marrtawu 18.12.05, 18:15 Dlaczego z nastaniem sobotnio-niedzielnej laby znikacie? Proszę o listę powodów. Prawdziwych, a nie jakieś tam pitu-pitu o wykorzystywaniu wolnego czasu dla rodziny, nadganianie zaległości i aktywny wypoczynek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edeka5 Re: Weekendowa posucha 18.12.05, 18:38 Podam powód (mnie nie usprawiedliwiający) - wiele osób pisze z pracy. U mnie - za mało komputerów (1 egz.) na 4-osobową rodzinę Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 18.12.05, 19:01 Zadne pitu pitu tylko dzieciarnia mi sie na swieta zwalila )) Moje dziecko jest juz pilotem , dostal wlasnie CERTYFIKAT na jednomotorowe smiglowce, przelecial starszego brata i zrobil mu karuzele. Udowadniaja sobie razno jak blisko czy daleko bylo od porzygania sie. Czy wiecie, ze mozna takim malym czteroosobowym samolocikiem pikowac w dol przez 20 sekund ? Ja nie wiedzialam. ) Juz niedlugo po swietach mnie przewiezie , zeby nie napisac przeleci, bo to glupio brzmi . Nie wiem jednak jak to dobrze napisac ; przejazdzke podniebna mi fundnie. No to pa. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 18.12.05, 23:31 O, przepraszam, w sobotę nigdzie nie znikałam! A dzisiaj poczułam imperatyw: bądź bliżej natury! Idź, zobacz, jak bajkowo wygląda zimowy las! No, to poszłam. Wyglądał bajkowo. Potem musiałam odtajać nieco i grzać przemarznięte kolanka przy pomocy kotów, a to trwa, bowiem koty nie tolerują gwałtownych zmian pozycji, miejsca i czasu Odpowiedz Link
marrtawu Re: Weekendowa posucha 18.12.05, 23:42 No i jednak jesteście w sieci, tylko trzeba Was zachęcać do wypowiedzi. To dobrze. Nie ma jak pustka w internecie, tam jest najpuściej wtedy. Asiu, jesteś pewna, że chcesz przeżyć dwudziestosekundowe pikowanie? Chociaż, po jelicie, to Ci wszystko jedno... Prawda, zima naprawdę jest bajkowa... jeśli jest. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 00:34 No cóż Marto, to uroki mieszkania w metropolii Gdy się mieszka w głuszy, jak ja, sytacja jest prosta: pada śnieg - zima jest A Asi, to ja zazdraszczam! Mieć osobistego pilota, to prawdziwy rarytas. No, cudo, po prostu. Asiu, namów syna, żeby Cię podrzucił na spotkanie do Warszawy!!! Odpowiedz Link
g0p0s Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 10:26 groha napisała: > Asiu, namów syna, żeby Cię podrzucił na spotkanie do > Warszawy!!! Obowiązkowo. Wyskoczysz ze spadochronem nad Placem 3+ )) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 10:38 Nie umiem skakac ze spadochronem Jesli zdecyduje sie na to 20 sekundowe pikowanie to moze dziecko mnie na samym dole umiejetnie upusci ,a wy cos podstawicie. Sprawdze jeszcze, czy to dziecko umie matką celowac,bo to wazne. )))) Odpowiedz Link
g0p0s Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 10:50 A nurkować umiesz? Możemy podstawić duuużą wannę z podgrzewaną wodą (nurkowania wraz z wykonaniem przerębli Tobie oszczędzimy )) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 11:00 Umiem, ale wole spadac na poduchy, piernaty, futra i materace. Mozecie przyjechac kazde z wlasna koldra i jaskiem. Powinno starczyc, z samego nieba nie bede przeciez spadala. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 12:46 Boże, ja już to widzę oczyma wyobraźni: nerwowo zwozimy kołdry, poduszki, futra i kożuchy, mościmy nimi pół placu, wciąż za mało, więc zrywamy okrycia wierzchnie z przypadkowych przechodniów, polując na co bardziej puchate, spoceni z emocji pozbywamy się własnych, w końcu słyszymy - leci!! Twój pilot wyrównuje elegancko po pikowaniu, Ty ukazujesz się w otwartych drzwiach samolotu, wdzięcznie machasz nam rączką i spojrzawszy na nas, przeżywasz jakże zrozumiałą chwilę wahania, którą my, jakże niesłusznie, odbieramy, jako strach przed skokiem i za wszelką cenę chcemy Ci pomóc. Bumbecki chce lecieć po drabinę, G0p0s kombinuje, że przydałby się kawałek taternickiej liny, Stara.gropa jęczy, że ten przeciąg zaszkodzi Ci na gardło, ktoś wrzeszczy, że spadniesz, ja klęczę, płacząc rzewnymi łzami... Pięknie jest! Wreszcie coś się dzieje. A po 48 godzinach jesteśmy znowu wolni)) Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 12:48 Aha, nie jest wykluczone, że ktoś w końcu krzyknie: - Ona tam będzie stała do skończenia świata. Trzeba ją zepchnąć! Wybacz, to tylko nerwy) Odpowiedz Link
g0p0s Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 13:03 Piękna wizja, no po prostu cudna ))))))) Ja bym zaproponował taki baaardzo długi pejcz. Trzeba świsnąć tak, aby końcówka delikatnie oplotła kostkę Asi i lekko pociągnąć Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 13:17 Cudne ! na pejcz sie zgadzam ,ale niech ktos jeszcze wyleci ze Szpulki z grubo, na palec smalcem posmarowana pajda prawdziwego chleba.. to i bez pejcza sie obedzie ))). Skacze elegancko z baletowa nozka w bok i laduje pieknie w sam srodek . Zbieramy szybko łachy i w nogi, w nowoodremontowane pielesze Szpulki. Zadne 48 godzin nam nie grozi, nikt sie nie kapnie, ze to nie do filmu. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 13:34 Kto wie, czy nie byłaby to najbardziej udana ekranizacja, oparta na pomyśle Gurui - Asia w roli kotki Kasi w otwartych drzwiach samolotu, zamiast na drzewie... G0p0s z pejczem w roli Karola)) A Bumbecki mogłabym krzyczeć, jak Malwina: - Chyba tyłem jechałeś, bandyto! Łap ją, ty zbrodniarzu! )) O jezu... już to widzę i umieram... Mogę być Felicją i narzekać, że pościel się pobrudzi) Odpowiedz Link
stara.gropa Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 13:57 To ja chcę być Baśką, która w tym czasie rabuje forsę z sejfu Dromadera. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 14:03 Przebiore sie za Kasie, tylko nie pamietam jakiego mam byc koloru. Bede jesc jednym zabkiem ) Odpowiedz Link
bumbecki Re: Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 14:23 umarłam ze śmiechu a rola jak dla Marzenki napisana Odpowiedz Link
bumbecki Re: Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 16:20 no jako Malwina (ratuje kotka ... ) Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 14:33 Kasia była rasową syjamką, płowo-beżową, z ciemnymi uszkami i błękitnymi oczkami. Po drobnych przeróbkach na urodzie Asia upodobni się do Kasi Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 15:46 Mam tygrysią pizamke, moze byc od biedy. Oczki chlapne sobie grubo niebieskim cieniem dookola. W locie nikt nie pozna ze to podrabiane. A Marzenka, jak Marzenke znamy, zadnej roli nie przyjmie tylko walnie sie spac w te bety naszykowane jakby specjalnie dla niej Odpowiedz Link
g0p0s Re: Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 15:54 A ta piżamka to na kożuszku? Bo u nas południe, ale mocno wybrakowane w wyższe temperatury. Tipsy czarne, ostro zakończone przymocuj. Odpowiedz Link
groha Re: Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 16:09 Asiu, ogonek! Nie zapomnij o ogonku! Do balansowania przy skoku - niezbędny! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asia jako Kasia! Bomba. 19.12.05, 16:16 Ogonki mam dwa do wyboru: jeden diabelski z jakiejs dzieci przebieranki sie ostal, a drugi kroliczy, taki w stylu Playboyowskiego Bunny. Moge zalozyc oba. Jak szalec to szalec ) Odpowiedz Link
g0p0s Re: Asia jako Kasia! Bomba. 20.12.05, 10:26 Te ogonki to obok siebie? W pionie, czy w poziomie? A może całkiem inaczej. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asia jako Kasia! Bomba. 20.12.05, 11:48 Zakladajac,ze one sa mi potrzebne to sterowania, to chyba w pionie... poczynie odpowiednie obliczenia , zajrze nawet do ksiazki o aerodynamice . Upatrzylam sobie odpowiedni dach... )) Odpowiedz Link
groha Re: Asia jako Kasia! Bomba. 20.12.05, 12:51 Na litość boską, od razu dach? Asiu, nie tak ambitnie) Może zacznij od niższego pułapu, jakaś szafa? Byle nie z wanny! Wiem, co mówię) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Asia jako Kasia! Bomba. 20.12.05, 13:21 Z wanny to nie ma czasu niczym sterowac, leci sie jak sie leci ) Z szafy powinno starczyc, ale szafy mam do sufitu . Moze sprobuje u sasiada... Dzis taki piekny, sloneczny dzien...sosny tu odpowiednie stoja rzedem, ktoras sie nada. )) Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 20:13 Nie wytrzymalem! Obsmialem sie jak norka! Ekran zaplulem i dostalem pieciominutowy atak kaszlu! Tak trzymac! Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 20:36 Aaa, kaszlu., Bogu dzięki. A ja, przez łzy i czkawkę, przeczytałam - szału...) Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 22:08 Najwyrazniej nalezysz do osob szybko czytajacych i nie musisz wpatrywac sie w kazde poszczegolne slowo, lapiesz kilka liter i dospiewujesz sobie reszte - a ze czasem wynikaja z tego omylki - no to co? Jak Ci sie cos nie zgadza przeczytasz drugi raz i wszystko jasne! Pozdrawiam, wciaz jeszcze sie chichrajac na mysl o najlepszej ekranizacji - Woloduch Odpowiedz Link
marrtawu Re: Weekendowa posucha 19.12.05, 23:44 Żebym ja wiedziała, że taką burzę mózgów rozpętam tym wątkiemDDDDDDD Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 20.12.05, 00:04 A gdybyś wiedziała, to co? Powiedz mi, Martusiu, powiedz ) Odpowiedz Link
marrtawu Re: Weekendowa posucha 20.12.05, 15:24 Jak to co? Ośmiu bym ich założyła. Takich wątków. Odpowiedz Link
goonia Re: Weekendowa posucha 20.12.05, 18:25 I znowu przez Was wygladam jak ostatnia mazepa, zaplakana i usmarkana. Dobrze chociaz, ze to z radosci. Na usprawidliwienie swoje dodam, ze w weekendy + poniedzialki przebywam w domu, gdzie odcieto mnie od internetu Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 20.12.05, 20:55 Gooniu droga, i nic się nie da z tym odczepieniem zrobić? Jakieś podczepienie, podpięcie? Nic? No, to łączymy się z Tobą w bólu. Odpowiedz Link
goonia Re: Weekendowa posucha 20.12.05, 21:24 Alez da sie podczepic, czemu nie, tylko by sie dziecka pozabijaly przez rozciagniete kable po calej chalupie, albo moge miec kabelki puszczone wierzchem po suficie(: Ale nic to odbijam sobie w pracy, tyle tylko, ze nieraz sprawiam wrazenie troche za bardzo rozbawionej. Odpowiedz Link
groha Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 20:19 Jesteśmy, czy tradycyjnie znikamy? I jeszcze pytanie do autorki wątku: dlaczego Cię nie ma? Proszę o listę powodów. Prawdziwych, a nie jakieś tam pitu-pitu o sesji, egzaminach itepe P.S. Z uwagi na złe warunki atmosferyczne prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności przy wyprzedzaniu i hamowaniu. Słaba widoczność ogranicza! Forumowiczu! Pozostań w domu! Weekend na forum - bezpiecznym weekendem! Odpowiedz Link
groha Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 20:38 U Ciebie też w tej chwili śnieg wali, jak oszalały? Świata po prostu nie widać. Masz ferie, prawda? Nie wyjechałaś nigdzie? Odpowiedz Link
groha Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 20:56 Dopiero teraz przeczytałam ponownie cały ten wątek i aż mi się humor poprawił. To był jeden z najśmieszniejszych w naszym wydaniu, chyba. Asiu, przeleciał, przepraszam - przewiózł Cię już syn tym swoim latawcem? Pikowałaś?? Odpowiedz Link
ida14 Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 21:10 Nie sypie, mamy juz tyle, że norma za trzy lata wyrobiona. mam ferie. Nie wyjecjhałam jeszcze. W planach wyjazd w przyszłym tygodniu. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 22:40 Grohús, syn mnie nie przewiozl, bo plany mu sie od swiat pozmienialy 108 razy. Jak sie wyprowadzil do tego Göteborga, zrobil pierwszy certyfikat, nastawil na siedmiomiesieczne kucie na dwumotorowce, to mu sie odwidzialo. Teraz jedzie sie ksztalcic na Floryde, tam wypada lepiej zarowno klimatycznie jak i sakiewkowo, taniej i weselej chyba, znaczy sie.On tam bedzie wylatywal swoje obowiazkowe godziny do wylatania jako instruktor, jednoczesnie studiujac swoj nastepny stopien pilota. www.pea.com Az mnie glowa od tego rozbolewa. Uprzedzam wiec, ze na nastepne spotkanie spusci mnie z dwusilnikowej machiny Piernatow wam zabraknie, a mnie ogonkow nie starczy Odpowiedz Link
g0p0s Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 20.02.06, 11:00 Przechodnie coraz cieniej się ubierają, trzeba będzie chyba poduchę od strażaków wykombinować. Odpowiedz Link
marrtawu Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 21:10 Jestem. Bywam. Z doskoku. Powody: - kucie do sesji poprawkowej, tym razem - uczęszczanie do lecznicy (dziś odmówiono mi możliwości potrzymania palca w psiej pupce: "niech się uczy, ale nie na Maksiu!!!!!!!!!") - wejście w posiadanie drogą kupna dwóch dvd oraz cd rodem z Bollywoodu, co odpalę komputer, to MUSZĘ obejrzeć i popłakac się przy: Suradź Hua Maddham oraz pośpiewać Cheyan,cheyan lub Tumse milke dilka.... dum tara dum tara, dum tara dum ta!!! - igrzyska zimowe: łyżwiarstwo! Mam nadzieję, że utrzymam Cię w dobrym nastroju, specjalnie wpisałam tytuły ukochanych kawałków w oryginale Odpowiedz Link
groha Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 21:29 marrtawu napisała: > Mam nadzieję, że utrzymam Cię w dobrym nastroju, specjalnie wpisałam tytuły > ukochanych kawałków w oryginale Dzięki W dowód wdzięczności, gdy się kiedyś zobaczymy, namaluję Ci piękną tilakę na czółku, chcesz? Mam taki permanentny pisaczek... ) A na tej biednej psiej pupce chciałaś ćwiczyć jakieś mudry? Okrutna Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 22:27 > pośpiewać Cheyan,cheyan lub Tumse milke dilka.... dum tara dum tara, dum tara > dum ta!!! bozesz jak to pieknie brzmi, jak moj ukochany finski prawie jakby dogac pare samoglosek jeszcze. Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Oto nadszedł kolejny weekend... 17.02.06, 21:24 Bede. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
vivictoria Re: Weekendowa posucha 17.02.06, 21:08 Ja pracuje w ruchu ciągłym, więc wskakuję tu rozmaicie, z reguły w trakcie przerwy na posiłek. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 17.02.06, 21:14 vivictoria napisała: > Ja pracuje w ruchu ciągłym, więc wskakuję tu rozmaicie, z reguły w trakcie > przerwy na posiłek. Stanowczo za rzadko jadasz! ) Odpowiedz Link
vivictoria Re: Weekendowa posucha 17.02.06, 22:21 Zgadza się! Ale o linię nie dbam! Odzyskałam ciało i już se nie dam zabrać! Ot co! Odpowiedz Link
edeka5 Re: Weekendowa posucha 18.02.06, 09:06 I znowu cisza. Rozumiem, że część pisze z pracy, ale to dzisiaj nikt nie pracuje? Nie ma już pracujących sobót? A praca ciągła to tylko przy piecach martenowskich? Odpowiedz Link
g0p0s Re: Weekendowa posucha 18.02.06, 09:29 Leniuchuję. Kult pracujących sobót za sprawą szefa odpracowałem do końca. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 18.02.06, 11:45 A ja zaczynam trenować zwięzłość wypowiedzi. Od dziś będę się posługiwać jednym zdaniem prostym. Wyłącznie. Tak, jak Wy Odpowiedz Link
xkropka Re: Weekendowa posucha 18.02.06, 09:56 Ja jestem - nie pracuje, ale z domu stukam Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Weekendowa posucha 18.02.06, 14:46 ja jestem, niczym zona takiego jednego posła chyba wiekszy odpoczynek w pracy bywa ))) a, i Harrego usiłuje przeczyac ) Odpowiedz Link
vivictoria Re: Weekendowa posucha 18.02.06, 18:57 To może jednak uprzedzajcie jakimś znacznikiem gdzie tu można urzeć ze śmiechu, co??? bo ja mam pare spraw do załatwienia!!! Odpowiedz Link
ida14 Re: Weekendowa posucha 22.02.06, 01:14 No to ja się z Wami zegnam na pare dni bo jade do babci. Zajrze w sobote lub niedziele. licze na mnóstwo postów!! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 04.03.06, 21:28 Wymiotlo , bo ksiazki czytaja . Ciii, ja mam Kretke i obowiazki rodzinne. Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Weekendowa posucha 04.03.06, 21:45 E tam, zaraz wymiotlo... Jestem tu, ale sprawdzam nowosci mniej wiecej raz na godzine. I na wszystko nie odpowiadam. Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
ida14 Re: Weekendowa posucha 04.03.06, 22:39 Ja tez tak robie przeważnie, ale dziś troche pisze Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 04.03.06, 22:44 Właśnie przyszłam, ale skoro wpadacie tu co godzinę, to idę wziąć kąpiel. Zdążę poczytać w wannie, zanim wrócicie Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Weekendowa posucha 04.03.06, 22:45 No to czekamy na opowiadanko... Szatansko chichoczac pozdrawia Woloduch Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Weekendowa posucha 04.03.06, 23:14 Oczywiscie, nawet mozesz nawiazac do lekarstwa na milosc. Aczkolwiek odpowiadalem na post Idy14. Pozdrawiam, oczekujac teraz dwoch opowiadanek Woloduch Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 04.03.06, 23:46 Byl taki utwor "Malpa w kapieli", co nie? Mozesz go po chmielewsku odtworzyc. Dla Grohy to pestka przeciez. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 05.03.06, 00:09 Asiu, mówisz o tej małpie, co to sobie tyłek w wannie oparzyła? Uff, to nie o mnie w takim razie. Udało mi się wyjść z wrzątku bez obrażeń) --- Bez względu na to, gdzie człowiek patrzy, zawsze coś widzi. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 05.03.06, 00:25 Masz racje , to byla chyba malpa w ukropie kapana, wiesz troche mi sie wszystko myli.Mam prawo wine zwalac na wiek palacowo-kulturowy, prawda ? Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 05.03.06, 00:43 asia.sthm napisała: > Masz racje , to byla chyba malpa w ukropie kapana, wiesz troche mi sie wszystko myli.Mam prawo wine zwalac na wiek palacowo-kulturowy, prawda ? Myślisz, że robię inaczej? Też zwalam, hihihi. Ale popatrz, jakie to wygodne, prawda? Siuśmajtkom nie uchodzi, a nam? Proszę bardzo! Zabytki są pod ochroną! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 05.03.06, 00:48 Ha! Ja tak dluuugo na to czekalam , ze wreszcie sobie uzywam ile chce. Niech zyja dinozaury! Odpowiedz Link
ida14 Re: Weekendowa posucha 05.03.06, 00:52 Hmmm do kogo ten siusiumajtek był skierowany??? nie no jak tak dalej pójdzie to poczuje sie jak gówniarz i więcej na to forum nie wejde! Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 05.03.06, 01:06 ida14 napisała: > Hmmm do kogo ten siusiumajtek był skierowany??? > > nie no jak tak dalej pójdzie to poczuje sie jak gówniarz i więcej na to forum > nie wejde! Idusiu, taż to nie do Ciebie przecież! Tu żadnych siuśmajtków nie ma, to nie żłobek przecież. Ty lepiej popatrz, jak takie dwie w wieku zabytkowym, pięknie zwalają wszystko na sklerozę, a Ty jeszcze nie musisz) Odpowiedz Link
ida14 Re: Weekendowa posucha 05.03.06, 00:34 woloduch1 napisał: > No to czekamy na opowiadanko... > > Szatansko chichoczac pozdrawia > > Woloduch > I tu cie zawiodę... pisze , ale odpowiedzi nie opowiadanko. mam straszna ochote cos napisać tylko nie wiem co. może sie przemoge, ale jeszcze nie dziś... Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Weekendowa posucha 05.03.06, 01:19 Oj, Idus! Tak sie dajesz prosic, jak owa pani, co to ja Boy opisal. Jak to jej bylo? A tam, dinozaurem jestem, ale nie az takim zeby osobiscie Boya pamietac. Pozdrawiam i czekam Woloduch Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 11.03.06, 17:49 A'propos znikacie, to wczoraj miałam zniknąć. Albowiem dotarło do mnie, że chyba mnie tu za dużo - gdzie nie spojrzeć: Groha Grohą pogania. Aż słabo się robi i pewnie dlatego inni nie mogą pisać. Bo ich mdli. Więc umyśliłam sobie, że trzeba w ramach ekspiacji udać się na banicję. Dobrowolnie. Ale jeden taki napisał, żebym siedziała na tyłku i się nie wygłupiała. Oczywiście użył bardziej eleganckich sformułowań, bo jest kulturalny. Łatwo dałam się przekonać, zawróciłam i odłożyłam węzełek do kąta. Chyba nie mogę już bez Was żyć, czy co?? P.S. G0p0sie, niech się dzieje co chce. Nie pozwolimy zginąć sierotce Odpowiedz Link
g0p0s Re: Weekendowa posucha 11.03.06, 19:26 Opiekuj się Groho sierotką Może kiedyś sobie rodzice o niej przypomną. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 13:39 Wygląda na to, że nikt. Tylko Ty na sobotnim posterunku A ja mam labę do kwadratu i wolną chatę, ha! Oddaję się więc nicnierobieniu z premedytacją i pełnym zaangażowaniem. Oraz różnym przyjemnościom: a to kawki sobie zrobię, to maseczkę, koty pogłaszczę, coś sobie napiszę, czegoś posłucham, pazurki opiłuję, okiem rzucę książkę, albo za okno... Nie, za okno nie, bo znowu pada śnieg, a to już nie jest przyjemność. Więc tutaj sobie posiedzę. O matko, jak mi fajnie, no mówię Wam Odpowiedz Link
edeka5 Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 14:50 Oj, fajnie Ci, fajnie. Tylko okiem za okno nie rzucaj, bo jakieś omamy masz. Jaki śnieg? Toż to wiosna ku nam idzie Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 15:35 Z tego wszystkiego, aż poleciałam sprawdzić, czy to moje zwidy i omamy i otóż nie - pada. Ale się zaraz topi. No, po prostu cudnie jest, hehe. Ale po raz pierwszy od 3 miesięcy zobaczyłam skrawek trawnika. Wyjrzało spod zwałów śniegu. To znaczy to, co po nim zostało... Czyli idzie wiosna. Tyłem i na czworaka, ale idzie. A ja idę zrobić sobie coś dobrego, bo chyba czuję się oszołomiona odkryciem tego faktu Odpowiedz Link
ida14 Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 18:00 Jej jak ja Wam zazdraszczam... Ja moge wpadac telko w weekendy bo szkoła nie daje mi żyć. Wściekli sie przed tym egzaminem i powtórki robia ze wszystkiego i z każdej powtórki sprawdzian, a jak nie powtórki to gonienie materiału bo musi byc przerobiony do egzaminu. Po próbnym ich tak napadło tylko nie wiem po co mnie gnebia bo nie wypdł mi tak źle... Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 18:58 Też miałąm takie ambitne plany. Maseczka, czekoladka, jabłuszko, wanna, czesanie kociego potwora, głupi filmik... No i jakoś tak sie narobiło, ze niemrawo od 12 siedzę przy komputerku. Nic ambitnego nie robię. Tu zajrzę, tam przeczytam...i cholera jasna właśnie spojrzałam na zegarek... Odpowiedz Link
vivictoria Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 18:44 Aktywny wypoczynek!!!! Konie!!! Nareszcie! ))))))) Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 19:24 Też odpoczywam aktywnie. Szalenie. Przed chwilą schyliłam się po długopis, a teraz ruszam palcami) Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 20:17 No jestem pełna podziwu... ja patrzę na papierek na podłodze. Hipnotyzuję go wzrokiem. Może sam podskoczy? Albo zwabię kota, to go wrzuci za wersalkę? I nie bedzie przyciągał wzroku? A ja bedę mogła dalej, w stanie przypominającym zombie, robic klik...klik...klik Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 21:23 Rusz lekuchno nogą i wykop poza zasięg wzroku, niech Cię nie drażni) A w ogóle, to chyba coś dzisiaj w powietrzu takiego, że trudno zdobyć się na wysiłek większy, niż klikanie. Jak to na przednówku: ludzie bledną i jakby cienie się włóczą (M.Konopnicka). Więc nie rób sobie wyrzutów, szkoda na to energii Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Weekendowa posucha 18.03.06, 21:44 Trafiłaś w dziesiątkę! Dziś od znajomego kioskarza usłyszałam "ojej, jak Aniołek wyglądasz...taka bladziuchna Ale słodko...taka bezbronna..." No i poszłam kupić samoopalacz... Teraz musze jeszcze zebrać kosmiczną energie, aby ruszyć odwłok i iść zastosować. Bo samo posiadanie moze nie wystarczyć... Odpowiedz Link
marrtawu Re: Weekendowa posucha 19.03.06, 16:12 Jest buro i ponuro i nie mogę zebrać się do nauki - to już 6 godzin, jak usiłuję... Boli mnie gardło i nikt się nade mną nie lituje, a pies ma głupie wymagania, żeby z nim biegać! Ale nic to - wczoraj był bardzo ciekawy wieczór, a bolące gardło jest właśnie jego konsekwencją Pozdrawiam weekendowo! Odpowiedz Link
edeka5 Re: Weekendowa posucha 19.03.06, 16:15 marrtawu napisała: > Ale nic to - wczoraj był bardzo ciekawy wieczór, a bolące gardło jest właśnie > jego konsekwencją Śpiewałaś? Solo czy chóralnie? Odpowiedz Link
marrtawu Re: Weekendowa posucha 19.03.06, 20:31 Szwendałam się po mrozie dłuuugo, potem zasiadłam w zadymionym lokalu, gdzie, jak na naszych spotkaniach, trzeba było ze sobą rozmawiać tubalnym wrzaskiem albo za pomocą chorągiewek, potem znów się szwendałam i czekałam, aż głupek autobus nocny zamknie drzwi i ruszy... Autobusy nocne i w ogóle miasto nocą to osobne traumatyczne doświadczenia. Dlaczego ja dotąd nie zdawałam sobie sprawy, że to jest aż tak okropne? Czasami wolałabym mieszkać w lesie. Koniec rozważań na ten weekend, aspirynka i idę spać. Ściskam Was przed poniedziałkiem! Odpowiedz Link
daria_nowak Re: Weekendowa posucha 19.03.06, 20:54 Oj, zebyś tylko się nie rozłożyła... Może ze 2 te aspirynki? Odpowiedz Link
marrtawu Re: Weekendowa posucha 01.04.06, 17:01 Podciągamy! Tradycyjnie, jak co tydzień! Odpowiedz Link
neurosis Re: Weekendowa posucha 01.04.06, 23:12 jaka tam posucha, ja do forum sie przykleilam - co prawda zasmarkana i z goraczka, ale zaczytana Odpowiedz Link
marrtawu Re: Weekendowa posucha 01.04.06, 23:33 Oj, współczuję zasmarkania, bo sama dopiero ze swojego wylazłam, nos po drodze zgubiwszy... Ale cieszę się, że dzięki temu siedzisz przyklejona w domu i do komputera też się kleisz Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 28.05.06, 12:03 Powoli tacę cierpliwość do posuchy tutaj i mokrych weekendów za oknem. Nie dałoby się tego jakoś wypośrodkować? Żeby i tu i tam było w sam raz? Albo chociaż niech to idzie w parze - gdy leje tam, to tutaj też niech nie będzie posuchy. W ogóle, podobno zanosi się na mokre lato... Odpowiedz Link
edeka5 Re: Weekendowa posucha 28.05.06, 12:27 Proszę mi tutaj nie straszyć mokrym latem. A tak wogóle to jestem dzisiaj chmielewskozajęta od jakiegoś czasu. Skończyłam czytać Autobiografię, a teraz porządkuję nasze forumowe opowiadania wg autorów i wątków. A zaraz zacznę doprawiać Wołoduchowi ogonki i kreseczki A gdzie jest założycielka tego wątku? Gdzie MarrtaWu ??? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Weekendowa posucha 28.05.06, 13:45 Utyrana jestem przez zielsko . Teraz do garow podobno mam przystapic. Taki weekend to ja trzniam. Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 29.05.06, 01:18 Ja nie straszę pogodą, ja jestem nią załamana. Jak ten pawilon ogrodowy, który nam dzisiaj wichura zwaliła na głowy. Miało być wspaniałe garden party, a nie powiem co z tego wyszło, bo nie chcę używać słów brukowanych. Najdłuższa chwila, jaką udało nam się spędzić na świeżym powietrzu, między kolejnymi burzami, ulewami i wściekłymi porywami wiatru, wynosiła piętnaście minut. Zdążyłam zobaczyć tęczę i przemoczyć obuwie. O temperaturze nawet się nie wypowiadam. Dno, nie majowa pogoda. P.S. Nie ma Martywu i innych mrowie, a mrowie. Nie ma, znikli. Szkoda. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Weekendowa posucha 29.05.06, 10:11 Ciekawe, czy tego lata znów będzie mowa o globalnym ociepleniu? Odpowiedz Link
monia.i Re: Weekendowa posucha 16.06.06, 23:56 co nie dziwi - bo pogoda wreszcie taka, jaka powinna w czerwcu być. Pozazdrościć wyjechanym. Niestety, mój prywatny kapitalista nie odgwizdał wolnego w piątek - więc stawiłam się karnie o poranku. Ale mimo to ludzkim panem jest - a noc czerwcowa jest piękna tak samo na wyjeździe - jak na własnych śmieciach. Zwłaszcza podmiejskich Pierzaste wrzeszczą jak głupie i pachnie upojnie. Jest pięknie Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 17.06.06, 00:12 No, wreszcie prawdziwa, cieplutka, czerwcowa noc. Jaśminy pachną, jak głupie. Namiot mi się nagle zamarzył. I ognisko na leśnej polanie. Bez kłusowników... Odpowiedz Link
monia.i Re: Weekendowa posucha 17.06.06, 00:20 A mnie Mazury Łódka przycumowana gdzieś do "dzikiego" brzegu, szwagier z gitarą, marudzący, że same "pospolite" każemy mu grać, komary co to "w dupę tną" i pobrzękiwanie want. Smak Przysmaku Śniadaniowego i jezioro o poranku Odpowiedz Link
groha Re: Weekendowa posucha 17.06.06, 00:52 O tak, tak - w pobliżu tej leśnej polany z ogniskiem, jezioro bardzo wskazane jest Na Kaszubach, na przykład. Tyz piknie do tela, co cud Odpowiedz Link
monia.i Re: Weekendowa posucha 17.06.06, 01:00 Jezioro na Mazurach jest zawsze mile widziane Odpowiedz Link