dziewczyna_mickiewicza
23.09.03, 13:54
ten usmiech w temacie to tak w ramach samopoprawienia nastroju. zawitalam do
was, bo juz nie wiem, co mam ze soba zrobic. mam tak rozregulowany organizm,
ze...ehh... szkoda gadac. probowalam juz wszystkiego. na diecie jestem, odkad
pamietam... a potem... potem sie zaczela dieta na przemian z objadaniem sie,
tzn. piec dni na diecie (ostrej), a potem weekendowa wyzerka. i tak w kolko.
nigdy nie bylam bulimiczka doslownie, bo... nie umiem wymiotowac. ale o tym
kiedy indziej. chcialam z tym wszystkim skonczyc, ale nie jest latwo, tym
bardziej, ze ja "zjadam stresy". od sesji przytylam jakies 7kg. nie moge
sobie na to dluzej pozwolic. znalazlam to forum przypadkiem i pomyslalam, ze
moze w grupie bedzie razniej. moze tym razem mi sie uda... bo tak naprawde,
to nie mam innego wyjscia, heh, udac sie musi.
pozdoofki
adasiowna