jarkoni
02.04.11, 08:17
Przykład i cytat nie odzwierciedla całości problemu, jest po prostu z dzisiejszego artykułu GW, wpadł mi w oko:
"To historia, której pozazdrościłby sam Ian Fleming, autor powieści o 007.."
W czym rzecz?
Otóż dawnymi czasy wystarczyłoby powiedzieć Ian Fleming, bez tłumaczenia kim był i jaką postać stworzył.
Teraz trzeba dodatkowo wyjaśniać.
Przykład jest nieadekwatny, taki się trafił dzisiaj, ale coraz częściej kiedy padnie nazwisko znanej postaci historycznej, pisarza, polityka etc natychmiast dodaje się kim jest/był..
Potrzebna aż taka łopatologia? Tumanieje społeczeństwo?
Aż czekam na artykuły z tekstem:
"Na miejscu bitwy pod Grunwaldem(Grunwald to takie miejsce miejsce bitwy w 1410 roku pomiędzy..)"
"Na Westerplatte spotkali się, żeby uczcić rocznicę wybuchu II Wojny Światowej(II Wojna Światowa rozpoczęła się 1 września 1939, a Westerplatte to...)"
"Odnaleziono grób Ramzesa VIII( Ramzes to taki faraon w Egipcie..)"
"Joanna Chmielewska stwierdziła w wywiadzie(Chmielewska to taka pisarka..)
Czasem mam dosyć traktowania mnie jak tumana..
Ale może takie czasy?
Przepraszam, że taki długi post