papuga_ara 31.10.12, 08:34 Kto wybrałby się w niedzielę w odwiedziny? Szukałam wczoraj czyjegoś numeru w telefonie i trafiłam na jej numer. Raźniej mi, jak ciągle go mam. No pewnie, że mam, przecież wyjechała do Szwajcarii. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g0p0s Re: Lylika 31.10.12, 12:46 Na teraz oba terminy równorzędne mam. Jak coś ustalicie, to proszę o info smsem, bo będę poza światem wirtualnym. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lylika 31.10.12, 13:42 Kiedykolwiek będziecie, szepnijcie jej słówko ode mnie, a ja jutro pomigam lylijowym od siebie Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lylika 31.10.12, 13:42 Ja dopiero w sobotę wieczorem wracam z Krakowa, dlatego wybieram się w niedzielę i chętnie wybiorę się w Towarzystwie Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lylika 31.10.12, 13:44 Ewo, pisałyśmy równocześnie! To musi być miłość Zrobi się, szepniemy Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Lylika 31.10.12, 13:49 To szepcie sobie, bo ja jeszcze nie wiem, co mam z niedzielą, też wam szepnę smsem, pewnie w sobotę. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lylika 31.10.12, 13:59 papuga_ara napisała: > Ewo, pisałyśmy równocześnie! To musi być miłość > Zrobi się, szepniemy Mamy się ku sobie czy ku Lylice, bo nie wiem, na co się nastawiać Odpowiedz Link
balamuk Re: Lylika 31.10.12, 14:21 Taż jedno drugiego nie wyklucza. Od innych zamiejscowych też szepnijcie, ja tu sobie świeczuszkę zapalę i dla Lyliki, i dla Wołoducha... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lylika 31.10.12, 14:56 No właśnie, jedna miłość drugiej nie wyklucza ponoć, ale miałam na myśli naszą do siebie, Ewo (Czy zabrzmiało wystarczająco dystyngowanie? I pytanie nr dwa: co Ty z tym zrobisz?) Balamuku, się szepnie oczywiście. Kociu, to czekam na info sobotnie od Ciebie. A G0p0sowi będę szeptać od razu na sms, bo się odgrażał dwie godziny temu, że odcięty od wirtuala będzie, co być może nastąpiło już? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lylika 31.10.12, 15:51 Napisałam G0p0su sms i będę czekać w sobotę na sms od Kocia. Jeźli kto jeszcze chce wybradź się to proszę o info również smsowe, albowiem od jutra też poza wirtualem będę. W Kraku wprawdzie internet mają, ale jak się tarzam na łonie rodziny, to rzadko bywam wirtualna. No. To papa mówię na razie Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Lylika 31.10.12, 18:45 papuga_ara napisała: I pytanie nr dw > a: co Ty z tym zrobisz?) Zachomikuję, bo na deszczoooooowe dniiiiiii trzeba teeeeż coś mieeeeeć... Odpowiedz Link
aganoreg Re: Lylika 01.11.12, 16:06 Od tych co za granica tez zapalcie. Tu nie ma zwyczaju. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Lylika 04.11.12, 16:23 Byliśmy, uczciliśmy. W imieniu własnym i tych co na morzu. Lilika i Wołoduch dostali po świetle od nas i po drugim od Was. Tradycyjnie Lylika pogodę zorganizowała, choć na początku wyprawy skierowała nas w stronę Wilanowa. Ściśle tajne wytwórnie pańskiej skórki i miodku są obok siebie, albo nawet jest tylko jedna, bo smak jest prawie taki sam. Odpowiedz Link
balamuk Re: Lylika 04.11.12, 17:13 Dzięki. Tu gdzieś daleko świeczkę w oknie zapaliłam, potęskniłam za tymi, za którymi tęsknię i zanuciłam "Połoniny niebieskie", ech. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Lylika 04.11.12, 21:53 g0p0s napisał: >Byliśmy, uczciliśmy. W imieniu własnym i tych co na morzu. Lilika i Wołoduch dostali po >świetle od nas i po drugim od Was. Co prawda, to prawda. Fioletowe światełka były. >Tradycyjnie Lylika pogodę zorganizowała, Rzeczywiście - rano padało nieprzyjemnie, a na odwiedziny u L. zrobiło się piękne słońce i plaża. Zawsze tak jest > choć na początku wyprawy skierowała nas w stronę Wilanowa. No bo ja założyłam optymistycznie, że z ulicy Sanguszki jest skręt w lewo w Wisłostradę. Otóż nie, teraz już wiem - [b]nie ma[b]. A zatem pojechaliśmy sobie odrobinę w stronę zupełnie_nie_tą, za to po drodze zauważając balon na uwięzi nad miastem. Zaczęłam się żywo interesować, czy to tylko reklama, czy może też loty turystyczne. >Ściśle tajne wytwórnie pańskiej skórki i miodku są obok siebie, albo nawet jest tylko jedna, >bo smak jest prawie taki sam. No właśnie, debiutowałam bowiem jako spożywca tzw. "pańskiej skórki", kupionej przy cmentarzu, opowiadając przy tym o krakowskiej tradycji spożywania "miodku tureckiego" w Kraku też w okolicznościach okołocmentarnych (tradycja taka na Wszystkich Świętych). Ustaliliśmy zgodnie, że receptura jednego i drugiego ściśle tajna być musi i raczej chałupnicza. No więc smak jest podobny!! Natomiast konsystencja nie - miodek twardszy. I miodek bywa śmietankowy, orzechowy, waniliowy, a skórka chyba zawsze waniliowo-malinowa? Całe życie się człowiek uczy. Lylika miała tam u siebie wrzosy. Wyglądały prawie jak jej bzy. I bardzo było liliowo. A ona była tam oczywiście razem z nami. I z Wami. Odpowiedz Link