekiem?
                                              • felis2 Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 14:03
                                                Oryginalnie było, że wywarsmile. Ale wywarów zwykle nie miewam, a zupki często
                                                musiałam mieć szybko. Przeciwko zupkom na rosołkach z kostki zaprotestował
                                                Junior. Dziecko uwielbiające jarzynowe po paru łyżkach, wielce zniesmaczone
                                                oświadczyło "wiesz, jakoś mi ta zupka dziś nie smakuje". I tak okazało się, że
                                                na wodzie też jest dobre, wystarczy kawałek masła wrzucić. Właściwie to teraz
                                                chyba tylko rosół jest na mięsiesmile I żurek, na jakiejś wędzonce.
    • serducho_m Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 03:15
      dzis u mnie pizza hawajska wlasnej roboty, na cieniutkim i chrupiacym spodzie smile
      • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 11:24
        Kto umie robić dobrą pieczarkową i podzieli się przepisem? To będzie
        mój pierwszy raz...
        • g0p0s Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 11:29
          Pieczarki usmażyć, posolić, zjeść ze spodem od kajzerki. Wodę
          zagotować, herbatę zaparzyć, wypić. Smaczniej i mniej roboty smile
          • eulalija Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 11:34
            Może piwo? Nie szkoda gazu albo prądu na gotowanie wody? I szklanka
            albo kubek brudne ...
        • edeka5 Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 11:50
          Przepis na naszą ulubioną pieczarkową wg. mojej mamy
          - włoszczyznę zetrzeć na grubej tarce i ugotować
          - pieczarki zetrzeć na grubej tarce, podsmażyć na łyżce masła i dołączyć do wywaru z warzywami
          - zrobić lane kluseczki bezpośrednio na wywar
          - posolić, popieprzyć
          - zaprawić śmietaną
        • felis2 pieczarkowa 02.03.10, 11:57
          Pieczarki na plasterki, podsmażyć na maśle. Na dużym ogniu, tak żeby się
          przyrumieniły, a nie dusiły w sosie własnym. Oprószyć mąką, przemieszać, zalać
          mlekiem z wodą, pół na pół. Na jakieś 30-40dkg pieczarek wlewam ok. litra płynu.
          Ugotować. Wbrew pozorom nie śmierdzi to gotowanym mlekiem. Wg przepisu należało
          dodać jeszcze dwie łyżki mleka kondensowanego. Nie miewam. Czasem miewam w
          proszku, to rozrabiam ciut, tak żeby wyszło te dwie łyżki gęstego, a jak nie to
          nie. Soli się to oczywiście i trochę pieprzy. Wychodzi gęste, ja to jeszcze
          miksuję, jako że Junior grzybów nie jada. Zmiksowane i z grzaneczkami wsuwa i
          chwali.
          Jeśli potrzebujesz dokładnego przepisu, to służę dopiero po południu, przy sobie
          nie mamsmile
          • kocio_pierzaczek Re: pieczarkowa 02.03.10, 12:36
            Dzięki, dziewczyny, oraz tobie, Goposie. Chyba rzeczywiście częśc
            pieczarek usmażę na masełku.
            • kocio_pierzaczek Re: pieczarkowa 02.03.10, 14:05
              Póki co, dziś oszukana paella z kurczaka. Oraz zakupy w Lakierku. smile
              • 36krzysiek Re: pieczarkowa 03.03.10, 11:03
                Na sto rozgotowanych brukselek! Chwalić się proszę, bo jutro przez
                Was nie będę miał obiadu i wpi..tego, ochrzan będzie!
                • se_nka0 Re: pieczarkowa 03.03.10, 11:17
                  Dziś placki ziemniaczane.Duże. Z mięsem i sosem.Surówka z kiszonej kapusty +
                  dodatki.
                  • ewa9717 Re: pieczarkowa 03.03.10, 11:30
                    A u mnie dietetyczne, czyli indyczo-warzywne gołabki. Fuj. Dieta.
    • groha Re: Jemy? Jemy! 03.03.10, 11:32
      Najmocniej pana Barona przepraszam, ale jeśli chodzi o te sprawy, to raczej
      służyć nie za bardzo mam czym, bo u mnie, jak u Guruy: cokolwiek. Owszem,
      gotuję, karmię i jem, bo muszę, a nawet lubię, ale o czym tu gadać? O barszczu
      ukraińskim i pierogach ruskich? Przy panu Baronie? W życiu.
      • goonia Re: Jemy? Jemy! 03.03.10, 17:09
        Zupa chrzanowa z jajkiem a na drugie pulpety w sosie grzybowym z kasza gryczana
        i surowka z czerwonej kapusty.
        • konopika Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 07:29
          Szef mojej kuchni, czyli ja, zaplanował na dziś naleśniki, jedno z najulubieńszych dań rodzinnych. Naleśniki będą do wyboru, z pieczarkami i serem polane ketchupem, albo na słodko z twarogiem i owocami z puszki i jeszcze na to bita śmietana, oczywiście w sprayu, a na to posypka czekoladowa, i aż się prosi, żeby napisać, że na to wszystko jeszcze zasmażka, ale nie będzie.
          • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 11:18
            Ryz zapiekany z jabłkami. (zupka wczorajsza)
            A jutro mozliwe, ze grzybek na ostro i szczawiowa.
            • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 18:30
              Pożeniłem przepisy na pieczarkową Edeki i Felis, idę miksować.
            • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 11:00
              Grzybek i szczawiowa odsuwaja sie w blizsza dal - dzis barszczyk
              czerwony na ostro z jajeczkiem i tradycyjnie panierowana rybka z
              ziemniaczkami + surowka kapustno-paprykowa smile
    • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 21:46
      Mam zamiar usmażyć jutro filety z dorsza. Proszę o podpowiedź jak
      przyprawić rybę? Proszę o poważne i inspirujące wskazówki smile
      • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:19
        Usmażyc na maśle, potem posypać solą ziołową, skropić cytryną i
        posypać koperkiem. Im prościej tym lepiej.
        • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:23
          Posypać i skropić dopiero po usmażeniu?
          • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:30
            Tak.
            • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:41
              dorsz jest pyszny na szpinaku.

              przepis: jedno na drugie i do pieca
              im prosciej tym lepiej
              • balamuk Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:44
                A ten szpinak jak? Ja wyrodek antyszpinakowy jestem, ale tesciowej bym podrzucila.
                • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:48
                  Pytanie brzmi: Jak przyprawić szpinak dla teściowej? big_grin
                  • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:56
                    > Pytanie brzmi: Jak przyprawić szpinak dla teściowej? big_grin

                    gwozdziami i siarka
              • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:45
                Szpinak mogłabym zjeść tylko wtedy,gdyby ktoś przystawił mi
                kałasznikowa do pleców smile
                • balamuk Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:55
                  Mam ponure wrazenie, ze nawet kalach by mnie nie przekonal... Za to reszta wsuwa z szalenstwem w oku, moglabym sie zasluzycwink
                • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:55
                  E tam Gropciu, zaraz kalasznikowa szukac. Jak nie lubisz, to nie zryj.

                  Balamuku, szpinak normalnie, prosto z zamrazalnika, najlepsze liscie.
                  Naklasc duzo do podsmarowanej foremki, na to dorsza, posolic, popieprzyc i do
                  pieca. wlaciwie to starczy, ale mozna pomodzic. Skorke cytryny, jakies ziola
                  czy papryki. Ja czasem przykrywam rybke resztami sera lub roznych serow,
                  posypuje odrobina bulki tartej, bo lubie chrupiace przypieczki. Wszystko mozna,
                  co sie komu podoba. Wielki plus, ze z pieca nie pryszczy po kuchni. Ryba z
                  patelni lubi pryszczec .
                  • balamuk Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 23:06
                    To jest takie proste, ze az sie boje, ale moze nawet sama sprobuje i zapodam? Bulka tarta mnie kusi. A szpinaku podrybnego tez przeciez nie musze zrec... <olsnienie> Dziekuje pieknie!
                    • konopika Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 08:15
                      Mąż lubi dorsza, syn lubi szpinak, byłyby dwie pieczenie na jednym ogniu, a zmywarce bym oszczędziła jednego gara smile, ale syn lubi taki szpinak z cebulką, czosnkiem, pieprzem, śmietanką
                      Asiu, czy taki przyprawiony szpinak nada się na materacyk dla dorsza, jak uważasz?
                      • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 09:47
                        no pewnie ze sie nada! Dorsz lubi wszystko dobre smile
                        • konopika Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 11:27
                          Dzięki Asiu, będziem testować.
                          • kurcgalopek Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 11:39
                            Będę dziś robiła cebularze. Z czystej ciekawości, bo w życiu tego
                            nie jadłam.
                            • goonia Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 16:21
                              uwielbiam cebularze i choc ciagle zapominam przygotowac cebule dzien wczesniej,
                              tez mi calkiem dobre wychodza ze swiezo przygotowana.
                              U mnie dzis pustka w glowie, lodowce i na talerzusad Nie mam ochoty na
                              mieso,makarony itp. ciezkie jedzenia. nawet ryby juz nam sie przejadly. Ratunku!
                              Czyzby zostala salata na obiad?
                              • papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 13.03.10, 17:18
                                Usmażyliśmy dziś steki z wołowiny argentyńskiej, kupione w
                                Selgrosie. Tam mają takie cuda. Pycha!!! Prawdziwe steki w domu.
                                Mniam big_grin
    • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 14:27
      Przegladam ksiazke o zyciu codziennym sowieckim lwowie.
      I podane sa 2 wielkanocne, tradycyjne salatki.
      Moze komus sie przyda? Ja w kazdym razie wyprubuje, niekoniecznie na
      Swieta

      Oliwie
      ziemniaki gotowane w łupinach, siekana cebula, kiełbasa, kiszone
      ogórki, groszek, majonez.

      Winegriet
      gotowane w łupinach i pokrojone w kostkę buraki, marchewka i
      ziemniaki, wymieszane z gotowaną kiszoną kapustą, fasolka, oliwa i
      pieprz.
      • kizuk Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 16:54
        A propos sałatek:czy ktoś wie,co to było-ta sałatka z kartofli,którą
        tyle razy nabywała i spożywała Gurua?
        • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 17:50
          Może taka, na którą przepis jest w Książce poniekąd kucharskiej?
          • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 20:39
            Na jutro zaplanowalam orgię gotowania, po tygodniu odżywiania się
            zamrozonymi daniami (wykańczamy świąteczny bigos mojej mamusi).
            Będzie zupka porowa z mięskiem i grzaneczkami oraz grillowane
            kawałki kurczaka w leczo. A na deser galaretka w czekoladzie.
    • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 20:59
      Mam takie pytanie ni w pięć ni w dziewięć, gdzie w Warszawie można
      kupić pieprz cytrynowy? Ktoś wie i powie?
      • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:01
        Można,prawie w każdym markecie,w mniejszych sklepach też bywa,ja
        używam tego z Kamisu.
        • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:06
          Nie w każdym markecie, bo patrzyłam, i nie ma, w małych sklepach nie
          ma, byłam w Kuchniach świata i nie ma. Poproszę o konkretny adres
          sklepu.
      • edeka5 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:04
        Smaczniejszy jest pieprz wymieszany ze startą skórką z cytryny.
        • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:14
          Może, ale ja leniwa jestem.
          • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:22
            Swój kupiłam w Realu na Jubilerskiej,Praga niestety,jak dla Ciebie.
            Gdzie indziej się nie rozglądałam,ale wydaje mi się,że w Rajfurze
            też widziałam.
            • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:37
              Dzięki, w Rajfurze niestety nie ma, dziś patrzyłam. Może kiedyś
              rzuci mnie za Wisłę, to kupię.
          • edeka5 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:22
            To szukaj w sklepach internetowych
            • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:36
              Szukałam, ale taką fanatyczką gotowania to nie jestem, żeby za
              paczuszkę pieprzu o cenie 3 zł dopłacać 15 zł za przesyłkę. smile
              • orale Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:56
                Aż spojrzałam co to za odmiana pieprzu. Skład ma interesujący,
                faktycznie mozna zrobić samemu bez problemu

                Skład: sól, pieprz czarny, czosnek, cebula, regulator kwasowości:
                kwas cytrynowy, cukier, skórka cytrynowa, kurkuma.
                • tutul Re: Jemy? Jemy! 17.03.10, 06:13
                  orale napisała:

                  > Aż spojrzałam co to za odmiana pieprzu. Skład ma interesujący,
                  > faktycznie mozna zrobić samemu bez problemu
                  >
                  > Skład: sól, pieprz czarny, czosnek, cebula, regulator kwasowości:
                  > kwas cytrynowy, cukier, skórka cytrynowa, kurkuma.

                  To widocznie zależy od firmy hihihi.Ja mam Kotanyi i tu jest skład:pieprz
                  czarny,skórka cytrynowa,zapach cytrynowy-olejek.
                  I to wsio.Ne wiem,czy warto szukać w sklepach.Dodać zapachu i już(do pieprzu hihhi)
                  • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 17.03.10, 09:12
                    Dziś u Barona zapodadzą zupę cebulową na drobiu i boczku. Danie z
                    czworaków ale homary już mnie nudzą.
                    • kizuk Re: Jemy? Jemy! 17.03.10, 22:47
                      Nieźle jada służba folwarczna u Pana Barona.wink
      • papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 21:21
        stara.gropa napisała:

        > Mam takie pytanie ni w pięć ni w dziewięć, gdzie w Warszawie można
        > kupić pieprz cytrynowy? Ktoś wie i powie?

        Ja mam taki Kamisa. Kupiłam w MiniEuropie koło mnie, przy
        Bonifraterskiej. Zakładam, że w każdej "mini" go mają, adresy
        sklepów u wujka gugla.
        • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 21:30
          Dzięki, kupiłam dzisiaj w Mini Europie na pl. Wilsona.
          • papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 21:31
            Ha!! Czyli telepatycznie przesłałam Ci wiadomość o minieuropie,
            nawet o tym nie wiedząc. Boże, jaka ja jestem uzdolniona... big_grin
            • papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 21:33
              Zrobiłam dziś pizzę, pierwszy raz w życiu mym. Fajnie wyszła!
              Ciekawy eksperyment. Teraz będą wariacje na temat dodatków, oraz
              kompozycje z prawidziwą włoską mąką, bo dziś było z naszej pszennej
              szymanowskiej.
              • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 22:26
                A na cienkim czy grubym cieście?
                • papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 22:32
                  kocio_pierzaczek napisała:

                  > A na cienkim czy grubym cieście?

                  Kociu, robiłam według tego, o tu. Pychotka!


                  pasimi.pl/przepis/pizza
    • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 19:58
      Jemy! I to za darmo! Dziś na obiadokolacje był służbowy bigos
      przywieziony z Bardzo_Ważnej_Delegacji napakowany na chama do
      pojemików jednorazowych. A na śniadanie była sałatka warzywna,
      kabanosy i wędliny z tego samego źródła smile
      • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:03
        Baron? Resztki?
        Wiem, co powiedziałby dozorca Popiołek...
        • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:07
          Jak się pracuje na państwowej posadzie...
          • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:17
            Ty nie marudź, budżetówka nie jest zła. Zostałam zaproszona do
            kasyna na pijane jajeczko. smile
          • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:27
            to cudne.
            Ostatnio mielismy fajny sped rodzinny na 20 urodziny kuzynki moich dziéci.
            Wynajety lokal, tajlandzkie jedzenie, tzw szwedzki stol, 15 dan do nabierania.
            Wszystko przepyszne. Tak czy siak zostalo po nas duuuzo. Wszystkim sie marzylo,
            ale tylko moje dziecko (dziecko na wlasnym gospodarstwie) mialo odwage spytac
            pod koniec, czy torebke dla psa mozna dostac. Dostal cholernik 2 pudelka na dwa
            podwojne luncze. Tajlandzka obsluga bardzo ludzka jest. A ja mam odwazne i
            rozgarniete dziecko.

            Brawo Baronie. Ja nastepnym razem tez bede madra .
            Zreszta juz smalec i glisty nosilam ze Szpulki, no ale to byly prezenty big_grin
            • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:36
              Ach wracalam przeciez z Imprezy Wszechczasow z lawowka zapakowana przez samego
              Barona. Zalalam wtedy warszawska taksowke sokiem z ogorkow z kopalni. No!
              Walowki rulez!
              • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 17:18
                Wiosna za oknem, myslę sobie, jakieś warzywo można by i wpadła mi do
                głowy ratatuja. Wchodzę do sklepu a tam szał cenowy! Papryka dychę,
                pomidory dychę, cukinia dwie dychy! O rukoli nie wspominam.
                • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 18:32
                  Przebiję cię. Pomidory malinówki po 50 zł.
                  • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 18:40
                    O! To kupię z dziesięć kilo na przecier smile
                    • balamuk Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 19:05
                      Oranykota, jak to milo sie wsrod pracowitej arystokracji obracacwink
                      Pare dni temu z dusza na ramieniu zrobilam ciasto mandarynkowe. Starsze dziecko
                      ugryzlo kes i zaniemialo na dluuuga chwile, az sie zestresowalam. A potem
                      powiedzialo: "No nie, to jest jeszcze lepsze niz tamto z jablkami!".
                      Znaczy, wyrazy wdziecznosci od calej rodziny za przepissmile
                      • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 19:38
                        Na zdrowie Balamuku smile
                        • balamuk Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 22:46
                          Wyraznie na zdrowie wyszlo, bo wszyscy zadowolenismile Zaslugi masz, az milo!
                          • felis2 Re: Jemy? Jemy! 25.03.10, 09:24
                            Moje dziecko na ciasto mandarynkowe powiedziało 'błeeee'
                            Ostatnio zażyczyło sobie babki. OK, znalazłam przepis na babkę jogurtową i
                            wyprodukowałam taki imponujący zakalec, że wszystkie harpie padłyby przede mną
                            na kolana. Niestety, u mnie w domu zakalce nie idąsad
                            • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 18:36
                              IdĘ gotowAć zupĘ. BędĘ zarł żur żachłanniE. Jutro nie będzie czasu
                              na pichcenie bo będę mył ooookna! smile
                              • balamuk Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 19:12
                                Piosenka taka ortograficzna byla: "Zolta zaba zarla zur", pasuje.
                                Nie stresujcie, mycie okien przyprawia mnie o drgawki, moze jaka kobiete znajdesad
                                • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 19:39
                                  Mam świetny przepis na żur, uwaga, podaję:
                                  - trzy, cztery pęta białej pokroić i do gara,
                                  - kawał wędzonki bez krojenia do gara,
                                  - liść laurowy, ziele angielskie do gara, wodą zalać niech się
                                  kotłuje,
                                  - obieramy buraki, brukiew, parę rzodkiewek, ziemniaki, mandarynki
                                  - cebulę białą i czerwoną z łupiną podsmażamy na oleju Castrol ,
                                  - główka czosnku,
                                  - pistacje,
                                  - jak się war zagotuje wrzucamy to wszystko do wody,
                                  - dodajemy łyżkę musztardy, octu i keczupu, wlewamy żur z butelki,
                                  - jak się zagotuje zaciągamy bitą śmietaną w spreyu,
                                  - można dorzucić garść czarnych glutów, wiecie jakich,
                                  - podajemy na talerzu, dekorując grzankami z pączków z ajerkoniakiem
                                  SMACZEGO !
                                  • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 20:25
                                    Na koniec wyrzec lub wymieść wink
                                    • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 21:23
                                      A gdzie zasmażka???
                                  • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 22:41
                                    we wszystko uwierzylam , dopiero na Castrolu mnie zastopowalo, potem dalej
                                    wierzylam Baronowi chociaz sie rozbuchal do nieprzytomnosci... Wywalam gluty i
                                    paczki z ajerkoniakiem. Reszta nie wymiata i moze sie okazac kulinarna sensacja.
                                    • groha Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 23:17
                                      A ja nawet w Castrol uwierzyłam, bo w końcu dlaczego nie? Takie drogie samochody
                                      na nim jadą, to człowiek nie pojedzie? Na starym tłuszczu od frytek niektórzy
                                      potrafią latami, a podejrzewam, że Castrol przy takim, to pychotka. A do tego
                                      żuru dodałabym jeszcze tylko odrobinę rzeżuchy i paluszki lizać! Żuj rzeżuchę i
                                      żryj żur, jak mówi nasz drugi ulubiony ulubieniec Artur A. Drugi po Andryou P.,
                                      dodajmy dla jasności, który wygląda raczej na odżywiającego się wyłącznie strawą
                                      duchową.
                                      • se_nka0 Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 07:50
                                        Dzięki za przepis Baronie ! Co najlepsze to zawsze dla gości, zrobię na Święta wink
                                        • konopika Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 09:41
                                          Mnie do tej potrawy bardziej pasują włoskie zamiast pistacjowych.
    • groha Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 14:22
      A'propos zielska w żurze:

      O rzeżusze

      Piszę

      Bo muszę

      O rzeżusze

      O rzeżusi

      Piszę

      Bo ktoś wreszcie musi

      odetajnić

      Że świąteczyny obrząd zmierza

      Do

      mania wiosny

      i w talerzach


      (Andryou, oczywiście)
      • orale Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 19:49
        właśnie się opycham kanapkami z amerykańskim masłem orzechowym.
        Pyszne i okropne zarazem, a jakie tuczące. Ale co mi tam, może w
        biust pójdzie i na piątek ludowy będzie jak trzasmile
    • minerwamcg Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 20:52
      Chyba powinnam zapisywać rozmowy z teściem smile Coraz ciekawsze się robią.

      Teść (ukontentowany gastronomicznie przy niedzielnym obiedzie: Jak się nazywa
      ten sos?
      Ja: Nie wiem, wczoraj go wymyśliłam i jeszcze nie zdążyłam nazwać.

      Prawdę rzekłszy był to klasyczny sos na winie, topiony ser tam był, pomidory ze
      słoika (domowe), mnóstwo ziół... wrzucałam co popadło i próbowałam, co jeszcze
      dodać.
    • czekolada72 Pijemy! 07.04.10, 09:03
      i to niekoniecznie w Świeta smile

      Curacao drink
      15 ml likieru blue curacao, 30 ml soku z cytryny, 40 ml wódki, lód.

      Zawrót głowy
      120 ml wina mus., 60 ml winiaku, 30 ml soku pomarańczowego, 5ml
      syropu z dzikiej róży, 2 kandyzowane czereśnie, kostki lodu
      • balamuk Pieczemy niechetnie 16.04.10, 18:13
        Darowane jablka zaczely sie z lekka nadpsuwac, wiec zdecydowalam sie na blyskawiczne ciasto. A ze tutejszy piekarnik zlosliwie czyni mi wbrew, siedze teraz i czekam, co z tego wyniknie?...
        • ewa9717 Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 19:29
          Pyszniasty zakalec! Mniam!
          • edeka5 Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 19:52
            Oj, jak ja lubię zakalce. A tak rzadko można teraz na nie trafić smile
        • 36krzysiek Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 19:56
          Darowanym jabłkom w pestki się nie zagląda.
          • balamuk Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 20:38
            Yesss, wyszlo, nie musze wyrzucac! Z minimalnym zakalcem, zakalcowi zagladac nie
            bedesmile
          • pomaranczuch Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 20:40
            I co wyszło? Co? tongue_out
            Ja dziś tylko warzywami i rybą na parze się żywię, mniam
            • stara.gropa Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 20:43
              pomaranczuch napisała:

              > Ja dziś tylko warzywami i rybą na parze się żywię, mniam

              Ta młodzież dzisiaj!
              • balamuk Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 20:57
                No dziiiwne, dziiiwne, postna ryba z zielenina, mlodziez ekotongue_out
                A co mnie wyszlo? Ciasto z jablkami dla leni, wyjatkowo piekarnik nie oszalal i nie musialam plynnego niewiadomoczego wywalac do zsypu, ha!
                • kocio_pierzaczek Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 21:24
                  A ja nastawiłam dwa rodzaje zakwasu na chleb.
                  • stara.gropa Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:20
                    A ja, dwa rodzaje zacieru big_grin
                    • groha Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:25
                      A ja minutnik. Bo właśnie mnie naszło na jajko na miękko, a nie znoszę glutów smile
                • pomaranczuch Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 21:27
                  tongue_out niech żyje zdrowa żywność tongue_out a ryba wcale nie postna, doskonale przyprawiona,
                  mniam, mniam
                  Smaczneogo Balamuku smile
                  • orale Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:12
                    nadmiar jabłek wykorzystałam wczoraj. Przetestowane na Zarządzie.
                    Zarząd pisze, znaczy przeżyłsmile
                    Szarlotka z bitą śmietaną
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/lg/bh/bdjw/xlhLbtFDpsQQOhrd7X.jpg
                    • 36krzysiek Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:23
                      To z platyku musi być albo z fotoszopem.
                      • orale Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:37
                        Za głupia ja na fotocośtam. Fazę mam na pieczenie, teraz rolada
                        tiramisu za mną chodzi.
                        A szarlotka obficie nasączona pigwówką była, ciekawe jak dziś
                        samopoczucie Puchatka
                        • 36krzysiek Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:46
                          Pewnie posedł do psedskola węzykiem, węzykiem...
                          • kocio_pierzaczek Re: Pieczemy niechetnie 17.04.10, 09:54
                            smile Na zcworakach, szczekając donośnie "hau hau".
                            • kocio_pierzaczek Re: Pieczemy niechetnie 17.04.10, 09:54
                              Czworakach. Cholera... mocna ta szarlotka, uch!..
      • czekolada72 Re: Pijemy! 03.11.11, 08:49
        Cytrusowo
        1 szkl. Soku ananasowego, 1 szkl. Świezo wyciśniętego soku z pomarańczy, ½ szkl. Soku z wyciśniętego grejpfruta, 2 łyżeczki soku z cytryny, plastry 1 pomarańczy, cukier, wino musujące i biały rum albo wódki lub ginu.
        • asia.sthm Tapenada 05.11.11, 15:45
          Zupelnie mi nieznane smarowidlo, jak do tej pory. Natrafilam to chyba sprobuje jako alternatywe do smalcu. Orzeszek jakis mielony do srodka nie zaszkodzi... albo nie narazie wedlug przepisu

          www.dwiechochelki.pl/2010/06/tapenada.html
      • czekolada72 Re: Pijemy! 02.11.12, 14:30
        Idealne na listopadowe wieczorki smile

        Herbata z rumem
        Wlać do garnka 1 l wody, zagotować, wrzucić 4 torebki czarnej lub czerwonej herbaty, zaparzyć, wyjąć, wlać ½ szklanki ciemnego rumu lub araku, dodać 2-3 łyżki cukru lub miodu. Do dużych szklanek włożyć pokrojone owoce kumkwatu, pomarańczy, mandarynek, zalać podgrzanym napojem.
        • asia.sthm Re: Pijemy! 02.11.12, 19:01
          e tam, Finowie robia lepiej: wrzucaja do kubka ichni grosik, nalewaja kawy do polowy i dopelniaja wodka az grosik bedzie widoczny z gory. I to sie nazywa kaffekask albo kukułka.
          Osobiscie probowalam 30 lat temu i do dzis pamietam big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka