Dodaj do ulubionych

Boczne drogi A.D. 2008

18.03.08, 14:53
Wczoraj odbyła się u nas pierwsza dyskusja na temat planów wykorzystania
urlopu, którego część przypada w tym roku Grohowi dość nietypowo, bowiem już w
maju. Nie mamy pretensji, bardzo śliczny miesiąc. Co do kierunku też nie było
większego problemu, bo od dłuższego czasu wszyscy jesteśmy zgodni, że tylko
jeden wchodzi w rachubę - Dolny Śląsk i koniec pieśni. Wszyscy, to znaczy:
moja mamusia, mój tatuś, Groh i ja. Wybieramy się rodzinnie bowiem, w dawne,
rodzinne strony. Całkiem bocznymi drogami. Jeszcze tylko nie wiemy, czy
zaczniemy od Nysy, przez Otmuchów i potem dalej w kierunku zachodnim, czy
dokładnie na odwrót, bo już są cztery odrębne zdania na ten temat, póki co
absolutnie się wykluczające. Będzie wesoło, to jedno jest pewne. Jak w
szwajcarskim banku. Wcale nie jest wykluczone, że w końcu zahaczymy o Cieszyn.
Albo o Szczecin, wszystko jedno. Oczywiście napiszę, co z tego wyjdzie, jeśli
Szanowni Państwo pozwolą. Licząc na ciekawe przeżycia związane z Waszymi
planami urlopowymi, rzecz jasna. Bo czas już na nie, proszę Szanownych, się
okazuje. Pora ciepła tuż tuż. Może ktoś jeszcze planuje wojaże jakimiś
bocznymi drogami...?
--
Forum z kurcgalopkiem
Obserwuj wątek
    • edyta95 Re: Boczne drogi A.D. 2008 18.03.08, 15:58
      no oczywiście, że już planuję. Boczną drogą jakąś do tego łoża
      dojadę, tam Grohę z Grohem napotkam, Idusię takoż mam nadzieję.
      Jeśli jakieś chmielewskie dziecię będzie siedziało przy drodze i
      płakało, też chętnie zabiorę. Na większą ilosć zwiedzania w dniu
      wycieczki nie liczę za bardzo, albowiem przede wszystkim pogadać
      trzeba będzie.
      • ewa9717 Re: Boczne drogi A.D. 2008 18.03.08, 16:32
        Od dwóch lat jedziemy z przyjaciółką w podróz sentymentalą własnie
        na Dolny Śląśk. Za pierwszym razem zajechałyśmy na wieś w okolicach
        Choszczna i utknęłyśmy w jeziorze (straszne upały były) do końca
        wakacji. W zeszłym roku wybrałyśmy się apiat`, samochodzik się
        rozkraczył (obiektywne trudnosci), a moje jeziora trwały w
        pogotowiu, więc... Może w tym roku znów się będziemy wybierać?
        • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 19.03.08, 15:09
          Dokładnie tak samo wybieramy się tam od lat... zaraz, niech policzę, żeby nie
          przesadzić... dwudziestu paru, co najmniej. Pewnie dlatego, ilekroć pada hasło:
          Dolny Śląsk, zaraz samo zaczyna mi się nucić pod nosem: nie o to chodzi, by
          złapać króliczka, ale by gonić go, ale by gonić go, go, go... Co natychmiast
          wywołuje poruszenie w rodzinie, która zaczyna wymyślać różne wersje wydarzeń,
          mogących stanąć nam na przeszkodzie, i to jeszcze nigdy nie zawiodło, jak dotąd.
          Przynajmniej jeden z tych scenariuszy zawsze się spełnił, zawsze. Aktualnie, na
          przykład, rozpatrywany jest stan zdrowia niektórych członków, stopień zużycia
          samochodu oraz jego pojemność. Pod kątem nieprzydatności do podróży, rzecz
          jasna. Ale planujemy dalej, planujemy.
          --
          Forum z kurcgalopkiem
          • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 19.03.08, 22:25
            Nie wiem jak będzie podczas urlopu (urlopu? a co to jest?) ale też zamierzam skorzystać z bocznych dróg. Pierwsza boczna droga prowadzi mnie za garaż. Tam dopiero są wyboje! Proszą się o porządek z wyciem niemożebnym. A ja skorzystam z tego, że wiosny ani widu, ani słychu i pobimbam sobie koncertowo.
            Przynajmniej na tej jednej bocznej drodze. smile)
            --
            Otwórz szafę i mów do rzeczy.
            • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 19.03.08, 23:00
              Życzę Ci tego!
              Moje "boczne drogi" to od jakichś trzech lat Praga,ta czeska,nie ta
              zabrzeżna czy mojobrzeżna. Wybieramy się i wybieramy i ciągle nie
              doszła do skutku ta ekskursja. Może w tym roku się uda,w maju,może?
              Chciałabym bardzo,bo tam mnie jeszcze koleje losu nie doprowadziły.
              --
              Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
      • edeka5 Re: Boczne drogi A.D. 2008 21.03.08, 10:56
        edyta95 napisała:

        > Boczną drogą jakąś
        > dojadę, tam Grohę z Grohem napotkam.
        > Na większą ilosć zwiedzania w dniu
        > wycieczki nie liczę za bardzo, albowiem przede wszystkim pogadać
        > trzeba będzie.

        Też się zapisuję na taką wycieczkę bocznymi, świętokrzyskimi drogami.
        --
        świńskim truchtem
    • migos_migacz Re: Boczne drogi A.D. 2008 26.03.08, 21:08
      "Całkiem bocznymi drogami. Jeszcze tylko nie wiemy, czy zaczniemy od
      Nysy, przez Otmuchów i potem dalej w kierunku zachodnim, czy
      dokładnie na odwrót"

      Otmuchów musowo! Stamtąd Ci mój klan! i Nysa takoż, moje miejsce
      rodzinne!

      Obowiązkowe punkty wycieczki!
    • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 13:36
      Jeśli ktoś ma w planach boczne drogi na Mierzei przed sezonem:
      www.allegro.pl/item319116005_wiosna_nad_morzem_w_katach_rybackich.html
      Swoją ścieżką, to ciekawe, czy chętnych do aukcji nie było z powodu ceny
      wywoławczej, terminu, czy przez komary?
      --
      Forum z kurcgalopkiem
    • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 14:38
      Pardon bardzo, że czepiam się tego wątku, jak pijany latarni, ale dzisiaj mam
      dzień podróżowania palcem po mapie i znajduję takie różne, którymi chcę się z
      Szanownymi podzielić. Właśnie jestem w Bolesławcu smile
      www.ceramicboleslawiec.com.pl/index.php?dzid=34&did=77
      Dotąd wydawało mi się, że lubię tylko te gładkie, piaskowe i brązowe, ale od
      niektórych pstrokatych skorup też trudno oko oderwać...
      --
      Forum z kurcgalopkiem
      • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 17:07
        groha napisała:

        >> Dotąd wydawało mi się, że lubię tylko te gładkie, piaskowe i
        brązowe, ale od
        > niektórych pstrokatych skorup też trudno oko oderwać...


        Ah,jakie ładne niektóre! Reszta też z charakterem. Bolesławiec
        właśnie z tego słynie,z pstrokatej ceramiki. A,i jeszcze Włocławek.


        --
        Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
        • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 22:15
          Mówiłam już, że mam Boczne Drogi za garażem. Zwiedziłam je dzisiaj. No, mówię Wam, meandry... Czego tam nie ma? Porządku nie ma! Jest: rdest, chrzan, perz, dwie sadzonki truskawek, trochę barwinka, trzy pokrzywy, jeden wąs bluszczu i dwa winobluszczu oraz inne nieznane mi z nazwy okazy. Popatrzyłam, westchnęłam i zostawiłam cały majdan w spokoju. Gdzieś musi być trochę bałaganu i rozbuchanej natury. No nie?
          --
          Otwórz szafę i mów do rzeczy.
          • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 22:29
            Jasne, że powinno być, a nawet musi! Moim zdaniem, tam gdzie jest rozbuchana
            przyroda, absolutnie nie może być mowy o żadnym bałaganie, ale pod względem
            rozbuchanej przyrody, to ja w ogóle jestem trochę tego... no, meszugene smile
            --
            Forum z kurcgalopkiem
              • ewa9717 Re: Boczne drogi A.D. 2008 03.04.08, 23:12
                Dostałam taki śliczny w doniczce, postawiłam u wezgłowia, coby
                romantycznie było. O mały figiel mnie kwiatuszek nie wykończył,
                chociaż sypiam przy otwartym oknie. Potem za karę nocował na
                balkonie.
                    • anmanika Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 13:24
                      Ślicznościwink
                      --
                      Autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych
                      przez kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU S.A.:
                      Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała,
                      że coś się stanie, nie prosiłabym go, żeby prowadził.
                  • lezbobimbo Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 18:22
                    36krzysiek napisał:

                    > kwiejce.pl/zwierzeta/koles/2007-11-10_023_koles.html
                    > Konik to czy zając?
                    > Jade tam na konie, jak to arystohracja w majowy week smile

                    Ale chyba nie na konie w sensie jadla? Szkoda by takie slicznosci
                    kosmate pozrec ahystokhatycznym gahdzielkiem, wymiaczka to nawet
                    jeszcze ni mo..



                  • madamepantalon Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 22:33
                    36krzysiek napisał:

                    > kwiejce.pl/zwierzeta/koles/2007-11-10_023_koles.html
                    > Konik to czy zając?
                    > Jade tam na konie, jak to arystohracja w majowy week smile

                    Baronie! Nawiedzasz moje rodzinne strony- ja puszczańska nadnotecka z
                    pochodzenia jestem. 3 tygodnie temu dałam się zmaltretować kopytnemu stworowi
                    jakieś 20 km od Kwiejc, pod Sierakowem. Życzę miłego wypoczynku w pięknych
                    okolicznościach przyrody.
                    PS. Ostrzegam- anglezowanie boli minimum 3 dni.
          • lezbobimbo Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 17:59
            lylika napisała:

            > Mówiłam już, że mam Boczne Drogi za garażem. Zwiedziłam je
            dzisiaj. No, mówię W> am, meandry... Czego tam nie ma? Porządku nie
            ma! Jest: rdest, chrzan, perz, dw>ie sadzonki truskawek, trochę
            barwinka, trzy pokrzywy, jeden wąs bluszczu i dwa> winobluszczu oraz
            inne nieznane mi z nazwy okazy. Popatrzyłam, westchnęłam i z
            > ostawiłam cały majdan w spokoju. Gdzieś musi być trochę bałaganu i
            rozbuchanej
            > natury. No nie?

            Ale Ci dobrze / rdest, chrzan, perz i truskawki / az mi Brunonem
            Schulzem zapachnialo \ ja bym bardzo chetnie chciala miec taka
            piekna, rozbuchana dzicz w domostwie.. :}

            | dzisiejsze dziwne znaki przestankowe sponsorowal makintosz na mej
            uczelni ±!

            --
            Pomóz polskim Rysiom Pysiom
            • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 18:31
              >
              > Ale Ci dobrze / rdest, chrzan, perz i truskawki / az mi Brunonem
              > Schulzem zapachnialo \
              ...
              smileA mnie natychmiast pognało do Sklepów Cynamonowych.
              ...Splątany gąszcz traw, chwastów, zielska i bodiaków buzuje w ogniu popołudnia. Huczy rojowiskiem much popołudniowa drzemka ogrodu. Złote ściernisko krzyczy w słońcu, jak ruda szarańcza; w rzęsistym deszczu ognia wrzeszczą świerszcze; strąki nasion eksplodują cicho, jak koniki polne.
              A ku parkanowi kożuch traw podnosi się wypukłym garbem-pagórem, jak gdyby ogród obrócił się we śnie na drugą stronę i grube jego, chłopskie bary oddychają ciszą ziemi. Na tych barach ogrodu niechlujna, babska bujność sierpnia wyolbrzymiała w głuche zapadliska ogromnych łopuchów, rozpanoszyła się płatami włochatych blach listnych, wybujałymi ozorami mięsistej zieleni. Tam te wyłupiaste pałuby łopuchów wybałuszyły się jak babska szeroko rozsiadłe, na wpół pożarte przez własne oszalałe spódnice. Tam sprzedawał ogród za darmo najtańsze krupy dzikiego bzu, śmierdzącą mydłem, grubą kaszę babek, dziką okowitę mięty i wszelką najgorszą tandetę sierpniową. Ale po drugiej stronie parkanu, za tym matecznikiem lata, w którym rozrosła się głupota zidiociałych chwastów, było śmietnisko zarosło dziko bodiakiem...

              Uwielbiam Schulza, a mój ulubiony fragment, to ten:

              ...Adela wracała w świetliste poranki, jak Pomona z ognia dnia rozżagwionego, wysypując z koszyka barwną urodę słońca - lśniące, pełne wody pod przejrzystą skórką czereśnie, tajemnicze, czarne wiśnie, których woń przekraczała to, co ziszczało się w smaku; morele, w których miąższu złotym był rdzeń długich popołudni; a obok tej czystej poezji owoców wyładowywała nabrzmiałe siłą i pożywnością płaty mięsa z klawiaturą żeber cielęcych, wodorosty jarzyn, niby zabite głowonogi i meduzy - surowy materiał obiadu o smaku jeszcze nie uformowanym i jałowym, wegetatywne i telluryczne ingrediencje obiadu o zapachu dzikim i polnym.
              Przez ciemne mieszkanie na pierwszym piętrze kamienicy w rynku przechodziło co dzień na wskroś całe wielkie lato: cisza drgających słojów powietrznych, kwadraty blasku śniące żarliwy swój sen na podłodze; melodia katarynki, dobyta z najgłębszej złotej żyły dnia; dwa, trzy takty refrenu, granego gdzieś na fortepianie, wciąż na nowo, mdlejące w słońcu na białych trotuarach, zagubione w ogniu dnia głębokiego. Po sprzątaniu Adela zapuszczała cień na pokoje, zasuwając płócienne story. Wtedy barwy schodziły o oktawę głębiej, pokój napełniał się cieniem, jakby pogrążony w światło głębi morskiej, jeszcze mętniej odbity w zielonych zwierciadłach, a cały upał dnia oddychał na storach, lekko falujących od marzeń południowej godziny...
              --
              Otwórz szafę i mów do rzeczy.
              • lezbobimbo Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 18:52
                lylika napisała:
                > > Ale Ci dobrze / rdest, chrzan, perz i truskawki / az mi Brunonem
                > > Schulzem zapachnialo \
                > smileA mnie natychmiast pognało do Sklepów Cynamonowych.
                >crying...) Na tych barach ogrodu niechlujna, babska bujność sierpnia
                wyolbrzymia>ła w głuche zapadliska ogromnych łopuchów, rozpanoszyła
                się płatami włochatych > blach listnych, wybujałymi ozorami
                mięsistej zieleni. Tam te wyłupiaste pałuby
                > łopuchów wybałuszyły się jak babska szeroko rozsiadłe, na wpół
                ~pożarte przez wł>asne oszalałe spódnice.

                Tak!! Tak! To wlasnie to skojarzenie! Ach, jakze nabralam
                przemozebnej chuci coby pobiec w zielonosc i potarzac sie na lonie
                natury na jakims dziko pachnacym ugorze pod palacym sloncem
                I pomyslec, ze masz takie male dziczejace spodnice rosnace za
                garazem, czekajace tylko aby rozszalec sie smile)))))))

                > Uwielbiam Schulza, a mój ulubiony fragment, to ten:
                > ...Adela wracała w świetliste poranki, (...(

                Ja takoz uwielbiam Brunona i Sklepy cale a ten fragment zawsze mie w
                glodomorstwo woloduchowe wprowadza, podobnie jak opis
                strazakow/pasozytow w lsniacych kaskach wypijajacych sok malinowy /
                Achhh upojnosc opisow i alegori Schulzowych nie da sie z niczym
                porownac, poezyja po prostu i niesamowitosc /
                Dzieki Ci wyborna lyliko za wpedzenie mie w euforyjek!

    • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 14:14
      A mnie się właśnie przypomniało, że ktoś kiedyś powiedział coś w tym rodzaju:
      jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach. I wiecie co? Chyba
      coś w tym jednak może być. Bo dlaczego, od kiedy tylko zaczęliśmy głośno mówić o
      tych bocznych drogach, zaraz zaczęły się schody? Niestety, nie te na
      Strzeliniec, ale też strome i dużo. Wychodzi więc na to, że jednak lepiej
      planować po cichu, albo wcale. I milczeć, na wszelki wypadek.
      --
      Forum z kurcgalopkiem
      • eulalija Re: Boczne drogi A.D. 2008 22.04.08, 15:01
        Celowo napisałaś Groho Strzeliniec? Będziesz do kogoś strzyloć? wink)

        Nie, żebym kogoś poprawiać chciała, ale do tej pory wydawało mi się,
        że to jest masyw Szczelińca. Czy się mylę? Pochodzący z okolic albo
        turystycznie wyćwiczeni, jak jest z tym masywem??

        --
        Szajka bez końca - Forum Fanów Chmielewskiej
    • groha Re: Domki kempingowe w Otmuchowie 23.04.08, 21:23
      Tak się zastanawiam, który z nich pamięta nasze ulubione baby oraz tatusia
      Guruy, dzielnie broniącego naruszonej godności mamusi...
      Ten:
      www.zacisze.tvc.pl/zacisze/galeria.php
      czy ten:
      www.eholiday.pl/noclegi-1613-galeria.html
      --
      Forum z kurcgalopkiem
    • goonia Re: Boczne drogi A.D. 2008 02.05.08, 02:08
      Wlasnie zaczynam, a raczej probuje sie zorientowac w jakim kierunku sie udac. Bo
      ma byc rozrywkowo-naukowo i niestety bardzo krotko. Chcialam podzielic sie z
      mezem co zdolalam wymyslec. I wiecie co on mi na to?

      Ze sama absolutnie nigdzie nie pojade, a juz na pewno nie pociagiem czy innym
      autobusem. No nie powiem, ze wpadlam w furie, jeszcze zdaze, na razie tak sie
      usmialam, ze nie mam sily z nim dalej dyskutowac. Wtracilo sie dziecko "przeciez
      ja tez tam bede" maly, a wiecej ma zdrowego rozsadku i wiary w mamusie niz jego
      tata.
      Przypomniala mi sie przy tej okazji podroz Guruy z Algierii z 7 workami i wiele
      roznych krajow. Jej raczej nikt nie mowil, ze sie nie nadaje do samodzielnego
      podrozowania.
      Ide wymyslac kolejne trasy, ktorych przbycie samodzielne mrozi krew w zylach
      mojego malzonka czyli intercity z Wawy do Krakowasmile
      • lylika Re: Boczne drogi A.D. 2008 04.05.08, 21:09
        Szanpanbaronie, a co to za odczepka? Gdzie uczciwe sprawozdanie; gdzie był, co robił, jak wygląda opalenizna, jak wygląda pół Barona obgryzionego przez komary. Baaardzo uprzejmie prosimy o szczegóły.
        --
        Otwórz szafę i mów do rzeczy.
        • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 06.05.08, 22:34
          To Baron by na komarach,a nie na koniach???

          Na trasie swojego długołickendowego wojażu miałam Otmuchów,ale od
          strony drogi,był tam jakiś ośrodek z domkami,ale one były typu
          Brda,nic,co przypominałoby te Guruowe.
          --
          Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
          • cytrynka6543 Re: Boczne drogi A.D. 2008 06.05.08, 22:38
            W kwestii dokumentacji fotograficznej wycieczki powiem od razu,bo
            pewnie zaraz ktoś zapyta,że nie mogę na razie zgrać zdjęć z
            aparatu,bo po wywałce komputra z ubiegłego roku,nie posiadam
            programu do tegoż. Ale będę posiadała,tylko MLP musi znaleźć czas
            na instalację,sama nie potrfię. No chyba,że ktoś udzieli pomocy
            zdalaczynnej w tym temacie?
            --
            Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
    • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 14.05.08, 22:40
      No, wreszcie klamka zapadła, jutro jedziemy. Pozdrowić w imieniu Towarzystwa
      którąś z dolnośląskich bocznych dróg? Pozdrowię. W Jeziorze Otmuchowskim na
      pewno nogi pomoczę, a kto wie, czy jakieś bagienko też gdzieś nam się nie trafi.
      Na szczęście mój tatuś nie wędkuje, a mamusia może żyć bez mleka, ale i tak
      jestem przygotowana na przeróżne atrakcje. Raport o stanie bocznych dróg zdam w
      przyszłym tygodniu, jeśli wrócę żywa. Pa!
      --
      Forum z kurcgalopkiem
        • groha Re: Boczne drogi A.D. 2008 14.05.08, 23:17
          No, wyprawa całą gębą, że tak powiem. Bagażnik już nam się nie domyka, a to
          jeszcze nie koniec pakowania, he he. Ale Szefowo, od razu mówię, że laptoka nie
          biorę, mowy nie ma. I tak mam do pilnowania od groma i ciut ciut, więcej już nie
          dam rady. A jeśli chodzi o zdjęcia, to niestety, ja się kompletnie nie nadaję na
          fotoreportera, bo mi aparat strasznie przeszkadza. Rządzi nim Groh, więc na
          pewno będzie mnóstwo przepięknych krajobrazów. Podejrzewam nawet, że wyłącznie
          smile Trzymajcie się majowo!
          --
          Forum z kurcgalopkiem
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka