15.04.04, 20:00
Z dzisiejszego dnia jestem bardzo zadowolona - mało zjadłam, dużo natomiast
spaliłam. A było tak:
rano śniadanko - musli, sok pomarańczowy, 1 wasa z plasterkiem chudej
wedlinki, herbarka PuErh
potem - pół dnia w ogrodzie. Pogoda dzisiaj była sliczna, a ja miałam wolne w
pracy, więc wykorzystałam to na maxa - pielenie, wycinanie, grabienie,
przekopywanie. Duzo tego...
obiadek - ok. 50 g ryżu i paprykarz z kurczaka (duszona pierś z sosem
pomidorowo-papryczkowym), woda "niemoralna"
potem - zakupy w centrum hadlowym - ogromnie wyczerpujące;)
kolacja - 2 marchewki, cola light.

A jutro do pracy:) POzdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • schaetzchen Re: czwartek 15.04.04, 21:02
      Podziwiam, podziwiam...
      Ja po świętach jakoś nie mogę się pozbierać :(
      Dziś już było lepiej, około 1400 kcal - a byłoby świetnie, gdyby nie 3 jajka
      czekoladowe (60g=330kcal). Pocieszam się, że niedługo zjem wszystkie słodycze i
      nie będzie pokus :))))
      Teraz piję wodę i staram się nie wchodzić do kuchni, żeby nie ulec pokusie :)
      Roboty ogródkowe mam zaplanowane na sobotę. Oby nie padało... Jutro dużo pracy,
      więc nie będzie kiedy podjadać :) No i cały dzień poza domem - ale ma to wadę,
      że jem w mieście obiad, ciężko jest znaleźć coś dietetycznego...nawet sałatki są
      albo z majonezem, albo z bardzo dużą ilością oliwy. A może pójdę na wege sushi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka