jakasik 08.10.03, 10:12 Lesio jest po prostu bosssssski!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asikx Dla wielbicieli Lesia.... 08.10.03, 10:47 ... kilkanaście metrów za przejazdem śmiertelnie zaskoczony maszynista ujrzał widok, jakiego nie zdarzyło mu się oglądać jeszcze nigdy w życiu! Środkiem toru, przed parowozem, pędził człowiek z garbem na plecach, wywijający na wszystkie strony płonącą i sypiącą iskry pochodnią, nie wykazujący najmnijeszej chęci zboczenia gdziekolwiek i najwyraźniej w świecie zamierzający tak pędzić aż do dnia Sądu Ostatecznego! Tego, że ten człowiek wrzeszczał przy tym przeraźliwie, maszynista już nie słyszał. Ogarnięty panicznym przerażeniem Lesio leciał torem po podkładach kolejowych, bijąc wszelkie rekordy na wszystkich dystansach, a za nim grzmiał pociąg, który oniemiały maszynista za wszelką cenę usiłował zahamować zanim nastąpi tajemnicza, niepojęta dlań katastrofa! Odpowiedz Link
asikx Re: Lesio 08.10.03, 10:47 Przypadek sprawił, że pociąg ten był wyjątkowo długi, do normalnego osobowego składu doczepiono bowiem kilka wagonów towarowych. W momencie kiedy bliskiemu apopleksji maszyniście udało się wreszcie zatrzymać, na przejeździe stał trzeci wagon od końca. (...) Pociąg jednak stał ciągle, przed parowozem bowiem rozgrywała się scena nie przewidziana w najśmielszym nawet programie. Uciekający przed pociągiem Lesio zatrzymał się nieco później niż goniąca go machina i w związku z tym znajdował się kilkanaście metrów w przodzie. Stał ciężko dysząc z pochodnią w ręku i czekał, co z tego wyniknie, nie będąc na razie zdolny do myślenia, a tym bardziej do podejmowania jakichkolwiek decyzji. Odpowiedz Link
asikx Re: Lesio ....3 08.10.03, 10:48 Z parowozu wyskoczył niesłychanie zdenerwowany maszynista, a za nim wyskoczył jego nieopisanie zdumiony pomocnik. Obaj zatrzymali się na chwilę ujrzawszy stojącego na torze, oświetlonego blaskiem ognia garbatego faceta z doskonale otępiałym wyrazem twarzy. „Pewno wariat” – przemknęło przez myśl maszyniście i poczuł nagle nieodpartą chęć schronienia się w bezpiecznym wnętrzu parowozu. Nie mógł jednakże kompromitować się przed pomocnikiem, opanowując więc rosnący niepokój postąpił kilka kroków w kierunku tajemniczego faceta. - Co tam? – powiedział gniewnie. – O co chodzi? Lesio poczuł niepokój znacznie większy niż maszynista. Nie mógł oczywiście odpowiedzieć, że chodzi o napad, a nic innego nie przychodziło mu do głowy, cofnął się więc na wszelki wypadek o kilka kroków, zachowując poprzednią odległość. Maszynista znów ruszył w jego kierunku. Odpowiedz Link
asikx Re: Lesio ...4 08.10.03, 10:49 - Mów pan , do cholery, co jest? Co się tu dzieje? Lesio nie udzielając odpowiedzi, znów cofnął się nieco. Maszynista poniechał zatrzymywania się i wraz z pomocnikiem szedł ku niemu. Lesio wobec tego równie wytrwale i równomiernie cofał się. - Może niemowa?... – półgłosem uczynił przypuszczenie pomocnik. Maszynista uświadomił sobie nagle, że ich jest dwóch, a tamten tylko jeden. A zaraz pewnie nadleci kierownik pociągu i konduktor... Ruszył w kierunku Lesia szybciej. - Mów lebiego, o co ci chodzi? – zawołał, coraz bardziej zły i coraz mniej zaniepokojony. – Czego mi tu latasz po torach, ty żywy trupie?! Odpowiedz Link
asikx Re: Lesio ...5 08.10.03, 10:49 Na Lesiu wypowiedź ta uczyniła wrażenie mało przyjaznej, przyspieszył więc podążanie do tyłu. Równocześnie chciał jakoś osiągnąć porozumienie z obsługą pociągu, przyoblekł więc twarz w życzliwy, jego zdaniem, uśmiech. Życzliwy uśmiech Lesia uczynił z kolei na maszyniście wrażenie głupowatego grymasu, który go w najwyższym stopniu zirytował. W głębi duszy uczuł, iż nie powinien pozwalać byle idiocie na drwiny z pracowników Polskich Kolei Państwowych i z okrzykiem: - Stój, ty żłobie polowy, w gromnicę szarpany! – ruszył do Lesia biegiem. Bez chwili namysłu Lesio odwrócił się i wciąż z płonącą nogą od fotela w ręku rzucił się do ucieczki. Za nim popędziła zażarta pogoń, której awangardę stanowili maszynista z pomocnikiem, a straż tylną konduktor i kierownik pociągu. Obaj wyrwani z błogiego snu, w jaki zapadali od stacji do stacji, dopiero teraz wyszli zobaczyć co się dzieje. Odpowiedz Link
asikx Re: Lesio ....6 08.10.03, 10:50 Niewielka, acz dość rozciągnięta grupa pracowników PKP pokonywała przestrzeń, wpatrzona w sypiącą iskrami czołówkę, aż nagle prowadzący pościg maszynista zatrzymał się, jakby wrósł w ziemię. Ujrzał coś, co przerosło widoki poprzednie! Lecącemu przed nim facetowi bezgłośnie odpadł imponujący garb i potoczył się w mroczne zarośla.... Joanna Chmielewska "Lesio" Wydawnictwa "Alfa", Warszawa 1990 Odpowiedz Link