16.02.17, 23:04
Czy są azali Osoby mrowie a mrowie chętne do spotkania w pewnej kawiarni, w której są pyszne ciastka owsiane dla spanieli i torty bezowe dla papug?
Bo ja bardzo chętnie zrobię zapoznawcze z Berrin, ale może Ktoś jeszcze ma chęć/możliwość/ochotę/melodię?
Tylko z uwagi na późne powroty z pracy proszę o termin weekendowy, najlepiej w którąś niedzielę (dowolnie) lub w sobotę - po południu.
Hasło zostało rzucone!
Obserwuj wątek
    • berrin Re: Spotkanie 17.02.17, 07:36
      Ja jestem chętna ochotniczo i dowolnie późno, ale - niestety, niestety - nie w weekendy. W wekendy bowiem z ważkich przyczyn przebywam zupełnie nie tam... sad, lecz na Kabatach.
      W tygodniu jestem gotowa i swobodna od 16.00 (bowiem pracuję od 7.00) do ... zamknięcia kawiarni i mozna moim czasem w zasadzie dowolnie dysponować.
      Papugo, obie mamy do siebie blisko, więc uda się z pewnoscią.
      • papuga_ara Re: Spotkanie 17.02.17, 11:04
        Liczyłam na Twój odzew! smile))
        Tylko z tym tygodniem będzie ciężko, bo ja kończę codziennie koło 20.20 (a kawiarnia czynna do 21.00), no i dwa przedpołudnia mam luźniejsze, ale Ty dopiero od 16.00....
        Hmmm... będziem kombinować. Na początek może wspólny wieczorny spacer ze Spanielą???
        • berrin Re: Spotkanie 17.02.17, 11:28
          W tym tygodniu to ona jeszcze będzie i tak aspołeczna z powodu "regularności" (jak to sie pięknie określało w starych ksiązkach dla dorastających dziewcząt), więc ani jej luzem puscic, ani nic. Ale ja z nią łaże codziennie około 20.00-20.30, więc mozliwe, ze się zauważymy. Za tydzień juz bedzie łątwiej, a \i ja pewnie mniej zakręcona (Kot Młodszy to pikuś, próbujemy z MZT ocalic jej kotkę z nieoperacyjnym megapolipem we wnętrzu ucha...)
          Jak nalezy podawac namiary na siebie, żeby nie ogłosic ich całemu światu na forum foruma?
          • koszmarna.baba Re: Spotkanie 19.02.17, 16:24
            >Jak nalezy podawac namiary na siebie, żeby nie ogłosic ich całemu światu na forum foruma?

            Sposoby są dwa:
            - wysłać info na @ gazetową
            -poprosić o dostęp i zalogować się na "małym"

            Czy ta W-awa musi być tak daleko???
            Jeśli można to ja poproszę termin spotkania na 4.03. Może zrobimy sobie Chmielewski "Dzień kobiet"? smile
            • berrin Re: Spotkanie 20.02.17, 07:33
              4.03 nie moge z powodu "Białej bluzki". Złamałam sie i mimo żywiołowej niechęci do teatru jako takiego idę jako towarzystwo.
              Macham do Was prawą płetwą w stabilizatorze smile
              • eulalija Re: Spotkanie 20.02.17, 09:03
                Dorwał cię kawałek wodo-lodu?
                Kolejny ponury dzień.
                Witam.
                • berrin Re: Spotkanie 20.02.17, 09:13
                  Tak, niestety. Dwa upadki zamortyzowałam mięsniami posladków (że tak to elegancko nazwę), ale jeden raz zamiast sie skulkować i pacnąć, oparłam sie ręką... no i mam. Znaczy nic wielkiego nie mam, bo chyba tylko stłuczenie i troszke naciągnięte ścięgna, ale jednak pobolewa.
                  Niech to wreszcie porzadnie stopnieje...
                  • papuga_ara Re: Spotkanie 22.02.17, 23:29
                    Namiary to jest dobry pomysł. Baba dobrze pisze-albo na tzw. Małym Forum, albo via poczta gazetowa. Jak wolisz?
                    I życzę szybkiego pozbycia się płetwy, z całym szacunkiem dla płetw pozostając.
                    • berrin Re: Spotkanie 23.02.17, 07:30
                      Poczta gazetowa mi nie działa. Z pracy mi nie wolno - zablokowane wszystkie programy pocztowe poza outlookiem, a na tablecie i domowym dostaje informację, że pracują nad rozwiązaniem problemu. Od dwu tygodni pracują, więc jakoś nie mam wielkich nadziei. To co powinnam zrobić w sprawie Małego Forum?.
                      Płetwa sie goi, ale juz widzę, ze będzie kolejne miejsce ciała mego, informujące mnie o planowanej zmianie pogody...
                      Co tam, w pracy twierdzą, że w poprzednim wcieleniu byłam foką...
                      • gat45 Re: Spotkanie 23.02.17, 08:07
                        Ty nic nie musisz robić smile Wystarczy, że któraś z Tych, Które Mają Klucze, wpisze Cię na listę uczestników i już możesz wchodzić TU :
                        forum.gazeta.pl/forum/f,94258,Male_forum_TWCh.html

                        • berrin Re: Spotkanie 23.02.17, 08:12
                          Zajrzałam i poprosiłam. Zobaczymy, czy Okażę Się Godna. smile
                          • gat45 Re: Spotkanie 23.02.17, 08:40
                            Okażesz się, okażesz... Niech się tylko jedna z Klucznic obudzi i już wierzeje będą stały otworem. Przyjdź z psem, dobrze ? Bardzo lubie takie piegowate panienki.
                          • eulalija Re: Spotkanie 23.02.17, 08:41
                            Działam z prędkością światła.
                            • berrin Re: Spotkanie 23.02.17, 08:46
                              I teraz klikam w linka i jestem tam?
                              Bo jak klikam, to mi sie ciągle otwiera strona zaproszeniowa...
                              • eulalija Re: Spotkanie 23.02.17, 08:52
                                Zaloguj się.
                                • berrin Re: Spotkanie 23.02.17, 08:55
                                  Yaaaaaa!!!
                                  Udało się smile
                                  • papuga_ara Re: Spotkanie 23.02.17, 23:15
                                    No to ja tam lecę wymienić się danymi wrażliwymi big_grin
                                    • papuga_ara Re: Spotkanie 27.02.17, 23:45
                                      Niniejszym melduję, że Pierwsze Walne Spotkanie Podsekcji Muranowsko-Nowomiejskiej odbylo się! Bośmy były z Berrin dziś po słowie. W spotkaniu udział wzięły: Berrin, Spaniela Florka i papuga. Zrobiłyśmy spacer od jednego domu do drugiego, co zajęło jakieś trzy minuty. I już wiemy, kto gdzie, z kim i dlaczego. Nawet Papug się załapał przez chwilę, bo we właściwym momencie wystawał z balkonu. A Spanieli podobało się moje podwórko, tak powiedziała Berrin.
                                      Spaniela jest niezwykle urocza, większa i wyższa niż spaniel, którego sobie wyobrażałam. Ma niesamowicie aksamitną sierść.
                                      Dostałam od Berrin "śledzie przyjaźni", czym ujęła mnie absolutnie. Z boczniakami! Mniam! Poł słoika zjadłam dziś wieczorem, dla osłody przed antubiotykiem. Drugie pół zostawiłam Papugowi, bo nie jestem świnia, tylko papuga.
                                      Wprawdzie było ciemno, bo my tak pod osłoną nocy, ale zauważyłam, że Berrin ma przepiękny kolor oczu - błękitno-niebieskie, takie, jakie Włosi określiliby mianem 'azzurri'. Prześliczne.
                                      Sprawozdawał dla Państwa Wasz korespondent - Max Papugonko wink
                                      • asia.sthm Re: Spotkanie 28.02.17, 00:07
                                        Sledzie z boczniakami, lazurowe oczy i aksamitna siersc- TO JEST TO!

                                        A Max Papugonko tez nam sie udal jak wiadomo od zawsze.
                                        • balamuk Re: Spotkanie 28.02.17, 06:13
                                          Te lazurowe oczy i aksamitna sierść - to o śledziach czy o Berrin? wink))
                                          • berrin Re: Spotkanie 28.02.17, 07:52
                                            Cześć. To ja, wasza bella bonda con gli occhi azzuri. Jak to dobrze, że pobierałam naukę tego okropnego języka przez 4 lata starego liceum, teraz mogę zabłysnąć. smile Faktycznie, przyznaję, mam niebieskie oczy. Tak wyszło. Już się z tym pogodziłam, choc, wierzcie lub nie, w pierwszym dowodzie osobistym podałam szare i jeszcze sie kłóciłam z urzędniczką, ze ja chyba wiem lepiej, jaki mam kolor oczu. Ale jak Ty zdołałaś w tym ciemnym zaułku dostrzec te szczegóły, to podziwiam niezmiernie.
                                            Papugo, jestes urocza i kolorowa, mnie stoi w pamieci ten szal/chusta na Twej szyi. Wiosenny absolutnie. Papuga niewiele widziałam, bo pod światło w oknie i zaraz się schował (bardzo był dyskretny smile ).
                                            Śledzie przyjaźni wręczyć należało, gdyż Papuga pokrzywdzona jest przez krętki i nie może spozywać tortów bezowych. To chociaż śledzie, ponadto co ja tam miałam z pustymi ręcami w pierwszą gościnę do Przedstawcielki Foruma iść, toż nie uchodzi. I tak Forum śledzie degustował ustami swego przedstawiciela, to jak bym całego Foruma poczęstowała. No, prawie.
                                            A komplementa o aksamitnosci przekażę Spanieli jak wrócę po pracy do domu.
                                            • gat45 Re: Spotkanie 28.02.17, 08:25
                                              Mogę się wciąć nieproszona ? Bo mi się ocena ócz koloru przypomniała, moja własna. Pierwszy raz, kiedy wpisywano mnie do ojcowskiego paszportu - nie, wróć, do dokumentu podróży - rodzice wypełnili w kwestionariuszu "niebieskie". Pan milicjant zatopił swój surowy, urzędowy wzrok w moje niewinne spojrzenie, skreślił "niebieskie" i napisał "szare". Dobra, pomyślałam sobie, dla urzędów mam szare.
                                              Kilka lat minęło, lata moje pełnię osiągnęły, udałam się więc do Prefektury Policji celem złożenia papierów na paszport. W kwestionariuszu wpisałam oczywiście "szare". Pan policjant spojrzał mi głęboko w oczy, skreślił "szare" i napisał "niebieskie".
                                              No i jak ja miałam zostać normalna ? Czynniki urzędowe słały mi sprzeczne komunikaty, a moi absztyfikanci na dodatek prześcigali się w pomysłowości, co do określenia koloru tęczówek, jakie wylosowałam na genetycznej loterii. Szło to od zielonych (jakiś daltonista się trafił ?), po RAF (od brytyjskiego munduru lotniczego) i "spojrzenie milicyjne" (od munduru także, ale z drugiej strony żelaznej kurtyny), do "pers" (to taki szaro-niebiesko-zielony, od jakiejś perskiej tkaniny). Ale i tak dla siebie samej zachowałam określenie tatusiowe, a tatuś prawił, że mam - a raczej mamy, bo po nim odziedziczyłam - oczy takie, jakie pan Żeromski przydzielił Helenie w "Popiołach" : koloru dalekich lasów świerkowych w śnieżny, zimowy dzień. Czy jakoś tak, bo cytuję z głowy, a nie chce mi się teraz "Popiołów" wertować.
                                              Wniosek czyli konkluzja : jakiego koloru oczu by się nie miało, trzeba po prostu znaleźć jakieś piękne, poetyckie określenie i trzymać się go. Kurczowo. (nie dotyczy osób obdarzonych przez los rzeczywiście niesamowitym odcieniem|)
                                              • berrin Re: Spotkanie 28.02.17, 08:35
                                                Gatu, sądzę, że są piękne, i nawet zgaduję, jaki to może być kolor. Wody Morza Pólnocnego? Czy to jest wystarczająco piękne określenie? Bo kolor jest najpięknieszy ze wszystkich (milicyjny, świerkowy, RAF, zgadza się, własnie Morze Północne, najpiękniejszy akwen świata).
                                                Ale na własny uzytek jestem apoetycka kompletnie, więc może lepiej, ze nie musze szukać żadnego efektownego określenia. Mam niebieskie oczy. Takie nieprzyzwoicie niebieskie, jakie miewają raczej pięcioletnie dzieci, jak szklane kuleczki do gry. Nikt poza mną nigdy nie miał wątpliwości, jak to opisać, tylko ja chyba strasznie nie chciałam być "błękitnooką blondyneczką". Na szczęście mój rozmiar ostatecznie wykluczył "blondyneczkę", a i włosy z wiekiem troszke mi zciemniały, są takie ... szare? Jak kompletnie osiwieję, będę piękna. A oczy niech juz sobie będą.
      • szkorbut-lumbago Re: Spotkanie 19.02.17, 11:22
        Ja chętnie bardzo i chyba mnie także weekend bardziej by odpowiadał smile, możemy spróbować spotkać się na Ursynowie, też zapewne jakieś miejsce się znajdzie smile
    • minerwamcg Re: Spotkanie 17.02.17, 11:36
      O! No. Pewnie.
      • dorka_31 Re: Spotkanie 28.02.17, 09:54
        A w który weekend, ten najbliższy (tj. 4 marca)?
        • berrin Re: Spotkanie 28.02.17, 10:09
          Na razie niestety weekendy odpadają, jestem ostatnio bardziej zajęta w soboty i niedziele, niż w tygodniu, bo w tygodniu, to przynajmniej wieczory mam wolne. Dlatego nasze spotkanie z Papugą było takie w przelocie i pod osłoną nocy - bo akurat miałyśmy jednocześnie czas i znajdowałyśmy się obie w korzystnej lokalizacji.
          Jak się poczuje wolniejsza, dam znać...
          • dorka_31 Re: Spotkanie 28.02.17, 12:44
            Jaka szkoda, że w mojej lokalizacji nie mam żadnego znanego mi chmielewszczyka, na którego mogłabym wpaść za dnia lub po zmroku... Ale mam nadzieję, że i z Wami w końcu mi się uda wink
            • papuga_ara Re: Spotkanie 01.03.17, 00:48
              Dorko, uda się na pewno! Tyle razy się już udawało, że dlaczego miałoby teraz wziąć i przestać? wink Przecież już to wiemy, że dla chcącego Chmielewskiego nie ma niczego niemożliwego!
              • dorka_31 Re: Spotkanie 01.03.17, 15:31
                Wiem, wiem, tyle ze kiedyś jakoś częściej się udawało... No ale cóż, może wraz z wiosną i życie towarzyskie się ruszy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka