garga-mella
27.05.12, 14:25
Tytuł wątku trochę może za mocny, ale oddaje sens. Którzy z autorów i które z książek, polecanych wszędzie wokół (zachwyceni znajomi, krytycy literatury pieją z zachwytu, na blogach same pochwalne tony...) do Was po prostu nie trafiają (i to pomimo najszczerszych chęci i braku uprzedzenia!)? :)
Zacznę i mam nadzieję na odzew Sz. P. Forumowiczów:) I z góry serdecznie przepraszam, jeśli wspomnę poniżej czyjegoś ukochanego Autora:)
Dotąd, moją najbardziej spektakularną czytelniczą wpadką tego typu był Murakami. Nuda panie, nuda. Nic się nie dzieje. I to wszystko na blisko 1000 stron:)
Drugi - pseudointelektualista Houellebecq. Ach te jego żale nad upadkiem kultury i zanikiem prawdziwych uczuć w międzyludzkich relacjach. No wzruszam się na samo wspomnienie:)