Dodaj do ulubionych

Pogadajmy, co?

12.04.10, 21:50
Wiem, że ciężko, smutno i źle, ale przecież nie możemy się poddać, prawda?
Życie nas nie rozpieszcza i co chwila zmusza do śmiertelnej powagi, ale może
właśnie dlatego, jakoś trzeba się trzymać i mimo wszystko nie dać mu się do
końca sponurzyć? I chyba zawsze, nawet w najcięższej sytuacji, trzeba mieć
gdzie pogadać normalnie, jak człowiek z człowiekiem, nie urażając przy tym
niczyich uczuć, jak myślicie? Tak tylko pytam, na wszelki wypadek. Bo nie
wiem, jak Szanownym, ale mnie bez tego miejsca, jak bez powietrza.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 22:17
      Człowiek nie jest taki co by sobie nie pogadał, prawda?

      Gadac owszem, pogadam, ale oczy mam na zapalki i nie wiem co mi sie przeczyta.
      Ja juz planuje wakacje, bzy, jasminki, muchy i inne latajace brzeczydla. Do krow
      mi sie spieszy, do siana.
    • myszwkropki Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 22:22
      Ty masz rację, Groho, jak zwykle zresztą. Dobrze byłoby pogadać,
      tylko jakoś słowa się nie kleją. Tak się chyba przyzwyczailiśmy, że
      im mniej poważnie, tym można gadać więcej, im błahsze tematy, tym
      łatwiej się znajduje słowa. A tu... no cóż, albo można obracać
      jakimiś wyświechtanymi frazesami, albo się po cichutku zastanowić i
      jakieś zdanie jedno - może dwa - wypowiedzieć. Namysł nie oznacza
      poddawania się smutkowi, za chwilę coś się da zwerbalizować, nazwać -
      bez urażania cudzych uczuć, jak piszesz - i będzie lżej, i może
      spokojniej, i może madrzej. W tzw. życiu publicznym. Bo u nas jest
      mądrze i przyjaźnie. Gdyby tak inni zechcieli się od nas uczyć...
      • toanita Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 22:29
        A jak jak Asia, staram się nie myśleć o teraźniejszości. Czekam na ciepłe dni,
        wyjazdy w moje ukochane Bieszczady, namiot, śpiwór i ognisko. Kocham te wypady.
        Kiedy tylko wygospodarujemy z MLP chwilkę czasu - pakowanko i niebyt... Słodki
        dodajmy smile
        • stara.gropa Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 22:37
          Bieszczady to też moje ukochane góry, zeszłam je wzdłuż i wszerz.
          Najpiękniejsze są jesienią kiedy połoniny zaczynają się robić żółte,
          a na szlakach robi się tak pusto. Idę sobie pooglądać zdjęcia
          Bieszczad.
          • toanita Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 22:43
            Pustkę na szlakach uwielbiam smile Generalnie lubię miejsca mało uczęszczane i
            takież też wybieram na biwak.
        • woloduch1 Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 22:52
          O moj Boze!

          Przez tyle lat tu jestem, a nie wiedzialem, ze jest tu sekcja Bieszczadolubow!
          TO i ja sie do niej zapisuje! Przez wiele lat (ale dawno temu) jezdzilem rok w
          rok w to samo miejsce (zwykle w sierpniu), z dala od ludzi i odpoczywalem. No i
          oczywiscie obzeralem sie jezynami... Ech, to se ne vrati...

          Pozdrawiam

          Woloduch
          • asia.sthm Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 22:59
            A na Otrycie byli, a? W chacie na poddaszu spali, w piecu palili.
            Trockiego i Krupska poznali? A?
    • woloduch1 Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 22:47
      Masz racje, Groho, bez tego miejsca to byloby zupelnie tak, jak bez tego
      zwierzatka...

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • kocio_pierzaczek Re: Pogadajmy, co? 12.04.10, 23:26
        Dobrze mówisz, Groho. Trzeba rozmawiać. Zagaję zatem - zamierzam
        upiec chleb. Na zakwasie. Jutro spróbuję kupić mąkę, w sumie trzy
        rodzaje. Zamarzył mi się domowy wypiek.
        • groha Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 00:04
          To powiem Wam, że miałam właśnie napisać o takim dzisiejszym marzeniu: żeby dożyć choć jednej, jedyniutkiej w życiu chwili, kiedy świat usłyszy o nas nie tylko z przyczyn nieszczęścia, a tłumy na ulicach zbiorą się nie z powodu kolejnej tragedii i żałoby narodowej, lecz z jakiejś ogromnej i wspólnej radości, niezależnej od wyznania, orientacji, przynależności, wieku i koloru oczu - wtedy umarłabym tak szczęśliwa, że nawet nie musiałabym potem iść do raju. Ale nie napiszę, bo skoro zaczęliście o krowach, Bieszczadach i domowym chlebie, to tak mi się zrobiło fajnie, że idę spać z zapachem pajdy chleba jedzonej na kwitnącej łące, w aromacie krowich placków, siana, macierzanki i rozgrzanego namiotu. I niech po czymś takim spróbują nam się nie przyśnić cudowne, beztroskie wakacje, to no!
          • gabrielle Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 06:50
            Przestańcie, bo mi się przypomniało, jak się z koleżanką chowałyśmy w kukurydzy
            przed jej siostrą i okazało się, że 10 cm od mojej twarzy jest pająk wielkości
            słonia. Mało tam nie zeszłam ze strachu.

            I znam takie miejsce, w którym San można przejść w poprzek, postać na drugim
            brzegu i wrócić. Woda sięga do kolan, dno kamieniste, rzeka rozlana szeroko.

            I pamiętam, jak się u dziadka szło do sklepu. Pod górkę, z górki, pod górkę, z
            górki, pod górkę. Jeszcze tylko wytrzymać pytania "ooo, kto ma gości?" i można
            wracać z górki, pod górkę, z górki, pod górkę, z górki.
        • plecha1 Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 08:50
          Piekłaś już kiedyś? Jeśli tak, to ja bym się uśmiechnęła o sprawdzony przepis na
          zakwas, który nie jest żytni (o ile takowy posiadasz) smile
        • szkorbut-lumbago Re: Pogadajmy, co? 14.04.10, 12:39
          Ja mam takie chlebowe pytanie: i co wyszedł Ci. JA próbowałam zrobić chleb
          bezzakwasowy i nie powiem co mi wyszło, ponieważ tutaj nie pozwala się ludziom i
          szkorbutom wyrażać. A może ktoś wie co zrobiłam źle?
          s-l
        • the_dzidka Chleb na zakwasie 14.04.10, 12:42
          Po serii zupełnie nieudanych wypieków w ubiegłym roku, wróciłam do
          tej sztuki i wychodza mi spod ręki przepiękne okazy, co jeden to
          lepszy od poprzedniego. Właśnie mam dzisiaj dwie skibki na
          śniadanie. Pyszotka smile
          • konopika Re: Chleb na zakwasie 16.04.10, 10:45
            Hallo. Ja też piekę!
            Piekę na żytnim, bo łatwiejszy w prowadzeniu. Piekę razowce, bo takie wszyscy jemy, choć bywało, że piekłam pszenne, ale też na żytnim zakwasie. Wiem jak cierpliwa osoba może dojść do pszennego zakwasu, należy cierpliwie dobry, żytni zakwas odżywiać inną mąką, znajomi karmią mąką orkiszową, po jakimś dłuższym czasie ilość żytniej mąki w zakwasie będzie homeopatyczna.
            Tu masz namiar na zakwas pszenny ze świetnej stronki, z której ja się uczyłam, i krórą polecam z zamkniętymi oczami:www.chleb.info.pl/index.php?id=108
            Warto też przeczytać:www.chleb.info.pl/index.php?id=26
            • the_dzidka Re: Chleb na zakwasie 16.04.10, 15:45
              A ja mam książkę pani, która prowadzi tę stronę - "Drożdżowe
              wypieki".
    • eulalija Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 07:59
      Pogadamy, pogadamy.
      Ja na takie wydarzenia reaguję całkowitym zamknięciem, warczę na
      próby porozmawiania, muszę w sobie przetrawić wszystko. Rozmiar
      tragedii wylogował mnie z rzeczywistości nas trzy dni. Ale już OK,
      już jakoś to ogarenęłam.

      I ja też powietrza tego potrzebuję, i już się będę starać, żeby się
      tu powietrzyłowink
      • stara.gropa Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 08:38
        Spokojnie koleżanki, jeszcze chwila i wszyscy dojdziemy do siebie.
        • 36krzysiek Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 09:19
          Ja się nie mogę otrząsnąć i to nie tylko z powodu wypadku, ale też
          tego co się we mnie dzieje w środku. Nigdy nie podejrzewałem siebie
          o taką reakcję, ja, dla którego wszelkie przejawy patriotyzmu
          odległe były o lata świetlne !
          • eulalija Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 09:40
            Nie przesadzaj z tym swoim brakiem patriotyzmu, słowo, owszem, z
            gatunku wielkich, ale w każdym z nas trochę go tkwi. Jest też ludzki
            wymiar, ogromny, tragedii. Jednocześnie zginęło wielu ludzi, nie
            musiało nam być z nimi po drodze myślami, przekonaniami, ale mamy na
            uwadze ich najbliższych, rodziny, przyjaciół, współpracowników. Im
            współczujemy, to ich smutek, rozpacz przechodzi też na nas. Nie chce
            mi z głowy wyjść Marta, córka pary prezydenckiej, w jednej chwili
            straciła oboje rodziców w katastrofie. Nie w chorobie, nie ze
            starości, nagle, ciach i koniec.
            • stara.gropa Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 10:03
              Myślę, że teraz jest trochę inaczej, niż gdyby to była katastrofa
              rejsowego samolotu. Przecież przeżyliśmy dwa razy takie zdarzenia i
              aż tak nie wstrząsnęły ludźmi.
            • ewa9717 Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 11:13
              eulalija napisała: Nie chce
              > mi z głowy wyjść Marta, córka pary prezydenckiej, w jednej chwili
              > straciła oboje rodziców w katastrofie. Nie w chorobie, nie ze
              > starości, nagle, ciach i koniec.
              Też o niej myślę, szczególnie gdy musi przezywac swoją rozpacz na
              oczach milionów. I pewnie nawet w kodukcie załobnym kamery nie
              spuszczą jej z oka...
              >
              • pomaranczuch Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 12:27

                • pomaranczuch Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 12:29
                  eh, mi nadal brakuje powietrza, jeszcze troszkę czasu, może po pogrzebie będzie
                  lepiej, chciałabym przyjechać...
                  • eulalija Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 12:53
                    Według mojej najlepszej wiedzy pogrzeb przyjedzie do Ciebie.
                    Para prezydencka ma być pochowana w niedzielę na Wawelu.
    • g0p0s Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 12:21
      Z czasem cienko. Zarobiony jestem.
      • groha Re: Pogadajmy, co? 13.04.10, 12:59
        Ja Ci wierzę, Goposie, jak bratu. A nie możesz wrócić do tej poprzedniej pracy?
        No, do tej, w której Ty miałeś grubszy czas, a my Ciebie tutaj? Bo nie ma co
        szklić, że ta z cienkim nam się nie podoba. Wcale, a wcale.
        • szkorbut-lumbago Re: Pogadajmy, co? 14.04.10, 12:40
          Czy jeżeli napisałam coś w środku to ktoś do tego dotrze, może po datach? Czy
          raczej powinnam się sama zacytować ponownie?
          Och, ile jeszcze nie wiem. Tylko czy wszystkiego zdążę się nauczyć?
          s-l
          • eulalija Re: Pogadajmy, co? 14.04.10, 13:20
            Zależy jak kto czyta. Ponieważ ja czytam wszystko (taka choroba
            umysłowa - słowo napisane musi być przeczytane) to mam ustawione w
            ustawieniach forum "od najnowszego". Wchodzę w wątek i zjeżdżam
            kursorem do ostatniej bytności na forum. Ale są fachowcy
            od "drzewek", tak wolą.

            A jak Kocio nie zauważy, to zawsze możesz wysłać małpę z zapytaniem.
    • stara.gropa Polak potrafi 14.04.10, 13:20
      Ceny pokoju w hotelu w Krakowie wzrosły dziś o 1000% (tysiąc). Pokój
      można wynająć już za 3 tys. złotych
      • ewa9717 Re: Polak potrafi 14.04.10, 13:38
        stara.gropa napisała:

        > Ceny pokoju w hotelu w Krakowie wzrosły dziś o 1000% (tysiąc).
        Pokój
        > można wynająć już za 3 tys. złotych
        No, no, a trzypokojowe mieszkanie mojej kuzynki stoi puste...
        • g0p0s Re: Polak potrafi 14.04.10, 13:41
          Masz klucze? 10% za natchnięcie.
          • ewa9717 Re: Polak potrafi 14.04.10, 13:44
            E, natchłam sie sama, ale co z tego, kiedy kluczy nie mam...
            • g0p0s Re: Polak potrafi 14.04.10, 14:01
              No to kicha. Wynajęcie specjalisty może być źle widziane.
            • stara.gropa Re: Polak potrafi 14.04.10, 23:03
              Ewo, ceny pokoju w Krakowie dochodzą już do 10000 zł za noc.
              Przemyśl sprawę kluczy, jeszcze zdążysz wink
              • ewa9717 Re: Polak potrafi 15.04.10, 06:28
                E, jakoś nigdy nie mialam łba do byznesów, to i teraz se odpuszczę.
                Ja tam proste blondi jestem, nie mogę mieć na głowie dwóch spraw
                jednocześnie, a mam przeciez katar wink
                • kizuk Re: Polak potrafi 15.04.10, 11:28
                  Ale dobrze że masz alibi,wnukom będziesz opowiadać,jak to babcia
                  mogła się wzbogacić,ale katar...smile
    • groha Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 15:02
      Macie może zapałki? Bo zapalniczka do podparcia opadających powiek nie za bardzo
      się nadaje, już próbowałam, a oka dzisiaj w nocy nie zmrużyłam przez cudze
      nieszczęście, choroba ciężka. Psie, konkretnie. Zaczął wyć około północy. Nie
      non-stop, nawet z dość długimi przerwami, za to coraz bardziej rozdzierająco. Za
      trzecim razem, do wycia dołączył jęki, niemal ludzki płacz i przerażające
      skomlenie. Rozpacz, po prostu, rozpacz. Początkowo nie mogłam go zlokalizować,
      bo nocą, po blokowisku głos niesie się ze wszystkich stron, ale gdzieś tak po
      piątej serii zaczęło mi się wydawać, że to chyba z ulicy przed osiedlem. Czyli
      pewnie wpadł pod samochód i leży, rany boskie. No, to poleciałam szukać.
      Przeszłam chyba pół kilometra w jedną i w drugą stronę - nic, nikogo, cisza.
      Wróciłam do domu - apiat od nowa tragiczne wołanie o ratunek, aż serce kołkiem
      stawało. Wychodziłam i wracałam trzy razy, bez żadnego efektu, w końcu
      zadzwoniłam do straży miejskiej z potężnym apelem do ich ludzkich uczuć.
      Przyjechali, obiecali zajrzeć pod każdy krzaczek, zlokalizować nieszczęśnika i
      odstawić do schroniska, a mnie bardzo grzecznie i stanowczo odesłali do domu.
      Wcale im się nie dziwię, z roztrzęsionymi wariatkami nikt nie lubi mieć do
      czynienia. Ale pilnowałam ich z balkonu, faktycznie - szukali. Na czuja, bo w
      tzw. międzyczasie psisko umilkło już na amen. Przyznam się bez bicia, że wolałam
      już do nich nie schodzić i o nic nie pytać. Miałam dość i zazdrościłam wszystkim
      mieszkańcom osiedla, jak nigdy w życiu. Bo też chciałabym mieć taki zdrowy i
      mocny sen, cholera. Krótko mówiąc, do kitu z takimi nocami. Nieżywa jestem
      całkiem. Ale może i dobrze, przynajmniej nie mam już siły przejąć się niczym
      więcej, absolutnie, niczym. Nawet tym popiołem.
      • 36krzysiek Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 15:13
        I nie będziesz się dowiadywała o los psiny? Akurat, uwierzę.
        • groha Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 15:35
          Jeszcze nie wiem, bo wciąż szukam kontaktu z własnym rozumem.
          Ale gdyby nie, to pan Baron mnie zrozumie, prawda? Bo pewnie też miał kiedyś
          takie dziwne pragnienie, żeby być ślepym, głuchym i nieczułym, nie mylę się? No,
          to właśnie w tej chwili coś takiego mam, ale jak się w końcu wyśpię, to pewnie
          mi przejdzie.
          • 36krzysiek Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 21:41
            Czy ktoś posiada wiedzę na temat koncertu Ałły? Odwołany został czy
            przełozony na maj, ja już gópi jestem, co portal to inne newsy.
            Jopek mi się wściekła z wiadomych powodów, to może idolka z lat
            dziecinnych?
            • kocio_pierzaczek Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 21:55
              Ponoć odwołano 29 marca:
              www.pora.pl/event/alla-pugaczowa
              Łączę się w bólu.
              • groha Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 22:15
                To Ałła Borisowna jeszcze pajut piesni? Wot, żeńszczyna.
              • 36krzysiek Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 22:16
                Ech, żizń...
                a tu, jakby ktoś chciał, mój ukochany przebój Ałły
                www.youtube.com/watch?v=Z7N2AJhY7EQ&playnext_from=TL&videos=bNzFP_Q-Mss
                • orale Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 22:33
                  W tym tygodniu miałam być dwa razy w teatrze Polonia, moim
                  ulubionym. Na Shirley Valentine od 2 lat próbuję się wybrac. No nic,
                  muszę czekac do września i znowu próbowac.
                  • 36krzysiek Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 22:44
                    Na Shirley próbuję już nie wiem który raz, niedasie, ale za to
                    udałosie na Klimakterium i już. Mam bilety na 2 maja smile Sienkiewicz,
                    Cembrzyńska...Będzie uczta!

                    --Baron von Dupensztangiel
                    • stara.gropa Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 22:46
                      Próbujcie, próbujcie, Shirley to rewelacja.
                      • orale Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 22:50
                        wrrrr, wiem że rewelacja, miałam bilety na poniedziałek. W zamian
                        dali mi na 7 maja, a ja wtedy w Poznaniu, wrrr
                        • 36krzysiek Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 23:02
                          Odkupie.
                          • orale Re: Pogadajmy, co? 16.04.10, 23:05
                            jutro się odezwę, bilety oddałam koleżance, nie wiem czy wykorzysta.
                            przypomnij się jutro Baronie, może się coś da załatwić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka