franzza
01.07.07, 23:04
Mam problem,który co prawda nie bardzo jest związany z NPR,ale tutejsze
forumowiczki wiedzą bardzo dużo na temat gospodarki hormonalnej,wiec moze
znajdzie sie jakas rada dla mnie. Otóz,w pierwszej fazie cyklu, miedzy 6 a 12
dc, dosyc czesto mam migrenowe bole glowy (czasami jeszcze podczas @). NIGDY
nie boli mnie głowa po owu, w drugiej fazie cyklu, natomiast ZAWSZE przez
jeden, dwa albo trzy dni (nie codziennie) boli mnie głowa w I fazie cyklu. Sa
to naprawde uciązliwe bole (tabletki przeciwbolowe nie pomagają),wiec
zazwyczaj, gdy mnie taki bol dopadnie, to mam zmarnowany cały dzien.
Podejrzewam,ze moze ma to cos wspolnego z hormonami.
Oprocz tego cykle przebiegaja regularnie,mam zawsze ładny skok tempki,
wszystko jest czytelne.Sluzu raczej mało, zwykle jest "sucho" ale ok. 3 dni
mam widoczny typowy sluz plodny.Tylko chyba inaczej niz wiekszosc kobiet -
moje ogolne samopoczucie jest najlepsze w drugiej fazie cyklu i podczas @
(boli brak). Najgorsza jest wlasnie ta faza wzrostowa :)
Czy macie moze pomysly co moze byc przyczyną boli głowy w I fazie cyklu? No i
jak im zapobiec (niehormonalnie oczywiscie)?