karrika
09.11.11, 02:31
Wyszły już 3 czy 4 części owego "cudu", a pewnie zanosi się na więcej, zatem przyszłym czytelnikom dedykuję krótką notę pióra Pani Kazimiery Szczuki:
Kit: John Marsden 'Jutro', wyd. Znak, Kraków 2011, tłumaczenie Anna Gralak
Wreszcie dożyliśmy czasów, kiedy książki dołączane są do zestawu Happy Meal w McDonaldzie! W dodatku informują nas o tym wydawcy, uznając, że nie ma potężniejszego dowodu na to, iż oto mamy w ręku arcydzieło. A w każdym razie wiekopomne zjawisko. 'Jutro' to powieść o młodzieży i dla młodzieży tak mająca się do, dajmy na to, 'Harry'ego Pottera' jak Mniszkówna do Nałkowskiej. Literackość ogranicza się tu do rzetelnie, jak twierdzi sam autor w posłowiu, oddanych realiów surowej australijskiej przyrody. Grupa szkolnych przyjaciół udaje się na piknik, a po powrocie stwierdza, że region i zapewne cały kraj ogarnęła inwazja obcych wojsk. Rodzice zniknęli zaaresztowani wraz z innymi mieszkańcami miasteczka. Pod ostrzałem karabinów i w ogniu nalotów młodzież musi stworzyć świat od zera. Treści tu na lekarstwo, słownictwo (oprócz nazw roślin) - ubogie. Bohaterowie są dziećmi farmerów handlujących wołowiną i jagnięciną, co tłumaczy współpracę autora z koncernem hamburgerowym. Symbolika biblijna: Eden, piekło, czyńcie sobie ziemię poddaną etc. Z czasem będą z tego dzieci, bo młodzież zmierza do inicjacji seksualnej. Co najdziwniejsze, wydawcom udało się wciągnąć do promowania dzieła nie tylko wielki kapitał, ale również ministerstwa edukacji różnych krajów, w tym Polski. Jest to zatem interes krociowy i publicznie użyteczny. Ergo: dzieło geniuszu.
Źródło: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy