Dodaj do ulubionych

Komentarze poniekąd do książki

11.04.11, 14:58
czyli obgadywalnia twórczości. Bo bez tego się nie obejdzie, to przecież jasne. Zakładam więc tradycyjnie, natychmiast i na wszelki wypadek, żeby nie psuć szyku autorowi w wątku zasadniczym. I od razu krzyczę:
Go, panie Baron, go!
Obserwuj wątek
    • 36krzysiek Re: Komentarze poniekąd do książki 11.04.11, 15:09
      Nie ma letko, to ma być dzieło wspólne. Zaczęła Papuga. A więc go, towarzysze, go!
      • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 11.04.11, 15:25
        Ups... Najmocniej przepraszam, Papugo, najmocniej. Nie wiedziałam, że początek jest Twój, słowo daję. Ale teraz już wszystko mamy jasne.
        P.S. Oczywiście pisząc: "autor", niechcący użyłam skrótu, gdyż miałam na myśli: "autor zbiorowy".
    • se_nka0 Re: Komentarze poniekąd do książki 11.04.11, 16:38
      Hi, hi - więcej już komentarzy, niż książki wink
      • doratos Re: Komentarze poniekąd do książki 11.04.11, 17:10
        Czyli przerost formy nad treścią?tongue_out
    • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 13:48
      Składam wniosek o ustalenie w miarę szybko kto zabił.
      Uzasadnienie:
      Różnie z tym wcześniej bywało.
      • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 14:25
        Aha, już widzę, jak morderca leci z krzykiem: ja! ja! Już to widzę. W sytuacji, gdy nawet nie znamy jednorękiego właściciela tajemniczej dłoni, tak okrutnie porzuconej na pastwę szpilek, chyba musiałby być niespełna rozumu. Chociaż patrząc z drugiej strony, taki z pełnym pasowałby chyba średnio, nie? wink
        • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 14:39
          Nie musi zaraz latać i się drzeć. Wystarczy, że Autorstwo da cynk czytelnikom, kogo mają znielubić smile
          • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 15:02
            Spokojnie, na razie robimy wszystko, żeby nikt nie zakochał się bezrozumnie w głównej bohaterce i niechcący nie stracił kryminalnego wątku, który łatwy do ogarnięcia nie jest, choć pozornie i na pierwszy rzut oka - każdemu idzie na rękę smile
            • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 15:24
              groha napisała:
              > Szczególnie, gdy przyjedzie laryngolog - błysnęło mi dowcipnie, ale zaraz zgasło.

              W dawnych komuszych czasach było badanie lekarskie na komisjach poborowych. Co najmniej jeden z lekarzy musiał mieć specjalność tzw. zabiegową. Z autopsji znam przypadek tak dorabiającego ginekologasmile
              Tak więc może karetką przyjedzie dermatolog?
              • 36krzysiek Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 15:25
                Każdy lekarz po studiach chyba umie odróżnić trupa od żywego? Chociaż z drugiej strony...
                • ewa9717 Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 15:32
                  36krzysiek napisał:

                  > Każdy lekarz po studiach chyba umie odróżnić trupa od żywego? Chociaż z drugiej
                  > strony...
                  Znaczy po stopach?
              • ewa9717 Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 15:26
                Skoro ginekolog mógł być lekarzem okrętowym na "Darze Pomorza" wink
                I to nie w peerelistej rzeczywistosci, w słusznym dwudziestoleciu międzywojennym wink
                • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 15:41
                  Oj, to chyba nie jest dobry przykład, Ewuś. Moim subiektywnym zdaniem, zdecydowanie nie jest. Wtedy nie było tak wąskich specjalizacji i lekarze rozróżniali więcej części ciała swoich pacjentów, mam wrażenie. Niezależnie od ich płci, dodajmy.
                • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 15:57
                  W długą morską podróż dobrze jest zabrać kogoś dowcipnego wink
                  • ewa9717 Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 18:10
                    Otóz to. Bo ileż można o Marysinej z takim gastrologiem czy proktologiem?
                    • stara.gropa Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 19:07
                      A mój lekarz ostatniego kontaktu to pediatra. Więc?
                      • se_nka0 Re: Komentarze poniekąd do książki 12.04.11, 20:25
                        Przyda się. Podobno od pewnego wieku człek dziecinnieje wink.
                        • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 12:59
                          A potem, to już tylko liczy na cud?
                          Dobra. Zmartwychwstałam go wink
                          • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 13:24
                            Tyle odcinków i żadnego uczciwego trupa? No coś podobnego! Może jeszcze (oby nie prędko) zakończenie będzie? Koniec świata smile
                            • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 13:45
                              Koniec świata. Trupy powstają, lata ręka z wosku, a oni nadal stoją przy kiosku... smile
                              Pardon, rymnięta dzisiaj jestem całkiem. Na dziób, dosłownie.
                              • 36krzysiek Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 14:25
                                Nie wiem jak szanowni, ale ja już jestem uświniony tym błotem po kolana. Zwrot akcji.
                                • stara.gropa Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 14:44
                                  Baronie, nie zapomnij zabrać ręki. Polubiłam ją smile
                                  • 36krzysiek Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 15:01
                                    "Udało mi się zębami oswobodzić ręce i stanęłam na nogi" big_grin big_grin big_grin
                                    • szkorbut-lumbago Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 17:43
                                      Ja to proszę o takich zwrotach akcji informować wcześniej. Nie wiem teraz co będzie. Kurka wodna, czyżby mi wyobraźni miało nie starczyć? Toż to by tragedia była!!!
                                    • stara.gropa Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 18:25
                                      Merci, że pamiętałeś o rączce.
                                      • 36krzysiek Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 18:34
                                        Avec plaisir, Wasza Emancypacjo. Szkorbucie, nic nie stoi na przeszkodzie, aby akcja potoczyła się zgodnie z tym, co ci dusza podpowiada.
                                        • szkorbut-lumbago Re: Komentarze poniekąd do książki 13.04.11, 19:59
                                          Azali dusza nasza nie podpowiada nam nic (zresztą wcale jej się nie dziwię - też bym nic nie podpowiadała po obejrzeniu mnóstwa filmików o samolotach). Ale ja się postaram poprawić, obiecuję smile.
    • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 14.04.11, 13:47
      Ten fragment piosenki to oczywiście Kuba Sienkiewicz.
      Może da się jeszcze gdzieś wcisnąć fragment utworu zaczynającego się od:
      "Byłem w Ryjo, byłem w Bajo
      Miałem bilet na Hawajo"
      smile
      • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 14.04.11, 14:07
        Też pasjami lubię ten kawałek, więc voila monsieur. Ujdzie? smile
        • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 14.04.11, 14:08
          smile smile smile
    • szkorbut-lumbago Re: Komentarze poniekąd do książki 19.04.11, 08:21
      Przepraszam, a w jakich czasach książk się dzieje? Nie chciałabym zepsuć konwencji smile.
      • asia.sthm Re: Komentarze poniekąd do książki 19.04.11, 08:53
        Wprowadz przekleta bariere i problem z glowy. Polatamy sobie po epokach, historie przypomnimy.
        • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 19.04.11, 11:16
          Bowiem czas i miejsce nie są ważne. Najważniejszy jest duch opowieści.

          - Któż tedy bije w dzwony rzymskie?
          - Duch opowieści

          • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 19.04.11, 14:23
            Ciekawe czy i gdzie się obudzi?
            Nikt jeszcze w powieści nie telefonował.
            • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 19.04.11, 15:23
              Stołu nie ma, to po pierwsze. Po drugie: nie ma piwa i bobu, więc akcji też nie ma. W takich warunkach w ogóle nie można telefonować.
    • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 20.04.11, 00:22
      Co Wam powiem, to Wam powiem, ale nie ma, jak kawałek dobrze zapowiadającego się morderstwa po ciężkim dniu. Dzięki, Aprilku, słuszny kierunek obrała Twa wyobraźnia smile
      • eulalija Re: Komentarze poniekąd do książki 20.04.11, 08:35
        Wiesz Ewo, upadek z patery może być śmiertelnysmile)
        Ruszyła mi wyobraźnia, i kamele i patera, zaraz mnie głupawka dopadnie.
        • ewa9717 Re: Komentarze poniekąd do książki 20.04.11, 08:47
          To z głodu mi to "r" zeżarło, przed sniadaniem pisałam. O rany, zobaczyłam teściową niesioną na paterze jak szef z wioski Asterixa na tarczy wink
          • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 20.04.11, 10:34
            Dobrze jest! Patera pasuje jak ta lala. Świekra mogła mieć na imię Stefanka, na przykład. I mogła omsknąć się z patery na piwniczny gzymsik? Mogła. Intuicja mi podpowiada, że z niej, tej świekry, był niezły kawałek zakalca, oj, niezły.
            • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 20.04.11, 10:42
              Może akcja dzieje się w szuflandii a nie w kingsajzie? Resztki kremu na paterze i ile radości, e tego, nieszczęście gotowe smile
              • doratos Re: Komentarze poniekąd do książki 20.04.11, 14:28
                Teraz wiem dlaczego dwoje moich dzieci miało kłopoty z mówieniem r,to z głodu,teściowa mi ciągle zarzucała,że dzieci głodzębig_grinbig_grin
                • asia.sthm Re: Komentarze poniekąd do książki 20.04.11, 20:42
                  Sluchajcie, przeciez ta swiekra zostala zamordowana . Czy ktos wie jak ja w locie z tej patery zamordowano? Przeciez sama sie nie zabila skoro zamordowana. Alez wy umiecie namieszac!
                  Sam Colombo by sie z tym nie uporal.
      • april02 Re: Komentarze poniekąd do książki 20.04.11, 23:49
        W porządnym kryminale jakiś trup zawsze powinien się gdzieś pałętać smile
        • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 21.04.11, 15:33
          asia.sthm napisała:
          >Czy ktos wie jak ja w locie z tej patery zamordowano?

          Przypuszczam, że jakieś osoby trzecie zafundowały jej ten lot bez pytania o zgodę, czyli prosto mówiąc: ktoś ją szturchnął i poleciała. A zaplanowany zgon nastąpił nie w wyniku samego lotu, lecz lądowania. Zbyt twardego, dodajmy. Ale rzecz jasna, są tylko moje luźne domysły, nic więcej.
          • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 27.04.11, 10:59
            Czapka niewidka nam zakryła nasz ulubiony ciąg dalszy. Może powiew wiosennego wiatru ją tak wiuuu z koafiury na zielony trawnik?
            W takikm cieple to szanowna była teściowa długo nie pociągnie smile
            • kocio_pierzaczek Re: Komentarze poniekąd do książki 27.04.11, 14:21
              I znów baron rozpętał aferę, która nie wiadomo jak się skończyła... Ja bym go zamknęła w eleganckiej izolatce, dała komputer i wymogła dopisanie cdn-ów zaległych. smile
              • 36krzysiek Re: Komentarze poniekąd do książki 27.04.11, 14:35
                Na Bora Bora poproszę.
        • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 28.04.11, 12:01
          Następna kwestia aż się prosi - czy są tu kury? smile
          • eulalija Re: Komentarze poniekąd do książki 28.04.11, 13:00
            Dla porządku przypominam, że kury są w odcinkach z 15-tego. Angorskiesmile
            • g0p0s Re: Komentarze poniekąd do książki 28.04.11, 13:54
              Ja wiem, ale bo to raz się zapętlaliśmy?
              • groha Re: Komentarze poniekąd do książki 28.04.11, 14:17
                A czy one były monogamiczne? Te kury?
                • ewa9717 Re: Komentarze poniekąd do książki 28.04.11, 19:15
                  Kury śmierdzą i tentegują wszędzie. Angorskie pewnie też.
                  • cytrynka6543 Re: Komentarze poniekąd do książki 28.04.11, 19:23
                    Co do kur,to siur. Ale angorskie? krokodyle?O nie,nie,nie!
    • april02 Re: Komentarze poniekąd do książki 29.04.11, 15:21
      No to teraz ładnie proszę doratos o opowiedzenie, co też nasza bohaterka zobaczyła smile Moja wyobraźnia niestety za Wami nie nadąża smile
    • eulalija Do Gat45 12.05.11, 15:53
      Wyrzuciłam Twoje ponaglenie z książki. Komentujemy i rzucamy gromy na opieszałość tych z wyobraźnią TUTAJ.
      smile
      • gat45 ja bardzo przepraszam :((( 12.05.11, 16:14
        za nieznajomość obyczajów

        Już siedzę cichuto w kąciku i podczytywam.
        • eulalija Re: ja bardzo przepraszam :((( 12.05.11, 16:25
          Nie masz za co przepraszać, wątek spadł dość nisko. A zwyczajowo informujemy co i dlaczego wycinamy, takie dobre administratorki jesteśmywink
          • 36krzysiek Re: ja bardzo przepraszam :((( 12.05.11, 19:21
            Jutro, jak tylko zrobię jeden Bardzo Ważny Wykres, popchnę sprawę w przódy.
            • cytrynka6543 Re: ja bardzo przepraszam :((( 12.05.11, 20:11
              Już to zdjęłam z makówki Panu Baronu,chyba...
              Zobaczymy co dalej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka