groha
12.04.10, 21:50
Wiem, że ciężko, smutno i źle, ale przecież nie możemy się poddać, prawda?
Życie nas nie rozpieszcza i co chwila zmusza do śmiertelnej powagi, ale może
właśnie dlatego, jakoś trzeba się trzymać i mimo wszystko nie dać mu się do
końca sponurzyć? I chyba zawsze, nawet w najcięższej sytuacji, trzeba mieć
gdzie pogadać normalnie, jak człowiek z człowiekiem, nie urażając przy tym
niczyich uczuć, jak myślicie? Tak tylko pytam, na wszelki wypadek. Bo nie
wiem, jak Szanownym, ale mnie bez tego miejsca, jak bez powietrza.