rubeus 21.02.02, 12:46 Lubicie ksiazki Chmielewskej ? Ja bardzo - wracam do nich wiele razy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: aska Re: Chmielewska IP: 195.136.95.* 21.02.02, 12:54 Najbardziej "Całe zdanie nieboszczyka" i "Wszystko czerwone" Ale "Lesio" i "Dzikie białko" też są cudowne. "Krokodyl.." też jest niegłupi. "Romans wszechczasów" i przecudowna rozmowa nad paczką dla kacyka mogłabym tak bez końca, a niektóre urywki to znam prawie na pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginger Re: Chmielewska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.02, 14:09 Ja przeczytalam wlasciwie wszystkie, z wyjatkiem tych dla dzieci. Uwielbiam Chmielewska, podobaly mi sie wszystkie jej ksiazki no moze z wyjatkiem "Zlotej muchy"... Juz nie moge sie doczekac nastepnej... A "Cale zdanie..." Czytalam 3 razy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Chmielewska IP: 195.136.95.* 21.02.02, 17:25 Czytałam wszystko, te które mi się mniej podobały po razie. Te dla dzieci po kilka, a "Całe zdanie..." to w sumie chba ze trzydzieści razy. I za każdym razem kwiczę w głos ze śmiechu... Dialog w lochu z cieciem "Hej, Tyyyyyyyyyyyyyy..." jest po prostu jedyny na świecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rubeus Dailogi z "wszystko czerwone" IP: 2.4.STABLE* / 10.0.4.* 22.02.02, 15:09 - Azali były osoby mrowie a mrowie? — spytał z uprzejmym, wręcz nieurzędowym zainteresowaniem, przystępując do rzeczy. Zgodnie wytrzeszczyliśmy na niego oczy. Paweł jakoś dziwnie prychnął. Zosia zastygła z papierosem w jednej i zapalniczką w drugiej ręce. Leszek i Elżbieta, szalenie podobni do siebie, zapatrzyli się w niego nieruchomym wzrokiem z jednakowo nieodgadnionym wyrazem twarzy. Nikt nie odpowiadał. - Azali były osoby mrowie a mrowie? — powtórzył cierpliwie pan Muldgaard. - Co to znaczy? — wyrwało się Pawłowi z nadzwyczajnym zaciekawieniem. — Moim zdaniem on pyta,czy dużo nas było — powiedziałam z lekkim powątpiewaniem. - Tak - przyświadczył pan Muldgaard i uśmiechnął się do mnie życzliwe. — Ilę sztuki? - Jedenaście - odparł łagodnie i uprzejmie Leszek. — Kto były owe? [...] — Co robiły one.? — spytał pan Muldgaard. — Dlaczego tylko my? — zaprotestowała Zosia z oburzeniem i pretensją, w przekonaniu, iż pytanie odnosi się wyłącznie do kobiet. — A kto? — zdziwił się pan Muldgaard. Leszek wykonał w kierunku Zosi uspokajający gest. — My też — powiedział. — On ma na myśli nas wszystkich. Mówmy po kolei, co kto pamięta. — Ja nogi — oświadczył stanowczo i bez namysłu Paweł. — Pamiętam same nogi. — Jakie nogi? — zainteresował się pan Muldgaard. Paweł popatrzył na niego, jakby nieco stropiony. — Nie wiem — powiedział niepewnie. — Prawdopodobnie czyste... Pan Muldgaard przyglądał mu się ze zmarszczoną brwią i w głębokiej zadumie. — Dlaczego? — spytał stanowczo. Paweł spłoszył się ostatecznie. — O rany, nie wiem. No, bo chyba myją, nie? Tu wszyscy myją nogi... — Paweł, na litość boską...! — krzyknęła zdenerwowana nagle Zosia. Z ulgą pomyślałam sobie, że co za szczęście, że nie ma tu żadnego z moich synów. Pan Muldgaard robił wrażenie człowieka, który cierpliwie zniesie wszystko. — Dlaczego same nogi? — spytał. — A reszta kadłuba nie? — Nie — powiedział pośpiesznie Paweł. — Na nogach była lampa, a reszta kadłuba była w ciemno. Wyglądało na to, że sposób wypowiadania się pana Muldgaard jest zaraźliwy. [...] Ciemno było na góra kadłuba. -Azali nie miłowała jego jaka osoba ? [...] Pan Muldgaard zamyślił się, po czym zadał następne pytanie, wysoko kwalifikujące jego instynkt śledczy. — Była może jaka incydent? Ten wieczór alibo przódy? — O rany boskie...! — jęknął z akcentem podziwu i zachwytu Paweł, roziskrzonym wzrokiem wpatrzony w usta pana Muldgaarda. Zachłannie i wręcz w napięciu oczekiwał każdej jego następnej wypowiedzi, delektując się formą i nie bacząc na treść. — Paweł, zamknij się wreszcie — powiedziała mechanicznie Zosia, zdenerwowana dla odmiany raczej treścią. Pan Muldgaard przeniósł wzrok z Pawła na nią i z niej na Pawła. — Ta dama — upewnił się — to wasza mać? Sama zaczęłam zachłannie oczekiwać każdej następne wypowiedzi pana Muldgaarda. Poczułam, że jestem świadkiem rzeczy jedynych w swoim rodzaju. Paweł starannie unikał spojrzenia matki, Zosia najwyraźniej wolała nie patrzeć na syna. — Tak — powiedziała nagle życzliwie i ze współczuciem Elżbieta. — To jest jego mać. — Elżbieta...! — jęknął Leszek. Pan Muldgaard wrócił do tematu. — Incydent. Był jaka alibo nie? [...] Niedobrze - rzekł - Światłość była na pani osoba. On wykonywa zła zamiara poprzez okno. Pani wina nie siadywać na światłosci. [...] - Ukrywać otwory - mówił - Nocny spoczynek zwekslować na inne miejsce. Nie objaśniac własna osoba... [...] - Pan podrapano na głowa i pani Biała Glista ja takoż proszę won ! [...] - Pani Biała Glista i ten pan proszę precz! Odjazd! Odpowiedz Link Zgłoś
tatarka Re: Chmielewska 21.02.02, 17:39 Lubiłam bardzo i przeczytałam chyba wszystkie dostępne na przełomie podstawówki i liceum. No, ale to było ładnych parę lat temu:) Wiem, że jest teraz kilka nowych tytułów, ale podobno już to nie jest dawna Chmielewska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginger Re: Chmielewska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.02, 20:31 tatarka napisał(a): > Lubiłam bardzo i przeczytałam chyba wszystkie dostępne na przełomie > podstawówki i liceum. No, ale to było ładnych parę lat temu:) Wiem, że jest > teraz kilka nowych tytułów, ale podobno już to nie jest dawna Chmielewska. Niektore naprawde sa nie trafione, ale "Wielki diament" czy "przekleta bariera" sa fenomenalne, naprawde :) Odpowiedz Link Zgłoś
sollie Re: Chmielewska 23.02.02, 00:44 Uwielbiam ksiazki Chmielewskiej. (szkoda ze sie tu sama nie wypowie..zdaje sie ze nie lubi komputerow). Najlepsze wg mnie sa: wszystko czerwone, cale zdanie nieboszczyka, tajemnica i depozyt. Chociaz czy nie zauwazyliscie, ze te ostatnie nie sa juz tak dobre i blyskotliwe? Poza tym niektore sa schematyczne (jakby jedna powiesc byla wzorowana na innej) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek Re: Chmielewska 23.02.02, 01:17 Moje ulubione to 'Lesio', 'Wszyscy jestesmy podejrzani', 'Wszystko czerwone' i 'Romans wszechczasow'. A kiedy bylam nastolatka, to chyba cykl o Teresce i Okretce najbardziej mi sie podobal. A pierwsza ksiazka Chmielewskiej jaka przeczytalam to byl 'Nawiedzony dom' - w ogole tez podobaly mi sie ksiazki o Janeczce i Pawelku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Chmielewska IP: 195.136.95.* 23.02.02, 14:08 "Zobaczyła Basię w momencie kiedy ta zatrzyamła się przy zejściu w ulicę Dolną..." - cytuję z pamięci więc może trochę nieudolnie - scena pogoni za wózkiem dziecinnym wypełnionym wiaderkami z piaskiem kradzionym z budowy rozpoczęła moją miłość do twórczości Chmielewskiej! Tereska i Okrętka były wariatkami absolutnie cudownymi! Mając szesnaście lat strasznie chciałam wtrącić się w jakąś krymalną aferę a potem pojechać pod namiot na Mazury na wakacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-s Re: Chmielewska 24.02.02, 11:48 A "Boczne drogi" też były świetne, czytała je kiedys w lecie z radiem chyba Kraftówna, tak mnie rozbawiły że sięgnęłam po inne książki Chmielewskiej. Mam chyba wszystkie (poza pamietnikami) i do każdej wracałam po kilka razy. Do "Wszystko czerwone" chyba kilkanaście. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Chmielewska 27.02.02, 20:52 To tak jak ja. Kocham Chmielewską miłością dozgonną :))) Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Chmielewska 27.02.02, 20:51 Tak, przyłączam się do opinii tych, którzy uważają, ze te ostatnie już nie sa takie dobre, słabsze dialogi - zdecydowanie Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Chmielewska 27.02.02, 20:49 czytam je na okrągło, bardzo dobre lekarstwo na zły humor :)), najbardziej lubię "Wszystko czerwone" i "Całe zdanie nieboszczyka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rubeus witaj eela IP: *.noname.net.icm.edu.pl 28.02.02, 11:25 witam w moich nowych wontkach dyskusyjnych :) widze ze mamy pdodbne upodobania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szcz Re: witaj eela IP: *.czes.gazeta.pl 28.02.02, 19:28 Nie ma jak �Kał basa� i �Mocz tenora� Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: witaj eela IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.02.02, 19:55 A czy to nie jest wspaniałe: "Słysząc ryk z góry usiadłam sobie na kamieniu poza kręgiem i spokojnie czekałam. Cieć darł się bardzo długo. - Wasza królewska mość!!! - wrzeszczał. - Wasza eminencjo!!! Odezwij się!!! Żyjesz?!!! No odezwij się, jak rany!!! Milczałam, dalej czekając, co z tego wyniknie i narażając się na nieotrzymanie posiłku. Cieć wreszcie dał za wygraną i opuścił na dół koszyk, chociaż nie usłyszał ode mnie żadnej odpowiedzi. Sięgnęłam ręką, odsunęłam koszyk ze środka i opróżniłam go poza jego polem widzenia. Milczałam nadal. - Hej, ty! - ucieszyła się, czując, że z koszykiem coś się dzieje. - Wasza królewska mość, żyjesz jednak?! Odezwij się dlaczego nic nie mówisz?! Nie odezwałam się i po jeszcze po kilku rykach poszedł sobie precz. Nazajutrz w jego głosie wyczułam wyraźny niepokój. - Wasza królewska mość! Żyjesz?! - Nie! - odkrzyknęłam stanowczo - Wczoraj był mój pogrzeb! Byłeś?! Uradował się nadzwyczajnie. - Coś ty?! - wrzasnął pokwikując. - Jak to ?!!! - ryknęłam z oburzeniem - Nie byłeś na moim pogrzebie? - No coś ty! Pewnie, że nie byłem. - Dlaczego?!!! - O rany nie wiem! O rany, co ty mówisz, nie było żadnego pogrzebu! - Jak to?! Oburzyłam się znowu - Ta świnia mi nawet pogrzebu nie wyprawiła? - Jaka świnia?! - zdziwił się cieć, prawdopodobnie nieco skołowany. - Ten twój cały szef! Ostatnia świnia! Trzyma mnie tu do śmierci, a potem mi nawet pogrzeby żałuje! To łajdak!!! Uwielbiam rozmówki z cieciem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: witaj eela IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 11:48 Uwielbiam wszystkie starsze kryminały, nowe to już niestety nie to. Za najgenialszego uważam Lesia, a zwłaszcza opis próby napadu na pociąg :-))))) Mimo iż czytałam to już dziesiątki razy, za każdym razem łzy mi się leją, jak garbaty Lesio leci z pochodnią po torach... teraz też :-)))))))) A czy widzieliście taki film dokumentalny o Ch., miał chyba tytuł "Moje wykopane studnie" czy jakoś tak? I tam wystąpił prawdziwy Lesio! Plus Alicja i Teresa. Bardzo fajny!! Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: witaj eela 07.03.02, 11:27 Ja się już łapię na tym, że tego rodzaju dialogi uprawiam w życiu codziennym. Od tylu lat znam je na pamięć, że jakoś odruchowo wpadają mi w usta głupie odzywki. Jeżeli rozmówca nie wie o co chodzi, robi się surrealistycznie. Ale najgorsze jest to, że straciłam w kolejnych przeprowadzkach starsze jej powieści i został mi tylko Lesio. Można jeszcze gdzieś dostać "Większy kawałek świata" albo inne o Okrętce i Teresce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rubeus zagubione IP: *.noname.net.icm.edu.pl 08.03.02, 14:08 hmm... jesli jestes z warszawy albo jakiegos wiekszego iasta to poszukaj w antykwariatach, lub na bazarkach u ludzi chanduljoncych starymi ksiazkami. Widzialem ze zaczeli wznawaic starsze ksionzki, to moze wzniwom te mlodziezowe. ps sorki za literowki ale pisze ukradkiem na zajenciach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rubeus wznowienia IP: *.noname.net.icm.edu.pl 11.03.02, 19:36 Hejki ! Vers wznowil chyba wieksośc książek - widzalem soporo dzisaj na stoliku u "bukinisty" na ulicy świętokrzyskiej/ róg nowego światu w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: zagubione 12.03.02, 13:49 Dzięki!!! Właśnie będę miała więcej czasu, to się przejdę po różnych takich. Owszem, jestem z Warszawy. Nie pisz ukradkiem, bo Ci garb wyrośnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rubeus Serial TV w oparciu o "Całe zdanie nieboszczyka" IP: *.noname.net.icm.edu.pl 04.03.02, 19:15 UWAGA !!!! cW zwartek, 7 marca 2002 20:00, rozpoczyna sie emisja serialu bedacego luźną adaptacją książki "Całe zdanie nieboszczyka" - ciekawstka - serial produkcji rosyjskiej. A oto co piszą o treści "Joanna jest młodą, atrakcyjną panią architekt, która mieszka i pracuje w Kopenhadze. Bardzo lubi hazard i gra we wszystko, w co tylko się da. Pewnego dnia w salonie bukmacherskim spotyka swego znajomego - inspektora policji, Jensena. Joannie sprzyja szczęście i wygrywa bardzo dużą sumę. Na zdobywczynię niespodziewanej fortuny zwraca uwagę nieznajomy mężczyzna. Niebawem okazuje się, że jest narkomanem. Mimo to Joanna przystaje na jego propozycję i w założonej dla niepoznaki czarnej peruce wyrusza do nielegalnej jaskini hazardu. W kasynie Joannie los nadal sprzyja. Gdy wygrywa kolejną znaczącą kwotę wybucha zamieszanie, spowodowane wtargnięciem policji. Podejrzewając, że to ona ściągnęła stróżów prawa, tajemniczy mężczyzna robi Joannie wymówki. Na jego widok narkoman wyciąga pistolet i strzela. Mężczyzna pada na ziemię, resztkami sił wypowiada pewien szyfr, prosząc Joannę, by go zapamiętała... " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rubeus Upss. Serial TV - TVP 2, czwartek 7.III- g. 20.00 IP: *.noname.net.icm.edu.pl 04.03.02, 19:19 Upss. Serial jest na TVP 2, czwartek 7.III- g. 20.00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miranda Re: Upss. Serial TV - TVP 2, czwartek 7.III- g. 20.00 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.03.02, 10:18 Czy ktoś widział już pierwszy odcinek? Tragiczny. Jednak trudno jest przełozyć prozę Chmielewskiej na film. Książki w dalszym ciągu uwielbiam aczkolwiek z wiekiem zaczyna mnie denertować to i owo w nich. Po słabszym okresie Chmielewska, znowu zaczęła pisać z pazurem. Bariera to jedna z jej lepszych ksiażek tak jak Diament. Bardzo lubię książki lekko historią zabarwiane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Upss. Serial TV - TVP 2, czwartek 7.III- g. 20.00 IP: 195.136.95.* 12.03.02, 12:58 Pierwszy odcinek - żenujący, mimo, że teksty niby żywcem z książki wzięte. Jak czytam Chmielewską to widzę wręcz akcję i słyszę dialogi. Zawsze mi sie wydawało, że jej książki to bez mała gotowy scenariusz - a tu co podejście to klapa. . A propos historycznych wątków "Najstarsza prawnuczka" też jest niezła. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Upss. Serial TV - TVP 2, czwartek 7.III- g. 20.00 12.03.02, 13:21 Wszystkie sa fajne jako doskonały lek na zły humor :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karaś Re: Upss. Serial TV - TVP 2, czwartek 7.III- g. 20.00 IP: 192.39.188.* 14.03.02, 20:21 Właśnie oglądam drugi odcinek tego "dzieła" i słabo mi... Faktycznie, Chmielewską lepiej czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Upss. Serial TV - TVP 2, czwartek 7.III- g. 20.00 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 15:27 > Czy ktoś widział już pierwszy odcinek? Tragiczny. Jednak trudno jest przełozyć > prozę Chmielewskiej na film. Nie jest taki najgorszy! Własnie kiedy się weźmie pod uwagę, jak trudno jest te prozę przełożyć na film ;-) Istota powodzenia J. Ch. Jest nie fabuła, tylko sposób pisania. Daje głowę, ze gdyby „Wszystko czerwone” napisał dajmy na to Joe Alex, byłaby to zupełnie inna książka. Właśnie dlatego ogląda się Nieboszczyka zupełnie inaczej niż się go czyta. Ale i tak w porównaniu z innymi ekranizacjami jej utworów (no, może poza „Lekarstwem na miłość”, ale to wyłącznie dzięki odjazdowym rolom Jędrusik i Sienkiewiczki) filmik jest oglądable. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piasia Lesio IP: *.radio-c.pl 14.03.02, 09:46 omal nie przeniosłam sie na tamten świat (ze smiechu, rzecz jasna), czytając jak Lesio uciekał przed pociągiem i zaczął się rozpadać :-))))) albo jak robił zamach na kierownika :-)))) Bajkoż ty moja... czysta słodycz... Odpowiedz Link Zgłoś