Dodaj do ulubionych

Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:)

27.05.12, 14:25
Tytuł wątku trochę może za mocny, ale oddaje sens. Którzy z autorów i które z książek, polecanych wszędzie wokół (zachwyceni znajomi, krytycy literatury pieją z zachwytu, na blogach same pochwalne tony...) do Was po prostu nie trafiają (i to pomimo najszczerszych chęci i braku uprzedzenia!)? :)

Zacznę i mam nadzieję na odzew Sz. P. Forumowiczów:) I z góry serdecznie przepraszam, jeśli wspomnę poniżej czyjegoś ukochanego Autora:)
Dotąd, moją najbardziej spektakularną czytelniczą wpadką tego typu był Murakami. Nuda panie, nuda. Nic się nie dzieje. I to wszystko na blisko 1000 stron:)
Drugi - pseudointelektualista Houellebecq. Ach te jego żale nad upadkiem kultury i zanikiem prawdziwych uczuć w międzyludzkich relacjach. No wzruszam się na samo wspomnienie:)
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 15:28
      Odważylaś się napisać, że król jest nagi, czyli książki miałkie i nudne, a krytyka dęta, czyli to, o czym (niemal) wszyscy po cichu mówią. Niedawno L. Bugajski w Newsweeku napisał, że jeden pan - najwieksza gwiazda polskiej literatury tak uwierzył w swoją wielkość, że jego książek nie da się czytać. Do czego to dojdzie?
      Pozdrawiam
      Marek
      • nchyb Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 16:34
        > yka dęta, czyli to, o czym (niemal) wszyscy po cichu mówią.

        wszyscy, czy też głównie rodzimi twórcy, czujący się niedoceniani i zazdrośni o uwagę poświęcaną zagranicznym he he twórcom - zamiast nich?

        Czy król jest faktycznie nagi, czy też różne gusta po prostu? Marketing to jedno, ale gust też wiele znaczy...
        • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 17:54
          Kolezanka G-M wspomniała o pisarzach M i H. Nie są to, o ile wiem, twórcy rodzimi.
          Ci z kolei, przynamniej niektórzy, nie powinni narzekać. Ich twarze widnieją na okładkach, a wywiady znaleźć można w wielu pismach.
          Pozdrawiam
          Marek
          • nchyb Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 18:00
            nie zrozumiałeś wypowiedzi - doskonale wiem, ze ani Murakami, ani pan Łelbek nie są rodzimi, ale to nie oni twierdzą, ze ich literatura jest miałka i nie przywołują bajek Andersena, tylko właśnie ci nasi rodzimi tak na ich wspomnienie czynią :-)
            • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 21:57
              Jak to miło, że mogę spojrzeć w oczy wszystkim moim czytelnikom/czytelniczkom, których moja twórczość nie odrzuca. Wierzcie mi, to, to naprawdę dużo.

              subiektywnie-o-ksiazkach.blogspot.com/2012/05/marek-zak-bieg.html
              • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 14:09
                Przykro mi to mówić, Marku, ale mnie twoja twórczość odrzuca.
              • Gość: miła Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.31.16.89.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.05.12, 16:34
                Podaj tytuł książek które napisałeś.
                • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 29.05.12, 18:04
                  Szczęśliwy w III Rzeszy.
                  Szczęśliwy w Ameryce
                  Bieg.

                  Odpowiadam koleżance Elei. Którą z tych książek, przeczytałaś, skoro twierdzisz, że Cię odrzucają? Wśród bardzo wielu recenzji, jakie się ukazały, takiej opinii nie znalazłem. Napisałem, że rynek, czyli w tym przypadku czytelnicy i ich opinie, są dla mnie najważniejsze. Jeśli więc przeczytasz pozycję I lub III (II to sequel) i stwierdzisz, że moja twórczośc Cię odrzuca, z pokorą to przyjmę i na wskazane konto zwrócę Ci wydane pieniądze. Jeśli jednak zmienisz zdanie, mam nadzieję, że to także napiszesz.
                  Pozdrawiam
                  Marek
                  • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 29.05.12, 21:07
                    Czytałam wszystkie fragmenty, którymi nas zarzucałeś, odrzuciło mnie i nie mam ochoty na więcej.
                    • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 29.05.12, 22:08
                      Karen uniosła się nad leżącym Markiem. Jej długie blond włosy opadły
                      mu na twarz. Wiedział, że gdy będzie w pobliżu, nigdy się jej nie oprze.
                      Patrzył jej w oczy. Światło księżyca wpadające do pokoju powodowało, że
                      złoty zwykle kolor włosów Karen nabrał srebrzystego odcienia. Marek już
                      nie był pewien, czy nawet w Ameryce będzie w stanie o niej zapomnieć. Nie
                      powiedział jej, że wyjeżdża. Było to ponad jego siły. Może, tak naprawdę,
                      zgodził się na wyjazd, bo czuł po prostu strach, że gdy zostanie w Leverkusen,
                      nie będzie w stanie zdecydować się, z którą kobietą ma żyć, niszcząc
                      życie obu i siebie przy okazji.
                      - Gdybym powiedziała Claudii, znienawidziłbyś mnie.
                      Karen, z twarzą nad jego twarzą, wydawała mu się istotą z zupełnie innego
                      świata. Zbliżył swoje usta do jej ust i zaczął je całować. "Trwaj chwilo,
                      jesteś piękna!" pomyślał jak niegdyś.
                      • watersnakes2 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 07:21
                        Proszę wybaczyć, ale o ile wcześniej tytuły Pańskich książek obiły mi się o uszy, o tyle po powyższym fragmencie, na pewno po żadną nie sięgnę.
                        • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 08:23
                          To jest jeszcze nic, bywało gorzej. Prawdziwe porno niczym wprost spod pióra nastolatka.
                          • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 11:05
                            Miła Elu,
                            Odnosisz się do wybranego kilkuwersowego i niezakończonego fragmentu. To tak, jak film ,,Ostatnie tango w Paryżu" oceniany był przez pryzmat pierwszej sceny, w której Marlon Brando uprawia seks analny z Marią Schneider. Ileż było wówczas plucia na ten film, który jednak okazał się być filmem wybitnym, chociaż, podejrzewam że 95% widzów skupiała się właśnie na pierwszej scenie, która byłajednakże kluczem do jego zrozumienia..
                            Pozdrawiam
                            Marek
                            • qw994 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 11:17
                              Marku, napisałeś: "w dłuższej perspektywie, dzieło broni się (lub nie) samo". Jeśli tak istotnie twierdzisz, to dlaczego tak uparcie reklamujesz swoje książki na forum i usiłujesz do nich przekonać potencjalnych czytelników udowadniając, że z pewnością się mylą, jeśli nie odpowiadają im z pewnych przyczyn ich fragmenty? Pozwól, żeby twoje książki obroniły się same. A chyba jako czytelnik zdajesz sobie sprawę z tego, że czasami wystarczy fragment, żeby dojść do wniosku, że nie odpowiada ci język książki?
                            • pampelune Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 16:02
                              To nie była pierwsza scena filmu – zdaje się, że nastąpiła gdzieś po połowie.
                              • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 18:45
                                Mylisz się.

                                film.onet.pl/filmy/katalog/ostatnie-tango-w-paryzu,5509,film.html
                                Odpowiadam kolezance gw944.

                                1. Zero nakladów na marketing ze strony (biednych) wydawnictw,
                                2. Start z punktu absolutnie zerowego 2 lata temu.,
                                3. Calkowicie poza istniejącymi ukladami, wydawniczymi /medialnymi.
                                4. Nie jestem celebrytą, pokazującym się w mediach sto razy dziennie.
                                5. Cóz złego, jeśli zabrałem głos w temacie ,,Wszyscy.." stwierdzając, ze ,,mam wielkie szczęście, że nikt czegoś takiego nie napisał o moich książkach".
                                6. Pozdrawiam koleżankę Eele i wszystkie inne, plus oczywiscie kolegów.
                                Marek

                                • qw994 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 18:50
                                  OK, wszystko to rozumiem, ale nie wydaje ci się, że działając w ten sposób na forum, czyli promując w nadmiarze (to moje zdanie, oczywiście), osiągasz efekt odwrotny do zamierzonego?
                            • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 09:54
                              marek.zak1 napisał:

                              > Miła Elu,
                              > Odnosisz się do wybranego kilkuwersowego i niezakończonego fragmentu. To tak, j
                              > ak film ,,Ostatnie tango w Paryżu" oceniany był przez pryzmat pierwszej sceny,

                              Fragment był wybrany przez Ciebie, jak rozumiem w celu zachęcenia do lektury. Więc o co cho?
                              • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 10:58
                                Kolezanka Eeela odnosi się we wcześniejszym poscie do innego fragmentu, pozbawionego zresztą zakończenia, zacytowanego przez ,,Uważamrze", opisującego seks na plaży w Varadero. Opis ten musiał zrobić ogromne wrażenie na tak doświadczonym recenzencie jak red, K. Masłoń, skoro go przytoczył. na jego podstawie wysnul wniosek, że ,,pan Żak napisał pornola". Otóż gdyby tak było, w książce roiłoby się od podobnch opisów, tymczasem sprawy seksu zajmują może 2 strony na 332. Jejmottem jest inne przesłanie, mianowicie: ,,Nie broń się przed miłością, bo przegrasz" jak mówi bohaterowi pewna kobieta.
                                Przytoczony przeze mnie fragment dotyczy innej książki i jest, jak sadzę, zupełnie niewinny.
                                Marek
                                • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:27
                                  marek.zak1 napisał:

                                  > Kolezanka Eeela odnosi się we wcześniejszym poscie do innego fragmentu, pozbawi
                                  > onego zresztą zakończenia, zacytowanego przez ,,Uważamrze", opisującego seks na
                                  > plaży w Varadero.

                                  Skąd wiesz, że akurat o to chodziłó? Eeela napisała przecież "Czytałam wszystkie fragmenty, którymi nas zarzucałeś, odrzuciło mnie i nie mam ochoty na więcej."
                                  • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:49
                                    Powtarzam, opisy seksu, który, jak mniemam pełni ważną role w życiu, także bohatera, zajmują 2, może 3 strony, a więc 1%. Jeśli kogoś seks odrzuca, lub brzydzi niech trzyma się z daleka od moich książek.
                                    • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:55
                                      Jaaasne, bo jeśli komuś nie podoba się Twoje pisanie, to jedynym możliwym powodem jest pruderia.
                                      • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 12:24
                                        Miła kolezanko Pavko. Otóz moje książki własnie się podobają, ale tym, którzy je przeczytają. Gdyby nie to, siedziałbym baaardzo cicho i nie zabierałbym głosu. Jedna z dziesiątek recenzji:

                                        moja-biblioteczka.blogspot.com/2012/05/marek-zak-bieg.html?showComment=1337602202624#c8293699470022844914
                                        • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 14:44
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > Miła kolezanko Pavko. Otóz moje książki własnie się podobają, ale tym, którzy j
                                          > e przeczytają.

                                          Wszystkim co do jednego, droga pani Marku?
                                          • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 15:41
                                            Ups. Przepraszam za zmianę płci.
                                            Nie, nie wszystkim. Znam 2 osoby, którym się nie podobały, w tym mojemu przyjacielowi, dr. JJ. My się kłócimy zresztą od dziecka o wszystko.
                                            Oto recenzja z Magazynu Literackiego:

                                            rynek-ksiazki.pl/recenzje/szczesliwy-w-iii-rzeszy_5947.html
                                        • 2krokus Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 01.06.12, 19:55
                                          Witam Panie Marku, potwierdzam. Pana książki się podobają - ja czekam na kolejną. Sex... może te opisy irytują tych którzy go mają za mało, zwłaszcza że nie jest w Pana książkach najważnieszy. Pozdrawiam :)
                                          • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 01.06.12, 23:31
                                            Sex... może te opisy irytują tych którzy go mają za mało, zwłaszcza że nie j
                                            > est w Pana książkach najważnieszy.

                                            Nie mam nic przeciwko opisom seksu w książkach. Mam dużo przeciwko nieudolnym opisom seksu w książkach.
                                          • qw994 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 02.06.12, 08:09
                                            Zdaje się, że pan Marek założył profil, żeby robić za własnego adwokata na forum :) Urocze.
                                        • wredny-typek Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 03.06.12, 09:56
                                          > . Jedna z dziesiątek recenzji:
                                          sam je sobie piszesz?
                                  • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 19:45

                                    > > Kolezanka Eeela odnosi się we wcześniejszym poscie do innego fragmentu, p
                                    > ozbawi
                                    > > onego zresztą zakończenia, zacytowanego przez ,,Uważamrze", opisującego s
                                    > eks na
                                    > > plaży w Varadero.
                                    >
                                    > Skąd wiesz, że akurat o to chodziłó? Eeela napisała przecież "Czytałam wszystki
                                    > e fragmenty, którymi nas zarzucałeś, odrzuciło mnie i nie mam ochoty na więcej.

                                    Czytałam co najmniej kilkanaście fragmentów z różnych książek Marka. Ale mam wrażenie, że Marek odnosił się do mojego późniejszego postu, w którym napisałam "bywało gorzej" i podałam przykład scharakteryzowany jako nastoletnie porno.
                                    • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 21:09
                                      Elu. Moje książki są o najwazniejszych sprawach ludzi, Polaków i nie tylko, a więc kompromisie, miłości, karierze, pragmatyźmie, pieniądzach, seksie a także, czy jako naród wykorzystalismy wszystkie szanse, aby obronić niepodległość po wojnie. Motto na ostatniej stronie okładki ,,Szczęśliwemu w Ameryce: użyczył sam dr Lukasz Kaminski , obecny szef IPN-u.
                                      Bohater, aby odkryć, że najwazniejsza jest miłość i prawość, musi przejśc przez wiele zakrętów, na których się niepotrzebnie skupilaś, tracąc z oczu całość. Żadna z recenzji nie stwierdziła, że moje książki są o niczym, miałkie, głupie, grafomańskie, czy nudne. Jeszcze jedna z recenzji:
                                      poleczkazmigdalami.blogspot.com/2011/02/szczesliwy-w-iii-rzeszy.html.

                                      Pozdrawiam
                                      Marek
                                      • zona_mi Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 22:40
                                        Marku, proszę Cię, daj już spokój z tymi żałosnymi próbami zwrócenia uwagi na swoją twórczość. To jest niesmaczne, przynosi odwrotny skutek i naprawdę zniechęca nawet do spróbowania.
                                        Powstał wątek z zasadami dotyczącymi działalności autorów na tym forum, a Ty w dalszym ciągu w sposób wzbudzający odrazę i niechęć usiłujesz zmusić forumowiczów do sięgnięcia po swoje książki, chwalisz się, cytujesz, linkujesz, przekonujesz - no dałbyś spokój, słowo daję.
                                        Zdarzali się tu nachalnie reklamujący się autorzy, ale to już dawno przestało być zdatne do przymrużania oka
                                        Napisałeś książkę - ok, daj jej szansę, bo na razie strzelasz sobie w stopę.
                                        Wstydziłabym się tak narzucać jako twórca.
                                        Właściwie moderator powinien chlasnąć całą gałąź z Twoimi usiłowaniami nieudolnymi.
                                        • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 23:02

                                          > Właściwie moderator powinien chlasnąć całą gałąź z Twoimi usiłowaniami nieudoln
                                          > ymi.

                                          Głupio by mi było trochę, bo bądź co bądź jest to wątek o twórcach, których wszyscy kochają, tylko my nie. Trudno jest więc mi wycinać posty na zadany temat, bo książki Marka są widocznie właśnie takie: wszyscy ponoć kochają, tylko my nie ;-) Normalnie jak Murakami! Może Marka jeszcze Nobel czeka?
                                          • zona_mi Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 23:09
                                            > Normalnie jak Murakami! Może Marka jeszcze Nobel czeka?

                                            Eeela :)

                                            Ale poważnie - dyskusja na temat to jedno, a uporczywe wcinanie się ze swoimi książkami to reklama i tyle. Gdyby chociaż ktoś zaczął: nie lubię twórczości Marka Ż. choć inni się zachwycają, ale nie - sam autor przybiegł i ileś tam postów żałośliwych machnął.
                                            • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 23:18
                                              Jak będą kolejne, to już polecą :-) (Marku, zważ na to.)
                                            • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 01.06.12, 08:49
                                              Miłe koleżanki. Już tak na koniec. Odpowiadalem wyłącznie na zaczepki i zarzuty, które zaczęły się od mojego postu w dniu 27.05./21.57. Jako, że te zarzruty były zupełnie bez sensu i wyrażone przez osoby, które oczywiście żadnej mojej książki nie czytały, postanowiłem się bronić, do czego, jak mniemam, mam prawo.
                                              Za życzenie Nobla dziękuję.
                                              Życze Wam dalszej owocnej dyskusji. i miłego dnia.
                                              Marek
                                              • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 01.06.12, 09:15
                                                marek.zak1 napisał:

                                                > Miłe koleżanki. Już tak na koniec. Odpowiadalem wyłącznie na zaczepki i zarzuty
                                                > , które zaczęły się od mojego postu w dniu 27.05./21.57.

                                                Postu, który miał niewiele wspólnego z tematem wątku, a służył jedynie autopromocji.
                                                • zona_mi Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 01.06.12, 09:29
                                                  > Postu, który miał niewiele wspólnego z tematem wątku, a służył jedynie autopromocji.

                                                  Otóż to.
                                        • qw994 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 01.06.12, 06:20
                                          Zgadzam się z każdym twoim zdaniem.
                          • 2krokus Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 01.06.12, 19:37
                            eeela ... nie zgodzę się z Tobą, oczywiście rozumiem że są różne gusta, ale wydaje mi się że przed wydaniem opinii powinnaś przeczytać całość, a nie wydawać sądy na podstawie wyrwanych z kontekstu ( co istotne) fragmentów.
                            Czytałam różne opinie na temat książek Pana Marka, ale... co ciekawe te negatywne zazwyczaj pochodziły od osób które nie przeczytały ani jednej w całości. Szkoda bo gdyby to zrobiły wiedziały by, że to nie jest porno, ale historie które mówią o tym że Polak potrafi poradzić sobie nawet w najtrudniejszych okolicznościach.
                            • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 01.06.12, 23:35
                              Wybacz mi, ale przeczytałam kilkanaście fragmentów i każdy z nich wydawał mi się na poziomie średnio utalentowanego dwunastolatka, więc nie mam zamiaru torturować się całością.
                              • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 02.06.12, 09:09
                                Kiedys śp docent Bembenek na politechnice odkrył moje beztalencie i powiedział: ,,Panie Żak, żeby skończyć studia nie wystarczy się uczyć, trzeba mieć też trochę zdolności". Odpowiedziałem ,,Panie docencie, ja się moge jeszcze więcej uczyć, ale co moge zrobić, skoro nie jestem utalentowany. Tylko mogę mieć pretensje do Pana Boga, ewentualnie do moich rodziców". Sama Eeelu widzisz, jak trudno jest żyć osobie zaledwie przeciętnie uzdolnionej. Najwyżej może torturować czytelników swoimi wypocinami. Aż mi głupio.
                                Życzę miłego weekendu.
                                Marek
                      • wredny-typek Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 03.06.12, 09:52
                        oplułem ekran
                        • Gość: ... Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.toya.net.pl 03.06.12, 22:23
                          Ale jak was nie zachwyca, skoro zachwyca? Musimy wszak móc. Musimy móc!
    • lora_c Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 16:29
      Murakami to moje największe rozczarowanie ostatnich lat. Zachwyt znajomych, pozytywne recenzje, nawet spektakl na podstawie jednej z książek, sprawiły, że parę lat temu sięgnęłam po „Kronikę ptaka nakręcacza” Jakaś żona, jakiś mąż, jakiś kot, który chyba się zgubił. Jeśli dobrze pamiętam, to w dalszej części przemiana tego mężczyzny; jak nie znoszę takich klimatów.

      Postanowiłam jednak nie rezygnować i kolejną próbą była książka „Tańcz, tańcz, tańcz”
      Znowu jakiś mężczyzna i jego egzystencjalne problemy. Znowu jakaś podróż w głąb siebie i chyba ulicami Tokio też. Nudne i irytujące; tyle pamiętam po przeczytaniu tych dwóch książek.

      Podziękowałam więc Panu Murakamiemu, nie mój świat, nie moja bajka.

      • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 14:13
        > Znowu jakiś mężczyzna i jego egzystencjalne problemy. Znowu jakaś podróż w głąb
        > siebie i chyba ulicami Tokio też.

        O rany, jaka trafny opis innych dwóch książek Murakamiego, które ja z kolei czytałam! ;-) Pierwsze było "Norwegian Wood" i nawet mi się spodobało, więc sięgnęłam po drugą, "A Wild Sheep Chase" (bij zabij nie pamiętam polskiego tytułu), i była tak strasznie taka sama, że się zirytowałam i po jednej trzeciej odłożyłam.
      • wolny_czytelnik Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 29.05.12, 16:55
        lora_c napisała:

        > Jakaś żona, jakiś
        > mąż, jakiś kot, który chyba się zgubił. Jeśli dobrze pamiętam, to w dalszej części
        > przemiana tego mężczyzny; jak nie znoszę takich klimatów.
        >
        >
        Lepiej bym tego nie ujął:-) Swego czasu była już żona i jej znajomi przeżywali zachwyt książkami tego pana. Przeczytałem, a w zasadzie próbowałem, jedną książkę nawet tytułu nie pamiętam, ale chyba właśnie z tą żoną i kotem. Później próbowałem jeszcze przeczytać dwie jego książki, nie dałem rady.

    • Gość: Disco1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.12, 18:24
      > Drugi - pseudointelektualista Houellebecq. Ach te jego żale nad upadkiem kultur
      > y i zanikiem prawdziwych uczuć w międzyludzkich relacjach. No wzruszam się na s
      > amo wspomnienie:)
      >

      To ciekawe, ja nigdzie nie znalazłem w jego książkach żalu nad upadkiem kultury ani nad zanikiem "prawdziwych uczuć".

      Pastwi się nad współczesnym społeczeństwem uznając je za zdegenerowane, tyle, że nie wierzy by kiedyś żyło się o niebo lepiej - więc nie ma tu mowy o żadnym "upadku" ani "zaniku". Po prostu, czerpiąc z Schopenhauera i Hobbesa stwierdza:
      >świat to pasmo nieszczęść oraz walka każdego z każdym i kiedyś czeka Cie gorycz jeśli łudzisz się że jest inaczej<

      Można się z takim przesłaniem zgodzić lub nie. Jedne powieści ma wciągające, inne mniej - nikomu ich nie polecam, bo są towarem na specyficzne gusta.

      Nie łapie jednak dlaczego nazywać go "pseudointelektualistą" -jaka jest twoja definicja tego terminu? no chyba że to pusta obelga.
      • monikate Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 18:28
        A ja Murakamiego uwielbiam. Cóż, albo się czuje jakąś konwencję, albo nie. Gusty gustami, lecz książki Murakamiego są przynajmniej poprawne warsztatowo :)
        Krytyka kocha Pilcha i Tokarczuk, ja nie trawię. O ile Tokarczuk można przynajmniej zroumieć, to nie mam pojęcia, o czym Pilch pisze?
        • zona_mi Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 18:49
          > O ile Tokarczuk można przynajmniej zroumieć

          Nie wiem...
          Czytałam Annę In w grobowcach świata i - za nic tego nie rozumiem.
          Chyba tej konwencji nie czuję.
          • Gość: a Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.12, 18:42
            Bo to jest przetworzenie mitu. Więc nie licz na dosłowność. Jakiś wysiłek w przełożenie mitu na dosłowne zawsze samemu trzeba włożyć.
          • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:33
            zona_mi napisała:

            > > O ile Tokarczuk można przynajmniej zroumieć
            >
            > Nie wiem...
            > Czytałam Annę In w grobowcach świata i - za nic tego nie rozumiem.
            > Chyba tej konwencji nie czuję.

            Ale Anna In jest całkiem niereprezentatywna, i naprawdę nie można tylko na jej podstawie oceniać pisarstwa Tokarczuk. Spróbuj przeczytać Prawiek albo Dom dzienny, dom nocny - jeśli to Cię odrzuci, to OK, możesz sobie dać z nią spokój.
        • lora_c Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 18:55
          Pilcha wręcz nie znoszę. Co do Tokarczuk, to wiele lat temu zachwyciła mnie książka „Prawiek i inne czasy”. Natomiast „Bieguni”….cóż, na początku wciągająca, a po kilkudziesięciu stronach miałam nieodparte wrażenie, że konwencja książki bardzo mi przypomina „Muzeum bezwarunkowej kapitulacji” Dubravki Ugresic. Tak delikatnie to ujmę, chociaż cisną mi się na usta inne słowa.
          Także Tokarczuk nieco mnie rozczarowała.
      • garga-mella Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 10:19
        Gość portalu: Disco1 napisał(a):

        >
        > To ciekawe, ja nigdzie nie znalazłem w jego książkach żalu nad upadkiem kultury
        > ani nad zanikiem "prawdziwych uczuć".
        >
        > Pastwi się nad współczesnym społeczeństwem uznając je za zdegenerowane, tyle, ż
        > e nie wierzy by kiedyś żyło się o niebo lepiej - więc nie ma tu mowy o żadnym "
        > upadku" ani "zaniku". Po prostu, czerpiąc z Schopenhauera i Hobbesa stwierdza:
        > >świat to pasmo nieszczęść oraz walka każdego z każdym i kiedyś czeka Cie g
        > orycz jeśli łudzisz się że jest inaczej<
        >
        > Można się z takim przesłaniem zgodzić lub nie. Jedne powieści ma wciągające, in
        > ne mniej - nikomu ich nie polecam, bo są towarem na specyficzne gusta.
        >

        Wg mnie - i wcale nie oczekuję, żeby inni się ze mną zgadzali:) - cała jego twórczość jest "towarem na specyficzne gusta". IMO mój sąd o istocie twórczości i - nazwijmy to - przesłania H. nie wcale jest sprzeczny z Twoim - uważam, że pod tym, co uznajesz za sedno książek H. kryje się założenie, o którym piszę ja:)


        > Nie łapie jednak dlaczego nazywać go "pseudointelektualistą" -jaka jest twoja d
        > efinicja tego terminu? no chyba że to pusta obelga.

        Przyjmijmy, że przemawia przeze mnie resentyment:)
        Pozdrawiam.
    • amused.to.death Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 18:55
      Nie lubię Coehlo (czy jak to się pisze...), Zafona, Plicha, Agaty Christie, Chmielewskiej, O. Pamuka, M. Krajewskiego, średnio przepadam za S.Kingiem

      Co do Murakamiego to akurat mnie recenzje znajomych bardzo zniechęcały i gdyby nie to, że kiedyś w podróży nie miałam co czytać nigdy bym pewnie nie sięgnęła.... spodobał mi się bardzo:D
      • shiva772 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 19:06
        Nie lubię Agaty Christie, jak do tej pory myślałam, że jako jedyna na świecie :)
        Nie jestem w stanie przeczytać niczego co napisał Lem. Mam chyba ograniczona wyobraźnię - nie ogarniam tego co autor nawymyślał, po kilkunastu minutach poprostu się wyłączam i nic nie rozumiem.
    • maniaczytania Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 19:35
      Jonathan Caroll - przeczytalam jedna ksiazke - wystarczy, nigdy wiecej, dziekuje bardzo
      kompletnie nie rozumiem fenomenu
      • matt.cobosco Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 20:41
        Cormac Mc Carthy - "Droga"

        Podobno to jest arcydzieło. Nagrodę Pulitzera temu przyznali i w ogóle och i ach. W takim razie chyba inaczej rozumiem definicję arcydzieła, bo dla mnie ta książka to były nudy nad nudami. Ani styl do mnie nie trafił (nie trafił to mało powiedziane, on mnie odrzucał), ani te apokaliptyczne wizje, ani ci bohaterowie. Miałkie to było wszystko, zupełnie nie moja bajka.

        Carlos Ruiz Zafon - "Cień wiatru"

        To samo (tu przynajmniej Pulitzerem się nie mogą wycierać).
    • chiara76 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 20:24
      miałam problem ze Stiegiem Larssonem. Nie to, że odrzuca, po prostu pierwsza część trylogii nie spodobała się, nie wiem, na czym polega zachwyt, niemniej jednak nie mam z tym problemu, bo na szczęście nikt nie narzuca mi dalszej lektury. A dookoła zachwyt cyklem Millenium. Cóż, bywa.
      • iontichy Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 10:31
        O to,to. Ja także przeczytałem pierwszą część bez obgryzania paznokci i po następne nie sięgnąłem. A takiego Mankella lubię (poza "Psami z Rygi").
      • matt.cobosco Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 14:13
        chiara76 napisała:

        - miałam problem ze Stiegiem Larssonem.

        Ja z nim miałem inny problem. Przeczytać przeczytałem bardzo szybko (całość w niespełna dwa tygodnie), tylko że... niewiele z tej lektury zostało. Taka literacka "guma do żucia", która dobrze smakuje w chwili żucia, ale zaraz po wypluciu się o niej zapomina. O ile pierwszy tom zapamiętałem jeszcze jako tako, to dwa kolejne po miesiącu od przeczytania kompletnie uleciały mi z głowy. Pamiętam jakieś gonitwy, jakieś morderstwa i ogólnie wartką akcję, ale treść jako taka zupełnie mi się rozmyła w pamięci.
        • Gość: fanka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.31.16.89.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.05.12, 16:23
          Ze mną jest tak samo. Czytam bardzo szybko, a potem zapominam o czym dana książka była. Ale liczy się to, że w danym momencie od książki nie mogę się oderwać i czytanie sprawia mi dużą frajdę. Szkoda tylko, że książek których treść pamiętam jest tak mało.
          • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 29.05.12, 21:15

            > Ze mną jest tak samo. Czytam bardzo szybko, a potem zapominam o czym dana książ
            > ka była.

            Też tak kiedyś miałam, ale to się zmieniło. Dzisiaj czytam wolniej i uważniej, robię notatki, zaznaczam ciekawe fragmenty, kataloguję przeczytane książki, wystawiam im oceny. Kindle i Goodreads są w tym bardzo pomocne. W ten sposób przerób jest co prawda o wiele wolniejszy, ale więcej z niego wynoszę.
    • onion68 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 21:13
      Nie to, że odrzuca, ale nie czuję Eduardo Mendozy za bardzo, a już szczególnie cyklu o detektywie-kloszardzie. Tego nie byłam w stanie zmęczyć. Inne podobały mi się momentami, ale do zachwytu i szampańskiej zabawy naprawdę daleko.
      No i kompletnie, kompletnie nie pojmuję fenomenu popularności kryminałów skandynawskich. Przeczytałeś jeden, przeczytałeś wszystkie. Intryga kryminalna nie powala na ogół, a depresyjność mnie irytuje.
    • bez_portek Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 22:31
      Manuela Gretkowska.
      Nie mogę czytać jej książek. Płytkie i ordynarne - tylko to mi przychodzi na myśl.
      Kanał w TV też przełączam jak ją widze, bo słuchać też jej nie moge.
      • shiva772 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 27.05.12, 23:04
        Orson Scot Card i Terry Pratchet. Poczucie humoru Pratcheta zupełnie nie z mojej bajki :) Gra Endera - tak jak z Lemem: nie ogarniam nowej rzeczywistości. Obaj autorzy powszechnie szanowani przez znawców fantastyki - od tego się zaczęła moja przygoda z fantastyką i ...jak kulą w płot.
        • marcinkrolik123 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 00:08
          Niestety nie będę oryginalny - zdecydowanie Murakami. Choć nie do końca, bo czytałem tylko dwie jego rzeczy: "Kafkę nad morzem" i "Koniec świata i hard-boiled wonderland" (a może na odwrót? nigdy nie mogę zapamiętać). Z tym że o ile "Kafka..." nawet mnie na swój sposób uwiódł, bo to w ogóle był mój pierwszy kontakt z Murakamim, to przy następnej miałem już poczucie powtórki z rozrywki.

          Zawiodłem się też na Aleksandrze Kościowie nazywanym - ach, jakże oryginalnie! - polskim Murakamim. "Przeproś, pamiętnik gracza" porzuciłem po około stu stronach bez wyrzutów sumienia.

          Co do Tokarczuk... hmm, jak dla mnie to jest historia systematycznego ześlizgiwania się w dół. A już "Prowadź swój pług przez kości umarłych"... no sorry, dla mnie to nie literatura, to po prostu agitka napisana na zamówienie Greenpeace, obrońców zwierząt i "Krytyki Politycznej". Przy całej szlachetności zamierzenia... nie zachwyca.
        • marzeka1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 19:10
          "shiva772 napisała:

          > Orson Scot Card i Terry Pratchet. Poczucie humoru Pratcheta zupełnie nie z moje
          > j bajki :) Gra Endera - tak jak z Lemem: nie ogarniam nowej rzeczywistości. Oba
          > j autorzy powszechnie szanowani przez znawców fantastyki - od tego się zaczęła
          > moja przygoda z fantastyką i ...jak kulą w płot.
          > "

          - o, też tak mam, identycznie; słuchanie pani wywodów jest chyba z kolei jeszcze bardziej męczące niż jej czytanie, jak dla mnie ma wkurzającą manierę mówienia.
    • qw994 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 06:58
      Tolkien. Nie udało mi się zmęczyć nawet pierwszej części trylogii.
      Oprócz tego wymienieni już Zafon, Mendoza i Murakami - naprawdę zdumiała mnie jego nominacja do Nobla, to chyba jakaś pomyłka.
      • nienietoperz Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 16:50
        qw994 napisała:

        > Oprócz tego wymienieni już Zafon, Mendoza i Murakami - naprawdę zdumiała mnie j
        > ego nominacja do Nobla, to chyba jakaś pomyłka.

        A tak, pomyłka. Nie ma jak wiara w istnienie nominacji do Nobla.

        Z ukłonami,
        NN
        • qw994 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 16:53
          Ojej, już sypię głowę popiołem za ten STRASZNY NIEWYBACZALNY BŁĄD!
    • garga-mella Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 10:23
      Dzięki za odzew!
      Widzę, że Murakami na razie jest naszym głównym anty-bohaterem:))
      • zbirone Łelbek 28.05.12, 12:38
        A dlaczego drugi anty-bohater to "pseudo-intelektualista"?
        • garga-mella Re: Łelbek 28.05.12, 13:04
          No bo taki jest mój - jak już pisałam wyżej: z zawiści i zazdrości wynikający - sąd wartościujący na poruszony temat.
          Możliwe, że jest to sąd krzywdzący - dopuszczam możliwość posypania steranej głowy popiołem.
          Pozdrawiam
          • marek.zak1 Re: Łelbek 28.05.12, 13:57
            Miła koleżanko-blogerko. Rynek weryfikuje wszystko, więc jeśli dany utwór/przedmiot/dzieło sztuki Ci się nie podoba, racja jest w 100 procentach po twojej stronie. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.
            Pozdrawiam
            Marek
            • spacey1 Re: Łelbek 29.05.12, 09:50
              Miły autorze. Byłaby to bardzo smutna rzeczywistość, gdyby rzeczywiście rynek weryfikował wszystko. Oznaczałoby to, że Grochola jest lepszą, ciekawszą pisarką, niż nie przymierzając Carlos Fuentes albo Julian Barnes. Z całym szacunkiem, ale jest całkiem odwrotnie IMO.
              • marek.zak1 Re: Łelbek 29.05.12, 10:48
                Miły Spaceyu (to takze moj ulubiony aktor) - a ile książek na świecie sprzedano Fuentesa, a ile Grocholi?

                Pozdrawiam
                Marek
                • eeela Re: Łelbek 29.05.12, 12:31
                  Musisz sie zdecydować, czy mówisz o jakości książki, czy o wynikach sprzedaży, bo to nie to samo.
                  • marek.zak1 Re: Łelbek 29.05.12, 14:16
                    Tu wchodzimy w trudną dyskusję porównania czegoś mierzalnego i niemierzalnego. Uważam jednakże, że w dłuzszej perspektywie jakość przekłada się na wyniki sprzedaży. Oczywiście ważny jest punkt startowy, miejsce jego stworzenia, układy, lub ich brak i środki przeznaczone na marketing, sądzę jednakże, że, w dłuższej perspektywie, dzieło broni się (lub nie) samo.
                    • broch Re: Łelbek 29.05.12, 17:59
                      p. Grochola pisze na rynek polski w przeciwienstwie to Fuentesa. Stosujac panskie kryteria 100% polskiej literatury to smieci (jako ze zadna ksiazka nie osiagnela nakladow np Fifty shades of Grey - bijacy szczyty popularnosci tzw mommy porn sprzedany w milionach egzemplarzy).

                      Na amazonie o palme pierwszenstwa walczy Harry Potter z trylogia o wampirach.

                      W Polsce Terra Nostra byla wydana dwukrotnie w dosc niskim nakladzie (moze pojawi sie trzecie wydanie po smierci autora). Wynika to z malego zainteresowania ksiazka.

                      Jakosc nie przeklada sie na ilosc. Argument wykorzystywany z reszta przez artystow "niezrozumianych".

                      Gdyby stosowac panskie kryteria to po 10 latach latwo mozna ustalic kto jest lepszy (a nawet lepszejszy) Joyce czy Proust? Marquez czy Borges?
                      • marek.zak1 Re: Łelbek 29.05.12, 19:44
                        Pisarze publikujacy w językach, którymi mówią setki milionów ludzi mają istotną przewage. Nigdy nie stwierdziłem, że polska literatura jest zła, czy dobra. Są w niej dzieła, które osiągnęły światowy sukces, choćby Solaris, Aecjusz, czy Quo Vadis. Pani Grocholi życzę także osiągnięcia międzynarodowego sukcesu.
                        HP spodobał się milionom dzieci i młodzieży i mam wielki szacunek do autorki. To, że akurat nie jest to książka dla mnie, nie ma znaczenia.
                        Po wielu latach sądzę, że najwięcej wydań mają dzieła Szekspira. Czy to nie jest potwierdzeniem, że po Szekspirze trudno o coś oryginalnego?
    • Gość: czerwony.kolor Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.radom.vectranet.pl 28.05.12, 13:41
      Murakami.
      Choć walczyłam ostro. Zachęcona licznymi zachwytami przeczytałam Na południe od granicy na zachód od słońca, potem Po zmierzchu i wreszcie wg wielu najlepszą książkę Murakamiego Kronikę ptaka nakręcacza. Przy tej ostatniej męczyłam się strasznie.
      Po czym w osobistych notatkach zaznaczyłam sobie: NIGDY WIĘCEJ MURAKAMIEGO :)
      • Gość: tyda Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.9.175.181.ng.pl 28.05.12, 14:32
        Kate Morton - jak dla mnie koszmar (czytałam "Zaginiony ogród")
        • onion68 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 15:56
          > Kate Morton

          A któż to taki?
    • onion68 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 15:55
      Aha, jeszcze jak wszyscy zaczęli kochać G. Martina, to ja przestałam, ale nie przez przekorę :)
      Murakamiego to nawet nie czytałam.
      • Gość: Gienio666 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.12, 17:02
        J. Krzysztoń "Obłęd" - gdzie się nie odwrócić każdy to czyta i uważa za najlepszą polską powieść ostatnich 50 lat. Jak dla mnie te tysiąc stron z licznymi odwołaniami do filozofów trochę zbyt zwariowane.

        no i jeszcze: J. Littell "Łaskawe" - wszyscy chwalą tę nowelę za ukazanie w nowym świetle miłości brata do siostry. A moim zdaniem za dużo w tej prozie eskapizmu.
        • monikate Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 19:22
          Ja też dorzucam Carrolla, Mendozę, Kate Morton i Pratchetta.
          Jeśli ktoś jednak zechce dać szansę Murakamiemu, to radzę najpierw przeczytać "Norwegian Wood", "Przygodę z owcą" i "Tańcz, tańcz, tańcz". W tej kolejności. Potem brać się za kroniki ptaka i resztę. Niebacznie zaczęłam od "Kroniki ptaka..." i przez to omal nie zakończyłam przygody z Murakamim. Najpierw trzeba się nauczyć chodzić, potem dopiero pływać czy jakoś tak :)
          • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 20:03
            Najpierw trzeba się n
            > auczyć chodzić, potem dopiero pływać czy jakoś tak :)

            Biegać chyba. Albo skakać :-) Pływać można się nauczyć szybciej niż chodzenia.

            A widzisz, ja Murakamiego czytałam w zalecanej przez ciebie kolejności (Norwegian Wood, Przygoda z owcą), i w trakcie czytania drugiej książki rzuciłam, bo mnie zirytowała.
            • butters77 Kolejność Murakamiego 28.05.12, 20:38
              > A widzisz, ja Murakamiego czytałam w zalecanej przez ciebie kolejności (Norwegi
              > an Wood, Przygoda z owcą), i w trakcie czytania drugiej książki rzuciłam, bo mn
              > ie zirytowała.

              A ja również w tej kolejności i w moim wypadku był to wybór trafny. Potem czytałam opowiadania i jeszcze jakąś powieść, ale wydały mi się pretensjonalne. A do "Norwegian" mam sentyment do dziś :)
              • marcinkrolik123 Re: Kolejność Murakamiego 29.05.12, 00:33
                Rety, to widzę, że Murakami stał się tu głównym antybohaterem. To ja zaszokuję szanowne towarzystwo. Moim wielkim rozczarowaniem był "Buszujący w zbożu" Salingera. Ale nie w sensie, że mi się nie podobał, tylko chyba dlatego, że jestem już dzieckiem innych czasów i bunt biednego Holdena wydał mi się najzwyczajniej za słaby. Trochę to już myszką trąci po prostu. Choć kunszt powieści jak najbardziej doceniam i jej symboliczną wymowę rozumiem. No ale co poradzić, jeśli nie bierze.
              • pavvka Re: Kolejność Murakamiego 29.05.12, 15:55
                butters77 napisała:

                > > A widzisz, ja Murakamiego czytałam w zalecanej przez ciebie kolejności (N
                > orwegi
                > > an Wood, Przygoda z owcą), i w trakcie czytania drugiej książki rzuciłam,
                > bo mn
                > > ie zirytowała.
                >
                > A ja również w tej kolejności i w moim wypadku był to wybór trafny. Potem czyta
                > łam opowiadania i jeszcze jakąś powieść, ale wydały mi się pretensjonalne. A do
                > "Norwegian" mam sentyment do dziś :)

                A ja mam odwrotnie. "Norwegian Wood" mnie znudziło, a "Przygoda z owcą"... nie jest może moją najulubieńszą książką Murakamiego, ale mi się podobała.

                Zgadzam się, że Murakami pisze ciągle tak samo, ale jednak czasem wychodzi mu lepiej a czasem gorzej.
                • butters77 Re: Kolejność Murakamiego 29.05.12, 23:24
                  pavvko, mnie się podobało i "Norwegian" i "Przygoda". Powiem więcej, "Przygoda" zrobiła na mnie wrażenie... zupełnie innej niż pierwsza powieść :-)

                  Dopiero późniejsze zaczęły mnie nużyć.
    • dzioucha_z_lasu Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 28.05.12, 23:01
      "Mag" Fowlesa... Wybitny gniot - nudny, nadęty i kompletnie pozbawiony sensu i wyrazu. Historia faceta, który - podobnie jak autor - nie wie, czego chce. Niby coś się dzieje, ale nic się nie dzieje i z całej opowieści nic poza głęboką nudą nie wynika...
      • marcinkrolik123 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 29.05.12, 00:28
        To ja o "Magu" mam zupełnie inne wspomnienia. Pewnie dlatego, że czytałem go, ledwie tuż po maturze będąc. Pamiętam, że strasznie mi było żal tego biednego nauczyciela, że ten stary pryk tak się z nim zabawia. A staremu z kolei chciałem ze złości wykręcić jelita. Naprawdę przeżyłem to bardzo emocjonalnie.
    • broch rolling stones 29.05.12, 06:01
      o naprawde niskiej jakosci powiesci Houellebecqa pisalem na forum wiele lat temu. Facet nie potrafi pisac, tworzy teorie na poziomie przedszkolaka, wypisuje kompletne bzdury o rzeczach na ktorych sie nie zna.
      Murakami to literatura dla dorastajacych panienek. Niestety kiedy siegnalem po powiesci HM bylem juz z drugiej strony smugi cienia i powiesci Japonczyka wylacznie mnie draznily. Byc moze ze czytajac w wieku lat 16 przezylbym z Murakamim jakis odkrywczy szal neurastenii. Niestety dzisiaj mam powazne klopoty z docenieniem BY i HM ktorzy trafiala na przemial razem z Hessem.

      Do listy dziwnych autorow ktorzy nagle stali sie popularni zaliczylbym rowniez Jelinek piszaca rzeczy mialkie ale na tematy istotne spolecznie co zaowocowalo Noblem. Co w konsekwencji doprowadzilo do tlumaczenia na jezyk polski.

      O literaturze polskiej sie nie wypowiadam, nie mam dostepu do ksiegarn wiec sciagam z merlina co tam krytycy wypisza ze dobre ale do tej pory nie trafila mi sie rzecz warta zapamietania. Pewnie nie mam szczescia.
      • Gość: HydroK Re: rolling stones IP: 188.123.252.* 01.06.12, 11:28
        Jelinek absolutnie nie pasuje do tego wątku ("wszyscy kochają"?!) i tak naprawdę nigdy nie stała się nawet popularna i ja to rozumiem. Rozumiem też, że może się podobać lub nie. To nie jest literatura, którą czytują masy (zatem i masy jej "kochać" nie mogą). O tłumaczeniach się nie wypowiadam, znam tylko wydania niemieckie i akurat tego Nobla popierałam.
        • broch Re: rolling stones 02.06.12, 18:09
          Jelinek do tego watku pasuje poniewaz zaraz po uzyskaniu Nobla na forum uznano ze to wielka literatura (tzn zaraz po pojawieniu sie polskich tlumaczen). O ile sie nie myle na forum wowczas Cie nie bylo, zawsze mozesz tamte watki poczytac. Jakosc nie ma nic wspolnego z masami czy wielkoscia nakladu (jak tu juz ktos zabawnie przekonywal). Rowniez z Noblem jakosc litaratury nie ma wiele wspolnego. W zwiazku z tym popieranie Nobla dla Jelinek nic nie znaczy za wyjatkim "dostrzezenia wartosci spolecznych" itp.
          • Gość: HydroK Re: rolling stones IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.12, 17:05
            Myślałam, że wątek jest o czytelnikach w ogóle, nie miałam na myśli "wszyscy z forum".
            Jeśli wziąc pod uwagę fragment "wszyscy kochają", to twierdzę, że Jelinek nigdy nie była i nie jest ażtak popularną autorką, żeby wszyscy ją kochali. Mało na tym, ci, którzy wzięli się za jej lekturę, też mają zdania bardzo podzielone. Stąd dochodzę do przekonania, iż Jelinek łatwo jest nie lubic, ona raczej pasuje do wątku "większośc jej nie lubi, a mnie się podoba".
            • broch Re: rolling stones 04.06.12, 14:48
              "Jeśli wziąc pod uwagę fragment "wszyscy kochają", to twierdzę, że Jelinek nigdy nie była i nie jest ażtak popularną autorką, żeby wszyscy ją kochali."
              Moglabys podac nazwisko jednego pisarza ktorego wszyscy kochaja?
              Ja takiego nie znam. Watek chyba jest o tym ze wiekszosc glosow jest pozytywnych a komus jednak ksiazka/autor nie przypadli do gustu.
              Jelinek znakomicie sie tutaj miesci poniewaz po Noblu wiekszosc glosow (nie tylko na forum) byla pelna zachwytu.
              W Polsce wplyna na to Nobel (wciaz uznawany za miare jakosci literatury - Jelinek o ktorej malo kto slyszal wczesniej jest dobrym na role Nobla w ksztaltowaniu opinii przykladem). Poza Polska wyroznienie wzbudzilo wiele zdziwienia. Wynika to z faktu ze Jelinek pod zadnym wzgledem nie jest pisarka wybitna.

              "Jelinek łatwo jest nie lubic, ona raczej pasuje do wątku "większośc jej nie lubi, a mnie się podoba"
              Wbrew temu co piszesz Jelinek byla, przez wiekszosc akceptowana. Wystarczylo zajrzec do prasy i posluchac radiowych audycji literackich z tamtych dni. Dzisiaj juz po prostu odchodzi w zapomnienie.

              Watek o Jelinek powinien brzmiec: "Moze nie wybitna ale ja ja lubie"
              • pavvka Re: rolling stones 04.06.12, 15:34
                broch napisał:

                > Poza Polska wyroznienie wzbudzilo wiele zdziwienia. Wynik
                > a to z faktu ze Jelinek pod zadnym wzgledem nie jest pisarka wybitna.

                Czyim zdaniem nie jest?
                • broch Re: rolling stones 05.06.12, 05:34
                  czyzbys mial racjonowany internet i w zwiazku z tym nie masz mozliwosci sprawdzenia?
                  Mozna zaczac od samej Jelinek (choc mazna sie niezle usmiac) i Ahnlunda, ale jesli zadajesz takie pytania to strata czasu.
    • maniaczytania Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 29.05.12, 22:54
      i jeszcze dorzuce Erica-Emmanuela Schmitta.
      Troche to dziwne, bo przeczytalam calkiem sporo, ale dla mnie to w kolko to samo, leci schematami na maksa, co wiecej pisze o banalach ubierajac je w wyrafinowane slownictwo i do tego jeszcze pisze megalomanskie poslowia, ktore ostatecznie mnie odstreczaja.
      Na poczatku nawet mi sie niektore jego utwory podobaly, teraz chyba juz raczej nie siegne (chociaz kto wie - czasami masochizm jest silniejszy ;) )
      • hrafn1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 08:52
        Temat wydaje się o tyle jałowy, że nie ma chyba ani jednego pisarza, którego można uznać za obiektywnie dobrego. Takiego, który spodoba się każdemu i o którym nikt nie powie, że go odrzuca.
        • iontichy Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 10:57
          A np. Vargas Llosa? Niech no tylko zgłosi się ktoś, kto przeczytał kilka jego książek i powie, że odrzuca... Nie ręczę wtedy za siebie.
          • qw994 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 11:18
            Ja przeczytałam trzy i jedna mnie odrzuciła.
            • monikate Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 19:38
              Vargas LLosa jest nierówny. Uwielbiam "Miasto i psy", "Rozmowę w Katedrze", "Pantaleona...", "Ciotkę Julię..." a reszta, hm... nie bardzo.
              • iontichy Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 04.06.12, 11:46
                > Vargas LLosa jest nierówny. Uwielbiam "Miasto i psy", "Rozmowę w Katedrze", "Pa
                > ntaleona...", "Ciotkę Julię..." a reszta, hm... nie bardzo
                Noo, jak ktoś pisze "uwielbiam" to nie powinien dołączać do krytykantów w wątku "...a mnie odrzuca" :-)
          • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:12
            iontichy napisał:

            > A np. Vargas Llosa? Niech no tylko zgłosi się ktoś, kto przeczytał kilka jego k
            > siążek i powie, że odrzuca... Nie ręczę wtedy za siebie.

            Wiesz, jeśli kogoś odrzuciło przy pierwszej, to raczej nie przeczyta kilku :D
          • Gość: sykwia Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.9.175.181.ng.pl 03.06.12, 16:30
            A co Llossy polecasz? od czego zacząć?
    • stefania1939 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 21:34
      Nie będę oryginalna Murakami. Kiedy go czytam, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to mój były facet upierdza i marudzi. Mam takiego lovestoranta z dawnych lat. Dzwoni i wymyśla jakiś dziwny powód, żeby się spotkać. Ja przychodzę rozmawiamy. On mówi jak mogłoby być ale nie jest. Gdzie był błąd? Że wszystko mogłoby być lepsze i o wiele większe. Że teraz mnie kocha, choć kiedy był ze mną to o tym nie wiedział. Mówi, że być może istnieje jakaś rzeczywistość alternatywna, w której ciągle jesteśmy razem. I wtedy ja wychodzę, bo już tych pierdół nie mogę ścierpieć. Wtedy on się pyta, czy nie wypiję chociaż kawy. Ale wtedy się okazuje, że on mi żadnej kawy nie zamówił. Zamówił tylko jedną dla siebie.
      No i nie wiem, czy Murakami to przypadkiem nie on?
      • shiva772 :) Namówiliście mnie 30.05.12, 21:52
        Cudnie Stefanio! Chyba mnie ostatecznie namówiliście, muszę spróbować przeczytać coś tego Murakamiego, choć moje autorytety pozaforumowe też twierdzą, że ne warto :) Zacznę na chybił trafił bo jak widzę to jedyna słuszna droga...
      • iwu Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 22:25
        Jejciu, Stefania, najpiękniejszy zniechęcająco-zachęcający opis w tym wątku. Aż wrzuciłąm sobie z ciekawości kilka Murakamich na kindla. :)))
      • garga-mella Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 17:19
        Stefanio, ale to jest dobre!
        Pozdrawiam:)
        • Gość: stefania Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.180.45.61.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 31.05.12, 19:55
          Ja się też nie zaklinam, że nic więcej z Murakamiego nie przeczytam. Ktoś tu już pisał, że czasami masochizm jest silniejszy. Kto wie?
      • Gość: ... Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.toya.net.pl 03.06.12, 22:29
        Stefanio, you made my evening! Moze opisz to w jakimś porządnym kawałku prozy. Też będzie o pokręconych losach i niełatwych wyborach ludzi, Polaków po II WŚ. Tylko strawniej. W alternatywnej rzeczywistości tworzonej przez twego lovestoranta wszystko się zmieści
        • Gość: stefania Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.205.30.121.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.06.12, 11:48
          Wiecie, żeby było ciekawiej ja nie jestem jakąś nastolatką dobiegam czterdziestki mam męża i troje dzieci, a ten mój były to jest poważny pan po piędziesiątce wykładowca akademicki. Byłam z nim kiedy miałam lat 23 on 13 więcej. Nasz związek nie był łatwy. On już chciał mieć spokój i porządek w domu, a ja wyrzucałam wszystkie swoje ciuchy na środek pokoju i ryczałam że chcę iść na imprezę. Właściwie to robiłam mu koszmar z każdego dnia, straszny bachor był ze mnie. Ale facet jakoś się zafiksował na tej przeszłości i tam już pozostał. Czasem czytając Murakamiego, Schmidta"Marzycielka z Ostendy" , u Amosa Oza i u Hessego też tą fantazję spotykałam niestety i nie mogę się nadziwić tej niezwyklej męskiej fantazji, że ta jego miłość z dawnych lat nic choćby i przez 50 lat nie robi, tylko o nim myśli i ma życie złamane, marzy aby wrócić itd. Kochanki mu podsyła, sex dziki sama inicjuje, i to taki sex gdzie on nic nie musi robić, kobieta rodzinę porzuca, opiekuje się nim jak dzieckiem. I że też taki facet nie może sobie tego wyobrazić, że ta laska sobie dawno życie ułożyła i jest to życie jest perfekcyjne bez niego. To takie naiwne.
          • Gość: ... Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) IP: *.toya.net.pl 05.06.12, 22:25
            O widzisz Stefanio, to jest temat na kawałek dobrej bezpretensjonalnej literatury. Pisz, bo widzę, że i językowo dajesz radę. Pozdrawiam:)
    • white_lake Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 21:56
      kompletnie nie podzielam zachwytów nad Witkowskim, o ile Lubiewo jak najbardziej, to tak chwalony ostatnio i nominowany Drwal zmęczył mnie bardzo, to przecież tak naprawdę książka o niczym, śmieszna na siłę, nic oryginalnego ani ciekawego, ego (alter) autora męczy i irytuje

      z nowszych też Prowadź swój pług Tokarczuk mnie rozczarował mocno, jakieś to infantylne mi się wydało, chyba trudno jest stworzyć wiarygodny portret literacki starej kobiety będą kobietą stosunkowo młodą, zwierzęta też kocham i szanuję i jak najbardziej jestem za takim ideolo, ale w tej formie kiepsko wypada

      no i moim zdaniem połowa szwedzkich kryminałów (z Larssonem na czele) nie nadaje się do czytania, do połykania, gorączkowego przerzucania kartek może tak, ale przy prawdziwym skupionym czytaniu wychodzą w nich straszne mielizny

      zaczęłam czytać Ptaka nakręcacza Murakamiego i jakoś mnie nie wciągnęło, ale dam mu jeszcze szansę, chciałabym po prostu poznać to zjawisko, ale po waszych postach już chyba się trochę uprzedziłam

      no i moim zdaniem połowa szwedzkich kryminałów (z Larssonem na czele) nie nadaje się do czytania, do połykania, gorączkowego przerzucania kartek może tak, ale przy prawdziwym skupionym czytaniu wychodzą w nich straszne mielizny
      • darling_me Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 30.05.12, 22:07
        Lubie ten watek :)
        Co do Vargas Llosy, to mnie odrzucilo od Pochwaly macochy.
        A poza tym tez malo oryginalnie, Carroll, Jelinek, Larsson tez nie zachwycil, pierwszy tom jako tako, drugi czytalam, bo nie bylo nic innego pod reka, trzeciego na pewno nie przeczytam.
      • eeela Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 04:49
        chciałabym po prostu poznać to zjawisko, ale po waszych po
        > stach już chyba się trochę uprzedziłam

        Ale tu się nie ma co uprzedzać - pierwsza książka Murakamiego dość często się ludziom podoba, wymiękają dopiero przy kolejnych ;-)
        • marek.zak1 Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 08:34
          Przyczyna tego i podobnych zjawisk jest banalnie prosta. Po sukcesie pierwszej części autor otrzymuje korzystną finansowo ofertę z wydawnictwa i musi coś napisać. Dobre pomysły nie zdarzaja się często, a terminy gonią.
          • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 09:50
            marek.zak1 napisał:

            > Przyczyna tego i podobnych zjawisk jest banalnie prosta. Po sukcesie pierwszej
            > części autor otrzymuje korzystną finansowo ofertę z wydawnictwa i musi coś napi
            > sać. Dobre pomysły nie zdarzaja się często, a terminy gonią.

            Chyba nie zrozumiałeś. Eeela napisała, że czytelnikom podoba się pierwsza książka Murakamiego jaką czytają, a nie pierwsza napisana przez niego.
            Ja kiedyś przeczytałem kilka książek Murakamiego w krótkim czasie i faktycznie miałem przesyt. Ale kiedy później, już po odpowiednio długiej przerwie, sięgnąłem po następne, to znów go polubiłem. Z tym, że ja nie twierdzę, że tworzy arcydzieła ani że zasługuje na literackiego nobla.
            • stella25b Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 10:32
              Ja takze nie rozumiem zachwytow nad Gretkowska. Te jej przedziwne porownania. Ona kojarzy mi sie z Coelho, autentycznie. Calkiem mozliwe, ze nie trafilam na te jej "najlepsza" ksiazke. Dalam sobie spokoj po paru probach.
              • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:04
                stella25b napisała:

                > Ja takze nie rozumiem zachwytow nad Gretkowska.

                A gdzie Ty widujesz te zachwyty? Bo ja nie trafiam na takowe ani w mediach ani na forach, a w każdym razie nie jakoś masowo.
                • stella25b Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:08
                  Szczesciarz z Ciebie. Ja dalam sie nabrac.
                  • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:15
                    Ale odpowiedz, proszę, gdzie trafiłaś na tak liczne zachwyty Gretkowską?
                    • stella25b Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 12:34
                      Na forum. Byla polecana jako autorka nowego spojrzenia na rzeczywistosc. Porownywano ja z Jelinek. Zainteresowalam sie i zaczelam szukac jej ksiazek i recenzji. Natknelam sie na "Kobieta i mezczyzni"- recenzent pochwalil. Zakupilam i...dla mnie koszmar. I to nie tyle ta cala historia, tylko jej slownictwo i te przedziwne matafory (?) i porownania- dla mnie niesamowicie drazniace i nie pasujace do jezyka opowiadanej historii, takiego lekko obskornego. Pozniej czytalam z nia wywiad i znow zachwyt nad ciekawym przedstawianiem polskich stereotypow i ich krytyka. Tak szczerze, to ten wywiad byl ciekawie poprowadzony i mogl rzeczywiscie zachecac do lektury jej ksiazek.
                    • bez_portek Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 03.06.12, 11:57
                      Ojeju w TVP chociażby ją pokazują i promują namiętnie, w różnych wersjach, o różnych porach, ostatnio własną ksiazke czytała w wannie

                      jakby nie było o niebo lepszych polskich pisarzy, którym warto poświęcić czas

                      w TVP Kultura też coś bredziła (o zgrozo!!) - mimo to mam dobre zdnaie o tym kanale tv i go oglądam
        • aneladgam Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 11:41
          eeela napisała:

          > chciałabym po prostu poznać to zjawisko, ale po waszych po
          > > stach już chyba się trochę uprzedziłam
          >
          > Ale tu się nie ma co uprzedzać - pierwsza książka Murakamiego dość częst
          > o się ludziom podoba, wymiękają dopiero przy kolejnych ;-)
          >

          mnie się nie podoba już pierwsza, nie mogę jej zmęczyć. kupiłam dla brata, ale jak ma się męczyć tak jak ja, to chyba jakiemuś zbieraczowi makulatury raczej ją dam.
          "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu"

          mam wrażenie, że książka jest "przefiltrowana", że tłumaczenie nie jest z oryginału. chyba że to Murakami sam jest taki bezbarwny.
          • broch Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 15:04
            to bardzo ciekawe podejscie. Jakosc tlumaczenia. Niestety w Polsce trudno prowadzic na ten temat dyskusje poniewaz tlumaczy sie tylko jeden raz (pomijam tlumaczenia ktore unowoczesniaja jezyk np Shakespeare itp) i porownan jest raczej niemozliwe.

            W wypadku Murakamiego polecam (jesli temat tlumaczen Cie interesuje):
            members.jcom.home.ne.jp/yosha/yr/translations/Murakamis_lost_voice.html
            • aneladgam Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 15:08
              dziękuję za link, ten temat to jedna z moich największych bolączek jeśli chodzi o literaturę :/
            • pavvka Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 15:16
              A zauważyłem, że część (nie wszystkie) książek Murakamiego faktycznie była na polski tłumaczona z angielskiego, a nie z oryginału.
          • hajota Re: Wszyscy kochają, a mnie odrzuca:) 31.05.12, 18:01
            aneladgam napisała:
            > "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu"
            >
            > mam wrażenie, że książka jest "przefiltrowana", że tłumaczenie nie jest z orygi
            > nału.

            To fakt, akurat ta książka była tłumaczona z angielskiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka