groha
01.04.11, 00:17
Życie potrafi nas zaskakiwać, a niech to cholera... Kochani, porzucam krze, ach jakie cudne, gdzie przeżyłam życia maj i wyjeżdżam. Się porobiło, ale się porobiło... Dobra, bez sentymentów, za to do rzeczy: po pierwsze - czy ktoś reflektuje na księgozbiór Guruy? Oddam za całkowitą darmochę, za to wyłącznie w dobre i troskliwe ręce. Ból serca mam wliczony w koszty własne. Po drugie: komu niedokończoną historię forum, zakurzony Forumowy Słownik Wyrazów Nadzwyczajnych i Nigdzie Indziej Nie Spotykanych (tak, tak, zbierałam i mam taki cymesik, że paluszki lizać! Kiedyś byliśmy cudownie płodni pod tym względem) oraz kilka pomysłów na niezaczęte opowiastki, trzymane na czarną godzinę w ramach obowiązków statutowych? Oddam wszystko. Z powodu tzw. wyższej konieczności, ma się rozumieć.
Na wyłącznie poważne propozycje czekam w tym wątku do godziny 24.00, potem będzie już za późno.
P.S.1. A może ktoś życzy sobie bardzo wesołą bajkę na do widzenia?
P.S.2. Jeśli ktoś woli smutną taką, że klękajcie narody, to niestety, będzie musiał sam sobie ją napisać, bo ja smutnych nie lubię.