Gość: nospa IP: *.4web.pl / *.4web.pl 27.07.05, 21:34 a mi sie podobal, po dwoch ostatnich batmanach mogl byc tylko lepszy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: netoperek Re: Niskie loty szczerbmana IP: *.chello.pl 27.07.05, 22:06 Jezu co za traba, ten caly krytyk... czlowieku wszystkie te, jak powiadasz, wady filmu to wlasnie jego najwieksze zalety! zadecie aktorskie, tez cos. ze popluczyny po psychoanalizie, hehe, przeca psychoanaliza to popluczyny, man :) wydaje mi sie ze szczerbmana usatysfakcjonuje dopiero czesc 6 kiedy za rezyserie 'podupadajacej serii' wkoncu wezmie sie Wajda albo Zanussi (np. wierny sluga - w tej waznej roli Daniel Olbrychski, do dyskusji). W roli skazanego-na-kleske-zloczyncy-samo-zlo odpowiednio ucharakteryzowana Szapolowska (albo i bez charakteryzacji, da rade). Glosna muzyka :))))) bo Kilara nie zatrudnili, ot co, bracie. Albo tego, no, Nymana ;)) Bylby Nyman, byloby git, a tak jest porazka ARTYSTYCZNA :0 Jezuuu, jak przedszkolak :) Kolega krytyk, ze tak powiem nie kuma bazy ni w zab. Pozdr \\netoperek// Odpowiedz Link Zgłoś
ronron Re: Niskie loty szczerbmana 27.07.05, 22:15 Gość portalu: netoperek napisał(a): > Jezu > > co za traba, ten caly krytyk... czlowieku wszystkie te, jak powiadasz, wady > filmu to wlasnie jego najwieksze zalety! zadecie aktorskie, tez cos. ze > popluczyny po psychoanalizie, hehe, przeca psychoanaliza to popluczyny, man :) > wydaje mi sie ze szczerbmana usatysfakcjonuje dopiero czesc 6 kiedy za > rezyserie 'podupadajacej serii' wkoncu wezmie sie Wajda albo Zanussi (np. > wierny sluga - w tej waznej roli Daniel Olbrychski, do dyskusji). W roli > skazanego-na-kleske-zloczyncy-samo-zlo odpowiednio ucharakteryzowana > Szapolowska (albo i bez charakteryzacji, da rade). > > Glosna muzyka :))))) bo Kilara nie zatrudnili, ot co, bracie. Albo tego, no, > Nymana ;)) Bylby Nyman, byloby git, a tak jest porazka ARTYSTYCZNA :0 Jezuuu, > jak przedszkolak :) > > Kolega krytyk, ze tak powiem nie kuma bazy ni w zab. Pozdr > > \\netoperek// zmień sobie pseudo na matoł! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr matoł Re: Niskie loty szczerbmana IP: *.chello.pl 27.07.05, 22:24 OK, dzieki za rade, zara se zmienie. a mogloby byc Dr MATOŁ, za laskawym pozwoleniem? Kreslac sie z wyrazami naleznego szacunku MMeeee, Matołek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syksta Re: Niskie loty szczerbmana IP: 81.210.22.* 28.07.05, 15:07 "Finał filmu Nolana doprowadza nas zresztą do momentu, w którym zaczyna się akcja "Batmana" Burtona" - głuuupooootaaa. Nolan nawet nie udaje, że jego Batman to ta sama bajka, co Batmana Burtona. I nie chodzi tylko o stylistykę, ale o proste fakty: przecież w burtonowskim Batmanie facet, który zabił rodziców Bruce'a Wayne'a, zmienił się potem w Jockera. A tu: ginie z rąk jakiejś kobiety. To kolejny znak, że Nolan nie udaje, że kręci prequela do Burtonowskiej historii, tylko opowiada swoją własną - od początku... Odpowiedz Link Zgłoś
gdotb Re: Niskie loty szczerbmana 30.07.05, 00:56 Z malutkim wyjasnieniem: rodzicow Bruce'a zabija facet, nie kobita Odpowiedz Link Zgłoś
kragg Re: Niskie loty szczerbmana 31.07.05, 17:17 gdotb napisał: > Z malutkim wyjasnieniem: > rodzicow Bruce'a zabija facet, nie kobita > Hym, przeczytaj jeszcze raz tekst poprzednika. Bo chyba tym razem niebardzo ci to wyszło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gdotb Re: Niskie loty szczerbmana 31.07.05, 22:32 Z bolem serca musze sie wycofac z poprzedniego postu i przyznac ci racje, ze czytam nieuwaznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwet14 Re: Niskie loty szczerbmana IP: *.bredband.comhem.se 01.08.05, 01:50 nie kuma w zab? Ze niby taki bocian? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: netoperek loty szczerbmana IP: *.chello.pl 27.07.05, 22:17 Przepraszam, nie moge sie powstrzymac. Czytam te (Ę !) recenzje raz jeszcze: >>O realizmie trudno tu mówić, skoro relacje między postaciami są równie skomplikowane jak komiksowe dymki<< znaczy, ze chyba sa nierealistyczne :)) dla porownania - 'Piaty element' nie trzyma poziomu bo, jak wiemy z doswiadczenia (wlasnego!) taksowki nie fruwaja na wysokosci 500 pietra ;) >>Zdolny Nolan najwyraźniej zapadł na "syndrom Spielberga", tzn. tak zapatrzył się na widowiskowy aspekt filmu, że o reszcie zapomniał<< oj bidula ten Nolan, glupiutki taki chyba musi, czy co? >>postać policjanta z Gotham (Gary Oldman). Gdyby to jego twarz, zrobiona trochę na wzór podstarzałego Erica Claptona, nadawała tu ton, całość byłaby prawdziwsza, bliższa życia<< oj, zaraz sikne, jak rany goscia >>całość byłaby prawdziwsza, bliższa życia<< :))))))))))) do zobaczenia w kinach od piatku \\n// frrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joker Re: Niskie loty Batmana IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.07.05, 23:19 szczerba, slaby jestes... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Holden Caulfield Re: Niskie loty Batmana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 23:54 Widzialem film i musze przyznac, ze jest rownie dobry jak oba dziela Tima Burtona, jest oczywiscie inny, ale nie porownywalbym go ze Spidermanem. Pan recenzent nie powinien chyba pisac recenzji do ekranizacji komiksow, bo albo kompletnie sie na tym niezna, a swoja pseudo-inteligencka gadka probuje nadrobic swoja niewiedze w temacie. Nieskie loty prosze Pana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jsawiuk Re: Niskie loty Batmana IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 27.07.05, 23:47 >O realizmie trudno tu mówić, skoro relacje między postaciami są równie skomplikowane jak komiksowe dymki No ciekawe dlaczego, może dlatego, że BATMAN TO KOMIKS??!! Sugeruje to coś panu Krytykowi?! Jak można takie teksty pisać na temat KOMIKSU??? Czego się pan spodziewał po batmanie, kina moralnego przedpokoju??? Nawet najambitniejsze komiksy o batmanie, jak Arkham Asylum czerpią z tej "psychoanalitycznej papki" bo Batman po prostu taki jest. Na tym polega ta postać, nie ma być trójwymiarowa. Jaki oryginał, taka ekranizacja. Gdyby reżyser chciał zrobić z Batmana bergmanowski dramat psychologiczny, czy wtedy byłby pan zadowolony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bibliotekarz U Szczerby bez zmian IP: *.gazeta.pl / 192.30.202.* 28.07.05, 00:32 Oglaszam konkurs, czy ktos pamieta film ktory Szczerbie by sie podobal?... Oprocz hurrapatriotycznego kina lekturowego? Gdy wchodza na ekran jakies glosne tytuly to czekam zawsze w napieciu jak bardzo tym razem rozczaruja Szczerbe. I nigdy mnie nie zawiodl :-) Matrix, oryginalne Gwiezdne Wojny na wideo, pare innych tytulow (mozna sprawdzic w archiwum)... Ja rozumiem ze on jest po prostu od malenkosci taki skwaszony i nigdy nic mu sie nie spodobalo, ale dlaczego musi sie realizowac akurat w kinie? Niech sie wezmie za polityke, tam naprawde jest na co narzekac... Odpowiedz Link Zgłoś
tintin1 Re: Niskie loty Batmana 28.07.05, 01:08 Nooooo... nie, panie Szczerba, tak się nie robi. OK, "Batman: Początek" to nie "Gorzkie gody", "Chłopak rzeźnika" ani "Charakter". To film rozrywkowy, który przemyca trochę poważniejszych treści - ale nie może z nich robić gwoździa programu! Nie ten gatunek, szanowny krytyku. Radzę porównać ze sobą "X- men 2", "Obcego", "Terminatora 2", może jeszcze "Prawdziwe kłamstwa", choć to już komedia. Wszystkie te filmy należą do typu DOBRE KINO ROZRYWKOWE. Chce Pan się odchamić? Polecam "Pająka", tam nie ma nic z Bonda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zed Ktoś się wyszczerbił na Batmana IP: *.saska.krakow.pl 28.07.05, 02:59 uważam że recenzja żałosna pod każdym wzgledem - pismakowi pomyliły się konwencje, albo coś wypił, albo... sam nie wiem Nolan zrobił Batmana "na serio" bez oniryczno-baśniowej filmowej osnowy Burtona - i zrobił to najlepiej jak można było - z całym bagażem osobowym tej postaci, z zachowaniem komiksowych realiów, godząc ten świat z naszym a redoktor próbuje zdyskredytować Nolana za to że zrobił świetny film w danej konwencji - chyba wolałby, żeby zrobił kiepski film w jakiejś ambitniejszej niszy - panie redaktorze, proszę zachować jad na polskie superprodukcje! Odpowiedz Link Zgłoś
faustino Re: Ktoś się wyszczerbił na Batmana 28.07.05, 09:20 Widzialem Ta odslone Batmana, ponad miesiac temu, w kinie i bardzo pozytywne mam odczucia. Mr Szczerba... no coz, chyba rozne filmy ogladalismy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Oldman? IP: *.dsl-ie.utvinternet.net 28.07.05, 10:00 Niby jak Gary moglby "poprawic" film, skoro tak jak w "lost in space", trzecim Potterze, "piatym elemencie" zagral, by moc "zarobic na rachunki"?? Czego ani nie ukrywa, ani sie nie wstydzi? Coz mogl zrobic jako postac Gordona? A recenzent to czytal choc pare zrodlowych komiksow?? To nie "Leon"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mLV Re: Niskie loty Batmana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 10:56 Panie Szczerba, Panu to by sie podbał Batman robiony w Mongolii przez irańskiego rezysera na podstawie scenariusza Eichelbergera, kręcony w duchu Dogmy. Jakos nie czytalem pana recenzji z ktorej mozna by bylo wywnioskowac ze sie panu podoba jakas amerykanska superprodukcja. Moze wiec niech pan ich nie oglada i nie naraze wlasnego psyche na taką katorge. BTW. polecam panu seans Superprodukcji machulskiego, a konkretnie scene z krytykami filmowymi - pasuje do pana jak ulał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darthzavod Re: Niskie loty Batmana IP: *.wmok.net 28.07.05, 12:44 Dajcie spokój, ten film to knot. To miał byc komiks a wyszedł melothrilerodramat. Dla dyletantów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starchaser niskie loty Pana Szczerby IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 28.07.05, 12:48 Panie Szczerba - jak tylko przeczytałem pana recenzję w GW to od razu pomyślałem, ze musiał podobać sie panu film Gwiezdne Wojny: Zemsta Szitów oraz Harry Potter. Pańska recenzja jest gorzej niż mizerna i no cóż... niezgodna z odczuciami WSZYSTKICH moich znajomych, włącznie ze mna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starchaser a oto i rzetelna recencja: IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 28.07.05, 12:54 www.filmweb.pl/FilmReview?id=106376 Panie Szczerba - niech Pan się nauczy jak pisze się rzetelne recenzje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Niskie loty Batmana IP: *.biol.uw.edu.pl 28.07.05, 13:24 Widziałem Batmana na pokazie przedpremierowym i zupelnie nie zgadzam sie z P. Jackiem Szczerba. Film ma swoja dynamike, jest znakomicie zagrany - Bale z pasją, Caine (!!!), Oldman, Freeman i Murphy z lekkim dystansem i olbrzymim polotem, Neeson zlowieszczy jak nalezy. Strona psychologiczna - wiadomo, to nie Woody Allen, ale broni sie bez wiekszych problemow. Muzyka to faktycznie slaby punkt, ale jedyny. Wreszcie Batman wyglada tak, jak powinien. Jestem wielkim fanem zarowno samego Tima Burtona, jak i jego wersji opowiescie o czlowieku nietoperzu, ale musze przyznac, ze najnowszy film bije pierwsze na glowe. Zarowno aktorsko, jak i rezysersko. Moim zdaniem cyrkowe sztuczki Burtona wypadaja blado przy hiperrealizmie Nolana. Polecam ten film :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wlodi średnio: B+ IP: 83.168.124.* 28.07.05, 13:39 Radzę przyjrzeć się też recenzentom serwisu Yahoo - movies.yahoo.com/shop?d=hv&cf=info&id=1808490910. Też narzeka jeden z recenzentów, ale średnia ocena B+, czyli jednak Batman: Początek jest czegoś wart. Odpowiedz Link Zgłoś
mbarszcz Re: Niskie loty Szczerby 28.07.05, 14:06 Film mi sie podobal. Sadze, ze nawet bardziej, niz pierwszy "kanoniczny" Batman. A to ze sie PT Krytykowi nie podoba - jego swiete prawo, tylko niech nie przelewa swoich frustracji bog wie czym na ocene filmu. Cala ta recenzja nie jest warta funta klakow. Nie wiem czy to Szczerba, ale juz kilka razy zespol recenzentow GW objezdzal kompozytorow muzyki filmowej "bo grali za glosno czy za cicho - Shore w LoTR", tu z kolei muzyka jest "zbyt pompatyczyna - Zimmer". Proponuje wsluchac sie w nia najpierw zanim napisze sie glupoty albo zajac sie analiza oprawy muzycznej "Zlotopolskich" czy "Klanu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badman Re: Niskie loty Batmana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 14:48 tylko te sceny walki mogły by byc inaczej zrobione. bo nie wiedomo kto skim walczy i kto komu wlasnie przylał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tagi Re: Niskie loty Batmana IP: *.przyglow.sdi.tpnet.pl 28.07.05, 17:53 Wydaje mi się że koleś z GW pisał tą swoją "recenzję" pod z góry ustalony pogląd, że nic nie może przebić filmu Burtona. Poprostu na co kolwiek w nowym Batmanie by nie spojrzał to mu się nie podobalo. Kolo zabujany w pierwszym filmie z serii na każdym aspekcje bedzie "jechał", i tak tez zrobił, film Nolana. Uważając film Burtona za najlepszy zapomniał że była to jego autorska wizja filmu, która przedstawiała Gotham inaczej aniżeli było to w komiksie. Reżyserowi można zarzucić również to że pozwolił sobie na dowolność i wymieszał różne wątki nie odpowiadające komiksowemu pierwowzorowi (chociażby to że Napier alias Joker zabił Wayne'ów; nawiasem mówiąc pisałem o tym już na forum pod tematem: "BATMAN BEGINS natchodzi" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15&w=25797320 ). Koleś nowego Batka nietoleruje zapominając że Nolan, podobnie jak Frank Miller, przywrócił mu prawdziwy kształt. Pompatyczny styl Burtona doprowadził właśnie do tego że Schumacher zatracił się doprowadzając Batmania do agoni. Więc co jak co ale to Batman Begins jest najlepsza ekranizacja przygód Mrocznego Rycerza. Ale, jak wspomniałem wcześniej, pod z góry założone poglądy łatwo jest tak dobrać argumenty aby udowodnic swoją tezę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ejka Re: Niskie loty Batmana IP: *.sympatico.ca 28.07.05, 18:46 ciesze sie ze ktos wreszcie zaczal ten watek. bylam na przedpremierze i mnie bardzo film zaskoczyl. nie twierdze ze lubie takie filmy i ze jest to jakies super ambitne dzielo ale na pewno rezyser podszedl do tematu powazniej. zupelnie inaczej niz jego poprzednicy. fajnie zostala przedstawiona perzeszlosc batmana. nie wiem, czy to pomysl rezysera ,czy ten watek pojawil sie juz kiedys ale podobal mi sie pomysl zrobienia z wayna ninje, ktory na dodatek boi sie nietoperzy. generalnie film ok, zupelnie inny od poprzednich 'batamnow' i o to chyba chodzilo, nie? ps. niedawno na hbo lecial batman z 1966 roku. ale czadzik. porownujac do dzisiejszych produkcji, batan (z 1966)w szarym sweterku z wyrazna nadwaga oraz teksty typu 'swiea makrelo', kazdy kinomaniak doceni film batman-poczatek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fledermaus Re: Niskie loty Batmana IP: *.acn.waw.pl 28.07.05, 19:39 Szanowny Panie Jacku Nie ma pan najmniejszego pojęcia o czym Pan pisze! Film ma scenraiusz i to niezły w kategoriach komiksowach, a większość filmow (tych nie-komiksowych) jest go pozbawiona. Film trzym klimat oryginału (Burton wprowadził własny, doskonały, ale niewierny). Film jest nierealistyczny (może dlatego, że jest ekranizacją komiksu) Muzyka bardzo dobrze współgra z obrazem (wie Pan, to opowieść o superbohaterze, wiec może stad patos?) Gra aktorska doskonała. Nawet Katie Holmes nie razi ( a mogłaby) Obawiam, się Panie Krytyku, że to Pan nie ma za grosz dystansu do swojej pracy. Być może dla Pana rozrywka to oglądanie co piątek "Wnętrz" Allena (nawiasem mówiąc świetnych)ale proszę pamiętać, że nie wszyscy muszą się świetnie bawić przy przeintelektualizowanych gniotkach jakie ostatnio serwuje nam tak zwane kino ambitne. Ponadto jestem rozczarowany albowiem wierzyłem w Pana jako ostatniego krytyka GW (drugiego z Panów już dawno spisałem na straty), a tu przy okazji takiego filmu bierze się Pan za recenzję jak kowal za rwanie zebów. I to kowal z wadą wzroku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
grrrg Re: Niskie loty Batmana 28.07.05, 19:57 Zawsze myślałem, że filmy typu "Batman" dobre są dla wsiurskich Amerykanów, a tu proszę, iluż obrońców! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do grrrg Re: Niskie loty Batmana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 08:06 w przeciwienstwie do ciebie niektorzy ogladaja nie tylko pornosy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re:Batman-Początek - najlepsza ekranizacja komiksu IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.07.05, 09:53 Nie wiem , kto pisał ten artkuł, ale najwyraźniej nie jest z nim najlepiej i chyba miał zły dzień skoro wyżył się na tym filmie. Zapomniałem, że doskonałą recenzję gazety może dostac film, w którym główny bohater przez pół filmu jedzie przez na osiołku lub gada do siebie. Batman-Początek, to najlepsza ekranizacja Batmana jaką dotąd oglądałem, a to co w tym artykule zostało wytknietęte, ja i jeszcze kilka znanych mi osób uważa za zalety. Gra aktorska Bale'a była doskonała - przekonał mnie do siebie już po kilku pierwszych scenach. W filmie niczego nie było za dużo - efekty specjalne nie były przesadzone, humor nie raził i nie był wtykany na siłę, a muzyka była doskonała i podkreślała tylko wartkość akcji Uważam że młody reżyser Christopher Nolan sprostał zadaniu i stworzył na prawdę dobrego Batmana, który jest świetną ekranizacją kultowego komiksu. Odpowiedz Link Zgłoś
szopspacz Zagadka 29.07.05, 12:33 ... byliśmy na tym filmie z Żoną w zeszłym tygodniu (pokaz przedpremierowy). Ja mam słabość do historyjek rysunkowych i jedyny zarzut to taki, że film był po prostu mało komiksowy. Potwierdza to Żona której film się po prostu podobał, choć nie gustuje w rąbankach. Nie wiem na co patrzył Pan Recenzent: akurat uważam, że reżyser odbrązowił postać super-herosa. Czy kiedykolwiek-ktokolwiek zastanawiał się jak Nietoperz wygląda rano: że boli g o łeb i ma siniaki na plecach? Albo, że czegoś się panicznie boi? Albo jak to się dzieje, że z płaszcza robi się lotnia (tu akurat nie mam wątpliwośći, że autor komiksu tworzący historię w latach `30 nie wymyślił tego patentu ale wytłumaczone całkiem sprawnie-jak na standardy logiki komiksowej). Nie rozumiem czego Pan wymagał od kina, które ma przedewszystkim zachowywać walor ludyczny. Jak na taki gatunek wątek traumy i zawiłości psychiki Nietoperza jest wystarczająco mocny. I niech Pan nie krzywi się na "stosunki międzyludzkie na poziomie dymku komiksowego"... przeciez to nie jest wybitny film niszowego reżysera irańskiego tylko amerykańskie kino akcji. Całkiem przyzwoite dla fanów gatunku komiksowego !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leonhart PRZERAŻA mnie poziom tej recencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 13:51 Recenzja potworna, napisana bez odrobiny profesjonalizmu, zdradza fabułę i od początku do konca zdaje sie robic wszystko by widzowi film obrzydzic. APELUJE do redaktorow GW - na Boga angazujcie recenzentow ktorzy choc odrobine znaja sie na swojej pracy! Milosnik Wajdy i Zanussiego nie polubi Batmana!!! W ten oto sposob rzesze Polakow dowiedza sie z jednej z najpoczytniejszych gazet o tym ze jeden z najlepszych komercyjnych produkcji tego lata jest 'niskich lotow'. Niskich lotow recenzja nisko latajacego ex-krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Przeciez to najlepszy Batman ze wszystkich!!! IP: *.arcor-ip.net 29.07.05, 20:58 Matko, jedyna, kto napisal te recenzje!? Nawet na imdb ma ponad 8 pkt. a na tyle zarabia naprawde niewiele filmow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Holden Caulfield Re: Przeciez to najlepszy Batman ze wszystkich!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 20:17 ... wlasciwie co ja sie dziwie, jaka Gazeta, taki recenzent Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Niskie loty Batmana 30.07.05, 23:57 mam wrazenie, ze Szczerba widzial tylko pierwsze 20 minut i na tej bazie napisal reszte recenzji bo pierwsze 20 minut to naprawde kompletnie niepotrzebna bzdura gdyby do tego wyciac koncowa mowę Liama Neesona to film bylby znakomity, a tak jest 'tylko' bardzo dobry Michael Caine cudowny :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Le Niuch Re: Niskie loty Batmana IP: 62.244.139.* 31.07.05, 16:09 Odnoszę wrażenie że Pan Jacek Szczerba jest krytykiem z gatunku wiecznie niezadowolonych. Jeśli Batman jest patetyczny i komiksowy (a niewątpliwie jest) to podobnie jest z tą recenzją. Tendencyjna i patetycznie krytyczna ponad potrzebę. Takie - jak to pisze autor - "popłuczyny" po rzetelnej i wszechstronnej recenzji. Być może recenzja byłaby poważniejsza i zyskała na wartości gdyby recenzent objawił bardziej szczegółowo jak on ten film by zrobił... Szczególnie jestem ciekaw jak Pan Szczerba widziałby ów "realizm" w filmie o czymś tak realistycznym jak Batman :) Mam nadzieję że autor recenzji nie zafunduje nam jutro recenzji rugającej kreskówki Disneya albo Królika Bugsa za brak realizmu ;) Autor chyba zapomniał, że to kino rozrywkowe i z założenia "efekciarskie" oraz dochodowe. A nie dekalog Kieślowskiego czy kino dla koneserów sztuki. Według mnie jeśli ktoś ma ochotę iść do kina aby, zabawić się i obejrzeć przyzwoity film rozrywkowy z dobrymi efektami specjalnymi, odrobiną pościgów i typowym wątkiem walki dobra i zła - to nowego Batmana polecam. Jeśli zaś ktoś w "blockbusterze" z USA szuka "kina moralnego niepokoju" albo czegoś innego niż Hollywodzki "entertainment" to rzeczywiście pomylił tytuły. Mam wrażenie, że Pan Jacek Szczerba wybrał się na Batmana z chybionymi oczekiwaniami i teraz narzeka jakby wcześniej nie wiedział co to jest amerykańskie kino rozrywkowe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Niskie loty Batmana 31.07.05, 16:13 do tego smieszne jest zarzucanie braku realizmu najbardziej chyba realistycznej czesci cyklu o Batmanie :) rozumiem, ze czlowiek pingiwn jezdzacy gumowa kaczka byl ok, ale psychopatyczny psychiatra stosujacy srodki halucynogenne to juz przegiecie, ktorego Szczerba nie zdzierży :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Le Niuch Re: Niskie loty Batmana IP: 62.244.139.* 31.07.05, 16:34 Co do za głośnej muzyki dodam, że mam soundtrack na CD i wbrew recenzji Pana Szczerby sporo na nim muzyki cichej, delikatnej, czy tzw. underscore'u. Fragmentów "z przytupem" jest kilka ale z pewnością nie dominują. A że w kinie jest głośno i hałaśliwie to już specyfika większości dzisiejszych kin, a szczególnie multipleksów. I przyczyną głośności na moje oko wcale nie jest to że kompozytorzy filmowi komponują głośną muzykę :) Jedyne co mi się wyraźnie w filmie nie podobało to sceny walki sfilmowane tak szybko i z tak bliskiej perspektywy, że stawały się chaotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Le Niuch Re: Niskie loty Batmana IP: 62.244.139.* 31.07.05, 16:09 Odnoszę wrażenie że Pan Jacek Szczerba jest krytykiem z gatunku wiecznie niezadowolonych. Jeśli Batman jest patetyczny i komiksowy (a niewątpliwie jest) to podobnie jest z tą recenzją. Tendencyjna i patetycznie krytyczna ponad potrzebę. Takie - jak to pisze autor - "popłuczyny" po rzetelnej i wszechstronnej recenzji. Być może recenzja byłaby poważniejsza i zyskała na wartości gdyby recenzent objawił bardziej szczegółowo jak on ten film by zrobił... Szczególnie jestem ciekaw jak Pan Szczerba widziałby ów "realizm" w filmie o czymś tak realistycznym jak Batman :) Mam nadzieję że autor recenzji nie zafunduje nam jutro recenzji rugającej kreskówki Disneya albo Królika Bugsa za brak realizmu ;) Autor chyba zapomniał, że to kino rozrywkowe i z założenia "efekciarskie" oraz dochodowe. A nie dekalog Kieślowskiego czy kino dla koneserów sztuki. Według mnie jeśli ktoś ma ochotę iść do kina aby, zabawić się i obejrzeć przyzwoity film rozrywkowy z dobrymi efektami specjalnymi, odrobiną pościgów i typowym wątkiem walki dobra i zła - to nowego Batmana polecam. Jeśli zaś ktoś w "blockbusterze" z USA szuka "kina moralnego niepokoju" albo czegoś innego niż Hollywodzki "entertainment" to rzeczywiście pomylił tytuły. Mam wrażenie, że Pan Jacek Szczerba wybrał się na Batmana z chybionymi oczekiwaniami i teraz narzeka jakby wcześniej nie wiedział co to jest amerykańskie kino rozrywkowe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kejs Re: Niskie loty Batmana IP: *.ds2-k.us.edu.pl 31.07.05, 16:17 Jak dla mnie ta recenzja jest sama w sobie bliska tytułowi - niskolotna. Nie przeczę - nie widziałem filmu, ale pisząc o samej postaci Batmana autor recenzji sprawia wrażenie, jakby nie widział dokładnie o czym pisze. Nie wiem, czy jest to tylko moja, subiektywna ocena, ale patrząc na komentarze odnoszę wrażenie, że raczej nie jest odosobniona. Patrząc na ranking filmu na imdb.com --> imdb.com/title/tt0372784/ratings widać, że nie tylko dzieciakom się ta "bajka" podoba. Trudno oczekiwać od kina rozrywkowego, zeby było cholernie "głębokie" tak jak np. filmy Bergmana, ale podejżewam, że liczne grono wysoko oceniające film w tym rankingu jest wielbicielami tzw. kina ambitnego :) Po obejżeniu "Batmana" porównam go sobie z "Wojną światów" i poszukam między wierszami "syndromu Spilberga", który ma niby występować u Nolana (zakładam, że nie znajdę, ale kto wie...). Panie Jacku, z całym szacunkiem - jak pan nie lubi kina przygodowego, komiksów itp, to niech pan z łaski swojej zajmie się recenzjami innych filmów. (Ja nie lubię słuchać techno i jakoś nikogo nie próbuję do słuchania zachęcać, ani też zniechęcać) PS. >>bo Wayne składa sobie ekwipunek Batmana, tyle że zamiast Q występuje niejaki Fox (Morgan Freeman)<< O ile dobrze pamiętam to motyw konstruktora, opracowywującego zabawki dla Batmana (w tym i sprytny samochodzik) był już raz poruszony w kreskówce Warner Bros. (żeby było śmieszniej, Morgan Freeman naprawdę pasuje do tej roli - animowany pierwowzór również był Murzynem - Afroamerykaninem, jak kto woli) Odpowiedz Link Zgłoś