szkorbut-lumbago
11.05.12, 23:04
A więc, było nas sześć w każdej z nas inna krew, tzn. że stawiły się licząc od jednego z końców: Kocio (w nowej fryzurze), Heniula (z dwiema parami okularów), Dorka (martwiąca się czy przyjdzie Dzidka), Bzyta (z super koszulką), Dzidka (zmęczona, ale z frywolitką) i jo. Miejsce spotkań to nie uległo zasadniczym zmianą. Meble te same, a stwierdzono nawet że zapach ten sam. Podobno w toalecie nastąpiły pewne zmiany, ale nie użytkowałam więc nie wiem. Jedzenie jak najbardziej ok. Sama skonsumowałam zielony makaron ze szparagami, który smakował mi bardzo i krem sułtański, który był zasłodki. Zdaniem Heniuli tarta z indykiem powinna mieć dodatek pod postacią paci z żurawiny. Konsumowano jeszcze tartę z boczkiem i tartę z hibiskusem. Obsługa jedna sympatyczna, a druga chyba bardziej zasadnicza. Od poniedziałku będzie można płacić kartą. Na moje pytanie pozwolili przyjść za miesiąc, więc chyba zrobiłyśmy dobre wrażenie. Przy stoliku za nami siedziało duże grono próbujące nas zagłuszyć, ale Heniula broniła nas dzielnie i nawet miała efekty. Aparaty były trzy, więc może uda się coś pokazać.
A teraz do meritum. Rozmawiało się, a co. O chorobach różnych, w tym o zębach. O higienie społeczeństwa ogólnie i na przypadkach. O szefach mniej lub bardziej zaangażowanych oraz współpracujących. O dzieciach (a co). O tym gdzie są nieobecni jak ich nie ma, czyli o Was. O tym, że pogoda ładna i przyjemnie na dworze i dlaczego to ma się od jutra przynajmniej w stolicy kraju zmienić. O miejscu w hali Mirowskiej gdzie czyszczą srebro. O zakładzie napraw zabawek, bo jednemu misiu oczko odpadło. O zegarkach sportowych nie do dostania. O sposobach robienia zakupów na allegro. O sposobach walki z codziennością. O zlecaniu prac domowych innym. O jednej filipińskiej niani vel nie wiem kim oraz o tym skąd taka postać w kraju naszym ojczystym. O zakupach spożywczych i jakości produktów w dyskontach na przykładzie jednego owadziego sklepu na b. A ja dostała kubki dwa (za co jeszcze raz bardzo dziękuję) i teraz pójdę sobie herbatę w jednym zrobić.
TO mówiła ja S-L.