Dodaj do ulubionych

Nauczyciele - ciemne oblicze siłaczki

21.12.05, 08:05
Chcę powiedzieć,że moim zdanie większość nauczycieli ma tak wysokie mniemanie
o sobie,że nie potrafi dyskutować lecz jedynie krytykować i wystawiać oceny
niedostateczne.Już dawno mówiono,że na 5 umie Pan Bóg, na 4 nauczyciel a na
co najwyżej 3 uczeń. Szkoła jako instytucja ma zapewnić trzy podstawowe
rzeczy czyli edukacje, wychowanie i opiekę. Mogę się zgodzić,że cel
edukacyjny w jakiejś formie jest realizowany, natomiast co do wychowania i
opieki to choćby ostatnia sobotnia GL ( Tygodnik Żarsko-Żagański) pokazuje,że
uczniowie nie wiedzą co to wychowanie i na jednym zdjęciu stoją na ławcę co
wg mnie nie najlepiej świadczy o wychowaniu ale co gorsze szkoła nie zapewnia
opieki, gdyż o wypadek nie trudno. Rodzice powinni spytać co bybyło gdyby nie
daj boże ktoś spadł z tej ławki i np. skręcił sobie kark?
Obserwuj wątek
    • pawel.zary Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 10:21
      funo napisał:

      > Chcę powiedzieć,że moim zdanie większość nauczycieli ma tak wysokie mniemanie
      > o sobie,że nie potrafi dyskutować lecz jedynie krytykować i wystawiać oceny
      > niedostateczne.



      A umnie w szkole była pani, co potrafiła nieźle się wydrzeć i nie raz słyszałem
      jak krzyczała: "ja ci się ponawydurniam jeden z drugiiim"



      ( Tygodnik Żarsko-Żagański) pokazuje,że
      > uczniowie nie wiedzą co to wychowanie i na jednym zdjęciu stoją na ławcę co
      > wg mnie nie najlepiej świadczy o wychowaniu ale co gorsze szkoła nie zapewnia
      > opieki, gdyż o wypadek nie trudno. Rodzice powinni spytać co bybyło gdyby nie
      > daj boże ktoś spadł z tej ławki i np. skręcił sobie kark?




      No własnie! A jeden z uczniów jest nawet nieogolony, z wielką brodą. Za moich
      czasów było nie do pomyślenia, żeby uczeń nosił brodę. I to ma być Europa i
      klub "europejski"? I To wszystko na rozkładówce ostaniego "TŻŻ".
      Najgorsze, że w tym samym tygodniku, na pierwszej stronie mamy zbiorowe zdjecie
      starszych ludzi - "złotych par" ze Szprotawy. Kto ich ustawił do zdjęcia na
      stromych schodach??!!!
      Dzieci tych ludzi powinny spytać co bybyło gdyby nie
      daj Boże ktoś spadł z tych schodów i np. skręcił sobie kark?


      • drogba666 Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 11:05
        Od poniedziału znika durnowata reklama z wydzierającą sie nauczycielką. Mnie
        ona denerwuje i nie zachęca do kupna u nich komórki

        Ale zdjęcie tej rekalmy z anteny pokazuje jaką siłę ma Związek Nauczycielstwa
        Polskiego. Tak jak walczyli o karte nauczyciela,która daje im jako urzędnikom
        najmniejszą liczbą godzin pracy. Siła ich wielka, bo i liczba ogromna. To
        dopiero masa urzędników na którą idą ogromne pieniądze.
        • p_e_k_o Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 12:36
          drogba666 napisał:

          > Siła ich wielka, bo i liczba ogromna. To dopiero masa urzędników na którą idą
          > ogromne pieniądze.

          A to jakoś przez przypadek rzuciłeś nowe światło na to zagadnienie.
          Zawsze urzędas kojarzył się tylko i wyłącznie z urzędem.

          Co ciekawe - biorąc pod uwagę postawę roszczeniową - ta grupa zawodowa kojarzy
          mi się z takimi "potrzebującymi", jak np. górnicy. Nie wiem dlaczego, ale jak
          ktoś robi bałagan pod sejmem, to od razu stawiam albo na jednych albo na
          drugich. :)
          • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 12:52
            p_e_k_o napisał:

            > Nie wiem dlaczego, ale jak
            > ktoś robi bałagan pod sejmem, to od razu stawiam albo na jednych albo na
            > drugich. :)

            O to ci dopiero! Nauczyciele rzucajacy srubami w URM? To mi sie podoba! Skro
            tylko taka postawa mozna sobie respekt zapewnic to czemu, nie. A wiec na
            barykady nauczyciele! Brac urzednicza nas pewnie wesprze!

            p.s.
            urzędnik m III, DB. -a, N. ~kiem; lm M. ~icy, DB. -ów
            «osoba pracująca w jakimś urzędzie, pełniąca funkcje z zakresu administracji;
            człowiek sprawujący jakiś urząd»
            Wyższy urzędnik państwowy.
            Urzędnik bankowy, pocztowy, sądowy.

            Widac, ze forumowe urzedasy mialy kiepskich nauczycieli, skoro nie nauczyli
            korzystac ze slownika jezyka polskiego. Wspolczuje i rozumiem frustracje.
        • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 12:47
          drogba666 napisał:

          > Tak jak walczyli o karte nauczyciela,która daje im jako urzędnikom
          > najmniejszą liczbą godzin pracy.

          Doprawdy? Jesli chcesz bajki o KN opowiadac, to najpierw sobie poczytaj -
          NAUCZYCIELI OBOWIAZUJE 40 GODZINNY TYDZIEN PRACY.

          > Siła ich wielka, bo i liczba ogromna. To
          > dopiero masa urzędników na którą idą ogromne pieniądze.

          Najlepiej urzedasow z UM, Starostw, Urzedow Wojewodzkich, Urzedow Skarbowych
          zapedzic do nauczania, wszak to specjalisci od wszystkiego. A nauczycieli do
          gazu, darmozjadow jednych.
          • drogba666 Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 13:15
            Kto daje wypłatę nauczycielom? Prywatna firma?
            Pieniądze które otrzymują pochodzą z tego samego źródła co dla urzędników,
            strażaków, policjantów, ogólnie rozumianej budżetówki. I tutaj niczym nie
            różnisz sie od urzadasów.
            Jesteś takim samym urzędasem jak ci wszyscy jak to mówisz darmozjady. System
            awansów macie podobny jak w urzędzie opiera sie głównie na przepracowanych
            latach,

            > Najlepiej urzedasow z UM, Starostw, Urzedow Wojewodzkich, Urzedow Skarbowych
            > zapedzic do nauczania, wszak to specjalisci od wszystkiego. A nauczycieli do
            > gazu, darmozjadow jednych.

            Mocnie powiedziane ale nie koniecznie sie pod tym podpisuje.

            Daruj te osobiste wycieczki, ale czasem warto spojrzec na siebie zanim sie
            opisuje innych.
            • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 15:17
              drogba666 napisał:

              > Kto daje wypłatę nauczycielom?

              Kryterium bycia urzednikiem nie obejmuje kwesti finansowania.

              > Prywatna firma?

              Bywa - szkoly spoleczne i prywatne.

              > Pieniądze które otrzymują pochodzą z tego samego źródła co dla urzędników,
              > strażaków, policjantów, ogólnie rozumianej budżetówki. I tutaj niczym nie
              > różnisz sie od urzadasów.

              I TYLKO W TYM.

              > Jesteś takim samym urzędasem jak ci wszyscy jak to mówisz darmozjady.

              Juz chyba sobie wyjasnilismy, ze nauczciele NIE SA URZEDNIKAMI

              > System awansów macie podobny jak w urzędzie opiera sie głównie na
              > przepracowanych latach,

              NIEPRAWDA - wrzuc w Googla haslo: "Awans zawodowy nauczyciela"

              > Daruj te osobiste wycieczki, ale czasem warto spojrzec na siebie zanim sie
              > opisuje innych.

              Tia, a wiec to ja rozpoczelem ten watek, ja robie osobiste wycieczki :-)))
              Pewnie za rozpetanie III wojny swiatowej tez zostane obwiniony :-)))
              • drogba666 Re: ja ci sie ponawydurniam 22.12.05, 14:13
                Dla mnie to jest właśnie najważniejsza sprawa. Co rusz piszesz ze te urzedasy
                za nic biorą kase, są utrzymywani z naszych podatków.

                To samo tyczy sie nauczycieli, skoro lubisz uogólniac zobacz wpierw w swoje
                podwórko.

                Nadal twierdzą ze nauczyciele przez swój związake zawodowy wywaliczy sobie
                super przywileje podobnie jak górnicy czy kolejarze.

                18 godzin tygodniowo, 3 miesiące wakacji, dodatki socjalne, niskooprocentowane
                pożyczki z funduszu, i zarobki na porównywanym poziomi co pracownicy w
                prywatnych firmach, często wyższe. Napiszesz ze to nie prawda, ale dlaczego
                nienauczyciele którzy piszą natym forum mają podobną opinię.

                Kształcenie ustawiczne, kursy, delegacje, a co drugi nauczyciel nie potrafi
                pracować na komputerze. To czego ta szkołą ma óczyć? Zwolnienia złych
                nauczycieli nie są praktywkowane. Patrz przykład Mołodeckiej w LO Prus. Kolejne
                roczniki licealistów będą miały spaczenie chemią bo pani sie wydaje ze jest tam
                za kare i wyładowuje swoje frustracje na uczniach. Przykłady mozna by mnożyć,
                ale urzędas dyrektor nie wywali złego urzędasa nauczyciela. Przeciez jest na
                panstowym to ma to w nosie, pensje i tak dostanie niezależnie jaki poziom
                będzie miała jego szkoła.

                • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 24.12.05, 12:00
                  drogba666 napisał:

                  > Nadal twierdzą ze nauczyciele przez swój związake zawodowy wywaliczy sobie
                  > super przywileje podobnie jak górnicy czy kolejarze.

                  A ja uwazam, ze czas zlikwidowac KN, bo sa tacy, ktorzy uwazaja, ze to
                  suuuuperprzywilej, ktory akurat sprawia, ze nie placi sie za nadgodziny,
                  uniemozliwia wziecie urlopu na zadanie, nie daje wolnego dnia w zamiane za dni
                  swiateczne w dni wolne i mozna dalej kontynuuowac. Mi taki czas wolny wcale nie
                  jest potrzebny, wolalbym, by doksztalacanie czy sprawozdawczosc srodroczna
                  przeniesiona zostala na jeden z letnich miesiecy (choc pewnie i tak ignoranci
                  jak widac nie wiedza, ze w czasie wkacji nauczyciele tez w szkole pracuja)

                  > Kształcenie ustawiczne, kursy, delegacje, a co drugi nauczyciel nie potrafi
                  > pracować na komputerze.

                  A dajmy na ten przyklad Niezgodzki czy Pogorzelec, oops zaczy sie twoj ojciec
                  pojecie o komputrze maja? :-))))

                  > To czego ta szkołą ma óczyć?

                  No, przydaloby sie nauczyc chocby ortografii

                  > przykład Mołodeckiej w LO Prus.

                  A moze to, ze miales u niej same szmaty nie znaczy, ze to zla nauczycielka?
                  • wolowicz666 Re: ja ci sie ponawydurniam 24.12.05, 23:30
                    croolick napisał:

                    > A dajmy na ten przyklad Niezgodzki czy Pogorzelec, oops zaczy sie twoj ojciec
                    > pojecie o komputrze maja? :-))))

                    hej Królik, to nie drogba666 ale funo to Radek Pogorzelec.
                    • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 26.12.05, 18:59
                      wolowicz666 napisał:

                      > hej Królik, to nie drogba666 ale funo to Radek Pogorzelec.

                      A to by wiele tlumaczylo, to powiedz jeszcze kim jest drogba666, wtedy jasnosc
                      bedziemy mieli pelna.
                • fuszi Re: ja ci sie ponawydurniam 29.12.05, 00:15
                  O w dupe, to Molodecka jeszcze uczy? Gadaj Królik, co chcesz, ale nic się nie
                  zmienia w stanie nauczycielskim. Bieda przekładana z rutyną. Co do uczniów LO
                  Prusa na ławce, potwierdam: skandal! Ja w ich wieku zwracałem nawet uwagę, żeby
                  nie nastąpic na linię w chodniku. Ach ta dzisiejsza młodzież!
                  • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 29.12.05, 01:06
                    fuszi napisał:

                    > O w dupe, to Molodecka jeszcze uczy? Gadaj Królik, co chcesz, ale nic się nie
                    > zmienia w stanie nauczycielskim. Bieda przekładana z rutyną.

                    Jak wszedzie, jak wszedzie...

                    > Co do uczniów LO Prusa na ławce, potwierdam: skandal! Ja w ich wieku zwracałem
                    > nawet uwagę, żeby nie nastąpic na linię w chodniku. Ach ta dzisiejsza
                    > młodzież!

                    W MORDE FUSZI! OSTRZEGAJ W PRZYSZLOSCI - ZNOWU BYM OPLUL MONITOR, NA SZCZESCIE,
                    NIC W TYM MOMENCIE NIE PILEM ;-))) ROTFL!
                    • erykzary Re: ja ci sie ponawydurniam 29.12.05, 09:43
                      Zapewniam was że oprucz wymienionej przez was pani prof.M. w Prusie istnieją jeszcze gorsi nauczyciele. Jak ktoś chodził do Prusa i miał francuski to z pewnością wie o kogo chodzi i zapewne się ze mną zgodzi.
          • p_e_k_o Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 13:17
            croolick napisał:

            > Doprawdy? Jesli chcesz bajki o KN opowiadac, to najpierw sobie poczytaj -
            > NAUCZYCIELI OBOWIAZUJE 40 GODZINNY TYDZIEN PRACY.

            Ja tam nauczycielem nie jestem, ale wydaje mi się, że KN mówi o tym, że
            TYGODNIOWY CZAS PRACY NAUCZYCIELI NIE MOŻE PRZEKROCZYĆ 40 GODZIN.
            Natomiast pełny etat to minimum 18 godzin tygodniowo.

            Widzisz tą drobną różnicę?
            Jeśli się mylę to mnie popraw, ale najpierw dokładnie sprawdź.
            • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 13:46
              > Ja tam nauczycielem nie jestem, ale wydaje mi się, że KN mówi o tym, że
              > TYGODNIOWY CZAS PRACY NAUCZYCIELI NIE MOŻE PRZEKROCZYĆ 40 GODZIN.
              > Natomiast pełny etat to minimum 18 godzin tygodniowo.

              No poczytaj, poczytaj potem pisz specjalisto od KN :-))))
              • p_e_k_o Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 13:48
                croolick napisał:

                > > Ja tam nauczycielem nie jestem, ale wydaje mi się, że KN mówi o tym, że
                > > TYGODNIOWY CZAS PRACY NAUCZYCIELI NIE MOŻE PRZEKROCZYĆ 40 GODZIN.
                > > Natomiast pełny etat to minimum 18 godzin tygodniowo.
                >
                > No poczytaj, poczytaj potem pisz specjalisto od KN :-))))

                W ten kwiecisty sposób chcesz dać mi do zrozumienia, że akurat się pomyliłem, a
                Ty miałeś rację?
              • p_e_k_o Czy nauczyciele znają swoją Karte ? 21.12.05, 14:39
                croolick napisał:

                > No poczytaj, poczytaj potem pisz specjalisto od KN :-))))


                Żeby nie było, że argumenty wyciągam z kapelusza.

                Wyciąg z Karty Nauczyciela:
                "Art. 42.1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć NIE
                MOŻE PRZEKRACZAĆ 40 godzin na tydzień."

                "Art. 42.3. Tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć dydaktycznych,
                wychowawczych i opiekuńczych, prowadzonych bezpośrednio z uczniami lub
                wychowankami albo na ich rzecz, nauczycieli zatrudnionych w pełnym wymiarze
                zajęć ustala się według następujących norm:
                Art. 42.3.3.
                Nauczyciele: przedszkoli specjalnych, szkół podstawowych, gimnazjów, szkół
                specjalnych, liceów ogólnokształcących, liceów profilowanych i liceów
                uzupełniających, przedmiotów teoretycznych w szkołach prowadzących kształcenie
                zawodowe, w tym w szkołach specjalnych i szkolenia rzemiślniczego w
                schroniskach dla nieletnich oraz zakładach poprawczych, przedmiotów
                artystycznych i ogólnokształcących w szkołach artystycznych i innych placówkach
                kształcenia artystycznego - 18 (TYGODNIOWA LICZBA GODZIN OBOWIĄZKOWEGO WYMIARU
                ZAJĘĆ DYDAKTYCZNYCH, WYCHOWAWCZYCH, OPIEKUŃCZYCH."


                No cóż, jako nauczyciel powinieneś doskonale orientować się w tym ważnym dla
                swojej profesji dokumencie. Tymczasem okazało się, że jest jak zwykle i
                opowiadasz głupoty. Ja mam Cię uczyć?
                • croolick Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozumy? 21.12.05, 15:09
                  > No cóż, jako nauczyciel powinieneś doskonale orientować się w tym ważnym dla
                  > swojej profesji dokumencie. Tymczasem okazało się, że jest jak zwykle i
                  > opowiadasz głupoty. Ja mam Cię uczyć?

                  A ja mam cie uczyc logicznego myslenia? Skoro nie moze przekroczyc 40 godzin to
                  znaczy, ze wlasnie tyle wynosi. Czy naprawde kazdy banal musze ci wyjasniac,
                  naprawde brakuje mi juz cierpliwosci. Wyzwac od glupkow to mozesz czlonkow swej
                  rodziny, jesli ci pozwalaja, wiesz jak to jest z pomowieniem?
                  • funo Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 21.12.05, 15:28
                    zatem ile godzin dydaktycznych masz w szkole, tłumacze byś zrozumiał ile lekcji
                    prowadzisz w ciągu tygodnia?
                    • croolick Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 21.12.05, 20:51
                      funo napisał:

                      > zatem ile godzin dydaktycznych masz w szkole, tłumacze byś zrozumiał ile
                      > lekcji prowadzisz w ciągu tygodnia?

                      No brawo, wreszcie cos pojales - jest cos takiego jak godziny dydaktyczne! Nie
                      wiem czy zauwazyles, ze nie jest to tozsame z czasem pracy. Pensum dydaktyczne
                      dla nauczyciela wynosi 18 lekcji (nawet nie godzin), dla pedagoga szkolnego 20
                      godzin. Jak zazdoscisz, to trzba bylo sie zatrudnic jako nauczyciel -
                      zobaczylbys ile w praktyce jest 18 x 45 min.
                  • p_e_k_o Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 21.12.05, 19:38
                    croolick napisał:

                    > A ja mam cie uczyc logicznego myslenia?

                    Lepiej nie.


                    > Skoro nie moze przekroczyc 40 godzin to znaczy, ze wlasnie tyle wynosi.

                    Powalająca logika, brawo!
                    Analogicznie - jeśli temperatura w piekarniku nie może przekroczyć 250 stopni,
                    to znaczy że zawsze właśnie tyle wynosi? Ojej... :))))



                    > Wyzwac od glupkow to mozesz czlonkow swej rodziny, jesli ci pozwalaja, wiesz
                    > jak to jest z pomowieniem?

                    POKAŻ MI W KTÓRYM KONKRETNIE MIEJSCU NAZWAŁEM CIĘ "GŁUPKIEM" !!!
                    Link mile widziany.


                    ps.
                    Pytasz czy "Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozumy?"
                    Zapytam jutro, jak go spotkam.
                    • croolick Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 21.12.05, 20:59
                      p_e_k_o napisał:

                      > Lepiej nie.

                      To gdzie tego sie nauczysz?

                      > Powalająca logika, brawo!
                      > Analogicznie - jeśli temperatura w piekarniku nie może przekroczyć 250 stopni,
                      > to znaczy że zawsze właśnie tyle wynosi? Ojej... :))))

                      O! Logika godna Leppera, no ale pozwol ze ci wyjasnie - pensum dydaktyczne to 18
                      x 45 min lekcji, jednak trudno pojac, nie bedac nigdy po drugiej stronie
                      pulpitu, ze nie jest jedyny czas poswiecony na prace. Tylko niezrozgarniety
                      ucznak przypuszcza, ze sprawdziany raz, ze same sie tworza dwa same sie
                      sprawdzaja, ze to o co robi pani/pan na lekcji to z glowy sie bieze, ze nie ma
                      rad pedagogicznych, szkolen, uroczystosci szkolnych, sprawodzawczosci, spotkan z
                      rodzicami etc. Ale z kim ja bede rozawiam z przemadrzalcem, co szkole zna tylko
                      z traumatycznych wspomnien?

                      > POKAŻ MI W KTÓRYM KONKRETNIE MIEJSCU NAZWAŁEM CIĘ "GŁUPKIEM" !!!

                      Pokaz mi gdzie nazwalem cie "pieprzonym urzedasem" - link do obrazu stronki
                      znamy, no i?

                      > Link mile widziany.

                      Sugestia tylko dla debila niejasna

                      > ps.
                      > Pytasz czy "Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozumy?"
                      > Zapytam jutro, jak go spotkam.

                      A co juz nie pracujesz? To czym sie tam zajmujesz w starostwie, czyzby "urzednik
                      sredniego szczebla" wstydzil sie takiego okreslenia tego czym sie zajmujesz?
                      • p_e_k_o Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 22.12.05, 01:04
                        croolick napisał:

                        > To gdzie tego sie nauczysz?

                        Gdziekolwiek, na pewno nie od Ciebie.


                        > O! Logika godna Leppera, no ale pozwol ze ci wyjasnie - pensum dydaktyczne to
                        > 18 x 45 min lekcji,

                        Czyli jest tak - powiedzieć "18 godzin" to i tak stanowczo za dużo.


                        > jednak trudno pojac, nie bedac nigdy po drugiej stronie pulpitu, ze nie jest
                        > jedyny czas poswiecony na prace.

                        Bo taki nauczyciel siedzi sobie w domu na wygodnym fotelu i (dajmy na to) myśli
                        sobie o pracy - i zaraz mu sie wydaje że pracuje (co jest równoznaczne z tym,
                        że zalicza sobie to leżenie do czasu pracy! :))))


                        > Tylko niezrozgarniety ucznak przypuszcza, ze sprawdziany raz, ze same sie
                        > tworza dwa same sie sprawdzaja, ze to o co robi pani/pan na lekcji to z glowy
                        > sie bieze, ze nie ma rad pedagogicznych, szkolen, uroczystosci szkolnych,
                        > sprawodzawczosci, spotkan z rodzicami etc.

                        Patrz j.w.


                        > Ale z kim ja bede rozawiam z przemadrzalcem, co szkole zna tylko z
                        > traumatycznych wspomnien?

                        Co na to regulamin forum?


                        > > POKAŻ MI W KTÓRYM KONKRETNIE MIEJSCU NAZWAŁEM CIĘ "GŁUPKIEM" !!!
                        >
                        > Pokaz mi gdzie nazwalem cie "pieprzonym urzedasem" - link do obrazu stronki
                        > znamy, no i?

                        Znamy, mogę dać linka każdemu, kto jeszcze nie widział Twojego popisu - ale
                        Twoje "oskarżenie" jest jak zwykle BEZPODSTAWNE. Nie masz linka - nie masz
                        argumentu. Jakże to dla Ciebie typowe.


                        > Sugestia tylko dla debila niejasna

                        Co na to regulamin forum?


                        > A co juz nie pracujesz? To czym sie tam zajmujesz w starostwie,
                        czyzby "urzednik sredniego szczebla" wstydzil sie takiego okreslenia tego czym
                        sie zajmujesz?

                        Informatyk - to nie moje stanowisko, a nic na to nie poradzę, że tak Ci sie
                        TYLKO WYDAWAŁO. Nie pierwszy raz zresztą :)
                        • croolick Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 22.12.05, 01:17
                          p_e_k_o napisał:

                          > Bo taki nauczyciel siedzi sobie w domu na wygodnym fotelu i (dajmy na to)
                          > myśli sobie o pracy - i zaraz mu sie wydaje że pracuje (co jest równoznaczne z
                          > tym, że zalicza sobie to leżenie do czasu pracy! :))))

                          No coz, mentalnosc homo sovieticus nie dopuszcza mysli, ze myslenie tez jest
                          praca. Tylko czyn spoleczny i praca przy obrabiarce!

                          > > Ale z kim ja bede rozawiam z przemadrzalcem, co szkole zna tylko z
                          > > traumatycznych wspomnien?
                          >
                          > Co na to regulamin forum?

                          PIEKNYM ZA NABOBNE. Prosze, nie ucz Kali innych moralnosci, bo wzbudziasz tylko
                          politowanie.

                          > Znamy, mogę dać linka każdemu, kto jeszcze nie widział Twojego popisu - ale

                          i sformuuowanie "pieprzone urzedasy" (zwaz, ze w l.m.) nie zostlo skierowane ad
                          presonam. Czujesz roznice. No ale z kim ja, bede...

                          > Twoje "oskarżenie" jest jak zwykle BEZPODSTAWNE. Nie masz linka - nie masz
                          > argumentu. Jakże to dla Ciebie typowe.

                          Zalosc nad zalosciami

                          > > Sugestia tylko dla debila niejasna
                          >
                          > Co na to regulamin forum?

                          No tu to chyba sobie zartujesz? Czy uwazasz sie za debila? Jesli, ktos na
                          miescie krzyknie "debil" to sie odwracasz? Przeciez to sformuuowanie w zadnym
                          wypadku do cienie nie zostalo skierowane. W morde nigdy bym nie tak nie potrafil
                          wykrecic znaczenia moich slow no ale w manipulacji jestes mistrzem.

                          > Informatyk - to nie moje stanowisko, a nic na to nie poradzę, że tak Ci sie
                          > TYLKO WYDAWAŁO. Nie pierwszy raz zresztą :)

                          No to pochwal sie, ze mi sie juz wiecej "nie wydawalo", no jakii to stolek
                          zajmujesz "urzedniku sredniego szczebla"?

                          p.s.
                          Dlaczego na twojej stronce nie ma forum? Z checia powrzucam kilka watkow odnosie
                          tuningu, twojej pracy etc. Mam zaczac zasmiecac twoja ksiege gosci tak jak ty
                          trollujesz na tym forum?
                          • p_e_k_o Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 22.12.05, 01:29
                            croolick napisał:

                            > No coz, mentalnosc homo sovieticus nie dopuszcza mysli, ze myslenie tez jest
                            > praca. Tylko czyn spoleczny i praca przy obrabiarce!

                            Taaa, myślenie jest pracą - zgadzam się z Tobą. Ciekawe jest jednak to, że
                            tylko nauczyciele chcą za to wynagrodzenia (leżąc w domu na kanapie). ;)


                            > > Co na to regulamin forum?
                            >
                            > PIEKNYM ZA NABOBNE. Prosze, nie ucz Kali innych moralnosci, bo wzbudziasz
                            > tylko politowanie.

                            Czyli powiedzmy to sobie otwarcie - regulamin masz głęboko...
                            Poza tym... to Ty jesteś KALI ???


                            > ale i sformuuowanie "pieprzone urzedasy" (zwaz, ze w l.m.) nie zostlo
                            > skierowane ad presonam. Czujesz roznice. No ale z kim ja, bede...

                            Taaaa, jasne, rzeczywistość Ci się zakrzywia? :)))


                            > No to pochwal sie, ze mi sie juz wiecej "nie wydawalo", no jakii to stolek
                            > zajmujesz "urzedniku sredniego szczebla"?

                            Ojej, znowu nie udało się dokopać? Świat się zawalił?


                            > p.s.
                            > Dlaczego na twojej stronce nie ma forum?

                            Na której?
                            • croolick Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 22.12.05, 01:45
                              p_e_k_o napisał:

                              > Taaa, myślenie jest pracą - zgadzam się z Tobą. Ciekawe jest jednak to, że
                              > tylko nauczyciele chcą za to wynagrodzenia (leżąc w domu na kanapie). ;)

                              No coz pozostaje mi tylko Ci wspolczuc z powodu traumatycznych przezyc
                              szkolnych, dla mnie EOT.

                              > Czyli powiedzmy to sobie otwarcie - regulamin masz głęboko...

                              Nie, po prostu moze czasem daje sie roznym takim frustratom podpuscic, bo z
                              reguly glupocie nie odpuszczam. Nigdy nie zaczynam, no ale moze faktycznie czas
                              po prostu wszelkie prowokacyjne posty usuwac, nawet jesli beda krzyczec, ze to
                              cenzura. Wtedy jedna jest odpowiedz - zaloz sobie wlasne forum i tam rob co chcesz.

                              > Poza tym... to Ty jesteś KALI ???

                              Nie raz dales dowod swej obludzie.

                              > Ojej, znowu nie udało się dokopać? Świat się zawalił?

                              "Dokopac"? Czlowieku, naprawde wylysiejesz przy tym forum jak bedziesz wszedzie
                              spisek weszyl. Najpierw chelpisz sie, ze nie wiem jakie stanowisko zajmujesz a
                              teraz nie chcesz mnie osiecic...

                              > Na której?

                              Na kazdej, z checia przeniosl bym na nie pare watkow. No wlasnie zalozcie sobie
                              z funo i drogba jakies forum, bede tam czestym gosciem, obiecuje. Takie
                              prawdziwe "antycroolickowe forum", gdzie sama prawda i spostowania "crooliczych
                              klamstw" beda! Takie Radio Maryja i TV Trwam w jednym! Jestes informatykiem (no
                              a moze nie jestes?) to pestka dla Ciebie.
                  • p_e_k_o Re: Infromatyk ze Starostwa zjadl wszystkie rozum 22.12.05, 23:46
                    Ciekawe adminie czy po raz kolejny skasujesz post ZGODNY Z REGULAMINEM i z
                    tematem rozmowy?


                    croolick napisał:

                    > Skoro nie moze przekroczyc 40 godzin to znaczy, ze wlasnie tyle wynosi. Czy
                    > naprawde kazdy banal musze ci wyjasniac,

                    Wyjaśnij mi proszę, w jaki sposób ewidencjonujesz swój "czas pracy", kiedy np.
                    siedzisz w domu i sprawdzasz lub przygotowujesz sprawdziany?


                    > Wyzwac od glupkow to mozesz czlonkow swej rodziny, jesli ci pozwalaja, wiesz
                    > jak to jest z pomowieniem?

                    1. Nigdy nikogo na tym forum nie nazwałem głupkiem!
                    2. To, co sugerujesz, jest zwykłym oszustwem i stawia mnie w złym świetle.
                    3. Skoro tak sugerujesz - udowodnij mi to (pokaż w którym miejscu wyzwałem Cię
                    od głupków), albo przyznaj się do błędu.
                    4. Skasowanie tego postu jest oczywiście łatwiejsze niż odpowiedź na moje
                    pytanie.
                    5. Potwierdziły się moje przypuszczenia, że uciekniesz od wyjaśnienia tej
                    sprawy.
        • pawel.zary Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 16:46
          drogba666 napisał:

          > Ale zdjęcie tej rekalmy z anteny pokazuje jaką siłę ma Związek Nauczycielstwa
          > Polskiego. Tak jak walczyli o karte nauczyciela,która daje im jako
          urzędnikom
          > najmniejszą liczbą godzin pracy. Siła ich wielka, bo i liczba ogromna. To
          > dopiero masa urzędników na którą idą ogromne pieniądze.




          No właśnie! Trzeba to przypomnieć, szczególnie skądinąd sympatycznej pani
          Lucynie Grzybowicz, "naszej", lokalnej szefowej ZNP, działaczce SLD. Jak
          ponownie wystartuje w wyborach samorządowych, to może będzie okazja o to
          zapytać?
        • p_e_k_o Re: ja ci sie ponawydurniam 28.12.05, 11:02
          drogba666 napisał:

          > Siła ich wielka, bo i liczba ogromna. To dopiero masa urzędników na którą idą
          > ogromne pieniądze.

          I będą szły jeszcze większe, jak się okazuje.
          A jak to zwykle bywa, część kosztów będą musiały pokryć samorządy.



          Artykuł z Gazety Prawnej:

          "Rząd wie, że samorząd dopłaci


          W przyszłym roku pensje nauczycieli wzrosną o 1,5 proc., mimo że samorządowcy
          walczyli tylko o 1-proc. waloryzację. Ich zdaniem rządowa rozrzutność
          doprowadzi do bankructwa oświaty.

          O podwyżki nie boi się Ministerstwo Edukacji i Nauki. W projekcie budżetu na
          2006 rok przeznaczono na nie o 2,88 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Zdzisław
          Hensel, podsekretarz stanu w MEiN, przyznaje jednak, że realny wzrost, po
          odliczeniu kosztów inflacji, wyniesie 1,36 proc. Nie wystarczy zatem na
          pokrycie podwyżek wynegocjowanych przez związkowców. Dlatego samorządowcy
          obawiają się, że brakujące pieniądze będą musieli znaleźć w swoich budżetach.
          Ich zdaniem subwencja, wbrew zapewnieniom ministerstwa, nie pokrywa kosztów
          awansu zawodowego nauczycieli. Marek Olszewski z Komisji Wspólnej Rządu i
          Samorządu tłumaczy, że 1,5-procentowy wzrost wynagrodzeń nauczycieli faktycznie
          będzie kosztować dwa razy więcej.

          – Już dziś na oświatę brakuje około 2 mld zł – dodaje.

          W mijającym roku podwyżka minimalnego wynagrodzenia nauczycieli wyniosła 3
          proc. i miała kosztować 568 mln zł. Ryszard Pomin, pełnomocnik prezydenta
          Poznania ds. oświaty, wyliczył jednak, że pochłonęła o ponad 283 mln zł więcej.
          Powstałą różnicę muszą dopłacić samorządy.

          283 mln zł – tyle musiały dołożyć samorządy nauczycielom do podwyżki w 2005
          roku.

          Z danych Związku Gmin Wiejskich wynika, że w 2004 roku subwencja oświatowa nie
          wystarczyła na płace nauczycieli w 250 gminach.

          – Gdyby rząd podniósł stawki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego tylko o 1
          proc., to byłaby szansa na zmniejszenie powiększającego się deficytu – tłumaczy
          Ryszard Pomin."

          Jolanta Góra

          Źródło: www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?
          numer=1616&dok=1616.6.3.2.1.1.0.1.htm
          • p_e_k_o Re: ja ci sie ponawydurniam 28.12.05, 11:08
            Dołączę jeszcze dwa dość interesujące komentarze, które pojawiły się przy tym
            artykule (źródło to samo):


            "KO:
            1200-1700 zł ??? Zawsze zastanawiam się dlaczego nauczyciele nie mówią całej
            prawdy. Zwłaszcza zaś tego, że mają zupełnienia inaczej rozwiązane zasady
            pracy.
            Po pierwsze: Jest to wynagrodzenie zasadnicza za tzw. pensum (18 godzin
            tygodniowo wychowawczych - przy pełnym etacie)

            Po drugie: Za kazdą godzinę ponad pensum (np. zastępstwa i inne tego typu
            sytuacje) płaci osobno (tzn. dzielimy zasadnicze przez 75 co do zasady).

            Po trzecie: Są dodatki - takie jak za wychowawstwo, opiekę nad stażystą, czy w
            końcu tzw. premie motywacyjne, dodatku za wysługę lat -
          • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 28.12.05, 11:10
            p_e_k_o napisał:

            > I będą szły jeszcze większe, jak się okazuje.
            > A jak to zwykle bywa, część kosztów będą musiały pokryć samorządy.

            No tak, same "silaczki" w zawodzie nauczycielskim pracuja, zatem zrec moga
            trawe, nie PEKO? Wazne by pieniadze szly na coraz to nowych urzednikow
            samorzadowych, nieprawdaz? Przypominam, ze nie jest mozliwe w naszym kraju
            niewyplacanie wynagrodzenia za wykonana prace.
            • p_e_k_o Re: ja ci sie ponawydurniam 28.12.05, 11:48
              croolick napisał:

              > Wazne by pieniadze szly na coraz to nowych urzednikow samorzadowych,
              > nieprawdaz?

              Nieprawdaż, bo w końcu zabrakłoby "coraz to nowych" kandydatów na urzędników. ;)



              > Przypominam, ze nie jest mozliwe w naszym kraju
              > niewyplacanie wynagrodzenia za wykonana prace.

              A co to ma do rzeczy?
              Uważam, że każdy bez wyjątku powinien otrzymywać wynagrodzenie adekwatne do
              pracy, którą wykonuje.
              • croolick Re: ja ci sie ponawydurniam 28.12.05, 17:46
                p_e_k_o napisał:

                > Nieprawdaż, bo w końcu zabrakłoby "coraz to nowych" kandydatów na urzędników. > ;)

                Takowych nigdy nie brakuje, rzec by mozna ze na poziomie powiatowym istnieje
                selekcja negatywna jesli chodzi o kwalifikacje i intelekt kandydatow.

                > A co to ma do rzeczy?
                > Uważam, że każdy bez wyjątku powinien otrzymywać wynagrodzenie adekwatne do
                > pracy, którą wykonuje.

                No i? Czy praca poza ustawowym wymiarem pracy w komisji nie jest praca?
      • funo Re: ja ci sie ponawydurniam 21.12.05, 13:15
        pawel.zary napisał:
        > starszych ludzi - "złotych par" ze Szprotawy. Kto ich ustawił do zdjęcia na
        > stromych schodach??!!!
        > Dzieci tych ludzi powinny spytać co bybyło gdyby nie
        > daj Boże ktoś spadł z tych schodów i np. skręcił sobie kark
        Oczywiście,że strach ja zawsze odrabiałem lekcje na schodach i najbardziej mnie
        wkurzało jak ktoś na nich stał, dlatego u siebie w domu zainstalowałem kilka
        ławek szkolnych i na piętro wchodzę już zupełnie swobodnie.
        Tylko ja nie biorę pieniędzy za opiekę nad młodzieżą.
        Ja tylko rozliczam pracownika szkoły z moich pieniędzy, którę płacę do budżetu
        państwa w formie podatków i nie podoba mi się,że nauczyciel może być taki
        bezmyślny, czyż nie mam prawa? Bo kto zapłaci za jego bezmyślność wszyscy
        ci,którzy płacą składki ZUS, czyli ja też.
        • pawel.zary Re: brońmy nauczycieli! 21.12.05, 17:08
          funo napisał:


          > Ja tylko rozliczam pracownika szkoły z moich pieniędzy, którę płacę do
          budżetu
          > państwa w formie podatków i nie podoba mi się,że nauczyciel może być taki
          > bezmyślny, czyż nie mam prawa?



          To tak jak ja! Ja np. na tej samej zasadzie rozliczam burmistrza, starostę i
          ogólnie całą waaadzę.
          Mamy prawo, a wręcz obywatelski obowiązek dbałości o publiczne pieniądze. Tą
          dbałościa pokazujemy.... e tam, pokazujemy! Udowadniamy!!!! Udowadniamy
          niedowiarkom i antyspołecznym krytykantom, że istnieje "jedność moralno-
          polityczna narodu". Z tej drogi nigdy nie zejdziemy!
          Nauczycielom deprawującym przez złe wychowanie młodzież, mówimy NIE! Ale
          pamiętajmy, że za każdym takim oskarżeniem kryje się człowiek! Człowiek ze
          swoimi problemami i słabościami. Czyż możemy tak jednoznacznie potępiać i
          skazywać kogoś, kto tyle lat solidnie pracował? Otóz, twierdzę, że NIE!
          Człowiek musi mieć szansę. Spójrzmy na przykłady, a "przykład z góry idzie".
          Taki Zbyszek Sobotka - już koledzy doradzali jak nie schylać sie po mydło, a tu
          proszę - wyciągnięta "ojcowska dłoń" tamu problemowi zapobiegła.
          Nie dajmy więc się "zwariować"! Jedno zdjęcie (być może fotomontaż) w TŻŻ nie
          może być miernikiem ciężkiej codziennej pracy, poświęcenia i oddania sprawie
          edukacji.
          Z drugiej strony - kto uderza w nauczycieli, to tak jakby podważał obecny
          ustrój, przystąpienie Polski do NATO i UE oraz prestiż obecnego ministra z PIS-
          u.
          Nie wiem więc kolego, czy dobrze robicie?



    • twxy Re: Nauczyciele - ciemne oblicze siłaczki 21.12.05, 12:52
      "Chcę powiedzieć,że moim zdanie większość nauczycieli ma tak wysokie mniemanie
      o sobie,że nie potrafi dyskutować lecz jedynie krytykować i wystawiać oceny
      niedostateczne."

      Jeden z forumowiczów, bez wskazywania palcem, bo wszyscy i tak wiedzą o kogo
      chodzi, jest tego żywy przykładem. Brak odporności na sensowną krytykę i
      sensowne kontrargumenty przejawiły się we wczorajszym usunięciu części postów.
      Fuj nieładnie, bardzo nieładnie...zachowanie bardzo infantylne jak na tak
      dużego chłopca...:(
      • croolick Re: Nauczyciele - ciemne oblicze siłaczki 21.12.05, 12:55
        twxy napisał:


        > Brak odporności na sensowną krytykę i
        > sensowne kontrargumenty przejawiły się we wczorajszym usunięciu części
        > postów.

        "Sensowna krytyke"?! Raczysz wacpan (wacpanna) zartowac - poczytaj netykiete. A
        krytyke czego?

        > Fuj nieładnie, bardzo nieładnie...zachowanie bardzo infantylne jak na tak
        > dużego chłopca...:(

        O widze, ze i przedszkolanki forum odwiedzaja.
        • twxy Re: Nauczyciele - ciemne oblicze siłaczki 21.12.05, 13:02
          wiemy króliczku, że bardzo dobrze Tobie w przedszkolu było, więc może wrócisz;)
          tam Cię Pani przytuli i pogłaszcze hm...?
      • radek80 Re: Nauczyciele - ciemne oblicze siłaczki 21.12.05, 17:00
        twxy napisał:
        >
        > Jeden z forumowiczów, bez wskazywania palcem, bo wszyscy i tak wiedzą o kogo
        > chodzi, jest tego żywy przykładem. Brak odporności na sensowną krytykę i
        > sensowne kontrargumenty

        przejrzalem Twoje posty i nie doszukalem sie sensownej krytyki i sensownych
        kontrargumentow. najblizszy przyklad to Twoja druga "sensowna krytyka i
        sensowne kontrargumenty" w tym watku

        przejawiły się we wczorajszym usunięciu części postów.
        > Fuj nieładnie, bardzo nieładnie...zachowanie bardzo infantylne jak na tak
        > dużego chłopca...:(

        i znow proponuje zajrzec do twojego drugiej odpowiedzi w tym
        temacie. "zachowanie bardzo infantylne" :(


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka