Dodaj do ulubionych

Praca na zmiany

28.05.05, 12:49
Hej!
Na tym watku jestem nowa,ale chciałabym podzielić sie z Wami moimi
spostrzezeniami.
Od dwóch lat jestem męzatką ii przez ten czas z powodzeniem stosowalismy NPR
(tempka, śluz i szyjka) pomimo iz ja pracowałam na 3 zmiany!!!
Jak rozmawiałam przed slubem na ten temat z pania w oradni to stwierdziła,ze
pomiar tempki jest bez sensu. Ale ja chciałam sprawdzic czy ma racje. I nie
miała!!!
Pomimo pracy co tydzień na inną godzine temperwtura pokazywała owulacje do
tego stopnia,ze jak chcielismy zmajstrować dzieciaczka to jeden raz we
właściwym momecnie wystrczył :) Oczywiscie przez ponad rok jak nie chcielismy
maluszka to go nie było.
Zasada jest taka (z moich obserwacji),ze w pierwszej fazie tempka jest mocna
zalezna od pory wstewania ,ale przed owulacja i tak spada (nawet jak cały
tydzień mierzyłam np. o 5.00,a potem była druga zmiana i mierzyłam o 10.00),a
w drógiej fazie rosnie i wtedy wahania sa bardzo niewielkie (rzedu 2 kresek).
Tak jest u mnie, nie wiem czy to jest zasada,ale u mnie sie pokrywa na 100 %.
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • dosia26 Re: Praca na zmiany 29.05.05, 23:29
      Witam i w pełni popieram. U mnie jest tak samo.
    • burczykowa Witam! 30.05.05, 20:39
      Cieszę się, że mimo pozornej niemozliwości (praca na zmiany, a to przeciez
      jeden z obiegowych mitów) podjęłyscie próby i do tego z powodzeniem.
      Gratuluję uporu (tak! Trzeba było byc upartym, by spróbować).
      Pozdrawiam
      Burczykowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka