Gość: Dariusz Kamyk
IP: *.wave.net.pl
24.06.04, 21:07
ksiŕ´´ka stawia wa´´ne pytania. Jest te´´ w niej sporo odpowiedzi i tropów dla tych, których
nurtujŕ wa´´ne dylematy ostatniego czasu. Globalizacja ekonomiczna stworzy?a wielkie
szanse rozwoju, ale okazuje si´, ´´e mniej zamo´´ne i zapóęnione ekonomicznie kraje muszŕ
stosowaç bardzo mŕdrŕ polityk´, aby uniknŕç produktów ubocznych choçby w postaci bycia
zdominowanym przez zewn´trzny kapita? i pora´´k´ na w?asnym podwórku. Zgadzam si´, ´´e
nadmierne umi´dzynarodowienie gospodarki to wielkie ryzyko ekonomiczne, a tak´´e
polityczne. ¸atwo wykorzystaç to w politycznych potyczkach. Mo´´e staç si´ to or´´´em w r´ku
grup skrajnych, które zyskajŕ uprawniony argument.
Zgadzam si´, te´´, ´´e istnieje olbrzymia obawa, ´´e z ledwoĘciŕ b´dziemy mogli radziç sobie z
globalnymi labiryntami. Nie radziliĘmy sobie z tym do tej pory i tak mo´´e pozostaç. Kolejne
rzŕdy by?y coraz gorsze, miotane chciwoĘciŕ i nieudacznictwem.
W tej sytuacji bronienie interesu kraju na zewnŕtrz staje si´ trudne, albo nawet niemo´´liwe.
Nie mamy profesjonalnej s?u´´by cywilnej, która chcia?aby pracowaç dla kraju. Nie umiemy
formu?owaç wspólnego interesu jako Polacy. Dla takich spo?ecze?stw ´´ycia w globalnym
Ęwiecie jest strasznie trudne. Przecie´´ premi´ wciŕ´´ otrzymuje si´ na Ęwiecie za gr´
zespo?owŕ. Widaç to Ęwietnie po Niemcach, Francuzach. Dla Polaka najwa´´niejsze sŕ
konsumpcyjne ´´ŕdze i ich zaspokajanie. Andrzej Zyba?a s?usznie pisze, ´´e najwa´´niejsze
jest drzewo, trzeba je umieç wyhodowaç. Owoce przychodzŕ, choç nieco póęniej, ale b´dŕ
pewne. W Polsce wybrano konsumpcj´ za wszelkŕ cen´, bez wzgl´du na to, czy sami byliĘmy
w stanie coĘ stworzyç. Recepta by?a prosta: import. Nic dziwnego, ´´e teraz nie mamy pracy.
Najgorsze, ´´e nie bardzo ju´´ umiemy coĘ interesujŕce wytwarzaç.