croolick
04.12.05, 00:33
Musialem dzis jechac z ZG w wielokilometrowej kolumnie samochodow jadacych z
predkoscia 20 km/h. Na szczescie ci z przeciwka tez jechali z taka predkoscia
wiec udawalo mi sie wyprzedac i dzieki temu nie jechalem do domu 2 godzin. Ja
wiem, ze samochody w rowie sa zawsze jakas przestroga ale czy do cholery
ludzie nie wiedza, ze przy takim oblodzeniu po prostu hamulec naciska sie w
ostecznosci a silnikiem tez mozna skutecznie hamowac (w takich warunkach to
nawet po stokroc lepiej)?! Przeciez jazda w takiej kolumnie grozi karambolem,
co z tego ze beda jechac 20 km/h skoro zacznie na siebie wpadac wiele
samochodow? Ja jechalem 60 km/h i uwazam, ze to predkosc bezpieczna byla
(zawsze trzeba znac objawy pierwszegu uslizgu kol) i do tego samemu jechalo mi
sie bezpieczniej niz w takiej dlugasnej koluminie.
Po przyjezdzie do Zar mile zaskoczenie - drogi czarne, posypane nie to co w
ZG. Jak to dobrze, ze radni nie dopuscili do prywatyzacji Pekomu! (w ZG
napierw komuchy sprywatyzowaly aferalnie PEDiZ a prawicowa prezydent na zlosc
im podpisala umowe z prywatna, niemiecka firma Alba).