groha
11.12.07, 14:54
Czyli dla tych, którzy cierpią na tzw. urwanie kapelusza, beretki, lub
czapeczki, ewentualnie - na tzw. odpadanie pomponika, co jest pierwszym
stopniem przed urwaniem głowy, licząc od góry, jakby kto pytał. No więc dla
tych, którzy bardzo chcą, ale chwilowo nie mogą, bo wpadają, jak po ogień,
pragnąc tylko zostawić znak, że jeszcze są, tęsknią i żyją, ale co to za życie
jest, to szkoda nawet gadać, bo skończyło się babci wesele i czasu nie ma na
nic, a tu nie wiadomo gdzie się wpisać, długie wątki nie chcą się otwierać i w
ogóle, tylko siąść i ryczeć. Ze śmiechu rzecz jasna. To teraz można tutaj.
P.S. Pomponik już mi odleciał. Teraz odpadają mi kokardki.