26.05.11, 15:25
męczy mnie ta kwestia więc może szanowne memłono coś zaradzi smile
otóż jest w drugim tomie "Wielkiego diamentu" taki cytacik (którego dosłownie nie zacytuje bo nijak go znaleźć nie mogę) "zbiłaś mnie z pantałyku i noga mi się majta pod końskim brzuchem" po czym jest dalej ze obie siostry od dzieciństwa konno jeździły i pantałyk żadnej nie zdziwił.
No ok, wtedy jak to czytałam pierwszy raz nie wnikałam w szczegóły ale ostatnio mnie zaczęlo korcić i wstukałam w google "pantałyk".... i nie znalazłam ŻADNEGO wyjaśnienia związanego z hippiką.
Więc ja się pytam (wiem, nie zaczynamy zdania od "więc") - CO TO jest ten pantałyk w związku z jazda konną?
Może ktoś jego zna?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Pantałyk 26.05.11, 20:19
      Dzidka niegdyś pisała:
      forum.gazeta.pl/forum/w,14722,50131904,50291218,Re_Zielone_jamniczki.html
      Można też uprzeć się przy odpowiedzi C, zbieżnej z Dzidkową:
      odwodnik.blog.pl/komentarze/index.php?nid=14826385
      • paskudek1 Re: Pantałyk 27.05.11, 11:42
        no i bardzo dziękuję: własnie o tych kopczykach itp. znalazłam a o koniach nic. Jak na złość nie mogę też znaleźć tego cytatu w książce. Chyba weekend poświęcę na Wielki diamentsmile
        • paskudek1 mam sklerozę:) 27.05.11, 11:45
          nie nowina, ale w tym zalinkowanym wątku mam naoczny dowód, sama tam pytałam o pantałyksmile Na usprawiedliwienie dodam ze to był 2006 rok
          • kizuk Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 14:36
            Uwielbiam czytać te stare wątki.To tak,jakby źródła historyczne jakieś badać.
            W tamtym wątku tematem nr 1 były jamniczki.Miałam takie,to wiem,co to było:czółenka ze ściętymi noskami na bardzo niskiej (5-6 cm) szpilce.Te obcasiki były podobne do nóżek jamników,stąd nazwa.Inna nazwa to kaczuszki.
            • kocio_pierzaczek Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 20:19
              Kizuku, a ile cm wg ciebie ma wysoka szpilka? smile I czy zdjęcie takich jamniczków umiałabyś podlinkować?
              • ewa9717 Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 21:15
                Wg mnie wysoka szpilka może mieć do 12 cm. Miałam takie. Pięęęęęęęęękne! Do poruszania się na płaszczyznach płaskich domowych były OK, na wyjście na zewnątrz tylko w pakiecie z rosłym blondynem wink
                • gat45 Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 21:26
                  Ja raz miałam 9 cm. Mamusia kazała. Na moje nieśmiałe protesty w sklepie, że ja w tym nie będę umiała chodzić, Mamusia rzekła ostro "to nie są buty do chodzenia, to są buty do eleganckiego siedzenia". No i założyłam je po raz pierwszy na proszony obiad w pałacowych wprost wnętrzach jednej z ambasad. Obiad okazał się bufetem na stojąco....

                  W potokach listopadowego, zimnego deszczu szłam do metra w rajstopach, z pantofelkami w ręku i ciężkim słowem budowlanym na ust koralu. Życzyłam wynalazcy szpilek (bo nie ma wątpliwości, że to był samiec), żeby w piekle ze szpilek nie wychodził i na stojąco musiał wieczność w tym okropieństwie przetrwać (przetrwać wieczność ? ciekawe metafizycznie rzecz biorąc).

                  Nie doszłam do metra, mój towarzysz zlitował się i kiwnął na przejeżdżającą taksówkę. Godzinę grzałam przemarznięte i obolałe stópki.

                  KONIEC historii krew w żyłach mrożącej, acz prawdziwej, niestety.
                  • goonia Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 21:43
                    Nie straszcie mnie, moje zabojcze szpilki maja 12cm, mam do pokonania gore koscielnych schodow oraz perspektywe wykonczenia i podania obiadu dla 20 osob w wyzej wymienionych. Obawiam sie, ze podpieranie blondynem wchodzi w rachube tylko na schodachsmile
                    Jak przezyje to dam znac.

                    Kaczuszki chyba jednak byly troche nizsze niz 5cm.
                    • stara.gropa Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 21:48
                      https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs399.snc3/24236_380981898951_249047433951_3895964_4087225_n.jpg

                      Fajne, co?
                    • kocio_pierzaczek Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 21:49
                      Gooniu, wykańczaj na bosaka, ja ci dobrze radzę. Ja posiadam 10 cm, tańczyć w nich mogę, zresztą na 11 cm też, ale tylko dlatego, że tańcząc poruszam się na śródstopiu i na obcasie się w ogóle nie opieram, mogłabym go równie dobrze odłamać. Do chodzenia i podawania obiadu 9 cm max.
                      • gat45 Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 21:59
                        A jaki numerek stópki, że tak niedyskretnie zapytam ? Bo według mnie moje 9 cm na rozmiar 35 to i tak był już ostatni stopień przed baletkami z noskiem.
                        • ewa9717 Re: mam sklerozę:) 27.05.11, 22:04
                          O rany, Gatu, taż za Kopciuszka możesz robić z taką nózią!
                          • gat45 Re: mam sklerozę:) 28.05.11, 09:29
                            Ty się nie śmiej, o matko rodzaju ludzkiego numer 9717 ! Ty wiesz, jaki to kłopot na przykład przy prowadzeniu samochodu ? Jak piętę dobrze sobie oprzesz o podłoże, to do - z przeproszeniem za wyrażenie - pedała gazu ledwie sięgasz czubkiem palców sad((
                            • asia.sthm Re: mam sklerozę:) 28.05.11, 09:39
                              Zamienie jeden rozmiar buta na pol w biuscie.
                              Zgodz sie, co?
                              • gat45 Re: mam sklerozę:) 28.05.11, 09:42
                                Czekaj, czekaj... Czy ja dobrze rozumiem ? Chcesz się wymienić na jedną nogę i na jedną pierś ? A drugie od pary każda zatrzyma swoje ? Myślisz, że będziemy zadowolone ?
                                • doratos Mam na zbyciu! 28.05.11, 11:48
                                  Jedną pierś!Obdzieli kilka szczupłych forumowiczek i jeszcze zostanie!smile
                                  • g0p0s Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 12:02
                                    Handel żywym towarem? To zakazane. No właśnie, a taką dżdżownicę można kupić żywą, choć z lodówki.
                                    • se_nka0 Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 12:13
                                      Pijawki też można kupić żywe wink Zakazane winno być.
                                      • ewa9717 Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 13:56
                                        Rozmarzyłam się. Dałabym Asi, ze mogłaby z Dodą konkurować, a ja bym sobie na lekkim oxykorcie została, ach...
                                        • konopika Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 15:17
                                          Czy tylko piersi i stopy są brane pod uwagę, bo jeśli można innymi częściami pohandlować, to ja oddam trochę brzucha i ud, a wezmę trochę długości nogi, zdrowe kolana, kawałek szyi.
                                          • asia.sthm Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 15:46
                                            Alescie mnie skolowaly i jeszcze Gopos z rosowkami z lodowki.

                                            Ewuniu twoj biust mi sie nie przyjal ( juzesmy dawno temu handlu dokonaly)- jakos glupio ci sie wyslalo albo ktos zgarnal po drodze.

                                            Gat, bierzesz ten jeden rozmiar buta czy od razu w przeszczepy calych nog sie bawimy. To jest ryzykowne. Kiedys znajomi z internetu nalogowo nerki kradli lecz ten proceder ukrocilismy. Teraz chcemy legalnie, po dobroci znaczy.
                                            • ewa9717 Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 16:26
                                              Asiu, będziemy powtarzać do skutku!
                                              A i tak "Comą" powiało wink
                                            • gat45 Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 19:47
                                              Oj, nie krzycz na mnie. bo ja płochliwa jestem !

                                              Jaki numer mi proponujesz ? I z jaką kolekcją obuwia (modelu, kolory) ?
                                              • asia.sthm Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 20:01
                                                Ja ci proponuje ten kawelek miedzy 39 a 38, ty sobie go dostawisz do swojego mizernego 35 i wyjdzie ci dobre 36 +. Starczy ci lepiej do pedala i obcas bezbolesnie podwyzszysz o centymetr.
                                                obejmie to wszystkie modele i kolory, zarowno walonki, gumiaki, szpileczki, jamniczki , koturenki, sandalki, klapki.
                                                To bierzesz czy nie? bo jeszcze Kocia tu mam w razie twojego odrzucenia oferty.
                                                • kocio_pierzaczek Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 20:23
                                                  O matko, rzeczywiście Comą powiało.
                                                  Gaciu droga (mogę? Mogę?smile) - 35 łamane na 36 naszam. Samochód jakoś prowadzę, ale np. z gitarą miałam kłopoty - dłonie równie małe - ni cholery nie szło dobrze objąć gryfu i dotrzeć przykrótkimi palcami tam, gdzie trzeba przy pewnych akordach. No i ku memu żalowi ni enauczyłam się grać na gitarze.
                                                  Rozmiarów biustu oddam ze dwa, bielizna zbyt drogo mnie kosztuje, chciałabym móc kupić sobie stanik za 39,99. O inszych kawałkach kadłuba do shandlowania przez wrodzoną skromnośc nie wspomnę. Po prostu zaczynam intensywny program odchudzajacy.
                                                  • orale Re: Mam na zbyciu! 28.05.11, 20:40
                                                    Rozmiar 35 to jest 22 cm, jeśli damy do takiej długości stoppy obcas 10 cm, to bardzo mi przykro, ale brak oparcia, do takiej wysokości zwyczajnie stopa jest za krótka. A jak ktoś ma wątpliwości to niech sobie z jakimś fizykiem pogada. Poza tym, że to już jest cholernie niezdrowe, to jeszcze niestabilne. Nie dam się przekonac że jest inaczej. Logika i matematyka mnie przekonuje.
                                                    Kaczuszki miały niski obcas, sama posiadałam i było to ok 3-4 cm. Obcasy te wyjątkowo robią krzywdę kobiecie, no wyjątkowo. Wyglądają jakby się pod ciężarem człowieka zapadły, brrr. Te w odróżnieniu od szpilek wymyśliłam pewnie jakaś feministkasmile
                                                  • groha Re: Mam na zbyciu! 30.05.11, 02:19
                                                    O żadnych szpilkach nie czytam, bo z żalu zaraz wątroba zaczyna mi się marszczyć, za to piszę się na tę wymianę elementów. Onegdaj nawet widziałam podobną akcję Goka Wana, uwieńczoną szalonym sukcesem, no powiadam Wam: szalonym. Wprawdzie dotyczyła przede wszystkim ciuchów, ale co to za różnica? Żadna, moim zdaniem. Wszystkie uczestniczki wyglądały po niej zjawiskowo i co najdziwniejsze - wszystkie, jak jeden mąż, były absolutnie zachwycone swoim wyglądem. O to chodzi, nie? To też chcę.
                                                    Czyli trzeba by zrobić tak: zatrudniamy Goka*, wywalamy na wierzch wszystkie swoje niedoskonałości, on je ocenia, po czym następuje dopasowywanie, czyli coś w rodzaju aukcji.
                                                    - Kto ma za bardzo wystające obojczyki? Zmienimy na ledwo widoczne! Dziękuję. O tak, tobie będą lepiej pasowały do tych pysznych ramion, proszę bardzo.
                                                    - Mamy tu świetny nos do wysokiego czoła, kto chce niskie? Tak, ty! To jest właśnie czółko do twoich wspaniale bujnych brwi! Pięknie!
                                                    I tak dalej, aż do dopasowania wszystkich elementów oraz pełnego zadowolenia klientek. Czyli nas. Więc jeśli już, to tylko taka zbiorowa wymiana pod okiem fachowca, uważam, bo indywidualnie, to my nigdy nie ułożymy tych swoich puzzli tak, żeby każdej wszystko pasowało, jak trzeba. W życiu!
                                                    *Żadne Trinny i Susannah! One same potrzebują kilku poprawek. Tylko Gok.
                                                  • ewa9717 Re: Mam na zbyciu! 30.05.11, 06:22
                                                    Niech ta i Gok, tylko bez niskich czółek proszę!
                                                  • gat45 Re: Mam na zbyciu! 30.05.11, 07:54
                                                    Piękny projekt, ale czy jesteś pewna założenia ? To znaczy, że wszystkie razem zu zamen do kupy mamy wszystko idealne, wystarczy przetasować i dopasować ? A gdyby się okazało, że mamy gdzieś deficyt ? Na przykład nie wyobrażam sobie, kto w tej wymianie połasiłby się na moje włosy (samorządne, samodzielne, obdarzone niezmiernie silną wolą i własnym poglądem naświat), z którymi mam podpisany zaledwie cieniutki pakt o nieagresji ?
                                                  • doratos Re: Mam na zbyciu! 30.05.11, 13:41
                                                    Te na głowie??big_grinbig_grin
                                                  • groha Re: Mam na zbyciu! 30.05.11, 14:53
                                                    > ale czy jesteś pewna założenia ?

                                                    Wcale nie jestem pewna, Gat. Ale co szkodzi sobie pogadać? Zresztą, o ile zdołałam zorientować się w specjalności wyżej wspomnianego Goka, to do żadnej wymiany elementów cielesnych i tak by nie doszło, bo on rach-ciach każdej babie wmówi, że jest przepiękna, jak ten róży kwiat, albo nawet dzika orchidea. Ryzyko byłoby niewielkie, jednym słowem. Ale dzisiaj mam same wątpliwości, czy w ogóle jest jakiś sens się wysilać, skoro każdy i tak widzi tylko to, co chce? O czym namacalnie, że tak powiem, przekonała się moja przyjaciółka-polonistka (która prawdopodobnie zabije mnie za to, co teraz napiszę, ale trudno, może jakoś to przeżyję: kobieta bezbłędnie piękna w każdym calu, moim zdaniem, ale jak każda normalna baba, posiadająca wobec swej urody liczne wątpliwości, wiadomo). Otóż, chcąc kiedyś pomóc przeciążonemu wiedzą licealiście w dokopaniu się do postaci Charłampa-Nosacza, wielkodusznie posłużyła własnym przykładem:
                                                    - Popatrz na mnie, może to pomoże ci przypomnieć, czym wyróżniała się jego twarz?
                                                    Uczeń grzecznie popatrzył, po czym niepewnie zapytał:
                                                    - Nie miał jednego oka...?
                                                    No, i po co było mieć pretensje do swojego nosa? Przecież każdy i tak widzi tylko to, co chce zobaczyć. Swoją szosą, jakim cudem nie umarła natychmiast ze śmiechu, tego nie wiem, ale dotąd ociera z łez (oba) ócz swych błękity. A ja wciąż konam smile
                                                  • cytrynka6543 Mam pomysł! 30.05.11, 17:49
                                                    A zauważyłyście,drogie koleżanki,że zawsze coś nam się w sobie nie podoba,a inni tych mankamentów nie zauważają? A już najmniej mężczyźni? Dla nich,zwłaszcza tych ukochanych, zawsze jesteśmy piękne,tylko jakoś tak nie jest to w zgodzie z naszym mniemaniem o sobie.
                                                    No,ale nie w tym rzecz,my wiemy co musimy wydłużyć/skrócić, powiększyć/zmniejszyć, gdzie dodać/ująć,itp. Widać taka już nasza natura. Kokietki z niej(natury) jesteśmy,a może odwrotnie,bo nie kokietujemy tym co w nas piękne,a niepotrzebnie podkreślamy to,co nam się nie podoba zwracając tym samym na to właśnie uwagę?
                                                    No bo na ten przykład w życiu bym nie pomyślała,że Asia boleje nad swoim rozmiarem stóp.
                                                    Ja też boleję,ale w odwrotną stronę, no bo kto by pomyślał,że przy moim wzroście można mieć rozmiar 36,5?
                                                    Oj,ten Gok to chyba by nam się przydał,tak,żeby poprawić nam samoocenę!
                                                    A może zrobimy sobie ciuchowisko? Powymieniamy się odzieżą co to na nas za duża/mała/ciasna/luźna itp.? Nie musi to dotyczyć tylko ciuchów,można w to włączyć wszystko co nam do głowy przyjdzie,rzecz jasna po uzgodnieniu zakresu tej wymiany.
                                                    Co wy na to drogie koleżanki?
                                                  • ewa9717 Re: Mam pomysł! 30.05.11, 19:15
                                                    Kolejna kandydatka na Kopciuszka wink No, butami to się, kochanieńka, nie pomieniamy. A resztą z wieloma musiałabym robić machniom w stosunku 1:2 wink, w przypadku Asi, kto wie, może nawet 1:3 wink
                                                  • asia.sthm Re: Mam pomysł! 30.05.11, 20:18
                                                    > u Asi, kto wie, może nawet 1:3 wink
                                                    czyli za twoj jeden moje trzy ? ja chetnie, tylko jedna noga musi gdzies wyrosnac.

                                                    Cytrynko , ja tak strasznie nie boleje, ale chcialabym miec rozmiar 38. sama popatrz jakie piekne sa buty...do rozmiaru 38. Jak sie zlapie za moj rozmiar to od razu kajaczek...urode i lekkosc gdzies cholera traci. Stope mam do tego szczupla wiec o sandalach, przez ktore mi palce na asfalt nie wypadaja, to ja moge pomarzyc. Jak juz znajde to znosze na smierc...albo zgubie jak te moje slawne sandalki w kolorze konskiej muchy . A wzrostu to ja mam tylko 163, za to kopytko jak u modelki o wzroscie 180. Kurde.
                                                    Za to zawsze moge powiedziec, ze pewnie stąpam po ziemi
                                                  • asia.sthm Re: Mam pomysł! 30.05.11, 20:23
                                                    > A może zrobimy sobie ciuchowisko?

                                                    Zrobcie koniecznie . Torebkowisko tez. Rozne roznisko tez.
                                                    to najgenialniejsze polaczenie przyjemnego z pozytecznym
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Mam pomysł! 31.05.11, 08:07
                                                    Już dawno proponowałam coś takiego.... własnie zrobiłam remanent szmatkowy, i, buuu, z tyloma ładnymi rzeczami pora się pożegnać... Jestem za!
                                                  • orale Re: Mam pomysł! 31.05.11, 08:20
                                                    na nastepnym spotkaniu szafa party?
                                                  • felis2 Re: Mam pomysł! 31.05.11, 10:31
                                                    i tak oto od pantałyka, poprzez obcasy i wymiany cielesne doszło do szafa partybig_grin I jak tu was nie kochać
                                                  • doratos Re: Mam pomysł! 31.05.11, 13:35
                                                    Trzeba przybyć z własną szafą??smile
                                                  • minerwamcg Re: Mam pomysł! 31.05.11, 13:40
                                                    Nie, Beata zrobi sitwę z Ikeą i będzie można sobie kupić na miejscu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka