Dodaj do ulubionych

ściaganie pokarmu a płodność?

15.11.07, 09:15
Może to głupie pytanie, ale chciałabym wiedzieć jak to jest.
Interesuje mnie płodność po urodzeniu dziecka. Zastanawiam się nad
ściągniem pokarmu czy to działa tak samo jak karmienie piersią.

Czytałam już wątki o tym jakie warunki należy spełniać karmiąc
dziecko, co ile godzin, jak długo, jaka ilość pokarmu musi dziecko
zjeść aby być nie płodnym przez pierwsze 12 tyg. (chyba dobrze
zrozumiałam co?)ale jak to by było jakbym ściągała sobie pokarm a
nie przystawiał dziecko do piersi???

Obserwuj wątek
    • agafrytka Re: ściaganie pokarmu a płodność? 15.11.07, 11:11
      Aniu,jak dużo ściągasz pokarmu i co jaki czas?
      • ania26a Re: ściaganie pokarmu a płodność? 15.11.07, 12:14
        Cześć Aguś,
        Ja dopiero planuje ciążę, ale teraz stosuje NPR i potem też bym
        chciała. Moja koleżanka ma juz 3 mc dziecko i odciąga sobie pokaram
        dlatego i ja o tym pomyślałam.
        W szpitalach często na początku podaja się glukozę noworodkom, wiec
        możliwe że będzie już miał smoczek w buzi. Ściganie pokarmu sprawiło
        by że mogła bym być swobodniejsza w przemieszczaniu się i zostawiać
        maluch pod czyjąś opieką.

        Oczywiscie zakładam, że spełniłabym wymogi ilości siągniętego
        pokarmu i odstępów, nie wiem tylko jak to wychodzi z czasem.

        • agafrytka Re: ściaganie pokarmu a płodność? 15.11.07, 13:13
          Aniu,widzisz zasady pełnego karmienia są bardzo rygorystyczne-
          niestety.Podanie dziecku glukozy,a nawet smoczka gryzaka/!/ nie jest
          już pełnym karmieniem.Z tym smoczkiem jest po prostu tak,że dziecina
          zaspakaja potrzebę ssania,zamiast piersi ssie smok i tu jest pewne
          niebezpieczeństwo,że będzie mniej ssało pierś.Chodzi o to,aby suma
          karmień na dobę wynosiła 100 min.Dlatego zasada jest jedna:sama
          piers,bez żadnych wynalazków.
          Ściąganie pokarmu jest wygodne,bo zostawiasz malucha jak musisz
          gdzieś wyjść i już.Tylko pytanko:co z pokarmem w piersiach,ile
          zjadłoby dziecko,a ile w stanie jest sciągnąć kobieta?Nie da się
          tego zobaczyc.
          Aniu,spokojnie,pełne karmienie/z wszystkimi zasadami/ dotyczy tylko
          12 tygodni.
          Gdyby zdarzyło się tak,że musisz ściągnąć pokarm,wskazane jest/i
          tu:ha,ha/aby mąż w tym Ci skutecznie pomógł.Zabawił się w malucha i
          ściągnął Ci dodatkowo pokarm z piersi:oczywiście chodzi mi o ssanie.
          Po 12 tygodniach /3 m-cach/zasady pełnego karmienia nie obowiązują i
          możesz ściągać pokarm do woli,tylko jest jedno "ale",jeżeli pokarm
          ten podasz dziecku prez smoka i butlę,to jet to niestety prosta
          droga do zakończenia karmienia.Maja najstarsza piła herbatkę przez
          smoczek i to wystarczyło,żebym karmiła ją z wielkim bólem do 5
          miesiaca.Jedno dziecko wytrzyma taki eksperyment,inne nie.Ale jest
          wysokie prawdopodobieństwo,że odrzuci pierś.
          Aniu,poradzisz.
          Fajnie,że już myślisz o karmieniu piersią,choć maluszek jeszcze w
          planach
          Pozdrawiam
          • ania26a Re: ściaganie pokarmu a płodność? 15.11.07, 13:52
            Czyli wychodzi na to, że organizm rozpoznaje czy dziecko ssie czy
            odciągasz?? I jak wie, że to odciąganie może zaprzestac produkcji
            mleka?
            • mia_mala Re: ściaganie pokarmu a płodność? 15.11.07, 14:19
              Mysle, ze Adze chodziło o to, że dziecko po prostu nie bedzie
              chcialo ciagnąc tyle ile by ciągnęlo, gdyby nie mialo dodatkowych
              bodzcow do ssania i ze to dziecko odrzuci piers, bo po prostu
              latwiej mu bedzie ciagnac z butelki niz ze smoczka - tak bylo ze mna
              (mama mi opowiadala), ta sama sytuacja byla w przypadku mojej
              siostry. Jej synek karmiony w szpitalu z butelki, a potem dodatkowo
              herbatkami i smoczkiem juz nie chce piersi, a ma dopiero 2 m-ce.
              • ania26a Re: ściaganie pokarmu a płodność? 15.11.07, 14:43

                Ja myślałam, o tym żeby wogóle nie karmić piersią ale odrazu
                odciągać. Bo maluch i tak dostanie przeciez leko matki a to o to
                chodzi a nie żeby raz odciagać a raz karmić.
                • s_biela Re: ściaganie pokarmu a płodność? 15.11.07, 15:50
                  no właśnie ja też tak sobie myślałam. Cały problem w pogodzeniu tego
                  z obserwacjami, bo nie bardzo widzę siebie w pełnym karmieniu, a
                  kożystanie z laktatora oznacza, że płodność może wrócić szybko.
                  Najgorsze jest to, że odciąganie pokarmu utrudnia owulację, cykle
                  się wydłużają i są trudniejsze do interpretacji -przynajmniej tak
                  czytałam. i jak tu sobie z tym poradzić?? :/

                  Ja wprawdzie też nie mam jeszcze dzidzi ale zastanawiam się jak to
                  będzie...
                  • agafrytka Re: ściaganie pokarmu a płodność? 15.11.07, 21:42
                    Aniu,ładnie wytłumaczyła Ci to Mia_Mala.
                    Dokładnie tak jest.Dziecko ssąc pierś musi się nieźle napracować,a
                    kiedy dostanie mleko przez smoczek/gdzie leci mu bez żadnego
                    wysiłku/wybiera to co łatwiejsze,czyli butlę.Może odrzucić
                    pierś.Żadko kiedy się zdarza,że nie odrzuci.
                    W tych 12 tygodniach i pełnym karmieniu chodzi o to,aby piersi
                    produkowały jak najwięcej mleka.Jeżeli mleko napływa wydziela się
                    hormon zwany prolaktyną,która hamuje owulację przez 12
                    tygodni.Później ten powrót płodności też nie jest taki pewien.Może
                    wrócić płodność 3,5 m-ca po porodzie,a może wrócić i za rok.Tego nie
                    wie nikt.

                    Dziewczyny,dlaczego nie chcecie karmić piersią??To niesamowite
                    uczucie.I jakie wygodne.Nie muszę nosić ze sobą toreb z jedzeniem,bo
                    mam to wszystko przy sobie.A i dziecko jak się rozwija!
                    Ale to już zupełnie osobny temat.
                    Zachęcam jednak do karmienia piersią.Wykarmiłam 3 córy.Najstarszą
                    najkrócej,bo tylko 5 m-cy.Średnia jadła 2 lata 2 m-ce.Najmłodsza ro
                    i 8 m-cy.Przy czym najmłodsza odrzuciła zupełnie do 10 m-ca wszystko
                    inne.Tylko sama pierś!Martwiłam się tym bardzo,ale rosła
                    pięknie,dużo ważyła i jest najzdrowsza.
                    Karmienie piersią to wygoda.

                    S_biela.Okres po porodzie ogólnie nie jest łatwy jeżeli chodzi o
                    współżycie.Myślę,że dasz radę.
                    Ale warto się zastanowić,czy radość,zdrowie i niebywałą bliskość
                    dziecka można zastapić czymś innym.Jeżeli nie będziesz karmić
                    płodność wróci Ci bardzo szybko.Zanotowano powrót płodności już w 4
                    tyg. od porodu.
                    • ania26a Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 08:46
                      To nie tak, że nie chce, ale rozważam wszytkie możliwosć. Karmienie
                      piersią uzależnione jest też od ilości pokarmu i czy się wraca do
                      pracy po urlopie macierzyńskim.

                      Ja jestem otwarta na opcje karmienia piersią :)

                      pozdrawiam gorąco Ania
                      • agafrytka Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 09:44
                        Aniu,hej!
                        Im więcej będziesz przystawiać dziecinę do piersi tym więcej
                        będziesz miała pokarmu.Na początku tego pokarmu może być mnóstwo,ale
                        z czasem piersi dostosują się do potrzeb dziecka.
                        Wszystko zależy od uwarunkowań i predyspozycji psychicznej.
                        Hormon prolaktyna,który wydziela się wraz z mlekiem matki i hamuje
                        owulację rodzi się w przysadce mózgowej.
                        Każda kobieta jest w stanie wykarmić dziecko.I pokarm,który ma jest
                        dla dziecka odpowiedni/nie za chudy,ani nie za tłusty,ani nie jest
                        go za mało-to totalne brednie/.
                        Po urodzeniu pierwszego dziecka miałam wokół siebie dużo"mądrych"
                        i "życzliwych"ludzi,którzy wiedzieli ode mnie lepiej co jest dobre
                        dla mojego dziecka.To pod moją nieobecność mała dostała butlę,a i
                        smoczek został wciśnięty na siłę.3 m-ce ją karmiała normalnie,a 2 m-
                        ce to czysta walka o utrzymanie karmienia.Niestety,nie mieszkaliśmy
                        u siebie,byłam osłabiona psychicznie,nie dałam rady.Za to po
                        urodzeniu drugiego dziecka.....to dopiero się działo.Nikt mi nie
                        podkoczył!!!Nie dałam powiedzieć sobie ani słowa,bo to JA wiedziałam
                        najlepiej co jest dobre dla mojego dziecka.Bardzo szybko otoczenie
                        zobaczyło,że nic nie wskórają.Madzie karmiłam 2 lata 2 m-ce -tyle
                        ile mi się chciało i już.
                        Aniu,piszę to po to,aby uswiadomić fakt,że karmienie piersią zależy
                        od Ciebie.Wsparciem moż być też mąż,który będzie "bronił"Cię przed
                        lepiej wiedzącymi.
                        To prawda,że jak wraca się do pracy po urlopie mac. po 3,5 m-ca!/po
                        pierwszym dziecku/ karmienie może być utrudnione,ale przysługuje Ci
                        przerwa na karmienie.Ważne,aby dziecko karmić tylko samą piersią/bez
                        dopajania i dokarmiania/ przez 6 m-cy.
                        Pozdrawiam
                        • ania26a Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 09:50
                          Wiesz moim marzeniem jest urlop wychowawczy i mąż o tym wie, że go
                          planuje. Tym bardziej, że my jeszcze jesteśmy w miare młodzi 27 i 30
                          lat. Moja mama pracuje, a teściowa w innym mieście. Mam nadzieje, że
                          damy sobie rade sami :)
    • fiamma75 Powrót płodności jest błogosławieństwem 16.11.07, 09:47
      bo w końcu jest co interpretować i jest naprawdę dużo łatwiej niż
      gdy trzeba stosować regułę szczytu (brr... naprawdę nie polecam
      czystego npr dopóki w tym okresie, bo polega gł. na celibacie).
      Szybki powrót płodności daje szansę na częstsze współżycie. i
      płodnośc w postaci owulacyjnych cykli wróciła w 5 mies. po porodzie
      mimo intensywnego kamrienia piersią. Karmię nadal i pracuję - przy
      chęciach mamy da się to pogodzic bez problemu.
    • ania26a Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 09:59
      Wiecie,
      Nawet namawiam męża na intrenet w domu, bo wiem że na Was zawsze
      można liczyć i pomorzecie mi czy to w interpretacji dziwnych cykli,
      czy doradzicie bo macie już swoje doświdczenie :)

      Marzy mi się wspaniała ciepła rodzina, domek, dzieci :)
      • agafrytka Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 10:11
        Aniu,urlop wychowawczy to bardzo dobra sprawa.Jeżeli masz taką
        możliwość to jak najbardziej.Po drugim i trzecim dziecku poszłam na
        urlop wychow.Pracuję w szkole,więc weszły wakacje i długo byłam z
        dziewczynkami.To jest nieoceniony czas.A i z wielką chęcią wróciłam
        po roku do pracy/bo tylko rok siedziałam z dziewczynkami,ale to
        wystarczyło w zupełności/.
        Po każdym porodzie stosowaliśmy npr opierając się tylko i wyłącznie
        na regule szczytu.Nie nbyło aż tak łatwo,ale daliśmy radę.I nie
        żyliśmy w celibacie.
        Internet w domu..fajna sprawa,chociaż złodziej czasu.
        • ania26a Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 10:17
          Ale jak sie jest z dzieckiem w domu to czasem bywa oknem na świat :)
          ale najważniejszy jest malucha i nic tego nie zmieni, my teraz
          czekamy na ten dar :)
          • agafrytka Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 10:25
            Ania zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości
            • s_biela Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 10:51
              tak w sumie to chciałabym karmić piersią, i to jak najdłużej, tylko
              pytanie jak to pogodzić z życiem. Stąd pomysł na wprowadzenie
              laktatora...
              nie wiem czy wytrzymam psychicznie na wychowawczym, poza tym średnio
              mi się uśmiechają nieprzespane noce. Wolałabym móć się wyspać
              przynajmniej co drugi dzień, a wtedy mąż by latał z butelką z
              odciągniętym mlekiem ;) Może marudzę ale bezpieczniej się czuję
              mając jakąś alternatywę, bo nie wyobrażam sobie ile trzeba mieć w
              sobie siły, zeby znieść karmienie pełne. A tak jak już w końcu nie
              wytrzymam to wyjdę sobie z domu na wypad do kosmetyczni/przyjaciółki
              i bedę wiedziała, że dziecko nie umiera z głodu... ;)

              Co do ilości pokarmu to bym się tak Aniu nie martwiła. Rzeczywiście
              tak jest, że każda matka jest w stanie wykarmić swoje dziecko, a
              jeśli ma z tym problemy, to jest to sprawa głównie psychiki -nawet
              kobieta, która adoptowała dziecko może je karmić. Ba! nawet facet
              może karmić!!! więc nie martw się wszytko będzie dobrze ;)
              • agafrytka Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 23:00
                S_biela,dużum prawdopodobieństwem jest,że długo na laktatorze nie
                pojedziesz.Po prostu może zacząć zanikać Ci pokarm.Nic tak nie
                opróżni piersi do końca jak dziecko,które ją ssie.

                Ja np miałam bardzo duży probem z odciąganiem pokarmu,laktatorem nie
                mogłam.Za to mała poradziła sobie doskonale.

                Karmienie pełne trwa tylko przez 3 m-ce/możesz i pół roku karmić
                pełnym karmieniem,ale głównie chodzi tu o powrót płodności-wymagane
                pełne karmienie przez 12 tyg./.Nie jest to uciążliwe,ponieważ
                maluszek jest mały i naprawdę chce się cały czas być przy nim,a
                nawet jeżeli chcesz wyjść,to mleczarnie masz ze sobą,ha,ha i niczym
                nie musisz się martwić.
                Nwet jeżeli chcesz dziecko zostawić i wyjść sama,to karmisz je przed
                samym wyjściem,bierzesz ze sobą komórkę i już.Nie jest to takie
                straszne.
    • rusa2002 Re: ściaganie pokarmu a płodność? 16.11.07, 11:32
      Może dopowiem.
      W karmieniu piersią nie chodzi tylko o to, żeby dziecko dostawało
      mleko matki. Ważne jest również to, że przebywa bardzo blisko matki.
      Dziecko przez 9 miesięcy żyło wsłuchane w organizm matki. Przy
      karmieniu ma możliwość przebywania tuż przy ciele matki. W ten
      sposób buduje swoją bliskość z drugim człowiekiem i dzięki temu
      prawidłowo rozwija się emocjonalnie. Prawidłowy skład pokarmu to za
      mało dla rozwoju dziecka. Karmienie piersią to troska o rozwój
      psychiczny dziecka.
      Przypomnę jeden z klasycznych eksperymentów psychologicznych:
      Małe małpki odebrano matkom i umieszczono w pomieszczeniu, gdzie
      miały dwie namiastki matki. Jedna była z drutów, nieprzyjemny
      stelaż, ale z pokarmem. Tutaj małpka mogła podejść i jeść.
      Druga "matka" to było coś miękkiego, z futerka, do czego można było
      się przytulać. I gdyby małpek prawie siłą nie dokarmiano, to padły
      by z głodu, bo godzinami siedziały wtulone w tę futrzaną "matkę".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka