bystra_26
20.09.07, 15:17
Odnośnie wątku poprzedniego.
Dziękuję, co napisałaś i że starasz się być obiektywnym instruktorem
NPR.
Mam wrażenie jednak, że należysz do mniejszości. Wystarczy przejrzeć
forum Ślub i wesele na gazeta.pl pod kątem doświadczeń z wizyt w
poradniach rodzinnych i wykładów z etyki seksualnej na kursach
przedmałżeńkich, by zobaczyć, że zasadą, a nie wyjątkiem, jest
uprawianie propagandy lub "szybko i po łebkach", byle narzeczeni nie
zadawali trudnych pytań.
Przykładem jest strona duszpasterstwa diecezji rzeszowskiej:
www.duszpasterstworodzin.rzeszow.opoka.org.pl/page/n_p_r/n_p_rodz.htm#Zasady_okre
gdzie próbuje się ludzi oszukać stwierdzeniem:
>>Okres płodności następuje bezpośrednio po okresie niepłodności
>>przed jajeczkowaniem. Trwa od 6 do 9 dni. Kończy go trzecia wyższa
>>temperatura po dniu szczytu objawu śluzu – poprzedzonych sześcioma
>>dniami temperatury niższej.
Przecież to wierutna bzdura - najmniej i to przy bardzo
restrykcyjnych warunkach kobieta doświadczona może mieć z Doeringa 9
dni! Większość ma dużo więcej.
Jak czytasz takie rzeczy i wiesz, że PI=0.2 i seksu będziesz sobie
odmawiać tylko przez 6-9 dni, to NPR jest cudowny.
Szkoda, że to nie jest prawdą.
I jeszcze jeden powszechny "kwiatek" - nauczyciele NPR "zapominają"
dodać, że zasadniczo niepłodność względna nie trwa 5,6 czy tam iluś
dni wyznaczonych na podstawie obliczeń lub z Doeringa plus
warunek "o ile wcześniej nie pojawią się inne objawy płodności", bo
w te 5, 6, n dni zawsze wlicza się OKRES, który mało o której pary
jest czasem pożądanym na współżycie.