Dodaj do ulubionych

Wątek dla zalatanych

11.12.07, 14:54
Czyli dla tych, którzy cierpią na tzw. urwanie kapelusza, beretki, lub
czapeczki, ewentualnie - na tzw. odpadanie pomponika, co jest pierwszym
stopniem przed urwaniem głowy, licząc od góry, jakby kto pytał. No więc dla
tych, którzy bardzo chcą, ale chwilowo nie mogą, bo wpadają, jak po ogień,
pragnąc tylko zostawić znak, że jeszcze są, tęsknią i żyją, ale co to za życie
jest, to szkoda nawet gadać, bo skończyło się babci wesele i czasu nie ma na
nic, a tu nie wiadomo gdzie się wpisać, długie wątki nie chcą się otwierać i w
ogóle, tylko siąść i ryczeć. Ze śmiechu rzecz jasna. To teraz można tutaj.
P.S. Pomponik już mi odleciał. Teraz odpadają mi kokardki.
Obserwuj wątek
    • 36krzysiek Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 15:18
      Pomponik i kokardki do latania zbędne. Gorzej jak zaczną odpadać
      obcasy!
    • g0p0s Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 15:33
      Nie daj się Groho!
    • jolunia01 Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 15:42
      Wpdam do tego klubu - mam urwanie wszystkiego. Dopiero co skończyłam
      jedna wielka imprezę, jeszcze tylko rozliczyc, a juz muszę szykować
      3 następne. Wszystko mi się spiętrza. Przeglady związane z tzw.
      rokiem obrzędowym akurat niemal jeden po drugim mi wypadają, bo
      Wielkanoc wczesnie. Odetchnę dopiero w kwietniu. Ale na obcasy bede
      uważać od dziś. Pozdrawiam świątecznie.
      I ochapia mi się, że mimo trudności technicznych wyjasniłam w
      składziku, co znaczy "ochapiać"
    • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 16:33
      Nie jestem zalatana, wręcz przeciwnie, znakomitą część dnia
      spędziłam siedząc na du..., przepraszam, na odwłoku, dziergając
      szalik. Właśnie dopiero co do domu wróciłam.
      • asia.sthm Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 16:48
        Zalatana i z katarem, wiec nie wyrabiam na zakretach
      • monika.gos Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 16:54
        Pozazdrościć. A co, szal akrylowy dziergasz? smile)))))))))))))))))
        • edyta95 Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 17:00
          to jest wątek specjalnie dla mnie chyba, pozdrawiam innych zalatańców
          • april02 Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 17:40
            Dla mnie też sad Przed chwilą wróciłam z pracy a za chwilę jadę na
            konie.
        • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 20:36
          Szal akrylowy odwala Szefowa, ja, zwykły, beżowy, na zimę smile
          • edyta95 Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 21:26
            wizzzzzzzzzzzg
            • lylika Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 21:39
              Wiecie, przeczytałam tytuł jako: "Wątek dla zaplątanych" i wydał mi się bardzo do mnie pasujący. Nie dość, że zalatana jestem, to jeszcze całkiem zaplątana. Chyba się zaplątałam w tę włóczkę Eulalijskiej. A do południa było tak miło...
            • lylika Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 21:42
              edyta95 napisała:

              > wizzzzzzzzzzzg
              ...
              Też mam. Wiżdżek mam. A w sobotę mam dyżur i nici z zakupów w eleganckim magazynie. sad
              • edeka5 Re: Wątek dla zalatanych 11.12.07, 23:53
                Wspaniały wątek. Jak Groha coś wymyśli to juz wymyśli!
                • lylika Re: Wątek dla zalatanych 12.12.07, 08:11
                  Zalata od gorme? smile
                  • 36krzysiek Re: Wątek dla zalatanych 12.12.07, 12:16
                    Kurcgalop po korytarzach uprawiam, tu zajrzę tam zaglądnę, tu sie
                    kawy napiję tam papieroska zapalę, tu jakieś pismo podrzucę tam
                    jakieś wrzucę do niszczarki... A po południu fryzjer, manicure,
                    pedicure, kosmetyczka, modystka, szewc, dentysta, magiel...
                    • lezbobimbo Re: Wątek dla zalatanych 12.12.07, 15:31
                      Ich habe. Donnerwetter!
                      Mam projekt pisac do oddania na nastepny czwartek i jeszcze produkty graficzne
                      do niego sprokurowac. Na razie nasciubolilam szkielet slowny. Produktów niet.
                      Internet kusi rozrywka. Nie moge znalezc mojej ulubionej, odprezajacej strzelanki.
                      Ach, ta presja jako miecze Damoklesa w ilosci mnogiej!
                      • 36krzysiek Re: Wątek dla zalatanych 12.12.07, 16:03
                        Oczami duszy zobaczyłem Grohę pędzącą ulicą z górki na pazurki w
                        rozwianym paletku i kucykami, jak Pipi, i jak jej z tych kucyków co
                        chwilę zlata jedna czerwona kokardka. Musiałem natychmiast wyjść na
                        korytarz smile))))
                        • lylika Re: Wątek dla zalatanych 13.12.07, 11:29
                          Latam z psiukaczem i papierem od okna do okna. Udaję, że myję. Acha, jeszcze firanki wieszam. Nie idzie mi. Psiukacz śmierdzi jak nieszczęście, papier twardy jakiś, firanki ciężkie. Chyba dołączę do Eulalijskiej.
                          Niech żyje "dolce far niente"! smile)
                        • groha Re: Wątek dla zalatanych 13.12.07, 15:20
                          36krzysiek napisał:

                          > Musiałem natychmiast wyjść na korytarz smile))))

                          A nie wystarczyło po prostu upaść pod biurko, Baronie? Miałeś taką piękną okazję
                          do runięcia na podłogę i efektownego umierania z dyszeniem, jak złoto i co?
                          Zmarnowałeś ją na korytarzu, niestety. Na drugi raz zobacz oczami duszy, jak
                          powiewając tym paletkiem, zjeżdżam na monstrualnym torobajle z blatem z dębowego
                          stołu, ostry pęd wyrywa mi kokardki wraz ze sterczącymi kucykami, a ja, majtając
                          kończynami na wszystkie strony i tłukąc odwłokiem o tę dębinę, przeraźliwie
                          wrzeszczę, że nie mam hamulców. Przypuszczam, że padniesz natychmiast, jak
                          podcięta lilia wink)
                          • never_enough Re: Wątek dla zalatanych 14.12.07, 12:31
                            Cudnie!
                            Groszko, ściskam i całuję. Akurat miałam moment, żeby pośmiać się
                            przed służbowym monitorem.
                            To też dla mnie wątek.
                            • lylika Re: Wątek dla zalatanych 14.12.07, 14:56
                              Zaleciałam na kraj świata, ale wróciłam cało. A tu widzę ruch jak na dworcu. No tak, jak mnie nie ma, to najciekawsze rzeczy zawsze na forum. Chyba to robicie specjalnie. smile))
                              P.S. Cześć Neverek. Przyjeżdżacie na spotkanie z Guruą obie z Tośką?
                              • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 14.12.07, 15:12
                                lylika napisała:

                                > Zaleciałam na kraj świata, ale wróciłam cało. A tu widzę ruch jak
                                na dworcu. No
                                > tak, jak mnie nie ma, to najciekawsze rzeczy zawsze na forum.
                                Chyba to robicie
                                > specjalnie. smile))

                                Boś latawica smile)
                                Widział to kto, żeby dostojna Pani Prezes latała gubiąc kokardki??
                              • never_enough Re: Wątek dla zalatanych 14.12.07, 23:05
                                Tośka dobrze znosi podróże. Przejechała ze mną 300 km i ... zaufała.
                                Chciałabym. Bardzo.
                                • never_enough Re: Wątek dla zalatanych 14.12.07, 23:06
                                  Edytka wyciągnęła mnie z kurzu smile
                                  • edeka5 Re: Wątek dla zalatanych 15.12.07, 08:48
                                    Dobry człowiek z tej Edytki smile
    • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 15.12.07, 10:22
      Dziś będę zalatana.
      Zaraz zaczynam.
      Na wszelki wypadek nie zakładam kokardek smile
      • lylika Re: Wątek dla zalatanych 16.12.07, 21:51
        eulalija napisała:

        > Dziś będę zalatana.
        >
        ...
        A Ty gdzie??? Jeszcze na "zalataniu"? Mam nadzieję, ze "od gorme".
        • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 16.12.07, 22:38
          Latałam do 20.00 dziś, choć rano wyglądało zachęcająco, mimo
          odkurzacza. Potem musiałam się rodzinnie nieco okazać anielsko, a na
          koniec chciałam się potarzać na rodzinnym łonie własnym smile
          Właśnie patrzę co się na forum działo smile
          • cytrynka6543 Re: Wątek dla zalatanych 16.12.07, 22:41
            I co zobaczyłaś,bo może nam coś umknęło?
            • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 16.12.07, 22:48
              cytrynka6543 napisała:

              > I co zobaczyłaś,bo może nam coś umknęło?
              Nie będę się wyrażać smile
              To jest słowo powszechnie uważane za wulgarne.
              • cytrynka6543 Re: Wątek dla zalatanych 16.12.07, 23:05
                No co Ty???
    • 36krzysiek Re: Wątek dla zalatanych 17.12.07, 10:09
      Ale dzis grobowiec! Nie ma co liczyć na miłą konwersację. Zacięło
      się coś?
    • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 17.12.07, 11:53
      Chwila przerwy w lataniu smile
      Kokardki zgubiłam sad

      Do pralki z koszulami MLP wrzuciłam łyżeczkę. Łyżeczce nie
      zaszkodzi, ale mnie zaraz złe trafi, tak ta mała zaraza hałasuje.
      • asia.sthm Re: Wątek dla zalatanych 17.12.07, 12:16
        he he , moja siostra kiedys uprala na 90 stopni dwie 500-
        frankowki .... wyszly jak nowe, nic im sie nie stalo, to i wy
        przetrzymacie troche halasu. Moze to dobry sposob na doczyszczenie
        srebrnych sztuccow ? Jakby tak dorzucic troche piachu..
        • groha Re: Wątek dla zalatanych 17.12.07, 22:18
          Wpadłam powiedzieć, że wypadam. Stąd. Na bliżej nieokreślone trochę, ale nie
          martwcie się, proszę, ani nie posądzajcie o złą wolę, czy inne jakieś takie, i
          jeszcze nie skreślajcie całkiem z listy, dobrze? Bo wrócę, na pewno. Jak zawsze,
          zresztą. Tak tylko piszę, dla jasności, żeby nie było, że olewam, czy coś, bo i
          bez tego nie jest całkiem lekko, kurka wodna. O, pardon, dzisiaj podobno jest
          dzień bez
          przekleństw, więc cofam tę kurkę. No. I już wylatuję. Ale w głębi duszy, rzecz
          jasna, cały czas jestem z Wami i w ogóle się stąd nie ruszam. To na razie pa,
          drodzy i mili Szanowni.
          • asia.sthm Re: Wątek dla zalatanych 17.12.07, 22:23
            Zywe sreberko, jak rany koguta !
            (to nie przeklenstwo chyba?)

            sie odlatalam na chwile aale czasu nie mam - czytam bezkregowcow smile
          • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 17.12.07, 22:34
            Oj, Groho, po innych wątkach już Cię szukają, myszkują, norkują,
            krecią i grzebią a Ty, tu, po cichutku ...

            A nie trzaeba to było się mundurowo w delegacjach odmeldować na
            chwilę???

            Wracaj szybko!!
            • groha Re: Wątek dla zalatanych 17.12.07, 23:09
              Najmocniej przepraszam. Cóż, nie zawsze pamiętam, gdzie należy się wpisać, ale
              co to ma za znaczenie, gdy wszystko jest, jak sen wariata śniony nieprzytomnie?
              Myślę, że nie ma żadnego.
              • mariurzka Re: Wątek dla zalatanych 18.12.07, 00:45
                groha napisała:

                > co to ma za znaczenie, gdy wszystko jest, jak sen wariata śniony nieprzytomnie?

                O to, to Grohuś, dokładnie... Zalatanam tak, że nie w głowie mi nawet kucyki,
                warkoczyki, pomponiki, kokardki i co tam jeszcze... Wszystko odpadło już dawno,
                nawet nie wiem kiedy. Tkwię w kartkówkach, sprawdzianach, poprawkach,
                wypracowaniach.. Pora jak widać, a ja nadal sprawdzam. Jak dobrze pójdzie, to
                wcale nie pójdę dziś spać. Czytam głupoty autorstwa moich uczniów i narasta we
                mnie furia. Grrrrr!! Istny sen wariata, istny... Ktoś coś mówił o jakichś
                świętach???
    • 36krzysiek Re: Wątek dla zalatanych 18.12.07, 08:57

      Wątek dla zalatanych:

      "Przeleć mnie" - to woła świat daleki,
      "Przeleć mnie" przez morza, lądy, rzeki.
      "Przeleć mnie" - słyszy się głosy lasów, dróg, pejzażów...
      "Przeleć mnie" - namawia cię nieznane,
      "Przeleć mnie" srebrnym aeroplanem,
      "Przeleć mnie" - to świat wzywa cię.
      • mariurzka Re: Wątek dla zalatanych 18.12.07, 09:40
        Wzzzzzziuuuuuuubig_grin
        Przeleciałambig_grin
    • g0p0s Re: Wątek dla zalatanych 18.12.07, 12:18
      Wpisuję się, żeby listów gończych nie wysyłaćsmile
      • l.mama Re: Wątek dla zalatanych 18.12.07, 18:39
        ja zasmarkana i też zalatana, i to dosłownie, bo pracuję w
        samolocie, a teraz tłum rodaków z Wysp na Święta do ojczyzny wraca
        • papuga_ara Re: Wątek dla zalatanych 18.12.07, 23:08
          Się. Wpisuję. Jakie nas tu mrowiesmile))
          • goonia Re: Wątek dla zalatanych 18.12.07, 23:13
            o, widze, ze cos ze mna nie dobrze. Czasu wolnego mam tyle samo co zawsze. Musze
            zrewidowac swoja postawe - tez chce polatacsmile
            • cytrynka6543 Re: Wątek dla zalatanych 18.12.07, 23:32
              W związku ze świętami czasu mi nie brakuje,po prostu wyjeżdżam już
              w czwartek,większość roboty Mamunia załatwia sama,ja jestem
              zalatana od pracy,bo udało mi się do niej wrócić po dłuższej
              przerwie. I powiem Wam,że jestem z tego powodu p r z e s z c z ę ś
              l i w a!!! Ma tak ktoś poza mną?
              • mariurzka Re: Wątek dla zalatanych 19.12.07, 16:09
                Ja akurat mam Cytrynko całkiem odwrotnie. Zalatanie od pracy zaczyna u mnie
                wywoływać instynkty iście mordercze. W szkole już słynne jest moje powiedzonko:
                "przyniosę bazukę i jak huknę". Jak mówię jakiemuś uczniowi: "Zniszczę cię", to
                zawsze jakiś jego kolega dodaje: "bazuką" smile
                To mówiąc przelatuję z wizgiem w stronę sprawdzianów, których zamiast ubywać -
                przybywa...
                • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 19.12.07, 16:40
                  Jutro zalatam się w domu, kokardki pójdą do prania, niczego nie
                  zgubię smile)
                  • ida14 Re: Wątek dla zalatanych 20.12.07, 00:38
                    Bry big_grin Szkoła-dom-łóżko-komputer-muzyka-łóżko-szkoła....to by było na tyle.
                    Nauka czasami zostaje wcisnieta w miedzyczas
                  • the_dzidka Re: Wątek dla zalatanych 20.12.07, 14:33
                    Muszę o to zapytać: zalatasz od gorme?
                • cytrynka6543 Re: Wątek dla zalatanych 20.12.07, 01:18
                  mariurzka napisała:

                  > Ja akurat mam Cytrynko całkiem odwrotnie. Zalatanie od pracy
                  zaczyna u mnie
                  > wywoływać instynkty iście mordercze. W szkole już słynne jest
                  moje powiedzonko:
                  > "przyniosę bazukę i jak huknę". Jak mówię jakiemuś
                  uczniowi: "Zniszczę cię", to
                  > zawsze jakiś jego kolega dodaje: "bazuką" smile

                  Hihihi...

                  > To mówiąc przelatuję z wizgiem w stronę sprawdzianów, których
                  zamiast ubywać -
                  > przybywa...

                  Mariurzko droga,wyjście jest jedno:nie rób tyle sprawdzianów,nie
                  będziesz taka zalatana,a i uczniowie pokochają Cię bardziej.
                  Jednak i mimo wszystko chylę czoła przed Twoją sumiennością;
                  Cytrynka szczęśliwa z powodu powrotu do pracy i z powodu zalatania
                  w związku z nią.
                • 36krzysiek Droga Mariurzko! 20.12.07, 09:07
                  Już niedługo skończy Ci się horror sprawdzianowy. Skoro zadawanie do
                  domu jest nielegalne (!) to z czego te sprawdziany będziesz robiła?
                  Ciekawi mnie czy lektury też będzie wolno czytać tylko podczas zajęć.
                  Swoją drogą przeraża mnie myśl, że takie głąby po zreformowanej
                  szkole będą pracować na moją emeryturę !!!
                  • mariurzka Re: Droga Mariurzko! 20.12.07, 17:42
                    Drogi Baronie!
                    Braku sprawdzianów się raczej nie boję, w sumie one zawsze obejmują wiedzę z
                    zajęć, ja do uczenia się na nie w domu nikogo nie zmuszam. Jak kto inteligentny
                    to mu notatka w zeszycie i to, co usłyszał na lekcji w zupełności wystarczysmile
                    Ale cała reszta: czytanie lektur, pisanie wypracowań, czy (w przypadku liceum)
                    ćwiczenie umiejętności czytania ze zrozumieniem, sprawdzanej jakby nie było na
                    maturze????
                    Tak się zastanawiam nad wątpliwą mądrością tego jakże wysublimowanego pomysłubig_grin
                    Ja oczywiście mogę poświęcać lekcje na czytanie lektur i pisanie wypracowań a
                    nie na realizację materiału. Moje kochane dziatki będą sobie w spokoju czytać
                    przez co najmniej 2 miesiące takie 3 tomy Potopu np a ja w tym czasie spokojnie
                    będę sobie piła kawę albo czytała czasopismabig_grin Tyle że jak dzieciątka skończą
                    czytać Potop to nie będzie kiedy go omówić, bo będą musiały zacząć czytać
                    kolejną lekturębig_grin W ten sposób nauczanie polskiego stanie całkowicie a naukę w
                    liceum i tak trzeba będzie wydłużyć do ok 7-10 lat, bo przy liście lektur
                    wynoszącej obecnie pi razy oko 60 pozycji na poziomie podstawowym tyle mniej
                    więcej zajmie dzieciątkom samo czytanie na lekcjibig_grin A maturę zrobimy ze
                    znajomości treści lektur, bo nic innego dzieciątka nie będą wiedziećbig_grinbig_grinbig_grin
                    Buahahahahahabig_grin

                    Ze sprawdzianów niedługo wyjdę, w moim kochanym województwie ferie zaczynają się
                    już 14 stycznia, więc koniec semestru wypada praktycznie zaraz po przerwie
                    świątecznej, stąd niepohamowany pęd do wiedzy dzieciątek, które uświadomiły
                    sobie że w święta jakoś trudno się będzie poprawiaćbig_grin A że kochana pani
                    polonistka w samych klasach trzecich maturalnych postawiła ponad 30 zagrożeń
                    oceną ndst... No to się pchają drzwiami i oknami na poprawki... Wczoraj
                    przyniosłam ok 40 sprawdzianów poprawkowych od sasa do lasa, dziś ilość zbliżoną
                    do wczorajszej.
                    A w ogóle: na dzisiejsze stwierdzenie uczniów, że praca domowa jest nielegalna
                    odparłam z filuternym uśmiechem: poprawki sprawdzianów po lekcjach też, bo
                    przecież musicie się do nich uczyć, to są dodatkowe godziny, więc się jeszcze
                    bardziej przemęczacie. Trzeba je zlikwidowaćbig_grin
                    • lylika Re: Droga Mariurzko! 20.12.07, 21:05
                      Mariurzko, mam nadzieję, że jeszcze żyjesz, zakapiory Cię nie zjadły, klasówki, kartkówki, sprawdziany Cię nie zmogły, sprawdzisz je wszystkie, spędzisz miło Święta i przyjeeeedziesz z takim samym dobrym humorem jak zwykle. smile
                      • mariurzka Re: Droga Mariurzko! 20.12.07, 21:22
                        Lyliko, donoszę śpiesznie, że jeszcze żyję, aczkolwiek to może ulec zmianie,
                        gdyż zostało mi jeszcze jakieś 46 sprawdzianów do sprawdzenia. Wszystkie muszą
                        zostać sprawdzone dzisiaj i to mnie przeraża... Jak mnie zmogą to na pewno dam
                        znać, żem padła na placu boju...
                        A przyjechać przyjadę, nie daruję Wam mojego widoku w platyniebig_grin Moja mama się
                        przeżegnała, brat dostał ataku śmiechu, bratowa straciła głos a chrześniak 1,5
                        roku zastygł jak słup solibig_grin
    • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 20.12.07, 11:34
      Oderwałam się od przeciwnika, to znaczy od deski i żelazka smile)
      • 36krzysiek Re: Wątek dla zalatanych 20.12.07, 12:39
        eulalija napisała:

        > Oderwałam się od przeciwnika, to znaczy od deski i żelazka smile)
        >
        Jak ja Ci zazdroszczę! Wolałbym wyprasować 30 zmian pościeli i 50
        koszul(z rozkoszą) niż siedzieć w pracy i czekać jak na ścięcie, na
        firmową wigilię !!! Koszmar mnie dopadł, uciec nie mam dokąd,
        spotkanie w godzinach pracy.
        • eulalija Re: Wątek dla zalatanych 20.12.07, 13:14
          36krzysiek napisał:

          > Wolałbym wyprasować 30 zmian pościeli i 50
          > koszul(z rozkoszą)
          Szkoda, że nie wiedziałam, przywiozłabym Ci do prasowania smile) Może
          jutro wpadniesz, mam firanki do prasowania, jedne szczgólnie
          atrakcyjne 2.5 x 2,5 m dwie sztuki smile)

          > niż siedzieć w pracy i czekać jak na ścięcie, na
          > firmową wigilię !!!
          W pełni Cię rozumiem i współczuję. Jutro MLP ma imprezę pracową
          p.t."Wigilia", klnie od wczoraj na czym świat stoi. Mieli sobie
          zrobić w pracowni, kameralnie, w kilka osób. Derektory wpadły na
          inny pomysł.
        • groha Re: Wątek dla zalatanych 20.12.07, 13:17
          Matko kochana, prawdziwy dramat. Baronie, może odegraj słynną gajosową scenę
          pianisty, co był najlepszy, bo w ogóle nie zagrał? Wejdź, łbem zarzuć, rzut oka
          na mankiety, potem na pazury i nagłe olśnienie - nie wyłączyłem żelazka!! I w
          nogi smile
          • lylika Wątek dla zalepionych.:)) 20.12.07, 14:10
            Dziś nie latam, dziś lepię. Jedną trzecią już ulepiłam. smile)
            img502.imageshack.us/img502/8687/071220zalepianki008cr2.jpg
    • the_dzidka Re: Wątek dla zalatanych 20.12.07, 14:30
      Jestempamiętamczuwamkochaaaaaaaamwiiiiiiuuuuuuuuuuuuuuu!!
    • asia.sthm Re: Wątek dla zalatanych 21.12.07, 10:57
      to sie kiedys skonczy, to zalatanie
      narazie frrrrr smile
      • papuga_ara Re: Wątek dla zalatanych 21.12.07, 11:18
        Właśnie o tym samym sobie pomyślałam. O końcu zalataniasmile) A skończy
        się w bardzo miły sposób - będziemy jeźdź, oglądadź prezenty i sobie
        siedziedźsmile)))
        • groha Re: Wątek dla zalatanych 21.12.07, 12:17
          Lub ktoś da nam w skrzydła po prostu wink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka