Dodaj do ulubionych

Prosba o pomoc w interpretacji

27.10.09, 11:15
Witam
Przypaletalam sie tu z forum "w oczekiwaniu" :)
Wierze ze doswiadczone forumowiczki poradza mi co zrobic w takich
okolicznosciach.

Dzis, lub jutro powinnam zrobic rtg dwoch odcinkow kregoslupa (mam
umowiona wizyte u ortopedy w piatek wiec bez tych zdjec ani rusz).

Od 4 m-cy staram sie z mezem o dziecko. Przyznam sie szczerze ze nie
mam cierpliwosci do obserwacji sluzu/temp. polegalam na testach
owulacyjnych. Cykle mam dosyc dlugie 34-37 dni (ostatni okres mialam
21 wrzesnia).
Wczoraj zaczelam sie troche niepokoic tymi zdjeciami rtg wiec
zrobilam test ciazowy - niestety ok. 16.00. test wyszedl negatywny.
Mam dziwne kolki w dole brzucha, bol jak na okres, brak plamienia,
sluz bialy, 37,2 stopni i dziwne uczucie zimna w dole brzucha (jakby
mi ktos kostki lodu prykladal), mrowienie.
Przyznam ze oczekiwanie na okres jest trudny - nie wiem teraz co
robic, czekac na okres czy testowac do skutku?
Zdaje sobie sprawe ze po opisanych objawach nie stwierdze obecnosc
ciazy badz jej brak, niemniej jednak nie wiem co robic.
Poradzcie prosze.
Obserwuj wątek
    • smallcloud Re: Prosba o pomoc w interpretacji 27.10.09, 11:25
      Aha - zapomnialam dopisac najwazniejszego.
      Wedlug testow owul. owulacje mialam 11 padziernika, a seks dzien
      wczesniej i dzien pozniej.
    • marion80 Re: Prosba o pomoc w interpretacji 27.10.09, 11:58
      Owulację może potwierdzić tylko i wyłącznie badanie USG!

      Gdybyś prowadziła codziennie pomiary porannej temperatury, to z
      wykresu odczytałabyś, czy owulacja już była, czy jeszcze nie, i
      mogłabyś na tej podstawie z dużo dokładnością przewidzieć pierwszy
      dzień kolejnego krwawienia.
      Piszesz, że nie masz cierpliwości do pomiarów i obserwacji. A ja się
      pytam: czy jest aż tak ciężką pracą zaraz po usłyszeniu budzika
      (zakładam, że pracujesz i wstajesz do pracy o stałej porze) zmierzyć
      temperaturę, której pomiar trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund
      (termometrem elektronicznym)!?!

      A teraz na temat: jeśli nie masz pewności co do ciąży, zdjęć RTG nie
      wykonuj.
      • smallcloud Re: Prosba o pomoc w interpretacji 27.10.09, 12:09
        Pewnie masz sporo racji. Nie jest to ciezka praca. Moze z powodu
        lenistwa, moze z powodu tego ze ostatnio tydzien mieszkalam u mamy,
        tydzien u siostry i ciagle na walizkach, duzo stresu i zaganiania.
        Moze tez dlatego ze jeszcze przez jakis okres chcialam dac sobie
        czas na spontaniczne zajscie bez mierzenia, notowania.
        W kazdym razie - dzieki za odp.
        • marion80 Re: Prosba o pomoc w interpretacji 27.10.09, 13:13
          Znajdź czas (i chęci!) na pomiary i obserwacje. W notatkach i
          interpretacji może Ci pomóc jeden z programów dostępnych przez
          internet. Zobacz jak to fajnie wygląda:
          img522.imageshack.us/img522/6035/wykresv.jpg
          Szkoda tracić cenny czas...
          • smallcloud Re: Prosba o pomoc w interpretacji 27.10.09, 14:00
            to z forum 28 dni?
            Przez "chwile" sie tym "bawilam" - obawiam sie ze ja jednak jestem
            zbyt tepa na takie wykresy.
            Mam cos takiego ze psychicznie sie blokuje przed tym, ze bede co do
            dnia wiedziala kiedy zachodzic w ciaze, w sensie ze seksu mi sie
            chcec nie bedzie.
            Eh, ciezko to wyjasnic.
            Ja z tych co chca i nie chca.
            A jesli tak to mam sobie wyrzucac ze nie dojrzalam do macierzynstwa?
            Ja chce i sie boje, dlatego narazie zostawiam losowi termin poczecia.
            Moze tak samo jak moja siostra i wczesniej matka bede czekac 6 lat
            na dziecko (siostra poki co nie doczekala sie), moze nie bedzie mi
            to dane.
            Czy mierzenie, spisywanie, prowadzenie wykresow nie spowoduje ze
            bede odczuwac frustracje za kazdym razem jak dostane okresu?
            Nie zrozum mnie zle - podziwiam wasza cierpliwosci i wiedze na ten
            temat, ja po prostu jeszcze nie wiem czy chce zajsc w ciaze juz
            teraz.
            Wole poki co aby to sie stalo bez mojego wyliczania, bedac przed
            faktem dokonanym mysle ze latwiej mi bedzie sie ucieszyc i
            zaakceptowac fat bycia mama.

            Wybacz ze chaotycznie pisze - kiepsko sie dzis czuje
            • lacitadelle Re: Prosba o pomoc w interpretacji 27.10.09, 14:15
              wszystko fajnie, tylko nie będziesz wiedzieć:
              a) kiedy masz się spodziewać okresu;
              b) czy możesz być w ciąży;
              c) co z tym idzie: czy i kiedy masz robić test ciążowy.

              Moim zdaniem to wiedza bardzo przydatna (o czym możesz przekonać się choćby
              teraz). Niewiedza jest może i romantyczna, ale też niestety mocno niepraktyczna:
              nieomal każdego dnia na tym i innych forach pojawiają się pytania: czy mogę być
              w ciąży, kiedy zrobić test itp. Pytania pozostają bez odpowiedzi, jeżeli ktoś
              nie stosuje npr.

              Wszystko ma więc swoje plusy i minusy - wybór należy do Ciebie :) Miałam podobne
              do Twoich obawy, ale jednak zdecydowałam, że wolę wiedzieć, przeważył chyba
              fakt, że dla osób, które mają nieregularne cykle, taka wiedza przydaje się też
              bardzo w ustaleniu wieku ciąży.

              > Czy mierzenie, spisywanie, prowadzenie wykresow nie spowoduje ze
              > bede odczuwac frustracje za kazdym razem jak dostane okresu?

              To nie zależy od robienia wykresów, tylko od tego, jak bardzo (nie)chcesz być w
              ciąży.

              > Mam cos takiego ze psychicznie sie blokuje przed tym, ze bede co do
              > dnia wiedziala kiedy zachodzic w ciaze, w sensie ze seksu mi sie
              > chcec nie bedzie.

              U mnie takie zjawisko nie występowało, w ogóle wiedzy w temacie npr do seksu nie
              wykorzystywałam.
            • marion80 Re: Prosba o pomoc w interpretacji 27.10.09, 14:23
              No teraz to rozumiem, o co Ci chodzi.
              Ja zaczęłam prowadzić pomiary i obserwacje, bo miałam bardzo
              nieregularne cykle (40to-, 50ciodniowe).Nigdy nie wiedziałam, kiedy
              mam się spodziewać krwawienia, a dzięki wykresom mogłam je określić
              z dokładnością do 1, 2 dni.
              Aktualnie zaliczam(y) swoje działania do kategorii "szczęśliwy
              traf", czyli nie staramy się celowo w określone dni. A co do
              pomiarów i obserwacji, to osobiście nie mam na razie problemu z jak
              to określiłaś 'frustracjami' przy pojawiającym się kolejnym
              krwawieniu.
              Pomimo, że ponoć jesteś z tych, co chcą i nie chcą, życzę Ci, abyś
              nie musiała długo czekać na maleństwo :)
              • smallcloud Re: Prosba o pomoc w interpretacji 27.10.09, 14:40
                Dziekuje :)

                Moze nie potrzebnie od razu skreslilam npr jako moj "wklad" w bycie
                w ciazy. Po prostu podchodzilam troche do tego jak pies do jeza.
                Ale tak to bywa ze jak juz zdaze "obwachac" temat to moze sie
                przekonam :)

                A moje obawy co do "jestem w ciazy, bedzie dziecko" podyktowane sa
                wieloma czynnikami, mnie lub bardziej znanymi.
                - Bo pale (naiwnie licze na to ze w pierwszych miesiacach nie bede
                mogla odejsc od toalety na 5 minut co ulatwi mi rzucenie),
                - bo nie donosze (mam wsrod znajomych wiele takich kobiet, strach
                duzy, bo najmlodsza tez nie jestem),
                - bo praca (niby zapewniaja ze ok, ale wiadomo jak na rynku pracy
                jest),
                - bo kredyt (wiem, ze nie powinno sie tak mowic/pisac, ale dziecko
                kosztuje, po raz kolejny wykazalabym sie naiwnoscia gdybym myslala w
                kategoriach - jakos to bedzie),
                - bo mąz tez nie wie czy juz czy za chwile - a jak nie wie moze tak
                naprawde nie chce, nie chce rezygnowac ze swobody jaka daje nie
                posiadanie dziecka.
                - bo sobie nie poradze i w niewyjasniony sposob bede bardziej
                poirytowana niz szczesliwa? (kto daje taka gwarancje? chyba nikt)
                - bo endometrioza (niby mala, ale stwierdzona)
                - bo chory kregoslup, migreny, nerwica

                I pare innych, aby nie zameczac zostawie sobie.
                Dlatego chce i sie boje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka