Dodaj do ulubionych

Jedno małe ale...

05.05.07, 23:34
Spotykam się z wieloma pochwałami pod adresem npr - jakie zdrowe, precyzyjne i
proste - wchodze na to forum i widzę tylko: "co oznacza mój wykres?", "czy
była owu", "dziwny wykres" "dlaczego na moim wykresie" itp, itd.
Jak w końcu jest z tą metodą? Jest precyzyjna i jasna czy nie? Ja sama
mierzyłam kiedyś dwa cykle ale było to dla mnie bardzo uciążliwe. Teraz mówię
szczerze - poszukuję "gotowca" na spotkanie w poradni rodzinnej przed
ślubem...P Ale jak tu zajrzałam ponownie przypomniały mi się moje problemy.
Czy możliwe jest przez normalnego człowieka osiągnięcie takiego poziomu wiedzy
i umiejętnosci stosowania tej metody żeby skutecznie ją stosować - to znaczy
prowadzić normlalne życie seksualne i nie panikować że okres się spóźnia...
Obserwuj wątek
    • wiosenka1 Re: Jedno małe ale... 05.05.07, 23:49
      hej Sisigma, wszystko jest mozliwe tylko trzeba chciec, a jak bylo z nauka
      innych dziedzin zycia, to samo, nieprawdaz?

      Te posty pytajace, no wlasnie, dziewczyny sa przy pierwszym drugim wykresie i
      pytaja, bo NPR to praktyka i wiedza, a sa tu dobre dusze ktore pomagaja, NPR
      trzeba sie nauczyc!

      Po dwoch swoich wykresikach poddalas sie, po jeszcze dwoch bylo by juz latwiej.
      zachecam
    • aguita5 Re: Jedno małe ale... 06.05.07, 09:23
      Tak, zgadzam sie z wiosenka, chociaz musze powiedziec ze akurat moje pierwsze
      cykle byly bardzo jasne i wyrazne, to jednak wtedy na pcozatku nie zna sie
      swojego organizmu prawie wcale i nawet rzeczy, kore sa jak najbardziej typowe i
      normalne prowokuja do pytan, czy aby na pewno dobrze sie to rozumie. Ja
      obwersuje sie od 6 cykli i czasem wlasnie pisze na forum z pytaniami, ale w
      zasadzie nigdy nie jest tak, ze nie mam pojecia, a tylko zwracam sie z prosba o
      potwierdzenie swoich podejrzen i obserwacji przez doswiadczone forumowiczki. Ze
      tak powiem, w kupie latwiej i razniej i tylko tyle. Oczywiscie czasem dziewczyny
      maja jakies skomplikowane wykresy i naprawde nie wiedza, co z tym poczac, ale
      prawie zawsze okazuje sie, ze zle mierza lub czegos tam zapomnialy obserwowac,
      czyli z niedokladnosci a nie problemu z metoda. Sa tu osoby ktore stosuja NPR od
      15 lat i dzieci maja wylacznie wtedy kiedy chca, to chyba o czyms swiadczy.
      Skoro wychodzisz za maz (gratuluje!) to pewnie neibawem bedziesz sie starala o
      dziecko i zaloze sie, ze sama tu wrocisz ;) Pozdrawiam.
    • fiamma75 Re: Jedno małe ale... 06.05.07, 09:44
      Można.
      Nie wiem, co to znaczy, że okres mi się spóźnia ;-) i bynajmniej nie dlatego,
      że mam @ co 28 dni :-D
    • papillon5 Re: Jedno małe ale... 06.05.07, 11:28
      Myślę że jest to możliwe
      Chociaz czasem myślałam podobnie jak Ty
      Z samej teorii nic nie wynika
      Dopiero jak zaczęłam obserwować rozjaśniło mi się dużo
      Do znajomości NPR dużo mi brakuje
      Jestem po pierwszym cyklu , którego zinterpretowac jest baardzo trudno o ile w
      ogóle Ale z pomocą dziewczyn z tego forum próbuje go rozgryźć :)
      Jestem pewna , że jeśli nie po drugim to po dziesiątym będę sama wiedziała co
      się dzieje i jak to interpretować

      Zobacz , są tu osoby , które stosuja NPR od kilkunastu lat, są zdrowe mają
      zaplanowane dzieci, ciesza się seksem i nie panikują że okres się spóźnia
      Pozdrawiam
      i wszystkiego dobrego na nowej drodze życia życzę

      Ps. o co Ci chodzi z " gotowcem" do poradni?

      • wiosenka1 Re: Jedno małe ale... 06.05.07, 17:04
        Sisigma potrzebuje chyba wykresiku, bo na naukach trzeba go miec.
        • sisigma Re: Jedno małe ale... 08.05.07, 10:45
          Niom... potrzebujemy wykresiku, ale zrezygnowałam z "gotowca" - za stara już
          jestem żeby się wygłupiać jak dziecko w podstawówce. Pójdę powiem, że nie mam bo
          nie mam ochoty go robić ale posłucham co pani mam nam do powiedzenia i kropka.
          Jak zechcę kiedyś to nuczę się sama i z Waszą pomocą :) ewentualnie zapytam
          lekarza, albo nawet pójdę do poradni - strasznie nie lubię być zmuszana i kiedy
          ktoś ingeruje w moje sprawy. Póki co i tak szykuje mi się kuracja hormonalna,
          czekam na początek cyklu żeby zacząć, więc jeszcze tak szybko nie wrócę...
          • wiosenka1 Re: Jedno małe ale... 08.05.07, 11:01
            seredcznie zapraszamy, bez zmuszania, ja pomoge
            eee jak chcesz to Ci podesle reczny wykresik, moge sie zabawic, spoko, daj znac
            na priv
          • horpyna4 Re: Jedno małe ale... 08.05.07, 11:50
            Sisigma, jeżeli szykuje Ci się kuracja hormonalna, to chyba lepiej przedtem
            przemierzyć temperaturę przynajmniej przez jeden cykl. Dlaczego masz takie opory
            przed poznaniem własnego organizmu? Tym bardziej, że niedługo jego działanie
            zostanie zakłócone. Jeżeli będzie potem wracała równowaga, to lepiej wiedzieć,
            czego się spodziewać i co jest prawidłowe - a nie ma nic lepszego od własnego
            doświadczenia. Naprawdę z książek tego się tak szybko i skutecznie nie nauczysz.
            Nawet jeden cykl obserwacji i pomiarów temperatury da Ci więcej, niż cała mądra
            lektura na ten temat.
    • ell_anna Re: Jedno małe ale... 06.05.07, 21:11
      Sisigma, o pomoc w interpretacji proszą najczęściej osoby mało doświadczone (np.
      ja), albo starające się o dzidziusia (żeby na pewno trafić w owulację). Nie
      widziałam nigdy aby problemy z interpretacją własnego wykresu miały dziewczyny z
      kilkuletnim "stażem", tak więc praktyka czyni mistrza !!

      Jesteś jeszcze przed ślubem, chodzisz do poradni, tak więc może warto włożyć
      trochę wysiłku i poobserwować własne cykle i dopiero wtedy stwierdzisz, czy ta
      metoda jest dla Ciebie. Ja żałuję, że straciłam wiele czasu zanim na poważnie
      wzięłam się za NPR

      Zgodzę się z Wiosenką, że w życiu ciągle musimy się czegoś uczyć i
      niejednokrotnie są to zagadnienia bardziej skomplikowane niż NPR - koszmar
      mojego życia - tabliczka mnożenia i kto by pomyślał, że na maturze z własnej i
      nieprzymuszonej woli będę zdawać matematykę :))


      --♥♫--♥♫--♥♫--♥♫--
      --♥♫--♥♫--♥♫--
    • veevaa Re: Jedno małe ale... 08.05.07, 11:22
      Wiesz, to wszystko jest kwestia statystyki. Jesli jest tak, ze mierzac temp masz
      w danym cyklu jakiekolwiek watpliwosci, t nie uprawiasz seksu przez caly cykl -
      wtedy skutecznosc sie podnosi. Metoda generalnie jest fajna, bo nie psuje
      watroby. Mozna do niej dolozyc prezerwatywy, jesli sie cierpi na mega-niepokoje,
      ze sie zaliczy wpadke.
      Jesli pytamy sie tutaj nazwajem o rozne rzeczy, to glownie dlatego, ze wiele z
      nas dopiero zaczyna, a inne - stosujac te metode od lat - sa w stanie nam pomoc,
      poduczyc. To tak jak w szkole na matematyce:)
      Normalny czlowiek, niebedacy cyborgiem, jest w stanie opanowac kilka regul. Sa
      ksiazki, kursy, no i jest forum. Ja zadaje tu pytania, majac juz swoja
      odpowiedz, i porownuje, czy reszta sadzi tak samo - niesamowicie mne cieszy,
      kiedy odpowiedzi sie pokrywaja - bo to oznacza, ze moja nauka nie idzie w las i
      rzeczywiscie cos z NPR kapuje.
      • bystra_26 minusy NPR 08.05.07, 12:16
        NPR jest do nauczenia. Zasady są jasne. Nawet w Afryce ludzi bez 3 klas szkoły
        podstawowej skutecznie uczono.

        Trudnością na poczatku jest tylko to, że każda z nas ma inny organizm i jego
        specyfikę trzeba się nauczyć obserwować. Jedne mają śluz książkowy, inne nie.
        Jednym alkohol wieczorem zaburza temperaturę na drugi dzień, innym nie. Poznać
        siebie, to tylko kwestia motywacji i wprawy.

        veevaa napisała:

        > Wiesz, to wszystko jest kwestia statystyki. Jesli jest tak, ze mierzac temp
        > masz w danym cyklu jakiekolwiek watpliwosci, t nie uprawiasz seksu przez caly
        >cykl - wtedy skutecznosc sie podnosi.

        A jak masz wątpliwości przez 3 miechy, to 3 miechy bez seksu. WIWAT NPR! (brr)

        Zasadniczo, jak się nie współżyje, to nie trzeba żadnej metody, żeby uniknąć
        ciąży.

        >Metoda generalnie jest fajna, bo nie psuje
        > watroby. Mozna do niej dolozyc prezerwatywy, jesli sie cierpi na mega-
        >niepokoje ze sie zaliczy wpadke.

        Generalnie to metoda jest nieco frustrująca dla tych, co mają duży apetyt,
        zdrowi psuć sobie nie chcą, a dzieci odkładają.
        I jeszcze lekko niesprawiedliwa, bo przy krótkich cyklach masz dni bezpiecznych
        w cyklu 30%, a przy długich prawie 60%.

        Ci, co się starają zrozumieją pewnie "niesprawiedliwość" w drugą stronę.
        • horpyna4 Re: minusy NPR 08.05.07, 15:37
          To niezupełnie tak. Jeżeli cykle są krótkie, ale z normalną fazą lutealną, można
          korzystać tylko z niepłodności poowulacyjnej. Ale za to może ona trwać ponad 50%
          cyklu.
          Jeżeli natomiast trafiają się długie cykle, a przed owulacją są jakieś
          wątpliwości odnośnie śluzu, to pewny czas niepłodności (przy tej samej długości
          fazy lutealnej) może stanowić mniej, niż 30% cyklu.
          • bystra_26 szczęściary z 16 dniową II fazą! 08.05.07, 16:45
            Ciekawa jestem, czy ktoś tak ma dobrze. A jeszcze jak ma wzrost temperatur w 9.
            dniu to super - 68% cyklu niepłodności bezwględnej.

            Niestety przy 26 dniach, z okresem/plamieniem do 6 dc. a od 7 pierwszymi
            Roetzorowymi objawami płodności, z pierwszą wyższą w 16 dc. i 11 dniową II
            fazą, to ma się 30,8% tylko :(
            • veevaa Re: szczęściary z 16 dniową II fazą! 08.05.07, 18:53
              Nie samym seksem zyje czlowiek:D:D
              • bystra_26 do veevaa 09.05.07, 12:55
                veevaa napisała:

                > Nie samym seksem zyje czlowiek:D:D

                Zwłaszcza ten, który wyszalał się już seksualnie stosując antykoncepcję
                hormonalną.

                • veevaa Re: do veevaa 16.06.07, 12:32
                  Nie bardzo wiem, dlaczego sie czepiasz? czyż fakt, że stosowalam taka, a nie
                  inna antykoncepcje, jest moja i mojego meza sprawa? Dlaczego mnie oceniasz? Co
                  chcesz osiagnac? Po co ta kasliwa uwaga? Czy serio wydaje ci sie, ze gdy bralam
                  tabletki, to kopulowalam bezwiednie po kilka razy na dobe? Otoz mylisz sie, i to
                  dosc znacznie. Wiec wyprowadze cie z bledu. Skoro twoja ciekawosc pragnie byc
                  zaspokojona przez wiedze, ile razy i z kim to robilam.
                  • wiosenka1 Re: do veevaa 16.06.07, 22:21
                    zerknij na priv
            • aneczka001983 Re: szczęściary z 16 dniową II fazą! 19.06.07, 14:26
              Doskonale wiem o czym mówisz. Też mam do 6 dc krwawienie/plamienie, a od 7 dc
              pojawia się śluz, także o korzystaniu z niepłodności względnej nie może być
              mowy. Skok temperatury też w 16 dc. może tylko lutealna u mnie trochę dłuższa
              (obserwuję się od pół roku: w pięciu pierwszych cyklach 14 dni, ale już w
              ostatnim 12).

              Ciekawa jestem jakie podejście do sprawy ma Twój mąż/partner? Mój narzeczony
              póki co jest zdeklarowanym zwolennikiem NPR i nie robi z tego powodu żadnych
              problemów. Tyle tylko, że teraz i tak nie współżyjemy, ciekawe co będzie po
              ślubie, jak zamieszkamy razem i przez 20 dni w cyklu będzie słyszał "nie
              dzisiaj kochanie"... Nie mówiąc o sytuacjach, kiedy cykl robi fikołki i mam
              jakieś wątpliwości interpretacyjne, co w przyszłości będzie skutkować
              wstrzemięźliwością do końca cyklu... Straszne rzeczy :)

              No ale nie ma co narzekać, kwestia wyboru.

              Pozdrawiam serdecznie!
              • bystra_26 większości nie jest łatwo 19.06.07, 15:32
                Metoda jest do nauczenia, ale co do stosowania bywa różnie, bo jesteśmy różni.

                Jak dla mnie dopóki nie ma seksu w ogóle jest łatwiej niż jak jest seks i
                trzeba go sobie bardzo limitować, bo stosujesz NPR w czystej postaci (bo na
                tyle Ci Kościół pozwala), a dziecko odkładasz na dłużej niż 3 miesiące.

                To zwykła psychologia - nierozbudzona potrzeba mniej domaga się zaspokojenia,
                niż rozbudzona, którą musisz ograniczać.

                Na tym forum większość to starający się. Niestety użytkowanie NPR w celu
                niepoczęcia wygląda inaczej i ma wiele minusów - bo niewielu ma do 14 dni
                wstrzemieźliwości w cyklu i na tyle małe potrzeby, by się tym nie męczyć.

                Więcej w mailu.
                • wiosenka1 Re: większości nie jest łatwo 19.06.07, 18:20
                  ale ładna wypowiedz, oczywiscie Zneczki, pozdrowionka, wszystkiego dobrego w
                  przyszlym zyciu z NPR, hi hi
    • aneczka001983 Re: Jedno małe ale... 19.06.07, 15:01
      Ja osobiście byłam zachwycona NPR od pierwszego obserwowanego cyklu. Przede
      wszystkim ze względu na kolosalną wiedzę o własnym organizmie, jaką daje
      obserwacja i znajomość zasad. Na początku nie wszystko było łatwe i jasne, ale
      każda kolejna wątpliwość kazała mi szukać odpowiedzi we wszelkich dostępnych
      źródłach i z każdym obserwowanym cyklem wiem coraz więcej i dowiaduję się
      kolejnych nowych rzeczy.

      A to, że na forum pojawiają się takie wątki jak "mój dziwny wykres" moim
      zdaniem nie ma nic wspólnego z przejrzystością czy skutecznością metody. Wątki
      takie umieszczane są zwykle przez osoby początkujące, szukające porady bardziej
      doświadczonych koleżanek. A przede wszystkim przez osoby, u których "coś idzie
      nie tak". Gdybyś spojrzała choćby na forum nt. pigułek antykoncepcyjnych tam
      też znajdziesz głównie pytania i wątpliwości. Czy to znaczy, że antykoncepcja
      hormonalna jest nieprzejrzysta, niejasna i nieskuteczna? To naturalne, że na
      forum nie pojawiają się wątki "mam ładny i czytelny cykl", bo jak coś idzie tak
      jak powinno to człowiek nie pyta i nie szuka pomocy.

      Chciałam przy okazji podziękować wszystkim dziewczynom, które zawsze służą radą
      i to często w tempie ekspresowym. Fajne jest to, że naprawdę każdy przypadek
      traktuje się tu indywidualnie i każdy cykl może liczyć na to, że zostanie
      rozgryziony przez specjalistki :) Fajnie, że jest takie miejsce. Ja sama
      obserwuję się dopiero od pół roku, mniej więcej tak samo długo zaglądam na
      forum, ale ponieważ cykle miałam (odpukać) dosyć czytelne nie miałam potrzeby
      wypowiadania się. Na ewentualne wątpliwości zawsze znajdowałam odpowiedź w
      literaturze lub w istniejących postach.

      A teraz, po tych kilku miesiącach, wiele rzeczy, które na początku wydawały mi
      się nieprecyzyjne i mało konkretne, stało się dla mnie oczywiste i naturalne.
      To chyba dowód na to, że metoda ta, jak każda, jest do opanowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka