cytrynka6543 01.02.10, 17:29 U mnie dziś gulasz z boczniaków,tym razem z puree ziemniaczanym własnoręcznie robionym. A u Was? No i jak tu się odchudzać skoro lubi się jeść? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:32 No jeszcze mi takiego wątku było brak do pełni szczęścia! I tak dzisiaj tylko śpię i jem, jem i spię... Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:53 ewa9717 napisała: > No jeszcze mi takiego wątku było brak do pełni szczęścia! I tak > dzisiaj tylko śpię i jem, jem i spię... Aha,znaczy się dogodziłam? A resztę se_nka załatwiła,czyż nie? Matulu,jak ja kocham ziemniaki! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:59 cytrynka6543 napisała: > ewa9717 napisała: > > > No jeszcze mi takiego wątku było brak do pełni szczęścia! I tak > > dzisiaj tylko śpię i jem, jem i spię... > > > Aha,znaczy się dogodziłam? A resztę se_nka załatwiła,czyż nie? > Matulu,jak ja kocham ziemniaki! No właśnie! Dojrzewam do piór kartoflannych na wieczerzę > > Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:16 ewa9717 napisała: > > No właśnie! Dojrzewam do piór kartoflannych na wieczerzę > > > > I niech Ci na zdrowie idzie! Smacznego! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:06 cytrynka6543 napisała: > ewa9717 napisała: > > > > No właśnie! Dojrzewam do piór kartoflannych na wieczerzę > > > > > > > > I niech Ci na zdrowie idzie! Smacznego! Jeśli zdrowie mierzyć obwodem tu i tam, tom zdowa jak byk. A talię mam jak krowa. To też cytat. Z tej, co to talię miała najcieńszą w iluś powiatach > > Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:40 Chodziły za mną duszone żeberka, no i doszły Ziemniaki, surówka plus pączek na deser.Z lukrem.Eee tam, odchudzać. Odpowiedz Link
ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:48 U mnie bamy, wedlug slownika po polsku ketmia, nikt nie wie, co to takie. Z kurczakiem i pomidorami. Dobre. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:56 ewa_zza_gor napisała: > U mnie bamy, wedlug slownika po polsku ketmia, nikt nie wie, co to takie. Ja wiem,ja wiem! Ale mi zupełnie nie pasi,za gorzka,jak cykoria >Z kurczakiem i pomidorami. Dobre. No może tak da się zjeść,spróbuję przy okazji. Odpowiedz Link
ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:07 No co ty, Cytrynko, jakie gorzkie! Troche takie... sluzowate, specyficzne, ale gorzkie wcale [ktos musial pana ozukac, bryndza powinna byc biala!] nie powinno byc A juz na pewno z kurczakiem i pomidorami! Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:14 No ba! Dla mnie gorzkie i już,o śluzie nie wspominajmy,dobrze? To jedyna rzecz która mnie mierzi w kwestii jedzenia! PS. A bryndza powinna być lekko żółtawa,ta prawdziwa bryndza! I powinna waniać z odległości! I tego będę się trzymać do upartego! No! Odpowiedz Link
ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:25 Ajajaj, przepraszam, slowa wiecej o tym warzywku nie napisze. A bryndza to byl cytat... Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 18:56 Z Bułhakowem to z Bułhakowem, ale kto u niego mówi te słowa (!) Pewnie w piekle nie ma zajęć z towaroznawstwa Aczkolwiek to co mówi o pierwszej i drugiej świeżości to całkowita prawda. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 17:51 O!Pączki u mnie były nawet dwa(na śniadanko),a obiad niestety uciekł w las.Po co się odchudzać,kochanego ciała ponoć nigdy nie za wiele Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 19:29 pozny obiad - zupa pomidorowa z mnostwem jarzynek + ryz odsmazany, brukselka z wody i salatka pekinska z groszkiem i kukurydza Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 19:33 Nie przeżyłabym u Ciebie Czekolado! No chyba,że na czystym rosołku,ryżu,groszku i kukurydzy,reszta wek. Brukselka już samą nazwą mnie mdli,a jak pomyślę o zapachu to...wymiatam,pekińska też nie dla mnie,ale...ale może to byłaby dobra kuracja odchudzająca? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:16 Na rosołek nie licz, chyba ze sie wyprowadze... Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 19:55 Zracji zepsutej lodówki (na szczęście na gwarancji!) następuje wyjadanie produktów łatwopsujnych, jako to: jogurty, humus, brokuł (już parę dni leży). Zdecydowanie awaria dobrze mi zrobi na figurę Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:00 Nie zazdroszczę zepsutej lodówki,ale tej figury po zepsutej lodówce już tak! Ale ale,te łatwopsujne możesz wystawić na galeryjkę albo parapecik,przeżyją bez mrugnięcia okiem i to dłuższy czas,nie wyjadaj hurtem! Odpowiedz Link
lylika Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:14 Pomidorowa (jak to w poniedziałek) z makaronem, gulasz wieprzowy z kartofelkami, ogórasy kwaszone. Teraz czeka na mnie jedna cząstka gorzkiej czekolady wedlowskiej. Tak mnie jakoś naszło na samym początku roku. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 20:24 Dobija człowieka! Najpierw pączutek z wydłubanym wnętrzem, a teraz rozpusta jednokostkowa! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:19 Dziś: krem pomidorowy z makaronem,khorma z kurczaka. Zupka pewni jeszcze ta sama do środy, za to od jutra na obiad wołowina po flamandzku w piwie z puree ziemniaczanym (zawsze wyłacznei domowej roboty, kupnego nawet w ręku nie miałam, ileż to roboty utłuc ziemniaki?), do tego domowe ogóreczki kiszone. Kolacje na najbliższe dni - sałatka z makreli i białej fasoli, pieczone ziemniaczki z sałatą (feta, oliwki, pomidorki cherry), pieczony łosoś, sałatka z tuńczyka, pierogi leniwe. Przynajmniej takie mam plany. Chyba mi odbiło. Odpowiedz Link
violja1 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:30 Proszę adoptuj mnie, proszę, proszę ... będę grzeczna Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:36 E, u Kocia podobno żarte chłopaki, podrzuć się raczej do Lyliki - ona gotuje i piecze różnosci, a je poniżej kolibra. Z samyc resztek będziesz żyła jak królewna Odpowiedz Link
violja1 Re: Jemy? Jemy! 01.02.10, 22:54 Żarte chłopy to nie przelewki, zwłaszcza zadomowione trudno takim coś z michy wyrwać. Odpowiedz Link
spokokolarz Re: Jemy? Jemy! 02.02.10, 06:46 Ostatnio w kółko zapiekanki, składniki przeróżne, tylko żółty ser zawsze obecny. Niedługo będę mogła otworzyć w Krakowie budkę z fast-foodem, bo dobre mi wychodzą. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 02.02.10, 10:07 To rzuć kilka pomysłów zapiekankowych, bo moje są na wyczerpaniu... Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Nie - pijemy! 02.02.10, 13:32 Po czym poznać,ze przesadziłeś z kawą? Otwierasz drzwi zanim ktoś zapuka. Jeździsz na nartach nawet pod górę. Zawsze dostajesz bilet pośpieszny, nawet parkingowy. Masz kubek do kawy z obrazkiem swojego kubka do kawy. Pielęgniarka musi mieć kalkulator naukowy aby zmierzyć twój puls. Skończyłeś robić sweter, choć nie masz pojęcia jak robi się na drutach. Mielisz ziarnka swojej kawy w swoich ustach. Śpisz z otwartymi oczami. Filmy video oglądasz na PLAY FF. Jedyny czas kiedy tak w zasadzie stoisz nieruchomo jest podczas trzęsienia ziemi. Twój ulubiony kubek do kawy jest ubezpieczony w PZU. Zostałeś pracownikiem miesiąca w kawiarni a nigdy nie byłeś tam zatrudniony. Zużyłeś w tym tygodniu trzy pary butów do tenisa. Zacząłeś obgryzać paznokcie innych ludzi. Nie mrugnąłeś od ostatniego księżycowego zaćmienia. Twój T-shirt mówi: "Bezkofeinowa kawa to sprawka diabła" Jesteś tak rozdygotany, że ludzie używają twoich rąk by rozmieszać swoją margeritę. Na komputerze potrafisz napisać sześćdziesiąt słów na minutę... stopami... Nie pocisz się... ty sączysz się. Przetarło się uszko na twoim ulubionym kubku. Zapominasz rozwinąć Snickers'a przed zjedzeniem. Wybudowałeś miniaturę miasta z małych plastikowych mieszadełek. Ludzie dostają rozstroju nerwowego od samego patrzenia na ciebie. JACOBS posiada zastaw hipoteczny na twoim domu. Ludzie mogą testować baterie w twoich uszach. Twoje, nomen omen, kubeczki smakowe są tak zdrętwiałe że mógłbyś wypić wszystko. Kiedy stajesz gdzieś na wzgórzu zaczynasz słyszeć radio, choć nie masz odbiornika. Kiedy ktoś pyta. "Jak się masz?", Ty mówisz: "Dobrze... do ostatniej kropli." Chcesz być poddany kremacji bo tylko tak możesz spędzić swoją wieczność w konsystencji mielonej kawy. Pragniesz powrócić jako kubek kawy w swoim następnym życiu. Twoje urodziny są świętem państwowym w Brazylii. Byłbyś skłonny posiedzieć bez przymusu w tureckim więzieniu. Mówisz doskonale po arabsku choć nigdy nie brałeś lekcji. Twój termos to po prostu mała cysterenka na kółkach. Twoje wargi trwale są ukształtowane w popijającej pozycji. Nawet w sennych spacerach spieszysz się. Możesz pracować dłużej niż króliczek Energizer'a. Twój nerwowy ruch można odnotować na skali Richter'a. Twoje trzy ulubione rzeczy w życiu to... kawa przedtem, kawa podczas i kawa po. Swoją sztuczną szczękę zamaczasz w reszcie wieczornej kawy. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Nie - pijemy! 02.02.10, 15:05 Hi hi, Czekolado, dobre. Do tegotygodniowego menu dokładam cielęcinkę w zielonym sosie. Dl adziecka, od dziś jest w domu na wczasach przez dwa tygodnie. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jemy? Nie - pijemy! 02.02.10, 16:15 Dzięki czekolado,okazuje się,że kłamią ci,co mówią,że piję za dużo kawy,bo u mnie zgadza się tylko przedostatni punkt Odpowiedz Link
ewaty Re: Jemy? Jemy! 02.02.10, 22:08 cytrynka6543 napisała: > U mnie dziś gulasz z boczniaków,tym razem z puree ziemniaczanym > własnoręcznie robionym. > A u Was? > No i jak tu się odchudzać skoro lubi się jeść? Wy, to jednak gromadą złych ludzi jesteście...A ja właśnie dietę rozpoczynam od za dwa dni ( bo do wtedy zjem resztki tego wszystkiego, co mam pyszne)A na lodówce kieckę na bal sobotni powiesiłam, żeby dopingowała. Odpowiedz Link
jotka13 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 10:40 Pożywiając się delicjami przypomniały mi się młode lata, kiedy to rozbierało się je na czynniki pierwsze, rozpoczynając od obgryzienia ciasteczka, następnie zlizania czekolady dopóki galaretka nie ukazała się na wierzchu i najtrudniejsza część zadania - zjedzenia ciasteczka od spodu galaretki aby ta pozostała w całości. Poźniej pozostawała już przyjemność zjedzenia samej galaretki. Z ptasim mleczkiem było zdecydowanie mniej pracy Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 10:53 Jak to młode lata? Ja tak jem delicje zawsze, a można inaczej? Moja psica pudlica, wielbicielka pączków, zawsze objadała je najpierw na okrągło z przypieczonej skórki, a dopiero potem dobierała się do środka. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 13:08 Masz rację, Gropo, to jedyna technika delicjojrdzenna! Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 16:08 Ja j.w., ale u mnie jednak biszkopcik zostawał na sam koniec. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 10:55 U nas gar bigosu babka czekoladowa i sernik Nelly Rubinstein Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 16:11 U mnie śledzie, kiełbasa, pasztetowa, kaszanka, grzybki marynowane i korniszony. MDM urządza męskie przyjęcie dla kumpli, ja robię tylko za ozdobę stołu Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 19:21 A za mną chodzi strogonow, wegetariański będzie z jarzyn, pieczarek i cienko krojonej kostki sojowej. Wersja mięsna - zamiast kostki sojowej wołowina. Gotuję na dwa warianty, bo mój chłop jest wegetarianin, a ja wprost przeciwnie. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 19:35 Za mną chodzi bigos,ale nikt nie chce mi zrobić.Dziś skromnie:serdelki,jutro w planach dewolaje. Odpowiedz Link
ewaty Re: Jemy? Jemy! 03.02.10, 20:13 To ja idę wykańczać artystycznie zupę z ciecierzycy. A jaką baraninę zrobiłam....mru, oferty małżeńskie mam po tym daniu... Odpowiedz Link
groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:48 Moim zdaniem, to jest chleb, którym Senka z nami się przełamuje. Symbolicznie, ma się rozumieć, ale jakże miło. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:52 Może to jest ten chleb, którym trzeba rzucić, jak ktoś miotnie kamieniem? Ale my kamieni nie używamy. Najwyżej do puszczania kaczek Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 13:53 To Serducho wyprodukowało tajmniczy wypiek, nie Senka Cieszę się, że nie tylko ja mam omamy i mylę towarzyszki Odpowiedz Link
groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:06 Najmocniej przepraszam Serducho, najmocniej! Już zmieniłam okulary. I widzę, że pączek to raczej nie jest, bo nie ma marmelady, więc będę się upierać przy tym chlebie, choćby dla zasady. Bowiem szalenie lubię wszelkie gesty przyjaźni, choćby nawet symboliczne Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:11 Groszko, nie uważasz, że jak na chleb to wypiek ma podejrzany kolor? Odpowiedz Link
groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:19 Że taki żywiutki brązik wpadający w czekoladę? W środku też trochę inny, więc zwykły chleb to nie jest, na pewno. To chlebek na osłodę życia, mówię Wam. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:24 Trochę mi to wygląda jak bardzo powiększony ugryziony makaronik mniam. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:28 Środek przypomina grzybnię. Długo się zastanawiałem gdzie ja to widziałem i wyszło mi że na zdjęciu lub rysunku jakiejś grzybni. Odpowiedz Link
konopika Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:53 To co wdzimy to chyba kapelusz. Uważam że to coś ciemniejsze w kapeluszu to rodzynki. A u mnie dziś na stole stanie barszcz ukraiński, który uwielbiam o tej porze roku, a co drugie to jeszcze nie wiem, deseru nie planuję, ale jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa. Odpowiedz Link
groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:55 Zbiliście mnie z pantałyku tą grzybnią, aż wreszcie zaczęłam patrzeć normalnie inaczej, czyli jak należy. Czyżby kulebiaczek z muchomorkiem? Odpowiedz Link
serducho_m Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 14:55 no nie no usmarkalam sie czytajac wasze wspaniale dociekania. az mi zal psuc te wywody mowiac co to jest ) btw - co to makro potrafi zrobic z normalnym, beztluszczowym chocolate-chip-cookie hihihihhi. i nie zjedzone czesciowo tylko na czas sesji fotograficznej malowniczo i artystycznie odlamane. pozniej maz zjadl (jako pierwsze, testowe, pozniej zjadl jeszcze 4 sztuki hihihi). i grzyb zaden sie nie mial szansy namnozyc bo zdjecie robione bylo swiezutkiemu ciasteczku hihihi. Odpowiedz Link
groha Re: Jemy? Jemy! 04.02.10, 15:23 Amerykański przysmak, pewnie dlatego troszku nas zmyliło, hihi. Ale patrzaj, niby zwykłe, czekoladowe ciasteczko, a ile może dać człowiekowi radochy. Nawet jeśli nie je Odpowiedz Link
serducho_m Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 06:21 no dzisiejszy obiadek nie powinien nastreczyc watpliwosci co do tego co to jest jakos mi tak malowniczo wyszedl to sie chwale (troszke przyduze zdjecie, przepraszam!) smacznego Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 14:42 No, kto tam potrafi dobrze wróżyć w fusów, kuskusu i innych takich? Co widzicie tym razem? Odpowiedz Link
ewa_zza_gor Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 17:11 Bukiet z warzyw. Tak do konca nie wiem, co to jest, ale pasuje do obrazka Odpowiedz Link
goonia Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 17:37 Ja widze, ze sie komus chcialo obiad ugotowac. To calkiem odwrotnie niz mnie. Odpowiedz Link
serducho_m Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 20:16 hihi, ano chcialo sie. zwykle mi sie chciewa chyba ze akurat mam niedobor weny gotowanio-tworczej Odpowiedz Link
blackauri Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 17:46 a u mnie dziś chlebek ryżowy i gorzka herbata... coś ostatnio żołądek szwankuje..patrzę na zdjęcia waszych pyszności i ślinka mi leci... Odpowiedz Link
ter.eska Re: Jemy? Jemy! 05.02.10, 21:17 A u mnie dziś udka kurze pieczone z ziemniaczkami i marchewką z groszkiem. Odpowiedz Link
balamuk Re: Jemy? Jemy! 10.02.10, 20:53 Chwilowo mam na glowie dwa domy. Zrobilam potezny gar pseudo-chinskiego-zarcia, tak na dwa dni z okladem. zostala z bida jedna porcja. Ide sie zastrzelic. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 10.02.10, 21:07 Przedtem zjedz tą ostatnią porcję. Też ci się coś od życia należy ) Odpowiedz Link
goonia Re: Jemy? Jemy! 10.02.10, 21:30 Udalo mi sie ugotowac najlepsza zupe pieczarkowa. No mowie Wam, poezja. Az sie sama sobie dziwie. Ewo zza gor, do licha, nie mac mi w oczch balamukiem (to sie strasznie trudno czyta na dodatek))) Odpowiedz Link
blackauri owoce:) 10.02.10, 21:37 chodzi za mną od rana... Rozmawiają owoce egzotyczne. - Jestem kiwi. Co każdego ożywi. - Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina. - Jestem marakuja. Nie wiem, co powiedzieć... Odpowiedz Link
stara.gropa Re: owoce:) 10.02.10, 22:17 A kawałek ananasa dobry na...już nic nie mówię Odpowiedz Link
groha Re: owoce:) 10.02.10, 22:22 Avocado też się nado. Chciałam rzec: owoc avocada dobry na zajada. Odpowiedz Link
ter.eska Re: owoce:) 10.02.10, 23:46 Nie powiem co dziś jemy,bo nie chce mi się wyrażać Odpowiedz Link
serducho_m Re: Jemy? Jemy! 12.02.10, 06:12 tlusty czwartek byl tak? no to... /zdaje sie ze tu sobie nie mozna zrobic "Clickable thumbnail"?/ Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 19:27 moze kogos zainspiruje moj sobotni, elegancko-wykwintny obiad: - golonka z brukwia-puré aby eleganckosci dodac. Ludzie co za malmazyja! PS. Wszysko mam wezykiem podkreslone oprocz: puré. Po zagranicznemu znaczy pisze. Cuda nie dziwy! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 19:50 Żartujesz? Mój mąż na słowo brukiew powiedział "błeee..." a ja chętnie bym spróbowała. Poprosze o wskazów ki jak dla debilki w kwestii gotowania i przyprawiania. U mnie dziś były kotleciki z wczorajszych ziemniakó z łososiem i białą rzodkwią. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 22:01 Dla pani Prezes w zebach przepis niose, przepis na oko: brukiew w mniejszych kawalkach ugotowac w krotkiej wodzie jak kartofle, dodac 1 marchewke dla koloru. po ugotowaniu reszte wode odlac, popieprzyc, solic nie trzeba ale troszke mozna , siknac wody z golonki, umietolic recznie lub meznie lub maszynowo. Golonka peklowana ugotowana - normalna golonka. Musztardy na kant talerza Ogoras Piw smacznego Jak sie Panutaczeru nie podoba brukiew, to niech zji kartofli - i niech placze Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 13.02.10, 22:44 Dla Panataczera specjalnie - hymn do brukwi z lamusa. Hymn i pare fajnych przepisow. kuchnianagazie.blogspot.com/2009/11/z-kuchennego-lamusa-brukiew.html Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 14.02.10, 17:13 A co to jest i gdzie kupiłaś czarną fasolę? Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 11:47 Czarna fasolka jest dostępna choćby w Lakierku, made by rodzimy Florpak (florpak.pl/pl/). A naprała się dwiema flachami Koźlaka, zaprosiła do towarzystwa zrumienioną cebulkę, boczek oraz inne wędliniarskie drobiazgi pałętające się po lodówce, drobno posiekane. Dokooptowały nieco bulionu i urządziły sobie bal o nucie tymiankowo-oreganowej ze szczyptą majeranku. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 13:03 A co to za koźlak zabutelczony, bo u nasz w Radomsku to chiba takich nie ma... Odpowiedz Link
spokokolarz Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 13:38 Jej, gruba się chyba zrobię i zadowolona: zjadłam już makaron z pomidorami i serem pleśniowym, a teraz babcia przyniosła mielone, ziemniaki i buraczki... Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 15:31 Bardzo przyjemna stronka, która choć zaczyna się smędzeniem, to jednak wykazuje, że można jeść dużo i o każdej porze i nie przejmować się wyższym poziomem cholesterolu. To lubię! http:zdrowie.onet.pl/1598368,2039,,,,grube_klamstwa_i_szczuple_fakty,profilaktyka.html Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 15:32 zdrowie.onet.pl/1598368,2039,,,,grube_klamstwa_i_szczuple_fakty,profilaktyka.html Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 15.02.10, 17:54 kocio_pierzaczek napisała: > Czarna fasolka jest dostępna choćby w Lakierku, made by rodzimy > Florpak Kociu drogi,nie bywam w Lakierku,za daleko ode mnie,ale dziś znalazłam w Almie Teraz muszę sobie tylko przypomnieć w jakim przepisie mi się ta fasola pojawiła. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 15.02.10, 17:58 Poszukuję cieciorki czyli tzw. grochu włoskiego w zalewie,może być w puszce lub słoiku. Widział ktoś gdzieś? Onegdaj nabyłam drogą kupna super smaczną,hiszpańskiej produkcji w Lidlu,ale dawno już nie było i nigdzie więcej od dawna nie widziałam. Wie ją ktoś? Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 15.02.10, 23:02 Tylko nie bij... W Lakierku jest... Ratunku - poradźcie - po dwóch tygodniach gotowania podwójnych obiadó skończyły mi się pomysły. Że polędwiczki z papryką i pieczarkami, to wiem. Ale jaką zupę? Ja tam mogę jeść pomidorzankę przez miesiąc ciurkiem, ale nie będę zmuszać innych... Help, pomości, poradźcie, bo mnie się zakres zup zaczyna ograbiczac do pięciu: grochówka, barszcz, ziemniaczana, pomidorowa i ogórkowa... A, i żeby się nie narobić zanadto, i tak zarobiona jestem. A moze ma ktos jakiś ciekawy pomysł na polędwiczki? Mięsko po mnie albowiem chodzi. Odpowiedz Link
orale Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 15.02.10, 23:08 kalafiorowa, pieczarkowa, rosół, brokułowa.... zwlaszcza pieczarkowa mniam Odpowiedz Link
toanita Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 15.02.10, 23:09 Polecam Lyliki polędwiczki w cieście francuskim. Pyszota Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 20.02.10, 11:23 O rany, jak za mną chodzą pierogi !!! Z kapustą i z mięsem.Żeby mi się chciało zebrać i zrobić Powymyślam sobie od leni, może pomoże Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 20.02.10, 11:33 Zrób Kociu zupę z czerwonej soczewicy. Szybko się robi i smakowita jest wielce. Odpowiedz Link
konopika Re: Jemy? Jemy! Uwaga poszukuję! 21.02.10, 10:13 I jeszcze możesz zrobić krupnik, albo brokułową z kukurydzą Odpowiedz Link
eulalija Gulasz ze starego wołu:) 27.02.10, 13:22 Ponieważ coś trzeba jeść, a MLP mięsny jest, to tak sobie siedzę i duszę. A robię to tak: 2 kg ładnej wołowiny kroję w sporą kostkę, 1,5x1,5 do 2x2. Posypuję trochę pieprzem ziołowym, pieprzem białym i majerankiem. Niech chwilę poleży. Na dużej patelni podgrzewam mocno trochę smalcu, 2 mm z węższej części kostki. Wrzucam pokrojoną w piórka dużą cebulę lub dwie małe. Smażę na złoty kolor, tylko z pieprzem ziołowym. I do gara. W garze musi być 1 cm wody i mały płomień gazu. Na patelni po cebuli, na smalcu tak jak do cebuli, będę w dwóch rzutach obsmażać lekko posypane mąką mięso. Nie za długo, tyle, żeby ścięły się zewnętrzne warstwy. A, zapomniałam, dzień wcześniej albo chociaż trzy, cztery godziny wcześniej moczę kilka sporych grzybów suszonych w niewielkiej ilości wody. Wodę z tego moczenia przelewam przez kawałek gęstego płótna, żeby się ewentualnych resztek piasku pozbyć i dodaję do duszenia. W malakserze ucieram na miazgę grzyby, dwie średnie marchewki, i małą cebulę. Cały ten cymes dodaję do gara. Teraz mam wszystko w garze, dolewam tyle wody, żeby mięso nie wystawało, na malutkim gazie duszę koło godziny. Potem przyprawiam dokładniej, niestety trochę próbując, na szczęście tylko sosu. Ordynarnie najpierw kostka bulionowa, ja używam (uwaga, krypto reklama) Knorra rosołu z kury z natką i lubczykiem. Czasem trzeba dwóch kostek, jeśli mięsa było trochę więcej. Płaska łyżka do zupy oregano, herbaciana łyżeczka płaska estragonu, ewentualnie jeszcze trochę pieprzu ziołowego. Nie używam soli. Dusi się do miękkości, różnie od dwóch do czterech godzin, zależnie od wieku wołu. I tyle. Wydaję z kaszą gryczaną, kopytkami (kupnymi), kluskami kładzionymi, makaronem, czasem, bardzo czasem, z ryżem. Do tego surówka z kapusty kiszonej (osobiście dodaję pół kwaśnego jabłka i małą marchewkę starte na tarce, pół cebuli w drobną kostkę pokrojonej, sporo czarnego pieprzu i trochę oliwy) lub z ogórkami kiszonymi. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Gulasz ze starego wołu:) 27.02.10, 13:46 A ja miałam nadzieję, że ten watek sczeźnie w czeluściach. Od wczoraj postanowiłam sie dietować względem wiosennej linii. 1.5 dnia na razie wytrzymałam... Odpowiedz Link
g0p0s Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 11:15 Intryguje mnie to poprószanie mąką mięcha. Do smaku/aromatu/konsystemcji/czasu przygotowania nic nie wnosi. Natomiast podczas duszenia bez mieszania całą zawartość gara przykleja do dna - sprawdzone. Dlatego nigdy nic mąką nie posypuję i nie muszę podczas duszenia garnkiem się interesować. Minie np. 1,5 godziny i gotowe bez miącholenia od dna. Odpowiedz Link
eulalija Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 12:26 Widzisz drogi G0p0sie, Ty masz podejście praktyczne i ja mam podejście praktyczne. Ty masz wolne i ja mam wolne, Ty spędzasz czas na nic nie robieniu albo właśnie czegoś robieniu a ja mam wolne od zawracającego czymś odwłok MLP, muszę pilnować gara. I do tego potrzebna jest mąka właśnie Odpowiedz Link
g0p0s Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 12:34 A, to nie wiedziałem że posypywanie mąką jest odpowiednikiem wędkarstwa męskiego Odpowiedz Link
eulalija Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 12:44 Zawsze można się czegoś dowiedzieć Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Gulasz ze starego wołu:) 01.03.10, 18:19 g0p0s napisał: > A, to nie wiedziałem że posypywanie mąką jest odpowiednikiem > wędkarstwa męskiego Hm,wędkarstwo męskie a mąka żeńskim jego odpowiednikiem? No,człowiek się uczy przez całe życie! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Jemy? Jemy! 27.02.10, 13:58 A ja dzisiaj jestem matka karmiąca. Arthura poniosło w świat, teść się zaprosić dał, ale na jutro, dla samej siebie gotować mi się nie chce, więc mniej jem, a za to więcej karmię. Mleko modyfikowane NAN3, bukiet z jarzyn z cielęciną i kluseczkami na gęsto, kaszka ryżowa z owocami leśnymi, banan au naturel. Wszystko niesłone i niesłodzone, mięso przyprawione zaledwie odrobiną koperku. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 11:02 Schab będę piekł na niedzielny obiad, do tego mizeria z plastikowych ogórków. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 14:18 Eulalijo,natchnęłaś mnie tą wołowiną,więc dziś zakupiłam piękny kawał ligawy i zrobię bitki w sosie grzybowym. Jako sałata wystąpi sałata lodowa z awokado i drobniutko krojoną zieloną papryką oraz kiełkami słonecznika w lekkim winegrecie. Odpowiedz Link
balamuk Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 15:04 Mnie nic nie natchnelo, za to obiecalam jak ta glupia i teraz wisi nade mna lasagna. Odpowiedz Link
eulalija Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 15:14 Prawie podoba mi się ta sałatka, żeby nie te kiełki ... No, ja tego nie lubię... Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 18:14 Nie musisz,zamiast kiełków,choć te słonecznikowe są całkiem halo,możesz dodać rukoli,ogórka(każdego),natkę,koperek,groszek czy co tam uważasz-bo ma być zielona,tak sobie wymyśliłam. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 19:48 Dzis jemy zelki... azeby to cholera! Takie cukierki znaczy. Obrzydlistwo, ale sie zachcialo i nie ma na to rady. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:09 Podobno to potrawa narodowa Szwedów. To prawda? Pytam, bo lubię to świństwo Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:19 yhhy, narodowa jak slodkie sledzie. Cos musza miec w sobie bo zre z potrzeby... jak brukiew ostatnio. Teraz yo juz na dlugo mi starczy. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:23 No to widzę, ze trzeba będzie do Szwecji się wybrać i spróbować tych potraw narodowych. Są żelki o smaku coli? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:25 Są! Bardzo dobre zreszta. Chcesz zamiast glutow? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:30 Wyslac juz natychmiast czy poczekasz do wiosny ? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:35 Gropo, te colowe na bazarkach u handlujących niemczyzną bywają. Ja tam wolę czarne lukrecjowe Czerwone też mogą być. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 28.02.10, 20:56 U nas też są colowe, ale może szwedzkie lepsze? Asiu, wytrzymam do wiosny, dziękuję. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 17:31 Colowe żarły domowe dzici, z Haribo, na zmiane ze smerfowymi. A dzis - placki ryzowo-mandarynkowo-pomaranczowe. Do przezarcia... Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 18:21 3 jajka, 0,5 l kwasnego mleka (lub jogurtu, kefiru), ok 35 dag maki, lyzeczka proszku do pieczenia, 1 cukier waniliowy - miksujemy, ma powstac bryja o konsystencji smietany-jogurtu, jak geste - dolewamy na oko troche przegotowanej wody, dodajemy ok szklanki, a moze byc ciut wiecej ryzu ugotowanego na sypko i pokrojone w kostke 1 pomarancze, 1 mandarynke. No i duza lyzka na porzadnie rozgrzany na patelni tłuszczyk. Posypac usmazone na zloto-brazowo cukrem pudrem badz grubasnym kryształem I herbatka roibons do tego albo zielona Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 18:26 Ja tak tylko na wszwlki wypadek spytałam, jakby mi ta dieta nie wyszła bokiem Smacznie i oryginalnie sie zapowiada. Odpowiedz Link
orale Re: Jemy? Jemy! 01.03.10, 18:38 Jak mnie najdzie na gotowanie, to też spróbuję. Ten ryż mnie intryguje, takich jeszcze nie jadłam. Ale zamiast cukru poleję syropem klonowym. Mmmm, już się ślinię. Chyba jeszcze cynamonu sypnę, mogę? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 13:31 Ja daje posypke Knora chyba, albo Kamisa? - cynamon z czyms - w zielonym "młynku" Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 13:42 To jest bardzo porządny wątek. Człowiek wchodzi i wie co będzie jutro na obiad. Dziś gulasz z wątków wczesniejszych a jutro pieczarkowa. Dlaczego pieczarkowa kojarzy mi się z owczarkową? Eulalijska łeb mi ukręci. A propos zupy, do wywaru nie potrzeba żadnej kości? Ani kostki? Sama woda z mlekiem? Odpowiedz Link
felis2 Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 14:03 Oryginalnie było, że wywar. Ale wywarów zwykle nie miewam, a zupki często musiałam mieć szybko. Przeciwko zupkom na rosołkach z kostki zaprotestował Junior. Dziecko uwielbiające jarzynowe po paru łyżkach, wielce zniesmaczone oświadczyło "wiesz, jakoś mi ta zupka dziś nie smakuje". I tak okazało się, że na wodzie też jest dobre, wystarczy kawałek masła wrzucić. Właściwie to teraz chyba tylko rosół jest na mięsie I żurek, na jakiejś wędzonce. Odpowiedz Link
serducho_m Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 03:15 dzis u mnie pizza hawajska wlasnej roboty, na cieniutkim i chrupiacym spodzie Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 11:24 Kto umie robić dobrą pieczarkową i podzieli się przepisem? To będzie mój pierwszy raz... Odpowiedz Link
g0p0s Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 11:29 Pieczarki usmażyć, posolić, zjeść ze spodem od kajzerki. Wodę zagotować, herbatę zaparzyć, wypić. Smaczniej i mniej roboty Odpowiedz Link
eulalija Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 11:34 Może piwo? Nie szkoda gazu albo prądu na gotowanie wody? I szklanka albo kubek brudne ... Odpowiedz Link
edeka5 Re: Jemy? Jemy! 02.03.10, 11:50 Przepis na naszą ulubioną pieczarkową wg. mojej mamy - włoszczyznę zetrzeć na grubej tarce i ugotować - pieczarki zetrzeć na grubej tarce, podsmażyć na łyżce masła i dołączyć do wywaru z warzywami - zrobić lane kluseczki bezpośrednio na wywar - posolić, popieprzyć - zaprawić śmietaną Odpowiedz Link
felis2 pieczarkowa 02.03.10, 11:57 Pieczarki na plasterki, podsmażyć na maśle. Na dużym ogniu, tak żeby się przyrumieniły, a nie dusiły w sosie własnym. Oprószyć mąką, przemieszać, zalać mlekiem z wodą, pół na pół. Na jakieś 30-40dkg pieczarek wlewam ok. litra płynu. Ugotować. Wbrew pozorom nie śmierdzi to gotowanym mlekiem. Wg przepisu należało dodać jeszcze dwie łyżki mleka kondensowanego. Nie miewam. Czasem miewam w proszku, to rozrabiam ciut, tak żeby wyszło te dwie łyżki gęstego, a jak nie to nie. Soli się to oczywiście i trochę pieprzy. Wychodzi gęste, ja to jeszcze miksuję, jako że Junior grzybów nie jada. Zmiksowane i z grzaneczkami wsuwa i chwali. Jeśli potrzebujesz dokładnego przepisu, to służę dopiero po południu, przy sobie nie mam Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: pieczarkowa 02.03.10, 12:36 Dzięki, dziewczyny, oraz tobie, Goposie. Chyba rzeczywiście częśc pieczarek usmażę na masełku. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: pieczarkowa 02.03.10, 14:05 Póki co, dziś oszukana paella z kurczaka. Oraz zakupy w Lakierku. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: pieczarkowa 03.03.10, 11:03 Na sto rozgotowanych brukselek! Chwalić się proszę, bo jutro przez Was nie będę miał obiadu i wpi..tego, ochrzan będzie! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: pieczarkowa 03.03.10, 11:17 Dziś placki ziemniaczane.Duże. Z mięsem i sosem.Surówka z kiszonej kapusty + dodatki. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: pieczarkowa 03.03.10, 11:30 A u mnie dietetyczne, czyli indyczo-warzywne gołabki. Fuj. Dieta. Odpowiedz Link
groha Re: Jemy? Jemy! 03.03.10, 11:32 Najmocniej pana Barona przepraszam, ale jeśli chodzi o te sprawy, to raczej służyć nie za bardzo mam czym, bo u mnie, jak u Guruy: cokolwiek. Owszem, gotuję, karmię i jem, bo muszę, a nawet lubię, ale o czym tu gadać? O barszczu ukraińskim i pierogach ruskich? Przy panu Baronie? W życiu. Odpowiedz Link
goonia Re: Jemy? Jemy! 03.03.10, 17:09 Zupa chrzanowa z jajkiem a na drugie pulpety w sosie grzybowym z kasza gryczana i surowka z czerwonej kapusty. Odpowiedz Link
konopika Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 07:29 Szef mojej kuchni, czyli ja, zaplanował na dziś naleśniki, jedno z najulubieńszych dań rodzinnych. Naleśniki będą do wyboru, z pieczarkami i serem polane ketchupem, albo na słodko z twarogiem i owocami z puszki i jeszcze na to bita śmietana, oczywiście w sprayu, a na to posypka czekoladowa, i aż się prosi, żeby napisać, że na to wszystko jeszcze zasmażka, ale nie będzie. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 11:18 Ryz zapiekany z jabłkami. (zupka wczorajsza) A jutro mozliwe, ze grzybek na ostro i szczawiowa. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 18:30 Pożeniłem przepisy na pieczarkową Edeki i Felis, idę miksować. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 11:00 Grzybek i szczawiowa odsuwaja sie w blizsza dal - dzis barszczyk czerwony na ostro z jajeczkiem i tradycyjnie panierowana rybka z ziemniaczkami + surowka kapustno-paprykowa Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 21:46 Mam zamiar usmażyć jutro filety z dorsza. Proszę o podpowiedź jak przyprawić rybę? Proszę o poważne i inspirujące wskazówki Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:19 Usmażyc na maśle, potem posypać solą ziołową, skropić cytryną i posypać koperkiem. Im prościej tym lepiej. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:41 dorsz jest pyszny na szpinaku. przepis: jedno na drugie i do pieca im prosciej tym lepiej Odpowiedz Link
balamuk Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:44 A ten szpinak jak? Ja wyrodek antyszpinakowy jestem, ale tesciowej bym podrzucila. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:48 Pytanie brzmi: Jak przyprawić szpinak dla teściowej? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:56 > Pytanie brzmi: Jak przyprawić szpinak dla teściowej? gwozdziami i siarka Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:45 Szpinak mogłabym zjeść tylko wtedy,gdyby ktoś przystawił mi kałasznikowa do pleców Odpowiedz Link
balamuk Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:55 Mam ponure wrazenie, ze nawet kalach by mnie nie przekonal... Za to reszta wsuwa z szalenstwem w oku, moglabym sie zasluzyc Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 22:55 E tam Gropciu, zaraz kalasznikowa szukac. Jak nie lubisz, to nie zryj. Balamuku, szpinak normalnie, prosto z zamrazalnika, najlepsze liscie. Naklasc duzo do podsmarowanej foremki, na to dorsza, posolic, popieprzyc i do pieca. wlaciwie to starczy, ale mozna pomodzic. Skorke cytryny, jakies ziola czy papryki. Ja czasem przykrywam rybke resztami sera lub roznych serow, posypuje odrobina bulki tartej, bo lubie chrupiace przypieczki. Wszystko mozna, co sie komu podoba. Wielki plus, ze z pieca nie pryszczy po kuchni. Ryba z patelni lubi pryszczec . Odpowiedz Link
balamuk Re: Jemy? Jemy! 04.03.10, 23:06 To jest takie proste, ze az sie boje, ale moze nawet sama sprobuje i zapodam? Bulka tarta mnie kusi. A szpinaku podrybnego tez przeciez nie musze zrec... <olsnienie> Dziekuje pieknie! Odpowiedz Link
konopika Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 08:15 Mąż lubi dorsza, syn lubi szpinak, byłyby dwie pieczenie na jednym ogniu, a zmywarce bym oszczędziła jednego gara , ale syn lubi taki szpinak z cebulką, czosnkiem, pieprzem, śmietanką Asiu, czy taki przyprawiony szpinak nada się na materacyk dla dorsza, jak uważasz? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 09:47 no pewnie ze sie nada! Dorsz lubi wszystko dobre Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 11:39 Będę dziś robiła cebularze. Z czystej ciekawości, bo w życiu tego nie jadłam. Odpowiedz Link
goonia Re: Jemy? Jemy! 05.03.10, 16:21 uwielbiam cebularze i choc ciagle zapominam przygotowac cebule dzien wczesniej, tez mi calkiem dobre wychodza ze swiezo przygotowana. U mnie dzis pustka w glowie, lodowce i na talerzu Nie mam ochoty na mieso,makarony itp. ciezkie jedzenia. nawet ryby juz nam sie przejadly. Ratunku! Czyzby zostala salata na obiad? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 13.03.10, 17:18 Usmażyliśmy dziś steki z wołowiny argentyńskiej, kupione w Selgrosie. Tam mają takie cuda. Pycha!!! Prawdziwe steki w domu. Mniam Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 14:27 Przegladam ksiazke o zyciu codziennym sowieckim lwowie. I podane sa 2 wielkanocne, tradycyjne salatki. Moze komus sie przyda? Ja w kazdym razie wyprubuje, niekoniecznie na Swieta Oliwie ziemniaki gotowane w łupinach, siekana cebula, kiełbasa, kiszone ogórki, groszek, majonez. Winegriet gotowane w łupinach i pokrojone w kostkę buraki, marchewka i ziemniaki, wymieszane z gotowaną kiszoną kapustą, fasolka, oliwa i pieprz. Odpowiedz Link
kizuk Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 16:54 A propos sałatek:czy ktoś wie,co to było-ta sałatka z kartofli,którą tyle razy nabywała i spożywała Gurua? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 17:50 Może taka, na którą przepis jest w Książce poniekąd kucharskiej? Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 20:39 Na jutro zaplanowalam orgię gotowania, po tygodniu odżywiania się zamrozonymi daniami (wykańczamy świąteczny bigos mojej mamusi). Będzie zupka porowa z mięskiem i grzaneczkami oraz grillowane kawałki kurczaka w leczo. A na deser galaretka w czekoladzie. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 20:59 Mam takie pytanie ni w pięć ni w dziewięć, gdzie w Warszawie można kupić pieprz cytrynowy? Ktoś wie i powie? Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:01 Można,prawie w każdym markecie,w mniejszych sklepach też bywa,ja używam tego z Kamisu. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:06 Nie w każdym markecie, bo patrzyłam, i nie ma, w małych sklepach nie ma, byłam w Kuchniach świata i nie ma. Poproszę o konkretny adres sklepu. Odpowiedz Link
edeka5 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:04 Smaczniejszy jest pieprz wymieszany ze startą skórką z cytryny. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:22 Swój kupiłam w Realu na Jubilerskiej,Praga niestety,jak dla Ciebie. Gdzie indziej się nie rozglądałam,ale wydaje mi się,że w Rajfurze też widziałam. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:37 Dzięki, w Rajfurze niestety nie ma, dziś patrzyłam. Może kiedyś rzuci mnie za Wisłę, to kupię. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:36 Szukałam, ale taką fanatyczką gotowania to nie jestem, żeby za paczuszkę pieprzu o cenie 3 zł dopłacać 15 zł za przesyłkę. Odpowiedz Link
orale Re: Jemy? Jemy! 16.03.10, 21:56 Aż spojrzałam co to za odmiana pieprzu. Skład ma interesujący, faktycznie mozna zrobić samemu bez problemu Skład: sól, pieprz czarny, czosnek, cebula, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, cukier, skórka cytrynowa, kurkuma. Odpowiedz Link
tutul Re: Jemy? Jemy! 17.03.10, 06:13 orale napisała: > Aż spojrzałam co to za odmiana pieprzu. Skład ma interesujący, > faktycznie mozna zrobić samemu bez problemu > > Skład: sól, pieprz czarny, czosnek, cebula, regulator kwasowości: > kwas cytrynowy, cukier, skórka cytrynowa, kurkuma. To widocznie zależy od firmy hihihi.Ja mam Kotanyi i tu jest skład:pieprz czarny,skórka cytrynowa,zapach cytrynowy-olejek. I to wsio.Ne wiem,czy warto szukać w sklepach.Dodać zapachu i już(do pieprzu hihhi) Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 17.03.10, 09:12 Dziś u Barona zapodadzą zupę cebulową na drobiu i boczku. Danie z czworaków ale homary już mnie nudzą. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 21:21 stara.gropa napisała: > Mam takie pytanie ni w pięć ni w dziewięć, gdzie w Warszawie można > kupić pieprz cytrynowy? Ktoś wie i powie? Ja mam taki Kamisa. Kupiłam w MiniEuropie koło mnie, przy Bonifraterskiej. Zakładam, że w każdej "mini" go mają, adresy sklepów u wujka gugla. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 21:30 Dzięki, kupiłam dzisiaj w Mini Europie na pl. Wilsona. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 21:31 Ha!! Czyli telepatycznie przesłałam Ci wiadomość o minieuropie, nawet o tym nie wiedząc. Boże, jaka ja jestem uzdolniona... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 20.03.10, 21:33 Zrobiłam dziś pizzę, pierwszy raz w życiu mym. Fajnie wyszła! Ciekawy eksperyment. Teraz będą wariacje na temat dodatków, oraz kompozycje z prawidziwą włoską mąką, bo dziś było z naszej pszennej szymanowskiej. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 22:32 kocio_pierzaczek napisała: > A na cienkim czy grubym cieście? Kociu, robiłam według tego, o tu. Pychotka! pasimi.pl/przepis/pizza Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 19:58 Jemy! I to za darmo! Dziś na obiadokolacje był służbowy bigos przywieziony z Bardzo_Ważnej_Delegacji napakowany na chama do pojemików jednorazowych. A na śniadanie była sałatka warzywna, kabanosy i wędliny z tego samego źródła Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:03 Baron? Resztki? Wiem, co powiedziałby dozorca Popiołek... Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:17 Ty nie marudź, budżetówka nie jest zła. Zostałam zaproszona do kasyna na pijane jajeczko. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:27 to cudne. Ostatnio mielismy fajny sped rodzinny na 20 urodziny kuzynki moich dziéci. Wynajety lokal, tajlandzkie jedzenie, tzw szwedzki stol, 15 dan do nabierania. Wszystko przepyszne. Tak czy siak zostalo po nas duuuzo. Wszystkim sie marzylo, ale tylko moje dziecko (dziecko na wlasnym gospodarstwie) mialo odwage spytac pod koniec, czy torebke dla psa mozna dostac. Dostal cholernik 2 pudelka na dwa podwojne luncze. Tajlandzka obsluga bardzo ludzka jest. A ja mam odwazne i rozgarniete dziecko. Brawo Baronie. Ja nastepnym razem tez bede madra . Zreszta juz smalec i glisty nosilam ze Szpulki, no ale to byly prezenty Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 23.03.10, 20:36 Ach wracalam przeciez z Imprezy Wszechczasow z lawowka zapakowana przez samego Barona. Zalalam wtedy warszawska taksowke sokiem z ogorkow z kopalni. No! Walowki rulez! Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 17:18 Wiosna za oknem, myslę sobie, jakieś warzywo można by i wpadła mi do głowy ratatuja. Wchodzę do sklepu a tam szał cenowy! Papryka dychę, pomidory dychę, cukinia dwie dychy! O rukoli nie wspominam. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 18:32 Przebiję cię. Pomidory malinówki po 50 zł. Odpowiedz Link
balamuk Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 19:05 Oranykota, jak to milo sie wsrod pracowitej arystokracji obracac Pare dni temu z dusza na ramieniu zrobilam ciasto mandarynkowe. Starsze dziecko ugryzlo kes i zaniemialo na dluuuga chwile, az sie zestresowalam. A potem powiedzialo: "No nie, to jest jeszcze lepsze niz tamto z jablkami!". Znaczy, wyrazy wdziecznosci od calej rodziny za przepis Odpowiedz Link
balamuk Re: Jemy? Jemy! 24.03.10, 22:46 Wyraznie na zdrowie wyszlo, bo wszyscy zadowoleni Zaslugi masz, az milo! Odpowiedz Link
felis2 Re: Jemy? Jemy! 25.03.10, 09:24 Moje dziecko na ciasto mandarynkowe powiedziało 'błeeee' Ostatnio zażyczyło sobie babki. OK, znalazłam przepis na babkę jogurtową i wyprodukowałam taki imponujący zakalec, że wszystkie harpie padłyby przede mną na kolana. Niestety, u mnie w domu zakalce nie idą Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 18:36 IdĘ gotowAć zupĘ. BędĘ zarł żur żachłanniE. Jutro nie będzie czasu na pichcenie bo będę mył ooookna! Odpowiedz Link
balamuk Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 19:12 Piosenka taka ortograficzna byla: "Zolta zaba zarla zur", pasuje. Nie stresujcie, mycie okien przyprawia mnie o drgawki, moze jaka kobiete znajde Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 19:39 Mam świetny przepis na żur, uwaga, podaję: - trzy, cztery pęta białej pokroić i do gara, - kawał wędzonki bez krojenia do gara, - liść laurowy, ziele angielskie do gara, wodą zalać niech się kotłuje, - obieramy buraki, brukiew, parę rzodkiewek, ziemniaki, mandarynki - cebulę białą i czerwoną z łupiną podsmażamy na oleju Castrol , - główka czosnku, - pistacje, - jak się war zagotuje wrzucamy to wszystko do wody, - dodajemy łyżkę musztardy, octu i keczupu, wlewamy żur z butelki, - jak się zagotuje zaciągamy bitą śmietaną w spreyu, - można dorzucić garść czarnych glutów, wiecie jakich, - podajemy na talerzu, dekorując grzankami z pączków z ajerkoniakiem SMACZEGO ! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 22:41 we wszystko uwierzylam , dopiero na Castrolu mnie zastopowalo, potem dalej wierzylam Baronowi chociaz sie rozbuchal do nieprzytomnosci... Wywalam gluty i paczki z ajerkoniakiem. Reszta nie wymiata i moze sie okazac kulinarna sensacja. Odpowiedz Link
groha Re: Jemy? Jemy! 26.03.10, 23:17 A ja nawet w Castrol uwierzyłam, bo w końcu dlaczego nie? Takie drogie samochody na nim jadą, to człowiek nie pojedzie? Na starym tłuszczu od frytek niektórzy potrafią latami, a podejrzewam, że Castrol przy takim, to pychotka. A do tego żuru dodałabym jeszcze tylko odrobinę rzeżuchy i paluszki lizać! Żuj rzeżuchę i żryj żur, jak mówi nasz drugi ulubiony ulubieniec Artur A. Drugi po Andryou P., dodajmy dla jasności, który wygląda raczej na odżywiającego się wyłącznie strawą duchową. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 07:50 Dzięki za przepis Baronie ! Co najlepsze to zawsze dla gości, zrobię na Święta Odpowiedz Link
konopika Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 09:41 Mnie do tej potrawy bardziej pasują włoskie zamiast pistacjowych. Odpowiedz Link
groha Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 14:22 A'propos zielska w żurze: O rzeżusze Piszę Bo muszę O rzeżusze O rzeżusi Piszę Bo ktoś wreszcie musi odetajnić Że świąteczyny obrząd zmierza Do mania wiosny i w talerzach (Andryou, oczywiście) Odpowiedz Link
orale Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 19:49 właśnie się opycham kanapkami z amerykańskim masłem orzechowym. Pyszne i okropne zarazem, a jakie tuczące. Ale co mi tam, może w biust pójdzie i na piątek ludowy będzie jak trza Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Jemy? Jemy! 27.03.10, 20:52 Chyba powinnam zapisywać rozmowy z teściem Coraz ciekawsze się robią. Teść (ukontentowany gastronomicznie przy niedzielnym obiedzie: Jak się nazywa ten sos? Ja: Nie wiem, wczoraj go wymyśliłam i jeszcze nie zdążyłam nazwać. Prawdę rzekłszy był to klasyczny sos na winie, topiony ser tam był, pomidory ze słoika (domowe), mnóstwo ziół... wrzucałam co popadło i próbowałam, co jeszcze dodać. Odpowiedz Link
czekolada72 Pijemy! 07.04.10, 09:03 i to niekoniecznie w Świeta Curacao drink 15 ml likieru blue curacao, 30 ml soku z cytryny, 40 ml wódki, lód. Zawrót głowy 120 ml wina mus., 60 ml winiaku, 30 ml soku pomarańczowego, 5ml syropu z dzikiej róży, 2 kandyzowane czereśnie, kostki lodu Odpowiedz Link
balamuk Pieczemy niechetnie 16.04.10, 18:13 Darowane jablka zaczely sie z lekka nadpsuwac, wiec zdecydowalam sie na blyskawiczne ciasto. A ze tutejszy piekarnik zlosliwie czyni mi wbrew, siedze teraz i czekam, co z tego wyniknie?... Odpowiedz Link
edeka5 Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 19:52 Oj, jak ja lubię zakalce. A tak rzadko można teraz na nie trafić Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 19:56 Darowanym jabłkom w pestki się nie zagląda. Odpowiedz Link
balamuk Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 20:38 Yesss, wyszlo, nie musze wyrzucac! Z minimalnym zakalcem, zakalcowi zagladac nie bede Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 20:40 I co wyszło? Co? Ja dziś tylko warzywami i rybą na parze się żywię, mniam Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 20:43 pomaranczuch napisała: > Ja dziś tylko warzywami i rybą na parze się żywię, mniam Ta młodzież dzisiaj! Odpowiedz Link
balamuk Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 20:57 No dziiiwne, dziiiwne, postna ryba z zielenina, mlodziez eko A co mnie wyszlo? Ciasto z jablkami dla leni, wyjatkowo piekarnik nie oszalal i nie musialam plynnego niewiadomoczego wywalac do zsypu, ha! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 21:24 A ja nastawiłam dwa rodzaje zakwasu na chleb. Odpowiedz Link
groha Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:25 A ja minutnik. Bo właśnie mnie naszło na jajko na miękko, a nie znoszę glutów Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 21:27 niech żyje zdrowa żywność a ryba wcale nie postna, doskonale przyprawiona, mniam, mniam Smaczneogo Balamuku Odpowiedz Link
orale Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:12 nadmiar jabłek wykorzystałam wczoraj. Przetestowane na Zarządzie. Zarząd pisze, znaczy przeżył Szarlotka z bitą śmietaną Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:23 To z platyku musi być albo z fotoszopem. Odpowiedz Link
orale Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:37 Za głupia ja na fotocośtam. Fazę mam na pieczenie, teraz rolada tiramisu za mną chodzi. A szarlotka obficie nasączona pigwówką była, ciekawe jak dziś samopoczucie Puchatka Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Pieczemy niechetnie 16.04.10, 22:46 Pewnie posedł do psedskola węzykiem, węzykiem... Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Pieczemy niechetnie 17.04.10, 09:54 Na zcworakach, szczekając donośnie "hau hau". Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Pieczemy niechetnie 17.04.10, 09:54 Czworakach. Cholera... mocna ta szarlotka, uch!.. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Pijemy! 03.11.11, 08:49 Cytrusowo 1 szkl. Soku ananasowego, 1 szkl. Świezo wyciśniętego soku z pomarańczy, ½ szkl. Soku z wyciśniętego grejpfruta, 2 łyżeczki soku z cytryny, plastry 1 pomarańczy, cukier, wino musujące i biały rum albo wódki lub ginu. Odpowiedz Link
asia.sthm Tapenada 05.11.11, 15:45 Zupelnie mi nieznane smarowidlo, jak do tej pory. Natrafilam to chyba sprobuje jako alternatywe do smalcu. Orzeszek jakis mielony do srodka nie zaszkodzi... albo nie narazie wedlug przepisu www.dwiechochelki.pl/2010/06/tapenada.html Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Pijemy! 02.11.12, 14:30 Idealne na listopadowe wieczorki Herbata z rumem Wlać do garnka 1 l wody, zagotować, wrzucić 4 torebki czarnej lub czerwonej herbaty, zaparzyć, wyjąć, wlać ½ szklanki ciemnego rumu lub araku, dodać 2-3 łyżki cukru lub miodu. Do dużych szklanek włożyć pokrojone owoce kumkwatu, pomarańczy, mandarynek, zalać podgrzanym napojem. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pijemy! 02.11.12, 19:01 e tam, Finowie robia lepiej: wrzucaja do kubka ichni grosik, nalewaja kawy do polowy i dopelniaja wodka az grosik bedzie widoczny z gory. I to sie nazywa kaffekask albo kukułka. Osobiscie probowalam 30 lat temu i do dzis pamietam Odpowiedz Link