skreem 01.09.06, 22:19 Fakt, papierosów nie palę i nie lubię, ale dobre cygaro... Hmmm. Super sprawa. ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trygresson Alchemia cygara 01.09.06, 22:48 Lubie cygara ale bez snobow. Snob zabojca cygar Odpowiedz Link Zgłoś
der.die.das Papierosów niepalę, ale cygarko wieczorem ... 02.09.06, 10:02 Moje ulubioneto Gran Corona i Vasco Da Gama... Czasem pale inne, ale zazwyczaj właśnie te.... Odpowiedz Link Zgłoś
krecilapka Bo cygaro musi byc z odpowiednia oprawa 02.09.06, 00:13 taka Monika Levinsky potrafila je serwowac w atmosferze godnej konesera. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: Bo cygaro musi byc z odpowiednia oprawa 02.09.06, 00:17 Serwował zdaje się Mr. President - pani Lewinsky była jedynie konsumentką hehe:) Odpowiedz Link Zgłoś
feluta999 Alchemia cygara 02.09.06, 01:08 skreem napisał: > Fakt, papierosów nie palę i nie lubię, ale dobre cygaro... Hmmm. Super sprawa. Ja też, popatrz... www.thompsoncigar.com/default.aspx?page=labels&tlcode=EMC-19056&att=19943 Odpowiedz Link Zgłoś
drakoniusz zapomnieli podać ilość substancji smolistych... 02.09.06, 01:19 i nikotyny w takim wynalazku. A generalnie to jakiś artykuł sponsorowany? Reklama? Czy to aby nie balansuje na krawędzi polskiego prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: zapomnieli podać ilość substancji smolistych. 02.09.06, 01:47 Smoły, owszem, dużo. Nikotyny jeszcze więcej. Nieumiejętne palenie niektórych cygar może nawet skutkować wchłonięciem dawki śmiertelnej. W rozsądnych dawkach jednak, nikotyna pomoże ci uniknąć osobistego spotkania z dziadkiem Alzheimerem. Naukowo udowodniony fakt. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
narciarz2 Re: zapomnieli podać ilość substancji smolistych. 02.09.06, 05:43 ppo napisał: > W rozsądnych dawkach jednak, nikotyna pomoże ci uniknąć osobistego > spotkania z dziadkiem Alzheimerem. Naukowo udowodniony fakt. To nowina. Prosze podac odnosniki do prac naukowych, ktore to udowodnily. Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: zapomnieli podać ilość substancji smolistych. 02.09.06, 09:01 Obawiam się że te 'rozsądne dawki' oznaczałyby konieczność wypalenia _pół_ papierosa tygodniowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Moda na niepalenie, to tylko moda. 02.09.06, 01:39 I jak każda moda- z czasem przemija. Pamiętacie, jak 10 lat temu margaryna "była zdrowsza" niż masło? I co się stało? Teraz margaryna to "sama chemia i niejadalne g..." a masło przeżywa swój renesans. Najważniejsze jest zawsze kierować się swoim rozumem, a nie modą. Zastanawialiście się, że mimo tak "strasznej szkodliwości palenia", nasza cywilizacja poszła znacznie do przodu dopiero po upowszechnieniu się tytoniu? Dlaczego? Dlaczego żyjemy dłużej, wygodniej i w lepszym zdrowiu, niż nasi niepalący, średniowieczni przodkowie? Może z tym "palenie zabija" to jakaś kolejna marketingowa bujda? Do przemyślenia na wieczór ;) Odpowiedz Link Zgłoś
narciarz2 Re: Moda na niepalenie, to tylko moda. 02.09.06, 05:39 ppo napisal: > Zastanawialiście się, że mimo tak "strasznej szkodliwości palenia", nasza > cywilizacja poszła znacznie do przodu dopiero po upowszechnieniu się tytoniu? > Dlaczego? Dlaczego żyjemy dłużej, wygodniej i w lepszym zdrowiu, niż nasi > niepalący, średniowieczni przodkowie? Może z tym "palenie zabija" to jakaś > kolejna marketingowa bujda? Do przemyślenia na wieczór ;) Oczywiscie. Jest naukowo udowodnione, w dokladnie taki sam sposob, ze posiadanie zebow trzonowych powoduje umiejetnosc czytania. Dowod: posiadacze zebow mlecznych na ogol czytaja kiepsko lub wcale, natomiast posiadacze zebow trzonowych czytaja znacznie lepiej. Wniosek: zeby trzonowe ucza czytac. Do przemyślenia na wieczór. > Najważniejsze jest zawsze kierować się swoim rozumem Wlasnie pokazalem, jak to sie robi. Teraz radze przemyslec. Odpowiedz Link Zgłoś
oakpark Churchille "Don Sebastian" z Dominikany... 02.09.06, 07:14 ....moze ktos wie, gdzie w Lodzi czy Warszawie mozna je dostac? Wymiar Corona jeszcze mozna dostac, ale z dluzszymi sa problemy. Autor artykulu zapomnial o zwyczaju zwilzaniu wargami konca cygara przed zapaleniem - zapobiega to nierownemu rozpaleniu wrappera (pokrywy). Nie wspomnial, ze popiolu z cygara sie nie strzasa bo to psuje rownosc palenia tylko delikatnie zbiera popiol obracajac na brzegu popielniczki. Nie napisal tez nic o cygarach aromatyzowanych, moze i slusznie. Wiekszosc - owe vanille, rumy itp. to w wiekszosci straszne swinstwo w tzw homogenized tobacco leaf czyli takim tytoniowym papierze. Ale dwa rodzaje z popularnych Dutch Masters: Cognac Palma i Honey Sport - tez Palma spokojnie moge polecic. Przede wszystkim, ze oba - cognac, o zlotych lisciach i honey, delikatna zielona candela maja bardzo malo nikotyny i bardzo duzo aromatu. Po dobrym obiedzie i alkoholu - pycha! Z drugiego konca skali mocy radze uwazac na Cifuentes Partagas Maximo Black Label.... czarne maduro sprzedawane w metalowym pokrowcu i cedrowej ochronnej owijce. Fantastyczne - wlasnie przez pelna naturalnosc i wiele nut smaku - ale nawet po dobrym bankiecie i przy wolnym paleniu zakreci w glowie facetowi wagi ca 120 kg. Nikotyny do zabicia czlowieka wystarczy wchlonac 50 mg.... one maja jej sporo wiecej.... nie wszystko jednak przechodzi do dymu. Ja je pierwszy raz - to potraktowalem jak lekkie Partagasy importowane z Kuby za socjalizmu.... no i sie przeliczylem.... 8^) Jeszcze jedna uwaga od chemika: dym z cygara czy z tytoniu fajkowego ma odczyn zasadowy - nie tnie tak zoladka palacza jak papierosowy kwasny. Nie znam nikogo, kto przerzucilby sie z cygar czy fajki na papierosy. To jest inna cywilizacja.... taki tytoniowy ruch "slow food". Na dowod przewagi tej formy przedloze istotny dla zdrowia fakt: mimo dlugiej przyjazni z cygarem i fajka nie wpadlem w szpony nalogu i czasem zapale po paromiesiecznej przerwie i albo na fotelu przy rozmowie albo na spacerze, zawsze po posilku i zawsze na powietrzu. Dlugie cedrowe zapalki maja sens. Krotka sie cygara nie ma czasu podpalic a zapalniczka /daje sie wyczuc smrod palonych weglowodorow/ nadmiernie rozpala wrapper a cygaro tym jest lepsze im sie pali w nizszej temperaturze. Do "pojenia" humidifiera w humidorze polecam mieszanke w rownych czesciach wody destylowanej, rumu (najlepiej tzw "vieux" z Martyniki, najsilniej aromatyczny ale kapitan Morgan tez jest OK) i cos co sie nazywa Christian Brothers brandy a jest takim amerykansko-europejskim armaniakiem. Bywa tez ciekawy smak cygara "rozwijanego" brandy Southern Comfort - podobnym do araku.... Owszem, jest to sporo roboty ale efekt ja wynagradza. Humidor jednak wylacznie cedrowy. Jest to proces zblizony do kawendyszowania tytoniu w beczkach po rumie i ma jedna dobra ceche - dym z cygara nie wyplasza kobiet a wrecz przeciwnie - ustawiaja sie noskiem do palacego. To jest jedna z przyjemnosci zycia - a wszelkie przyjemnosci w nadmiarze koncza sie obrzydzeniem, natura strzeze zasady aurea mediocritas.... 8^) A jak ktos mowi, ze taki lubiacy to co w zyciu dobre to zaraz jest glupim snobem w rodzaju daltonisty kupujacego kolorowy TV-set to ja mu polecam zamiast "kobiety, wino i spiew" - "bimber, dziwki i patefon".... ten ostatni do zagluszania wlasnych mysli przy takim zyciu... 8^) Odpowiedz Link Zgłoś
asteroida2 Re: Alchemia cygara 02.09.06, 09:05 I słusznie. Wypalić raz dziennie cygaro lub fajkę nabitą dobrym tytoniem - to jest przyjemność godna mężczyzny. Ale jeśli ktoś jest emocjonalnie niedorozwinięty, to będzie jak te szczury umierające z głodu na włączniku elektrody umieszczonej w mózgu - w kółko musiał sprawiać sobie przyjemność. Każdy nałóg świadczy o braku charakteru. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy773143 Alchemia cygara 02.09.06, 09:24 O ile wiem to tytoń jako substancja organiczna zawiera tysiące niepoznanych do końca substancji organicznych i to zależnie od pochodzenia tytoniu i innych i odmiennych, warunków pogodowych, itp. Do papierosów przyzwyczajamy się ponieważ zawierają one między innymi nikotynę ( i nie tylko tą substancję ), które wykorzystywane są przez ludzki organizm do wytwarzania substancji organicznych niezbędnych do prawidłowego fgunkcjonowania organizmu człowieka. Np. nikotyna i inne - substancji wykorzystywanych przez mózg. Zależność już poznana i zbadana naukowo. Zainteresowanych odsyłam do poznania literatury naukowej z zakresu medycyny i biochemii. ( Niestety obecnie mało znana ). Jeśli, dzieje się tak, że po żuceniu palenia tyjemy, to znaczy, że tytoń, który paliliśmy zawierał substancje niezbędne dla naszego organizmu i obecnie musimy jejść więcej aby zrekompesować ich brak. To samo dotyczy: kawy, cherbaty, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_ab a moje ulubione 02.09.06, 17:50 chyba jednak don sebastian (dominikana)ramirez herencia (kuba, bardzo ciemne i aromatyczne) ostatnio probowalem J.Cortesa ale mi nie przypadl. jakis..smierdzacy :P a czemu nie ma nic o cygaretkach? a pyszne waniliowe Kind Edwardy? (bo cygara robia paskudne :) poza tym zapalam od czego chce (nie od swieczki bo marynarz wtedy ginie) pale 1/2 1/3 2/3 5/8 i jak tam mi sie zachce obracam bad znie obracam w palcach slinie badz nie. pale sam sobie dla siebie i przy sobie i tylko dla swojej przyjemnosci. nie w towarzystwie, szanuje inych ktory nie lubia dymu. moze stad brak dalosci o "zasady i reguly" hha fak de ruls pozdrawiam wszystkich ktorzy osciagaja przyjemnosc z palenia a nie z bycia palaczem majk Odpowiedz Link Zgłoś
oakpark Skad te herencie? 16.09.06, 22:52 Pytam o zrodlo zakupu. Podejrzewam, ze to maduro w rodzaju Amor de Cuba. Nikt mi sie nie odezwal w sprawie Churchilli don sebastiana... Corona jest, dopchalem humidorek. Rozroznienie miedzy przyjemnoscia palenia a przyjemnoscia rytualu jest o tyle malo istotne, ze przyjemnosci raczej nalezy harmonijnie laczyc.... 8^) Moze ktos pamieta robione w Polsce El Aliento - poznanie przyjemnosci przepuszczania dymu przez nos..... nie kazde cygaro z Nowego Swiata nadaje sie do tego. Fakt, cygara sie pali raczej w meskim towarzystwie. Ale gdzie to kobieta sie nie wcisnie? Te wanilie wlasnie podbieraja dziewczyny.... taki kawendyszowany Middleton fajkowy, black vanilla.... nieprawdopodobnie slodki chyba ma jakies feromony.... 8^) Ja sie z zasad tez kiedys nabijalem. Ale teraz sadze, ze wazne jest ich istnienie, bardziej niz sama ich tresc. Ktos cos dopracowal dla siebie i sie tym cieszy. Plat de fromages - inne na kazda pore roku, cygaro - inne na inna pore dnia.... mozna lamac zasady i byc ponad to. Ale dobre biale bordeaux jednak z musztardowka sie lekko kloci, nie sadzisz..... 8^) Kiedys caly swiat opieral sie na porzadku wartosci a i sam porzadek byl wartoscia. Wierzcholki rytualu, resztki tamtego zatopionego tandeta kontynentu to wlasnie dobre "cos". Koniecznie "w czyms", "gdzies", "z kims....8^)". Cos w tym jest.... Do zobaczenia w katakumbach dla palaczy.... 8^) Odpowiedz Link Zgłoś
sociopata Re: Alchemia cygara 02.09.06, 19:58 cygaro podobno jest dobre na hemoroidy. (pascal, odwal sie od tego watku, ok?) Odpowiedz Link Zgłoś
rob30tt Re: Alchemia cygara 17.12.06, 00:35 uściślenia do artykułu : 1 cygaro nie jest produktem ekonomicznym. Odłóż je po wypaleniu 2/3 i pozostaw w popielniczce, a zgaśnie samo. Możesz oczywiście spróbować palić dalej, ale po co? Po jakimś czasie cygaro zrobi się kwaśne i straci cały aromat. NIEPRAWDA ! odłoż je tylko wtedy jeśli wyda ci się za mocne, inaczej można palić sobie spokojnie do końca że prawie "parzy" tylko trzeba uważać aby "nie przegrzać " cygara to będzie ok. 2 "Tym, którzy sięgają po cygaro dla szpanu, wystarczy informacja, iż jaśniejsze cygara są łagodne, a te z ciemniejszą pokrywą mocne i aromatyczne, czasami wyraźnie słodkawe." należy dodać informacje "zazwyczaj lecz nie zawsze" są mocne cygara w ładnych jasnych pokrywach i odwrotnie też ;) Odpowiedz Link Zgłoś
__jw [...] 23.01.07, 23:23 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
minilux Re: Alchemia cygara 25.01.07, 16:36 Oj kolego dobre cygaro... Nie mam z czym porównac :) Odpowiedz Link Zgłoś
krambambulia Ruciłam palenie, ale 25.01.07, 17:29 nadal czasem zapalam cygaretkę :) Odpowiedz Link Zgłoś