Dodaj do ulubionych

do Bystrej

15.10.08, 21:13
Witam!
Mam pytanie jeśli chodzi o fazę wyższych temperatur.
Czy jest normalne że pierwsza wyższa temp to 36,7 a potem już do samego spadku
tuz przed okresem jest zawsze 36,9 (mierzona codziennie o tej samej porze i w
tym samym miejscu). Dodam że różnica między temp niższej i wyższej fazy to 0,2
-o,3 stopnia.
Faza wyższych tempek trwa 11 dni i na wykresie wygląda jak prosta, rysowana od
linijki krecha. Od ponad roku staramy się o maleństwo i i zanim pójdziemy na
badania chciałam bym poznać swój organizm, dlatego zastanawiam się nad takim
szczegółem. Szukałam czegoś na ten temat na NPR ale nie znalazłam. Pozdrawiam.
abi
Obserwuj wątek
    • bystra_26 Re: do Bystrej 15.10.08, 21:41
      Pytania:
      - o której mierzysz
      - gdzie
      - czy rzeczywiście mierzysz zaraz po obudzeniu
      - jakim termometrem?

      Opisywany przez Ciebie przebieg temperatur jest normalny, choć rzadki (chyba, że to błąd termometru czy pomiaru). Teoretycznie takie równe temperatury oznaczają, że poziom progesteronu jest na prawie identycznym poziomie z dnia na dzień. Nie ma czym się martwić.

      Co do starań.
      Obserwujesz śluz? Współżyjecie poza dniami z wyliczeń/obserwacji (przed czasem ściśle płodnym)?

      Jak śluz jest, i seks też, to conajwyżej te 11 dni lutealnej może być za krótkie, a to się poprawia farmakologicznie syntetycznym progesteronem branym w III fazie (nie za wcześnie, żeby nie zablokować owulacji, która może być nawet wieczorem 3 dnia wyższych temperatur - w przypadku za niskiej 3-ciej wyższej).
      • abi19822 Re: do Bystrej 16.10.08, 21:22
        Bystra bardzo Ci dziękuję że napisałaś. Naprawdę zaczęłam się martwić tą równą
        krechą na wykresie bo to już nie pierwszy raz. Zauważyłam że taka sytuacja
        pojawiła się od momentu gdy zaczęłam brać Eutyrox 100 na dobę (niedoczynność
        tarczycy w trakcie diagnostyki). Cykle zawsze miałam ok 30-35 dni a odkąd biorę
        ten lek to cykle są 26 dniowe a faza wyższych tempek ma zawsze tylko 11 dni.
        Przy cyklach 30-35 dniowych miałam fazę wyższych tempek 15-16 dniową. Zauważyłam
        też że skok tempki występuje teraz zawsze w 16 dc.

        Jeśli chodzi o wykonywanie pomiaru to mierzę tempkę zawsze o 7 rano termometrem
        rtęciowym przez 7 min , waginalnie. Może od następnego cyklu zmienię termometr?

        Co do starań to obserwuję śluz i jest on obecny mniej więcej od ok 8 dc przy
        czym najwięcej w 12-15 dc. Współżyjemy dość często bo praktycznie codziennie z
        niewielkimi wyjątkami. (oczywiście poza okresem). Próbowaliśmy już co dwa dni
        ale jakoś i tak nic z tego nie wyszło... nie wiem czy ma to znaczenie ale w
        lutym miałam ciąże biochemiczną i od tamtej pory nic nie zaskoczyło... sama już
        nie wiem co robić...?

        przepraszam że zawracam Ci głowę ale nie znam nikogo kto jest taką skarbnica
        wiedzy na temat NPR...
        • bystra_26 o tarczycy 17.10.08, 11:18
          Jesteś w trakcie diagnostyki i bierzesz 100 a nie 25, 50 czy 75?

          Rozmawiałaś o tej zmianie w cyklach z endo?
          Kiedy ostatnio lekarz zmienił ci dawkę i kiedy robiłaś ostatnio
          badania: TSH, FT3, FT4?

          Jedyny plus, i to jakbyś odkładała, to ten skok zawsze w tym samym
          dniu... o jak wtedy się wstrzemięźliwość minimalizuje!
          • abi19822 Re: o tarczycy 17.10.08, 23:03
            Początkowo brałam Eutyrox 25 ale TSH było nadal podwyższone. TSH robiłam
            ostatnio pół roku temu a od 3 miesięcy biorę tą 100. Leczyłam się u ginekologa,
            ale zmieniłam miejsce zamieszkania i obecnie nie byłam jeszcze u endo...:(
            zamierzam iść w poniedziałek zapisać się na termin ale nie wiem czy w tym roku
            będzie jeszcze wolne miejsce... z zawodu jestem pielęgniarką stąd takie zapędy w
            samoleczeniu się... na dłuższą metę tak się nie da dlatego wybieram się do endo!
            może problemy z poczęciem dziecka wynikają z nieuregulowanej tarczycy?

            Jeżeli end ustawi mi tarczycę do pionu a w temacie dzieciątka nadal będzie
            cisza to wtedy trzeba będzie udać się do kliniki niepłodności:( dobrze myślę?

            Trochę się rozpisałam...

            Bardzo Ci dziękuję że udzielasz się na tym forum!!! To niesamowite że są jeszcze
            Tacy ludzie. Pozdrawiam ciepło!
            • bystra_26 działaj kobieto! 18.10.08, 13:47
              1. Zrób sobie ZARAZ nie czekając na termin u endo TSH, FT3 i FT4. Rodzinny
              powinien ci wystawić skierowanie, a jak nie to warto zapłacić, bo im szybciej
              będziesz wiedziała na czym stoisz, tym lepiej.

              2. Od gina weź skierowanie na progesteron w fazie lutealnej.

              3. Na Twoim miejscu zawiesiłabym starania do momentu uregulowania tarczycy i
              ewentualnie innych hormonózw, bo jak pewnie wiesz, to wszystko się ze sobą łączy
              i jedna nierównowaga wywołuje kolejną. Tym powinien się zająć endo... Jak
              gospodarka hormonalna się ureguluje, to niepotrzebna będzie klinika.

              4. Problemy z poczęciem a tarczyca.
              Nie wiem jak to jest przy nadczynności (jak masz za dużą dawkę, to możesz ją
              mieć) - poszukaj na forum o chorobach tarczycy.

              Przy niedoczynności natomiast jest tak - płód przez 3 miesiące nie ma swojej
              tarczycy więc korzysta z zapasów matki, jak ta ma niedoczynnośc, to nie ma z
              czego, a to może negatywnie wpłynąć na rozwój umysłowy płodu. Dlatego trzeba
              niedoczynność uregulować przed ciążą i często ją kontrolować w ciąży, żeby dawka
              tyroksyny była odpowiednia. Niedoczynność może też utrudniać donoszenie ciąży.
              • abi19822 Re: działaj kobieto! 30.10.08, 16:09
                Witam:) Zrobiłam tak jak powiedziałaś, zaczęłam działać!
                Odebrałam dziś wyniki hormonów tarczycy:

                TSH 0,261 norma 0,27-4,20
                fT3 4,08 norma 2,57-4,43
                fT4 1,98 norma 0,93-1,7

                byłam z nimi u internisty, lekarka powiedziała że to nadczynność i dostałam
                skierowanie do endokrynologa wizytę mam dopiero na 26.11 do tego czasu mam
                zmniejszyć Eutyrox z 100 na 50 na dobę.

                tak się zastanawiam bo w marcu zaraz po poronieniu (wg lekarza ciąża
                biochemiczna) miałam TSH 4,39 czyli niedoczynność, to może przez to poroniłam?

                Mam nadzieję że jak opanuję tarczycę to w końcu uda nam się zaskoczyć i pojawi
                się maleństwo.:) 26.11 oprócz wizyty u endokrynologa mamy ustaloną wizytę w
                klinice leczenia niepłodności idę na nią z mężem, jestem ciekawa co nam
                powiedzą. Mam nadzieję że znajdziemy przyczynę niepowodzeń w staraniu się o
                dziecko!!!

                Dziękuję Ci bardzo za pomoc i wszystkie rady!!! Jesteś niesamowita!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka