izazdo
25.06.08, 14:39
Jestem w 63 dniu cyklu (jesli sie skonczy, bedzie wynosil 72 dni).
Dzis mam pierwszy dzien nieplodnosci poowulacyjnej, po 56
(pięćdziesięciu sześciu) dniach II fazy.
Dodam, ze po drodze byl miesiac miodowy i podroz poslubna. Gdyby nie
podjęcie ryzyka i współżycie w II fazie przy zamkniętej, twardej
szyjce i gęstym, lepkim śluzie, to do dzis nasze malzenstwo nie
byloby skonsumowane :/ Ostatni bzyk 8 dni przed skokiem (7 dni przed
bólem jajnika), mam nadzieję, że mimo pogwałcenia reguł dziecka nie
będzie.
To juz trzeci cykl po ok. 70 dni w ciagu ostatniego roku. Znacie
jakies sposoby na skrocenie cyklu? (witamina b6 + Mg i wiesiołek są
nieskuteczne). Poza brakiem stresow, wysypianiem się, zdrową dietą,
ruchem na świeżym powietrzu, itp. "mądrymi radami" z podrecznikow do
npr? Jest szansa, ze po ciązy się skróci?
:-(