widka1
19.09.07, 14:06
pomimo wielu dyskusji na temat komunikacji na tym forum ciągle jedna
sprawa pozostaje bez wyjaśnienia. Proszę - niech mi ktoś to
wytłumaczy następującą sprawę.
Z Zielonki, Wołomina i Kobyłki jeździ obecnie 6 busów i mnóstwo
pociągów na Dworzec Wileński. I ok. Ale dlaczego żaden z
przewoźników nie poprowadził linii autobusowej skręcającej w
Żołnierską, jadącą w stronę Wiatracznej, Rembertowa czy
Ostrobramskiej? Do Rembertowa jeździ kilka pociągów na krzyż
jedynie. Czy na serio absolutnie wszyscy pasażerowie jadą wyłącznie
w rejony Dworca Wileńskiego/ Starego Miasta? Dlaczego żaden autobus
nigdy nie jechał mostem Siekierskowskim, Poniatowskiego,
Świętokrzyskim czy choćby Gdańskim? A wszyscy namiętnie pchają się
totalnie nieruchomym już Śląsko-Dąbrowskim??? dlaczego chociażby
jedna linia nie zmodyfikuje trasy? przecież z Ząbek zarobku już i
tak nie mają, bo według moich obserwacji nikt tam nie wsiada.
Drodzy forumowicze: proszę Was o jakiekolwiek sugestie, dlaczego się
tak dzieje. Sprawa nurtuje mnie od dłuższego czasu. Czy może były
kiedyś próby działania takiej linii?