Dodaj do ulubionych

Mulholland Drive *****

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 20:45
Bez watpliwosci jest to jedno z najlepszych dziel Lyncha. Robi
najwieksze wrazenie (zgodnie z zamierzeniem) jesli oglada sie go
nie odrzucajac niczego przez pryzmat analizy. Szczegolnie
przypadla mi do gustu scena przedstawiajaca rozmowe dwoch
mezczyzn o przelamaniu leku wywolanego sennym koszmarem.
Absolutne mistrzostwo swiata!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal pmoss omnipotenium dei IP: *.reverse.qdsl-home.de 17.11.02, 09:39
      No i tu cie przygwazdzam Piotrze M, bo ta krytyka ujawnia twoja
      przecietnosc i obnaza niezawysokich lotow intelekt. Sorry, za to
      demaskatorstwo czernej magii, bo a ni ze mnie Woland, a z Ciebie
      Bengalski, ale to co piszesz jest zalosne. Po pierwsze : Lynch
      opowiada w tym filmie prosta historie, ewentualnie sposob
      opowiadania nie jest prosty. Po drugie nie przypadkowa wydaje mi
      sie kolejnosc Autostrada, Prosta Historia, Mulholland Drive. Nota
      bene, wydaje mi sie, ze w Autostradzie Lynch probowal zrobic to
      co zrobil w Mulholland Drive, i nie wydaje mi sie , ze Autostrada
      jest bardziej "czytelna" od Mulhollandu. Tylko sie domysl,
      hipotetycznie oczywiscie, dlaczego pomiedzy tymi dwoma filmami
      Lynch nakrecil "Prosta historie"....
      • Gość: DDF Re: pmoss omnipotenium dei IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.11.02, 10:23
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        > No i tu cie przygwazdzam Piotrze M, bo ta krytyka ujawnia twoja
        > przecietnosc i obnaza niezawysokich lotow intelekt. Sorry, za to
        > demaskatorstwo czernej magii, bo a ni ze mnie Woland, a z Ciebie
        > Bengalski, ale to co piszesz jest zalosne. Po pierwsze : Lynch
        > opowiada w tym filmie prosta historie, ewentualnie sposob
        > opowiadania nie jest prosty. Po drugie nie przypadkowa wydaje mi
        > sie kolejnosc Autostrada, Prosta Historia, Mulholland Drive. Nota
        > bene, wydaje mi sie, ze w Autostradzie Lynch probowal zrobic to
        > co zrobil w Mulholland Drive, i nie wydaje mi sie , ze Autostrada
        > jest bardziej "czytelna" od Mulhollandu. Tylko sie domysl,
        > hipotetycznie oczywiscie, dlaczego pomiedzy tymi dwoma filmami
        > Lynch nakrecil "Prosta historie"....

        stary, za to Ty jesteś tak "głęboki"...tylko kurcze jakoś dna nie widać.
        • ziereal Re: pmoss omnipotenium dei 18.11.02, 00:13
          Lynch nie nakręcił prostej historii -pomiedzy tymi dwoma filmami. Wystarczy
          poczytać o historii powstania Mulholland Drive. Stacja Abc -bodajże zamówiłą o
          Lyncha serial..MD - jako pilot został odrzucony przez Abc( uważano, że widzowie
          tego nie kupią..serial miał rozwijać wątki dotyczące poszczególnych osób..itp
          itd). Potem Lynch nakręcił "prostą historię".. A potem..-tutam mam powazne
          dziury w pamięci :))-ale LYnch zmienił "pilot" w film fabularny. Oczywiście-
          czesc wyciał, pare kadrów dodał.. Dokładnej historii nie znam-ale zapewniam,
          jest w necie.
          pzd.
          • carmina Impresyjnie 20.11.02, 16:32
            Nie wiem, co powinien napisać o tym filmie zawodowy krytyk. Ja nie muszę tego
            wiedzieć. Ja nie muszę tak pisać. Ja mogę napisać jak laik, na którym Lynch
            nieodmiennie robi wrażenie. Jak doskonały architekt wnętrz, który potrafi
            uzyskać zadziwiający, pożądany efekt. Wnętrze podoba Ci się, robi wrażenie i
            nie chce Ci się skupiać na analizie środów, którymi to osiągnął.
            Dziwna, przecząca sama sobie fabuła? Zgoda. Ale tworzy coś, co długo nosisz w
            sobie. A muzyka z Teatru Silenzio - zawsze będzie do Ciebie wracać. I jakieś
            tajemnicze poruszenie za kurtyną...Nie wymkniesz się...
            • kotmanka Re: Impresyjnie 25.11.02, 21:18
              carmina napisała:

              > Nie wiem, co powinien napisać o tym filmie zawodowy krytyk. Ja nie muszę tego
              > wiedzieć. Ja nie muszę tak pisać. Ja mogę napisać jak laik, na którym Lynch
              > nieodmiennie robi wrażenie. Jak doskonały architekt wnętrz, który potrafi
              > uzyskać zadziwiający, pożądany efekt. Wnętrze podoba Ci się, robi wrażenie i
              > nie chce Ci się skupiać na analizie środów, którymi to osiągnął.
              > Dziwna, przecząca sama sobie fabuła? Zgoda. Ale tworzy coś, co długo nosisz w
              > sobie. A muzyka z Teatru Silenzio - zawsze będzie do Ciebie wracać. I jakieś
              > tajemnicze poruszenie za kurtyną...Nie wymkniesz się...

              zgoda 100%
              swietny film, od poczatku do konca.
      • Gość: Ja Re: pmoss omnipotenium dei IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 28.11.02, 23:53
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        > Tylko sie domysl,
        > hipotetycznie oczywiscie, dlaczego pomiedzy tymi
        dwoma filmami
        > Lynch nakrecil "Prosta historie"....

        Dla pieniedzy - to byla produkcja typu "hired hand" dla
        Disneya.

        "Mulholland Drive" nie podobal mi sie - podobnie jak
        "Memento" - poniewaz sa to filmy, ktorych glowny pomysl
        polega na konstrukcji, a nie na sile samej sztuki. Cos
        tak jak ksiazka Pereca "Zycie. Instrukcja obslugi".
        Bardzo zreczna i bardzo plyciutka.

        Byc moze wiesz, ze producenci "Memento" mieli zamiar
        wydac jako dodatek do wersji DVD ten film opowiedziany
        w kolejnosci chronologicznej. Gdy DVD w koncu pojawil
        sie na rynku okazalo sie, ze zamiar ten po cichu
        zaniechano. A ja doskonale wiem dlaczego: bo film ten
        przemontowany po kolei po prostu okazal sie tym czym
        jest w calej swej okazalosci: jednym gniotem.

        Za to w "Mulholland Drive" sa sceny, ktore sa
        absolutnie
        mistrzowskie (opowiadanie o koszmarze sennym w
        restauracji), ale to sa tylko scenki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka