Dodaj do ulubionych

mnie zabić

28.01.05, 13:29
Przeczytał już ktoś?
Obserwuj wątek
    • iskierka3 Re: mnie zabić 28.01.05, 15:10
      Witam Was serdecznie! Jestem kolejna osoba, która tylko podczytywała sobie Was
      po cichutkuwink ale teraz już nie wytrzymałam - PRZECZTAŁAM NOWĄ KSIĄŻKE!!!
      Własnie przed chwilą skończyłam! Jest świetna, całkiem jak dawna Chmielewska,
      którą lubię najbardziej!
      Miłego czytania, pozdrówkasmile
    • hadrjana Re: mnie zabić 28.01.05, 22:12
      ja tak momentami sie ujawniam niesmiało... zaczęłam czytać, nie wiem, czy
      kończyć od razu, czy sobie dawkowac przyjemność... bo kiedy wyjdzie nastepna,
      skoro ta dopieo co????...
      • g0p0s Przepraszam 01.02.05, 10:03
        Mylliłem się. Z mostem wszystko OK. Jeżeli potrzeba, to proszę oto dowód:
        www.spangshus.dk/turysta/mosty.htm
        Uległem wpływom marketingu mostu do Szwecji...
        Chau! Chau! na wszelki wypadek.
        A swoją drogą to ciekawych mostów w Danii jest dużo. Szczegóły na podanej
        stronie.
        • kkeicam Duńskie mosty 01.02.05, 11:28
          Jako żem w Danii na stażu chwilkę spędził uprzejmie donoszę, że mostów to oni
          mają od (...) i jeszcze ciut. Najgorzej jest w mniejszych miastach, bo tam
          chyba za punkt honoru sobie stawiają, żeby liczba mostów na jednego mieszkańca
          była większa niż 1 wink
          W Aalborg to np. mam taką fotkę, że stoję na jednym moście, a kilka innych w
          tle widać. A kanał jest taki, że z rozbiegu go można przeskoczyć wink
          A najfjaniejszy jest taki most zwodzony
          na drodze z Aalborga do (nie pamietam gdzie). Stary bardzo i długi chyba z 800
          metrów wink

          kk
          • kmsanczia Re: Duńskie mosty 19.03.05, 00:24
            Kkeicam, jak będziesz tam jeszcze to przetransportuj do nas kilku Duńczyków,
            niech nam umostowią nasz cudny kraj od stolicy zaczynając. Duńczycy będa mieli
            radochę, a nam się będzie łątwiej przebić na drugą stronę rzeki. smile
    • g0p0s Re: mnie zabić 29.01.05, 15:03
      Może się narażę, ale „Mnie zabić” nie za bardzo przypadło mi do gustu. Jestem
      może rozwydrzony poprzednimi kapitalnymi książkami. W tej brakuje mi humoru
      sytuacyjnego i sławnego, jeden Ryjek-wagon wiosny nie czyni. Jakoś przy żadnej
      scenie się nie uśmiałem. Za dużo jest opowiadania sobie (głównie przez telefon)
      co ktoś trzeci zrobił lub powiedział. Jest wymienionych wiele postaci, których
      nie poznajemy przez akcję, tylko przez opowiadanie o nich. Jakoś to wszystko
      mnie rozczarowało. Jest lepsza od „Trudnego trupa” i „Bułgarskiego bloczku” –
      te mnie zdenerwowały, ale nie za wiele. Jeżeli w tym roku mają się ukazać
      jeszcze dwie, to może „Mnie zabić” nie okaże się taka zła (puk, puk –
      odpukuję). Wszystko przez wysoką średnią. Czekam na coś powyżej...
    • domcia81 Re: mnie zabić 30.01.05, 11:39
      jako kryminal niezly....

      jako ksiazka j.ch. brakowalo mi humoru...

      raz sie usmiechnelam...
      ale to o wiele za malo i w za malym natezeniu sad.

      zobaczymy co nas jeszcze czeka w tym roku smile

      pozdrawiam - domcia
    • iskierka3 Re: mnie zabić 30.01.05, 17:08
      A mi się bardzo podobała własnie dlatego, że trzymała w napięciu i w niej jakoś
      się nie gubiłam kto jest kto, jak w kilku poprzednich. Ale moze te poprzednie
      czytałam w jakims dole intelektualnym będąc...winkJakoś straszliwie się nie
      uśmiałam ale na pewno więcej niż razsmile
      • edyta95 Re: mnie zabić 31.01.05, 08:29
        a mnie się podobała, oczekiwałam takiej sobie, więc się przyjemnie
        rozczarowałam (jak bym oczekiwała ekstra książki to miałabym inne zdanie).
        Dobrze się czyta, wciąga i nie ma dłużyzn. Brakuje tylko aktywnego udziału
        Joanny Chmielewskiej. Ja bym chciała żeby nie pisała o sobie stara baba, tylko
        dojrzała kobieta i niech jeszcze ma jakiś malutki romansik, strasznie mi tego
        brakuje (romans Jadzi z policjantem to jednak nie to).
        pozdrowionka dla wszystkich którzy ośmielili się w końcu pisać na tym forum smile)
        Edyta
        • kkeicam Re: mnie zabić 31.01.05, 08:46
          no to i ja przeczytałem, między lataniem Adama. Głupio mi oceniać (sam lepiej
          napisz coś baranie wink ale myślę, że nie będzie to pozycja z pierwszej
          dziesiątki JCh-Topu Wszech Czasów. Ale też znam gorsze i cieszę się, że gorszy
          czas (mam nadzieję bezpowrotnie) minął.
          Na forum witam świeżą krew, ale i dojrzałe członkinie takoż pozdrawiam machając
          obiema łapkami (z tym, że jak wiadomo, prawą pomalutku i nie za wysoko wink
          kk
          • jotka13 Re: mnie zabić 31.01.05, 09:23
            Też wczoraj przeczytałam. Mniej więcej do 100 strony wciągająca bardzo, później
            musiałam wracać żeby przypominać sobie postaci (zwłaszcza przy tych
            podwójnych). Przy wielu tożsamościach, zmianach nazwisk, twarzy, masek
            skojarzył mi się Fantomas (zwłaszcza silne powiązanie z Francją i postać
            Marcela). Ogólnie oceniając to jest to kryminał, brakuje humoru, natomiast
            podoba mi się nawiązanie do wcześniejszych książek - scena w Piaskach -
            Terliczak.
            • dc22 Re: mnie zabić 31.01.05, 10:51
              Nabyla, przczytalam, nie jednym ciegiem co prawda i to chyba troche blad.
              Podobala mi sie. Nie tak zeby od razu padac z wrazenia ale podobala - choc jak
              dla mnie - za malo humoru Chmielewskiej.. Akcja ciekawa ale oprocz krowy na
              lace, ryjka-wagona i kilku innych "chmielewszczyznow" - czegos mi brakowalo..

              Za to wzruszyl mnie powrot do Piaskow - jak ja uwielbiam to miejsce... wcale
              nie dziwie sie JCH ze jak mial zginac z reki podwojnego to wlasnie tam smile) bo
              to prawie jak "zobaczyc Neapol i umrzec " smile

              W kazdym razie bede do "mnie zabic" wracala. Moze rzedziej niz do WCZ, lub CZN
              (znow jestem na etapie "powrotu" ) smile ale bede

              Pozdrawiam serdeznie jawnych, niejawnych o dopiero co ujawnionych smile)
              • kmsanczia Re: mnie zabić 19.03.05, 00:32
                Ja też uwielbiam, nawet w zeszłym roku byłam na wczasach w Krynicy Morskiej.
                Odświeżyłam sobie przed wyjazdem "Dużą Polkę", ale za nic nie mogłąm się
                zorientować jakie miejsca Gurua opisała. Chyba trochę się tam zmieniło.

                Ale za to na stoisku księgarskim podpowiedziałam, w których książkach występuje
                Krynica Morska i od razu wywiesili wielki plakat z ta informacją! smile

                ---
                To, czego szukasz znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc.
    • ida14 Re: mnie zabić 02.02.05, 09:46
      przeczytalam w poniedzialek jednym tchem, ale na pólce nie postawie obok WCZ
      jeszcze dostalaby rumieńcówsmile Ryjek-Wagon mnie powalil( cala rodzina musiala
      wysluchać fragmentu)
      serdeczne pozdrowienia!!!
    • kasiula.g Re: mnie zabić 02.02.05, 20:36
      Ja też już skończyąłm przeczytałam i początek dobry nawet się pośmiałam potem
      owszem ciekawa akcja i na koniec rozczarowanie?! (DEŻAWU??? jak to się
      pisze???) scena wspomnień z Piasków... czy powtórka? ogólnie ok ale bywało super
    • april02 Re: mnie zabić 02.02.05, 21:25
      A mnie się podobało smile Właśnie jako kryminał. Nie mogłam się oderwać i ostatnie
      strony czytałam już prawie w trakcie imprezy z okazji 18-tki mojej siostry smile)
      Pozdrowienia dla wszystkich zwłaszcza dla "nowych". Może jest wreszcie ktoś z
      Poznania lub okolic?
    • groha Re: mnie zabić 03.02.05, 00:06
      Zupełnie nie wiem, jak to się stało, że mając za sobą (a właściwie - w sobie,
      bo niektóre czytane wielokrotnie) 50 książek naszej Wspaniałej Autorki,
      zdecydowałam się tu zapukać dopiero dzisiaj? Pewnie z wrodzonej głupoty, nie
      inaczejsmile
      "Mnie zabić" mam jeszcze przed sobą, co napawa mnie przyjemnym podnieceniem.
      Pozwolicie jednak, że zanim oddam się ulubionemu zajęciu, pozdrowię wszystkich
      czerwonych... tego, chciałam powiedzieć: wszystkich szanownych!
      • bumbecki Re: mnie zabić 03.02.05, 08:44
        groha napisała:

        > Pozwolicie jednak, że zanim oddam się ulubionemu zajęciu, pozdrowię
        wszystkich
        > czerwonych... tego, chciałam powiedzieć: wszystkich szanownych!


        smile) w tym znaczeniu mogę być "czerwona" smile))
        pozdrawiam i zapraszam do częstego pisania, a może nawet do zobaczenia
        (następne spotkanie już w przyszłym tygodniu 11/02)

        pzdr.
        ABumbecki
    • agao1984 Re: mnie zabić 07.02.05, 13:33
      Już przeczytałam smile
      Nie jestem pod wrażeniem tej książki, ale ogólne wrażenie przyjemne. Kocham
      kryminały, a "Mnie zabić" jest bardziej kryminałem niż typową powieścią
      Chmielewskiej. Po raz pierwszy w przypadku Jej książki byłam ciekawa kto
      zabił wink Lekka i sympatyczna lektura, ale nie tego się spodziewałam po tej
      autorce. Lepsze od "Bułgarskiego bloczku", ale od "Kocich worków" i 'Babskiego
      motywu" już chyba nie.
    • edipolo Re: mnie zabić 07.02.05, 21:56
      Cóż może się czepiam, ale mi trochę przeszkadza, jakby to nazwać, może brak
      konsekwencji.
      Służę przykładem:
      - o rozdwojeniu pana mecenasa van Veen Joanna dowiaduje się najpierw od
      Górskiego - str. 187
      - kilka stron dalej (str. 210, gdy informacja ta przychodzi od Martusi, Joanna
      jest tym bardzo zdziwiona, ba nawet sugeruje, ze to moze tylko podobieństwo
      - no a jeszcze dalej (str.217)to Joanna przekazuje tę wiadomość Górskiemu,
      który z kolei dziwi się skąd ona to wie.......
      No w tym to już naprawdę można się pogubić smile
    • bumbecki Re: mnie zabić 10.02.05, 08:59
      skończyłam smile
      i jestem mile zaskoczona - o niebo lepsze od "Kocich worków", o dwa nieba
      od "Bułgarskiego bloczka".
      Dobra, kryminalna intryga (aż zaczęłam żałować że nie pracuję w ubezpieczeniach
      życiowych smile)), wprawdzie dużo postaci ale dopiero pod koniec się pogubiłam.
      Załuję, że zabrakło sławetnego humoru chmielewskiego, ale jeszcze
      bardziejżałuję, że bohaterkę tym razem ominął romans. No ale cóż nie można mieć
      wszystkiego... W moim prywatnym rankingi - mocna 4 )(wg. starej skali ocen 2-5)

      pzdr.
      ABumbecki
    • altu Re: mnie zabić 11.02.05, 13:16
      dostalam wczoraj od A. smile
      jednak nie przeczytalam ani strony (!), wiem, ze to karygodne, ale niestety, A.
      zaabsorbowal mi caly czas wink i trzeba było "podziekowac".
      mam nadzieje, ze przez weekend łykne całą wink ksiazkę, of kors wink
      juz sie nie moge doczekac. bo brzmi obiecujaco...

      a tak a propos - hologram na ksiazce jest de besciackismile fajna sprawa, bo jak
      bym sie dowiedziala, ze kiedykolwiek i ktokolwiek kupil mi cos, co moze dzialac
      przeciwko czemus, to och..
      • altu Re: mnie zabić 14.02.05, 11:14
        skonczylam. przez weekend pochlonelam..
        hm.. wg mnie powrót do starych, dobrych czasów - Krokodyla czy Romansu..
        czyli porządny kryminał. uśmiałam się nieco. romansu nie było, ale stawiam na
        Górskiego... z tego może sie cos wykluć. w przyszłości.
        mozna bylo jeszcze bardziej skomplikować.. ale jest dobrze..
        mam nadzieję, ze to jest powrót do świetności sprzed lat..
    • rafkin Re: mnie zabić 16.02.05, 20:11
      Czytalam, czytalam i... poprostu przerwalam. Powiem szczerze, ze albo ja sie
      robie za stara na ksiazki kochanej Chmielewskiej albo te ksiazki sa coraz
      gorsze. Czy ktos moze na priva napisac mi kto zabil? Niewiele jest
      ksiazek, ktorych nie dokonczylam i jest mi strasznie przykro, ze ta ksiazka
      jest jedna z nich...
      • g0p0s Re: mnie zabić 16.02.05, 22:50
        Starzejemy się razem. Nie ważne kto zabił - możesz wylosować 2 osoby, jedną
        chudą drugą grubą i powiedzieć z nienacka, że to jedna osoba, która wszystkich
        (łącznie z gaszycą kiwa). A cha - większość fabuły poznajemy z rozmów "jedna
        pani drugiej pani". Są coraz gorsze. Zdania, że to powieść w stylu dawnej
        Chmielewskiej są moim zdaniem kłamliwe. Atorzy nie czytali niczego
        z "wsześniejszej Chmielewskiej", nie rozumieją tego co czytają lub chcą się
        przypodobać. Pewnie mnie stąd wyrzucą. Zanim się zacznie - pozdrawiam Rafkin!!!
        • rafkin Re: mnie zabić 17.02.05, 00:53
          Hehe, buziaczki.
          Choc tak naprawde nie ma sie z czego smiac a szkoda. Gdzie te czasy kiedy
          siegalam po ksiazki Ch. aby poprawic sobie humor.
          Szkoda... naprawde wielka szkoda.
          Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie
          Rafkin
        • slotna Re: mnie zabić 17.02.05, 01:27
          Ja tez sie zgadzam. Uwielbiam starsze powiesci Chmielewskiej, ale nowe... dla
          mnie sa okropne, pod kazdym chyba wzgledem. Dlatego tez tak rzadko sie tu
          wypowiadam, tylko w zagadkach chyba.
          • rafkin Re: mnie zabić 17.02.05, 05:27
            Kupuje kazda ksiazke p. Chmielewskiej z nadzieja, ze znow ujrze na stronach
            ksiazki Jej dawny dowcip. Jestem przekonana, ze kiedys tak sie stanie.
            Naprawde.
        • bumbecki Re: mnie zabić 17.02.05, 09:05
          g0p0s napisał:
          > Pewnie mnie stąd wyrzucą. Zanim się zacznie - pozdrawiam Rafkin!!!


          no co ty smile)) tu na szczęscie nie ma "jedynie słusznych poglądów" smile))

          A teraz polemika (opinia jest moja, osobista) -
          zauważ że ta książka na szczęscie nie osiągneła dna (które osiągnął Bułgarski
          bloczek). Zgadzam się, że fabuła jest "przegadana", ale to nie jest takie
          najgorsze. Nawet nie pogubiłam za bardzo w opowieści (co robię nagminnie
          przy "Szajce bez końca").
          Po prostu jest to zwykły kryminał, a nie "stara, dobra Chmielewska"...

          pzdr
          ABumbecki
          • tgosia44 Re: mnie zabić 17.02.05, 11:52
            teraz ja się naraże smile
            ja uwielbiam Chmielewska nie za kryminały a z jej osobowość, która w większym
            lub mniejszym stopniu "przesącza się" do książek... Starsze ksiażki czyta się
            podobnie jak Biografię- to historia życia Chmielewskiej ubarwiona wątkami
            kryminalnymi... są tam jej emocje i jej wizja rzeczywistosci; a jak to zabrać i
            zostaje regularny kryminał, cóż, to nie to sad(
            Ale i tak zawsze kupię Jej książkę- bo zawsze choć w minimalnym stopniu jest w
            tych ksiażkach to "coś".
            M
            • dc22 Re: mnie zabić 17.02.05, 12:24
              tgosia44 napisała:

              >> ja uwielbiam Chmielewska nie za kryminały a z jej osobowość, która w większym
              > lub mniejszym stopniu "przesącza się" do książek... Starsze ksiażki czyta się
              > podobnie jak Biografię- to historia życia Chmielewskiej ubarwiona wątkami
              > kryminalnymi... są tam jej emocje i jej wizja rzeczywistosci; a jak to zabrać
              i> zostaje regularny kryminał, cóż, to nie to sad(

              ha! pieknie napisane! a jakie prawdziwe
              zwlaszcza jak juz mielismy mozliwosc poznania Guruy.
              stad stwierdzenie "zwykly kryminal" kloci mi sie z ksiazka Chmielewskiej smile
              pieknie napisane, ze sie powtorze smile
              • slotna Re: mnie zabić 17.02.05, 12:53
                No to jest druga strona medalu. Mnie 'zwykly kryminal' nie przeszkadza, ba!
                bardzo lubie. Ale w tych ksiazkach nie pasuje mi styl, to silenie sie na
                dowcip, to, ze kazdy, czy profesor, czy sprzataczka, mowi taka sama nowomowa.
                Mysle, ze wynika to po czesci z oczekiwan starszych czytelnikow. My nie chcemy
                zwyklego kryminalu! Chcemy zeby bylo smiesznie, oryginalnie, 'chmielewsko'.
                Tylko, ze Pani Chmielewska juz tak pisac nie umie, nie moze; a moze zabija ja
                to tempo - przejrzyjcie sobie bibliografie, co jaki czas wydawala kiedys
                ksiazki, a jak jest teraz. I nie chodzi tu i prace zawodowa i brak wolnych
                chwil; przeciez z czasem rozwijaja sie pomysly!
                I szczerze mowiac - nie wierze w to, ze jeszcze jakas ksiazka mi sie spodoba.
                pozdrawiam
            • g0p0s Re: mnie zabić 17.02.05, 15:04
              Podpisuję się pod tym co napisała tgosia44.
              Jeżeli wprowadzić kilka zmian (niewiele) do ostatniej powieści, to nie można by
              w 100 procentach rozpoznać autorki.
              Czytelnik tylko ostatnich książek pewnie byłby mocno zdziwiony - za co ci
              ludzie tak Chmielewską lubią?
              Ja też kupuję wszystkie "Chmielewskie" z nadzieją, że będzie w nich to co
              lubimy. Przecież było nawet w poradnikach.
              Może spowolnienie tempa wydawania kolejnych pozycji zmieniłoby coś na lepsze?
              Nasuwa się taka myśl, że pisanie ostatnich książek samej autorce nie sprawia
              przyjemności i jest koniecznością (szkatułka...).
    • ida14 Re: mnie zabić 17.02.05, 14:18
      Co za herezje tu czytam!!! Uważam, że Gurua(jeśli, nie daj Boże, to przeczyta)
      powinna sie obrazić! Nie wszystkie ksiażki mogą być doskonałe!
      Gurua napisała już mnóstwo doskonałych książek i za to ją kochamy!
      Osobiście oczekuję "końskiej" powieści.
      • bumbecki Re: mnie zabić 17.02.05, 14:28
        chyba lekko przesadzasz, bo w takim razie każdy autor musiałby obrażać się za
        każdą krytykę, a pamiętajmy, że często "konstruktywna krytyka" może pomóc w
        dostrzeżeniu błędu.

        Ale masz rację Guruę kochaliśmy, kochamy i kochać będziemy smile)

        ABumbecki
    • paguwa Re: mnie zabić 26.02.05, 12:17
      ja przeczytałam i jestem rozczarowana i zawiedzionasad(( to nei jest tamta
      Chmielewskasad(( gdzie ten dowcip , humor, skra?? oj wielka szkoda ze to juz nie
      to...
    • groha Re: mnie zabić 27.02.05, 22:25
      No, przeczytałam... I nic więcej nie napiszę na temat tej książki, dopóki jej
      nie przeczytam drugi raz. W przyszłości raczej dalszej, chyba. Dzisiaj, na
      świeżo, musiałabym napisać, że taki fajny temat się zmarnował, a nie chcę. Może
      liczę, że to tylko chwilowa słabość MOJEJ percepcji? Chętnie w to wierzę,
      naprawdę. I póki co, staram się nie dopuszczać do siebie myśli, że czuję się po
      tej lekturze dziwnie nieswojo. Jak to możliwe? Po książce Guruy??!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka