2misiaki
01.02.14, 10:40
Cześć, mam pytanie dotyczące zależności między temperaturą a owulacją. Czy zawsze po owulacji następuje skok temperatury?
Jestem zaniepokojona moim obecnie trwającym cyklem.
Stosuję metodę objawowo-termiczna Rötzera, bo zaczęliśmy z mężem starania o dzidzię. Temperaturę mierzę o 5:30 rano w ustach termometrem Microfile MT 16C2. Nie biorę żadnych leków, nie choruję przewlekle.
Temperaturę zaczęłam mierzyć od 7dc:
7dc - 36,24; 8dc - 36,41; 9dc - 36,28; 10dc - 36,02; 11dc - 36,07 (tu wieczorem pojawiło się plamienie); 12dc - 35,99 (krwawienie jak miesiączka); 13dc - 36,08 (krwawienie); 14dc - 36,09 (krwawienie); 15dc - 36,11 (plamienie); 16dc - 36,21; 17dc - 36,24; 18dc - 36,09; i dzisiaj - 19dc - 36,08.
Wczoraj byłam u gin. Potwierdziła, że krwawienie było krwawieniem owulacyjnym. Śluzu płodnego nie zaobserwowałam, ale gin stwierdziła, że mógł być zamaskowany krwawieniem.
Ale zastanawiam się, co może być powodem tak niskich temperatur zarówno przed owulacją jak i po? No i na moje oko nie było skoku temp. po owulacji? Jak to rozumieć?
To mój pierwszy cykl, który obserwuję tak dokładnie więc nie mam odniesienia do wcześniejszych. Ale pamiętam, że jakiś rok temu kiedy chodziliśmy z mężem na nauki przedmałżeńskie i mieliśmy zajęcia z nmpr mierzyłam przez cały cykl temperaturę i najniższa jaka wtedy wystąpiła to w okolicach 36,24.
Będę wdzięczna za pomoc. pozdrawiam