24.01.08, 16:53
Na włosy. Próbował kto? I gdzie ta kuracja jest dokładnie opisana?
Bo nie pamiętam, a nie mam kiedy szukać po całości.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Rycyna 24.01.08, 18:11
      Tam gdzie jest baba w peruce, ksywa Miziutek, bedąca schwarzcharakterem.
      • l.mama Re: Rycyna 24.01.08, 19:18
        stawiam na "Pierwszą Młodość"
        • ewa9717 Re: Rycyna 24.01.08, 19:20
          Tak, na pewno któryś kawałek "Autobiografii" i ta facetka z grzywą
          jak tarpan smile))
      • mika_p Źródło 24.01.08, 19:27
        Miziutek występuje w "DFwóch głowacj i jednej nodze", co stwierdziłam tu:
        wszystkoczerwone.blox.pl/2006/06/Dwie-glowy-i-jedna-noga.html
        W wydawniu Wersa z 1996 to od str. 274 leci. Jak nie masz swojej, to przepiszę.
        Albo ebuka ściągnę z jakiegos pirackiego miejsca i wkleję cytat, mam żywą
        ksiażkę, to nie będzie nielegalne.
    • groha Re: Rycyna 24.01.08, 19:27
      W "Autobiografii" też jest, o ile mnie pamięć nie myli, nawet z dokładnym
      przepisem, że trzeba włosy natrzeć, ciepło owinąć i mieć na to cały dzień oraz
      co najmniej pół roku, żeby poskutkowało, czy coś koło tego. Za to potem - grzywa
      tarpana i włos z głowy nie ma prawa spaść. Nie wiem, na włosy nie stosowałam,
      ale na rzęsy i owszem - raz w sytuacji podbramkowej, gdy straciłam je
      niesymetrycznie, że tak powiem, i drugi raz, gdy weszłam tutaj i też było o
      rycynie, hihi. Ale nie wiem, czy wtedy zrobiły się po niej, jak wachlarze, bo
      nie bardzo mogłam sprawdzić - po kilku dniach oczka mi całkiem zapuchły... smile)
    • groha Re: Źródło 2 24.01.08, 19:50
      Znalazłam w "Wiecznej młodości" (wyd. Vers 1994, str.41/42). O kreślarce, pani
      Wandzie, która wyłysiała po jakiejś chorobie, a po rocznej kuracji jej włosy
      wzbudziły w Gurui zachwyt i zazdrość. Zabieg wyglądał tak:
      "w sobotę wieczorem wcierała w głowę ciepłą rycynę za pomocą szczotki do zębów,
      raz koło razu w całą skórę, okręcała łeb ręcznikiem i spała w tym naboju. W
      niedzielę rano myła szczątki włosów i czekała, aż jej wyschną, bo suszarki
      stanowiły luksus w owym czasie niedostępny. Z zaciśniętymi zębami przetrzymała
      ten rok i skutek był wstrząsający, grzywa jej wyrosła jak u tarpana."
      • l.mama Re: Źródło 2 24.01.08, 20:22
        ot to
        • kocio_pierzaczek Re: Źródło 2 24.01.08, 21:18
          Dziękuję bardzo!
          • lylika Re: Źródło 2 24.01.08, 21:40
            Kociu, polecam. Kiedy byłam a Twoim wieku zrobiłam sobie kurację rycynową na włosy. Bardzo mi pomogła. Ponadto zwasze smarowałam rycyną rzęsy (do czasu kiedy sie nie uczuliłam na prawie wszystko). Rzęsy jeszcze mam. I to jest jakiś sukces. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka