Gość: starski
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.11.09, 23:25
Zeszyty Literackie wydały fenomenalna książkę Aleksandra Wata "Bezrobotny Lucyfer". Wat najbliższy przyjaciel i w zasadzie mistrz Czesława Miłosza jest postacią wyjątkową choć trochę zapomnianą (Zeszyty Literackie co prawda poświęciły mu jeden numer (99), ale i tak Wat jest wciąż za mało dostrzegalny). Ale wracając do książki... fenomenalnie wydana, bibliofilski majstersztyk z ilustracjami Jana Lebensteina, tekst to faksymile pierwszego wydania z odręcznymi poprawkami autora...
Link do strony Zeszytów z opisem książki
Dla smaku fragment początku książki:
Nie można mu brać za złe biblijnego obrazowania. Patrząc na poszarpane chmurki nad widnokręgiem myślał: rozgromiona broda Jehowy. Lecz wysoko nad jego głową chmura była płaska i nieruchoma jak słowo depeszy, naklejone na olbrzymim wypłowiałym blankiecie. Czy była pomyślanym słowem, że nieznajomy spojrzawszy w górę uśmiechnął się i pewnym krokiem wszedł do redakcji czasopisma "Śmierć Bogom"?
Przyszedłem - rzekł do redaktora - ofiarować panu swoją współpracę. Znam wszystkie tajemnice Stworzenia i gotów jestem ogłosić rewelację, których nie zna nikt.
- To niemożliwe - odpowiedział redaktor - wiemy wszystko. Wiedzieć wszystko - to nasze raison d'être. Zresztą mamy już więcej współpracowników niż abonentów. Może kiedy indziej
- Ale ja! - zawołał przybysz - ja jestem osobistym wrogiem Boga!
- Nie jesteśmy wrogami Boga. Nie można być wrogiem fikcji. Walczymy z ustrojem opartym na niej, zwalczamy tradycję ,religię, Kościół.
- Ja jestem tym, który zwalcza Kościół od wieków. Jestem - dodał szeptem - Lucyferem [...]