Dodaj do ulubionych

Odkrycie biblioteczne

IP: *.it / 62.233.189.* 02.07.04, 19:28
Chcialabym, zeby w tym watku pisac o przeczytanych ksiazkach z biblioteki
ktore nie sa ani nowe, ani bardzo znane ani nie sa klasyka ale sa godne
polecenia.
Wiecie o co chodzi?
Takie niepozorne i nieglosnie a jednak zapadajace w pamiec (co nie znaczy, ze
nikt ich nie zna, tylko mzoe nie sa zbyt popularne...).
Ja wlasnie skonczylam czytac taka ksiazke. I bardzo mi zal, ze sie
skonczyla...
Stara, rozlatujaca sie, niepozorna a zapamietam ja dluuuugo.
Jest to "Odmieniec" Freda Bodswortha.
Polecam.
Obserwuj wątek
    • j_u Re: Odkrycie biblioteczne 02.07.04, 21:59
      To ksiazka z dziecinstwa, ktorej nikt z moich znajomych nie zna, chociaz na ogol
      odkrywamy szereg wspolnych dzieciecych lektur: "Omijajcie wyspe Hula", autora
      nie pamietam, niestety.
      • Gość: klip Re: Odkrycie biblioteczne IP: *.chello.pl 02.07.04, 22:05
        Marta Tomaszewska, oczywiście!
        Bardzo ci dziękuję za przypomnienie - nieznośnej Agnieszki, Złotej Królewny i
        Pana ze Spiczastą Głową.
        • j_u Re: Odkrycie biblioteczne 02.07.04, 22:32
          Swietna ksiazka, strasznie pokrecona przy tym ;)
          • ix Taka... 02.07.04, 22:35
            psychodelia zakamuflowana literaturą dziecięcą

            a znasz "momo" michaela ende?
            • j_u Re: Taka... 03.07.04, 10:39
              A nie znam.
              Ale rzeczywiscie "omijajcie..." to taki Kafka dla dzieci ;) Wszystko jak z
              irracjonalnego snu.
            • mkw98 Momo :) 03.07.04, 11:56
              ix napisał:

              > a znasz "momo" michaela ende?

              Kiedy bylam mala czytali te ksiazke w "Radiu dzieciom" i obiecywali, ze wkrotce
              sie ukaze. Bardzo sie cieszylam bo bylam zauroczona powiescia. Ale jakos sie
              wtedy nie ukazala... Minely lata i pewnego dnia znalazlam ja w ksiegarni - i,
              wiecie, nie mialam odwagi sobie kupic, zeby nie rozwiewac mglistego wspomnienia
              o tej ksiazce... pamietam juz niewiele, tylko ogolny klimat i Szarych Zlodziei
              Czasu i ze to byla jedna najpiekniejszych ksiazek dziecinstwa. Dlatego nie
              chce do niej wracac, zeby tego nie zepsuc.

              Z drugiej strony jest wiele ksiazek z dziecinstwa ktore po latach okazuja sie
              rownie wspaniale, albo jeszcze wspanialsze. Moze i z Momo tak jest? Co mi
              radzicie?
          • ix Re: Odkrycie biblioteczne 02.07.04, 22:37
          • ix Pan Huczek Hannu Mäkelä 02.07.04, 22:39
    • slotna Re: Odkrycie biblioteczne 02.07.04, 22:26
      "Znaczy Kapitan" Karola Bordtcharta (aaa, oddałam już, nie jestem pewna pisowni
      nawiska). Przeczytałam o niej w wątku 'książki, przez które popłakałem się ze
      śmiechu". No i popłakałam się;) Świetne.
      • Gość: goha29 Re: Odkrycie biblioteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.04, 22:50
        No to i ja sobie wypozyczę, bo chce popłakać. Swoją drogą, to była chyba
        lektura czy coś? W każdym razie nigdy jej nie wypożyczałam, bo... jakoś mi się
        mundurowo kojarzyła.
        • Gość: klip Re: Odkrycie biblioteczne IP: *.chello.pl 02.07.04, 22:56
          "Momo" nie czytałam, ale nad "Niekończącą się historią" przelewałam łez
          strumienie. Obok "Przeminęło z wiatrem" to najważniejsza książka mojego
          dzieciństwa.
        • slotna Re: Odkrycie biblioteczne 02.07.04, 23:02
          No właśnie ja tez bym jej nie wypożyczyła. Przeczytałam w w/w wątku, po czym w
          bibliotece przeżyłam chwilę zawahania. Potem taką samą w domu. Aż wreszcie...
          zaczęłam czytać. "Handszpaki pałami!!! Cały statek pałami!!!", "papieżu to jest
          w Rzymie", "ta pani chciała nas oszukać, dwa złote mi dała, to powiedziałem, że
          jeszcze dziesięć złotych się należy", itp, itd.
          Ale smutne momenty też są...
          • emka_1 to 02.07.04, 23:10
            jeszcze szamana morskiego wypożycz, autor ten sam.
      • clevera Borchardt:) 02.07.04, 23:17
        • slotna Re: Borchardt:) 03.07.04, 00:02
          Dzięki;))
    • Gość: nutinka Re: Odkrycie biblioteczne IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.07.04, 09:59
      "Robot" Adama Wiśniewskiego-Snerga. Może nienajlepsza na wakacje, bo daje do
      myślenia i nie jest do śmiechu, ale jest bardzo dobra.
      • katrinko Re: Odkrycie biblioteczne 03.07.04, 11:12
        A jeszcze lepsza tego autora - "Według łotra". Moim odkryciem bibliotecznym są
        jednak książki Leo Perutza, niesamowita rozrywka!
        • Gość: nutinka Re: Odkrycie biblioteczne IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.07.04, 14:02
          Według łotra jest bardzo dobra, ale nie była moim odkryciem bibliotecznym :->
    • karodzaj Re: Odkrycie biblioteczne 03.07.04, 14:09
      "Wygasłe namiętności" (prawda, że okropny tytuł? Okładka również sentymentalno
      romansowa, ale przeciez móżna się przełamać?) Vity Sackville-West. jedyna jej
      powieść wydana po polsku, w okresie 20lecia była bardzo popularna i nagradzana
      w Anglii. niestety, nie przetrzymała próby czasu.

      trafiłam na nią przypadkowo- oto jak- otóż autorkę łączyła duża zażyłość z
      Virginią Woolf, moją ulubioną pisarką. Vita to właśnie "Orlando". obie pani
      wymieniały listy i wybór tej korespondencji został niedawnoo opublikowany przez
      Twój Styl. Tak zaczęłam szukać...

      a sama książka? Dobra psychologia. historia prawie dziewięćdziesiącioletniej
      kobiety, wychowanej w wiktoriańskiej Anglii, która zostaje wdową. Lady Slane
      dopiero pod koniec życia może być wolna i spełnić marzenia swojego życia.
      Sytuacja komplikuje się, kiedy potomstwo damy, same wiekowe chce rządzić jej
      życiem, bo uważa, że kobieta sobie sama nie poradzi. Naprawdę warto przeczytać.

      mam nadzieję, że kogoś zachęcę.
    • Gość: ble Re: Odkrycie biblioteczne IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 06.07.04, 14:05
      jedną z takich ksiązek to 'Dom ech' autorka to Barbara Erskine - jeśli lubisz
      stare domy z przeszlością to polecam
    • Gość: nana Re: Odkrycie biblioteczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 15:39
      "Kłębowisko żmij" Francois Mauriac , robi wrażenie.
      Bohater utworu, schorowany 68-letni adwokat z Bordeaux, żywi pogardę i żal
      wobec swoich bliskich, którzy czekają na jego śmierć i na spadek. Przez wiele
      lat wspólnie z żoną, panną ze znakomitego rodu, oraz dziećmi, a potem wnukami
      stwarzali pozory szczęśliwej rodziny, podczas gdy w rzeczywistości targały nimi
      rozliczne konflikty. Poszukując okazji do zemsty, bohater planuje przepisanie
      całego majątku na ukochanego bratanka, a następnie na odnalezionego w Paryżu
      nieślubnego syna. Zamierzenia te kończą się jednak niepowodzeniem, a sam
      bohater wypala się w beznadziejnej walce. Olśnienie spada na niego dopiero wraz
      ze śmiercią żony: odkrywa, że “kłębowisko żmij”, które dostrzegał w swoim
      otoczeniu, istnieje tak naprawdę w nim samym. Przyjmuje teraz postawę
      chrześcijańskiego dystansu wobec rzeczy doczesnych; cały majątek dzieli
      pomiędzy dzieci i wnuki. Śmierć zabiera go podczas przygotowań do komunii.
      Nagłe nawrócenie ojca rodziny budzi różne reakcje: szyderstwo, jak w wypadku
      syna bohatera, ale także zrozumienie, np. ze strony wnuczki Janiny, która
      dzięki cierpieniom spowodowanym niewiernością męża odnajduje drogę do Boga.
      Inspirację dla powieści, podobnie jak w wypadku wszystkich swoich utworów,
      Mauriac zaczerpnął z wiary. Tym razem jednak dał swoim osaczonym przez Zło
      bohaterom szansę dotarcia do prawdy i osiągnięcia duchowego pokoju.

      “Słownik Encyklopedyczny - Literatura Powszechna”
    • top.floor Re: Odkrycie biblioteczne 06.07.04, 19:39
      "Sekret hiszpańskiej pensjonarki" Eduardo Mendozy.
    • urtiko Re: Odkrycie biblioteczne 06.07.04, 23:07
      Edward Morgan Forster - "Domostwo pani Wilcox". autor jest znany z "Maurycego" i "Drogi do Indii", ale ja akurat trafiłem na tę książkę. Nic specjalnego, ale pamiętam ją bardzo dobrze, jakbym czytał wczoraj. Podobała mi się. :)
      • sirilla Re: Odkrycie biblioteczne 09.07.04, 17:35
        Forster to klasyka angielskiej literatury. Też polecam jeśli ktoś ma ochotę
        poczytać coś o obyczajowości Anglików z początku XX wieku. Napisał
        jeszcze "Pokój z widokiem", który bardzo mi się podobał. Jeśli ktoś ma ochotę
        obejrzeć ekranizacje to też polecam "Droga do Indii" ma tytuł "Podróż do
        Indii", "Pokój z widokiem" jest sympatyczną komedią, a "Domostwo pani Wilcox"
        to słynny przed kilku laty "Powrót do Howard's End"
    • Gość: RED Re: Odkrycie biblioteczne IP: 193.0.117.* 09.07.04, 08:46
      Giovanni Guareschi seria o Don Camillo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka