16.04.08, 14:14
w dobre ręce moją kotkę. Z wielkim żalem muszę poszukać jej nowego
domu - moja mama, która będzie opiekować się Krysią od czerwca jest
uczulona.
Zmora ma 8 lat, jest prawdziwym kotem, czyli dość niezależnym
leniem, choć ostatnio coraz częściej dopomina się pieszczot i
generalnie przy dziecku nieco odmłodniała.
Wysterylizowna, moze być zarówno w mieszkaniu, jak i na zewnątrz -
wypuszczana potrafi zniknąć nawet na całą noc.
Obserwuj wątek
    • lylika Re: Oddam 16.04.08, 14:29
      O matko, nie wim co powiedzieć. Ja nie mogę, bo moje koty żadnego innego kota do domu nie przyjmą. Już raz był eksperyment z kociczką jednej z mioch ciotek jak miała wyjechać na wycieczkę. Dobrze, że eksperyment był kilka dni przed wyjazdem i udało się ulokować kocinę gdzie indziej. Będę pytać wokół.
    • stara.gropa Re: Oddam 16.04.08, 14:34
      Może Gurua weźmie?
      • g0p0s Re: Oddam 16.04.08, 14:45
        Rozszerzamy listę prezentów?
        • aurelia76 Re: Oddam 16.04.08, 15:10
          Z góry przepraszam, że jako rzadki "pisacz" się wtrącę, ale oddanie kota
          niewiele da - alergeny i tak będą w mieszkaniu przez 5 lat. Może Dzidka się
          odezwie, ona jest lepsza w tym temacie, niż ja.
          • the_dzidka Re: Oddam 16.04.08, 15:28
            Zgadza się, no może nie przez 5 lat, ale 2-3 na pewno. Z tym że ja
            rozumiem, że mama mieszka w innym mieszkaniu i miała wziąć kotę do
            siebie? To juz trochę inna sytuacja. Ale jeśli to mama miałaby
            wprowadzić sie do kota, to owszem, oddanie futra niewiele da.
            • sibeliuss Re: Oddam 16.04.08, 16:00
              Jestem po odczuleniu, odczulałem się u prof. Kleniewskiej w szpitalu
              na Działdowskiej w Warszawie z pozytywnym skutkiem. Podawanie
              surowicy trwa 30 dni. Może warto?
            • the_dzidka Re: Już zrozumiałam. 16.04.08, 20:23
              Mama wprowadza się do kota.
              Oddanie kota nic nie da. Alergeny będą robić swoje przez parę
              najbliższych lat.
              Kropko, może postaraj się zminimalizować efekty bycia kota
              (codzienne odkurzanie, mycie na mokro, czesanie kota i mycie jego
              futerka)?
              W razie czego służę pomocą.
              • lylika Re: Już zrozumiałam. 16.04.08, 21:55
                A może taka opcja: Krysia na godziny pracy do mamy, kot zostaje.
    • romy_sznajder Re: Oddam 16.04.08, 19:54
      A czemu nie moze zostac z Toba?
      (czytaj: Jak mozna oddac kota?)
      • goonia Re: Oddam 16.04.08, 22:23
        Nie moze kot zostac, bo mama Xkropki bedzie przychodzila opiekowac sie
        niemowleciem - czyli Krysia. Mama jest uczulona i to jest problem o ile dobrze
        zrozumialam cala sytuacje.
        • romy_sznajder Re: Oddam 17.04.08, 00:48
          Rozumiem.
          Fatalny dylemat, nie zazdroszcze.
          Jednak niesmialo sugerowalabym to, co Sibelliuss... moze warto poszukac jakiejs
          formy terapii, sprobowac chociaz...
          Nie wiem, wspolczuje, serio.
          PAt jak diabli.
          • xkropka Re: Oddam 17.04.08, 10:56
            Wiem, że alergeny zostają i to dość długo, ale codzienne sprzątanie
            powinno to zmnimalizować, przy ciąglej obecności zwierzaka w domu
            byłaby to walka z wiatrakami. Pół biedy, jeśli mama przychodziłaby
            tylko na dzeiń, a wieczorem wracałaby do siebie, przy odległości 150
            km raczej takie rozwiązanie nie wchodzi w grę...
            Strasznie mi Burej żal będzie, ze schoniska jąwzięłam i odchowałam
            od kociaka, a MałyŻonek nawet ją zaakceptował po kilku latach
            wychowywania...
            Co do odczulania - podobno w mamy wieku będzie nieskuteczne,
            dowiadywała się.
            • anmanika Re: Oddam 17.04.08, 11:50
              Może tu znajdzie sie jakas rada lub potencjalny właściciel:
              forum.miau.pl/viewtopic.php?t=38865&postdays=0&postorder=asc&start=15&sid=72ee5e08406d58ad4c8396e
              b45de5a73
              • anmanika Re: Oddam 17.04.08, 11:59
                Jeszcze coś takiego znalazłam:

                "W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. N. Barlickiego w Łodzi
                odczula się dziś ok. 1,5 tys. pacjentów. Są wśród nich także ludzie
                po siedemdziesiątce. Najłatwiej odczulić jest kogoś nadwrażliwego
                na jad owadów (co roku słyszymy o wypadkach śmiertelnych z powodu
                ukłucia przez osę lub pszczołę), pyłki traw i sierść kota. - W tym
                ostatnim przypadku dysponujemy naprawdę wyśmienitą szczepionką -
                mówił prof. Kuna. A ludzie najwyraźniej o tym nie wiedzą, gdyż na
                forach internetowych o alergii można przeczytać: "Kupilibyśmy to
                mieszkanie, ogromnie się nam podoba, ale nie możemy, bo tam kiedyś
                mieszkał - o zgrozo - kot!".

                • romy_sznajder Re: Oddam 17.04.08, 16:04
                  Xkropko, nie wiem, jak by to... bo nie chce byc nietaktowna... Ale byc moze -
                  jesli Mam nie byla alergikiem do tej pory, to jest jakas glebsza przyczyna,
                  ktora da sie uswiadomic (zmiany w zyiu na "stare lata", klopot). A wtedy i
                  alergia moze minac i czegos sie o sobie dowiemy.
                  Ja sie zgadzam w duzej mierze z kontrowersyjnymi pogladami Dethlefsona, ze
                  choroby to jest to w nas, do czego sie nie przyznajemy. W tym przypadku jest to
                  agresja, Alergia=nieuswiadomiona Agresja.
                  pracownia-fengshui.bloog.pl/id,1997604,index.html?ticaid=55ba7
                  gracekrist.blox.pl/2007/06/Alergia-i-jej-psychologiczne-podloze.html
                  Oczywiscie nie wolno wartosciowac i oceniac, jaki kto jest; tak dziala swiat i
                  tyle.
                  Jednakowoz dla dobra kota (swiat to dzungla, ofiarami sa najslabsi) moze warto
                  wziac pod uwage, czy to naprawde o kota chodzi.

                  Zycze, zeby sie udalo.
                  (Dziesiatki razy szukalam domow dla kotow i wiem niestety czym to sie je. Robota
                  na pelen etat.)
                  • edyta95 Re: Oddam 17.04.08, 17:45
                    o rany dziewczyny, priorytety
                    obiecuję że popytam,
    • prologica yyyyyy 17.04.08, 20:36
      no to ja tak nietaktownie - gdziekolwiek jedziesz, nie mozesz zabrac kota ze
      soba...?
      • lylika Re: yyyyyy 17.04.08, 21:02
        Teoretycznie może, ponieważ będzie codziennie jeździć do pracy z Ursynowa, nawet niedaleko, bo na Królewską i kot może się zgodzić na takie podróże. Alergeny jednak zostaną. Ponadto po pracy będzie wracać z kotem do domu. A tam cały czas osoba uczulona.
        Myślę, że dobrze jest czasami przeczytać cały wątek. smile)
    • groha Re: Oddam 17.04.08, 22:16
      Właśnie przeczytałam cały wątek i tak się przejęłam, że od razu zadzwoniłam do
      swojej pani wteryniarki, którą uważam za alfę i omegę we wszystkich sprawach
      kocich i nie tylko, bowiem w ogóle mądra z niej baba i niezwykła kociara, w
      dodatku - z alergią na koty. Otóż ona twierdzi, że odczulanie ma niewiele
      wspólnego z wiekiem, a alergia na sierść może przy jednym kocie być, a przy
      innym wcale, czego sama jest doskonałym przykładem. Po czym, oczywiście, bardzo
      obrazowo opowiedziała mi, jak czasem dusi się przy sierści swoich dwóch persów,
      przy dwóch czarno-białych dachowcach jedynie kicha, a przy burasie w ogóle nic
      jej nie rusza. Nawet tłumaczyła mi tę zależność alergenowo-sierściową dość
      naukowo, ale nie będę się wygłupiać z przytaczaniem, bo się na tym nie znam i
      mogę coś pokręcić. W każdym razie stwierdziła, że zawsze warto najpierw
      sprawdzić empirycznie, jak organizm Mamy zareaguje, bo oddanie kota, to dramat
      dla obu stron i ostateczność, wiadomo.
      Xkropeczko, powtarzam tylko to, co usłyszałam od doświadczonej
      praktyczki-alergiczki, może w jakiś sposób Ci to pomoże. I współczuwam bardzo,
      życząc w miarę bezbolesnego rozwiązania tej niełatwej sytuacji.
      • edyta95 Re: Oddam 17.04.08, 23:08
        a moze oddasz Mamę i Krysię smile
      • prologica Re: Oddam 18.04.08, 10:26
        ja potwierdziam to co napisala groha. poza tym niech dojdzie
        mieszkanie jak dla alergika i minimalizacja alergenow.

        i wiem co pisze, bo jestesmy alergikami, a koty w domu mamy ... i
        nie wyobrazam sobie zebym je z tego powodu mogla oddac.... (z innego
        powodu tez sobie nie wyobrazam)
        • stara.gropa Re: Oddam 18.04.08, 10:47
          minimalizacja alergenow.
          >
          Wydepilować Zmorę?
          Lepsza łysa niż porzucona.
          • prologica Re: Oddam 18.04.08, 10:56
            stara.gropa napisała:

            > minimalizacja alergenow.
            > >
            > Wydepilować Zmorę?
            > Lepsza łysa niż porzucona.

            kota - wyczesywac, przecierac mokra szmatka jesli ma krotka siersc.
            jesli podszerstek wyczesywac szczotka druciana.
            mieszkanie - bardzo czesto przecierac na mokro (nawet sama woda bez
            dodatkow chemicznych), prac firany, zaslony, narzuty, kapy itp co
            tydzien-dwa (a najlepiej ich wcale nie miec wink), unikac durnostojek,
            otwartych szafek (zwlaszcza chodzi o ksiazki), miejsc gdzie moglby
            zbierac sie kurz, siersc, itd. sporo jest sposobow.

            ja nikogo do niczego nie namawiam - po prostu jestem zdziwiona, ze
            ktos kto kocha zwierze moze podjac taka decyzje jakos tak prosto..
            na miejscu autorki postu chociaz bym sprobowala. nawet osoby
            uczulone mocno na siersc moga nie reagowac na kota, z ktorym
            przyebywaja stale. na inne koty maja silna reakcje alergiczna, na
            tego jednego nie. bez odczulania. to nie sa moje wymysly naprawde,
            tylko fakty.
            • edyta95 Re: Oddam 18.04.08, 11:46
              nikt nie powoedział że prosto, znając kropkę X wiem, że to
              przemyślana decyzja, nie masz to czynienia z idiotką co nagle chce
              porzucić kotka.
              Pytam nieustannie o opiekę nad zwierzątkiem, tyle mogę zrobić choć
              zdanie Mamusi szanownej podzielam
              • prologica Re: Oddam 18.04.08, 11:56
                edyta95 napisała:

                > nikt nie powoedział że prosto, znając kropkę X wiem, że to
                > przemyślana decyzja, nie masz to czynienia z idiotką co nagle chce
                > porzucić kotka.
                > Pytam nieustannie o opiekę nad zwierzątkiem, tyle mogę zrobić choć
                > zdanie Mamusi szanownej podzielam

                alez nie naskakuj na mnie. napisalam tylko jasno ze nie rozumiem
                takiej dezycji, bedac nieraz w trudnej sytuacji nie myslalam o
                oddaniu moich zwierzat, a majac alergikow w najblizszej rodzinie
                napisalam co moze zrobic jesli chce SPROBOWAC kota zatrzymac.
                i tyle. nigdzie nie napisalam ze jest idiotka, nawet miedzy
                wierszami sie tego doczytac hcyba nie da..
                • romy_sznajder Re: Oddam 18.04.08, 12:02
                  A moze jakas opiekunka z miasta dochodzaca? Czy to az tak kosztowne?
                  • xkropka Re: Oddam 18.04.08, 13:56
                    Gdyby w grę mogła wchodzić opiekunka, nie byłoby problemu. Natomiast
                    wiem, że żadna obca pani nie zapewni mojemu dziecku tyle opieki i
                    miłosci, co jej własna Babcia. Dobro dziecka jest dla mnie
                    ważniejsze, niż moja miłość do kota.
                    • romy_sznajder Re: Oddam 18.04.08, 14:22
                      Nie rozumiem tej agresji.

                      > Dobro dziecka jest dla mnie
                      > ważniejsze, niż moja miłość do kota.

                      • xkropka Re: Oddam 18.04.08, 14:39
                        To nie jest agresja, tylko jasne przedstawienie sprawy. Gdybym
                        napisala, że wyrzucę kota w dowolnym lesie i niech sobie radzi, to
                        byłoby agresywne. Tymczasem staram się jak mogę znaleźćwyjście z tej
                        sytuacji.
                        • stara.gropa Re: Oddam 18.04.08, 14:49
                          >wyrzucę kota w dowolnym lesie i niech sobie radzi,


                          Uuuuu, jak tak zrobisz Kropko, to wizytę TWCh z żelazkiem i lokówką
                          (patrz wątek o słuchowiskach) masz załatwionąsmile
                          • edyta95 Re: Oddam 18.04.08, 14:54
                            no nareszcie mamy na forum prawdziwą dyskusję smile
                          • g0p0s Re: Oddam 18.04.08, 14:59
                            Lokówka do termicznej depilacji Zmory?
                        • romy_sznajder Re: Oddam 18.04.08, 18:45
                          Dobra, sorry. Nie wiem, odczytalam to jakos tak zaczepnie.

                          To ja konstruktywnie.
                          Kropko, pomysl (dla dobra kota....) o swojej rodzinie w pierwszej kolejnosci. Zwierzaki, ale to na pewno wiesz, wyczuwaja pokrewienstwo w ZAPACHU i trauma kocia bylaby zminimalizowana.
                          Jesli nie masz "swojej" - zapachowej rodziny w Wawie czy jakis sensownych okolicach, to moze rodzina meza.
                          itd.
                          Dopiero potem obcy ludzie, bo to sie wlasciwie, z kociego punktu widzenia, nie rozni od schroniska.
                          Konczy sie tym, ze kot wraca na swoj teren, czyli pod blok, ale juz nie do mieszkania.
                          I nienawykly do radzenia sobie na smietniku ginie predzej czy pozniej.

                          (Udomowienie cudzego, niemlodego juz kota to wyzwanie, nie kazdy ma dosc cierpliwosci i uwaznosci.)
                          • lylika Re: Oddam 18.04.08, 21:55
                            Nie meblujmy Xkropce życia, nie dawajmy mądrych rad, tylko skupmy się na poszukaniu fajnego miejsca dla Zmory. smile
                            • romy_sznajder Re: Oddam 18.04.08, 22:27


                              > Nie meblujmy Xkropce życia, nie dawajmy mądrych rad, tylko skupmy się na poszuk
                              > aniu fajnego miejsca dla Zmory. smile

                              Jesli do mnie, to powtorze: najpierw rodzina.
                              Biologiczna.
                              Potem zaprzyjaznione osoby, takie, ktore bywaly w domu Kropki, ktore kot zna, i ktore toleruje.
                              Obcy zapachowo ludzie z forum to powinna byc ostatecznosc.
                              Jesli to jest niechciana "madra rada", to prosze wybaczycuncertain
                              • lylika Re: Oddam 18.04.08, 22:37
                                > Jesli do mnie,
                                ...
                                To raczej do siebie samej było. Też usiłowałam dawać mądre rady, ale w tej sytuacji tylko pomoc w umieszczeniu kotki w miłym dla niej miejscu będzie rozsądnym, a właściwie jedynym wyjściem.
        • xkropka Re: Oddam 18.04.08, 10:49
          Odczulanie można proponować komuś, komu zależy na kontakcie ze
          zwierzakami. Mojej Mamie, niestety nie. Uważa, że miejsce wszystkich
          sierściuchów jest na podwórku i trzymanie jakiegokolwiek zwierzaka w
          bloku to pomyłka...
          • anmanika Re: Oddam 18.04.08, 11:10
            Może spróbuj zaprzyjaźnic je ze sobą. Znam wiele przypadków osób
            niechętnych futrzakom które po głębszym poznaniu dostawały
            przysłowiowego hopla.
            Może ta alergia to psychosomatyczna jest?
            • goonia Re: Oddam 18.04.08, 18:17
              No wlasnie, moze warto sprobowac, bo choc Mama bedzie wam bardzo pomagac, to
              jednak Twoj dom i masz prawo miec zwierzaka. Alergia moze okazac sie nia tak
              silna jak uwazacie, a mama kociaka polubi. Moj tato tylko westchnal jak
              uslyszal, ze wzielismy kota, a jak przyjechal, to po kilku dniach stwierdzil, ze
              taka Kicie jak nasza no nawet sam moglby miec. Nigdy nic nie wiadomo. Powodzenia
              Xkropko.
              • biaua_glysta Re: Oddam 18.04.08, 22:21
                Ja jestem świetnym przykładem osoby, która nie znosiła kotów, dopóki nie została
                obarczona własnym. Mój tatuś pewnego wieczoru wrócił ze spaceru z psem z kotką
                uczepioną szyi. Kitka była chora i zagłodzona. Jak tylko wyzdrowiała i się
                podpasła zaczęła się znęcać psychicznie i fizycznie nad ś.p. jamnikiem. Nie było
                wyjścia. Musiałam wziąć ją do siebie, choć byłam temu bardzo przeciwna. W
                zasadzie cisnął mnie mój ówczesny partner życiowy, któremu zresztą po kilku
                miesiącach z kotem pod jednym dachem zapał do opieki nad pchlarzem minął. Za to
                ja teraz świata poza kotem nie widzę. To moja przytulanka i moje mruczątko. Nie
                oddam nikomu. Też ma już z osiem lat...
                Może po prostu trzeba liczyć na cud? Być może lodowate serce mamusi stopnieje
                pod wpływem mięciutkiego futerka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka