kocio_pierzaczek
16.03.08, 21:04
Ja piórkuję. Byczyłam się dziś i nawet w supermarkecie z okazji
niedzieli nie byłam... No owszem, nieco popracowałam umysłowo. Oraz
logistycznie. Co tam święta, dwa dni i po bólu.
Ino nieco zbyt się wycwaniłam - niedziela u mojej mamusi, w związku
z czym, by wszystkiego jej nie zwalać na głowę, muszę się bardziej
niż zwykle kulinarnie wykazać. Właśnie szukam nadzionek do jaj.
Widzi mi się z rybką, z pieczarkami, tylko jakoś nie mam pomysłu,
jak to konkretnie wykonać. Próbna baba w piekarniku (taka dla mega-
leniwych! Sama się robi ponoć), mazurki dzięki Pani Prezes i sieci
www zaplanowane, pasztet (Lyliko - pychotka!) zamrożony, biała
kiełbaska takoż, śledzie na sobotę przywiezie teściowa. No i kultowa
w mojej rodzinie sałatka jarzynowa, która obowiązkowo musi być na
wszystkich ważniejzych uroczystościach.
A jutro zamiast pucować domek idę sobie na babskie zakupy tralala!
A jak u was wygląda przedświąteczny tydzień? Jajka malujecie?
Przyrządzacie coś ciekawego? Kurczaczki - cip cip! - kupujecie?