Dodaj do ulubionych

Co napisał Dostojewski?

20.07.04, 21:35
A konkretnie: co dobrego - poza "Biednymi ludźmi"?
Czy ktoś spróbuje mi wyjaśnić fenomen popularności tego miernego pisarza?
Obserwuj wątek
    • belle Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 21:37
      Jak przeczyta pan/pani jedną jego książkę porządnie i nie zrozumienie tego to
      chyba nikt panu/pani nie pomoze.
      • mapmuh Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 21:39
        > Jak przeczyta pan/pani jedną jego książkę porządnie i nie zrozumienie tego to
        > chyba nikt panu/pani nie pomoze.

        Przeczytałem tyle, że przynajmniej umiem formułować myśli. Czego nie zrozumiałem?
        • bobofruit99 Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 22:04
          Najpierw wyjaśnij, dlaczego uważasz, że jest mierny.
          Jest mistrzem dialogu (zerknij do Bachtina, może on cię przekona) i
          konstruowania postaci. Taki Myszkin jest niepowtarzalny.
          • mapmuh Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 22:33
            Słusznie, moja krytyka była mało konstruktywna. Zacznę od określenia, co według mnie łączy tzw. "wielkie powieści" Fiodora Michajłowicza:
            - nachalny dydaktyzm (Sonia w ZiK)
            - nadzwyczaj uboga akcja (wspomniane przez Ciebie dialogi tworzą całą treść książekm tam nic poza rozmowami się nie dzieje)
            - nieudolne użycie środków stylistycznych (tytuły rozdziałów w BKaramazow)
            - tendencja do śmiesznych uproszczeń w próbach psychologizacji (przemiana Raskolnikowa)
            - antypolskość, antykatolickość i antyzachodniość (książę Myszkin)
            - powtarzalność "genialnych" pomysłów autora (np. wszechobecni epileptycy: Myszkin, Smierdiakow, Kiryłłow - sam Fiodor Michajłowicz też cierpiał na padaczkę)
            - wszechobecność postaci, których przeciętny człowiek nie spotka nigdy w życiu (Alosza i Zosima w BK, Myszkin w I, Porfiry w ZiK)
            - farsowe zachowanie bohaterów - żaden z nich nie mówi, oni przemawiają, głoszą życiowe prawdy, niemal przy tym mdlejąc, błyskając oczami, spuszczając wzrok. Myszkin, owszem, jest niepowtarzalny, ani jego, ani Agłai, Nastasji, Zosimy, starego Karamazowa, Gruszeńki, nie spotkamy w naszym żydziu, bo to postaci obrzydliwie przeładowane wymyślownymi cechami.
            - dłużyzny (nie podam przykładów)
            • Gość: itek Re: Co napisał Dostojewski? IP: *.pomorzany.v.pl 20.07.04, 22:40
              Nie przepadam za Dostojewskim, ale tu Panie kpiny Pan urzadza. Pana krytyka jest
              Panie dziecinna, a nie konstruktywna.To jest czyste popisywactwo z Pana
              strony.Pan nie jest uczciwy w mysleniu o pisarzu.Z zalem czytam Panskie
              tezy.Pozdrawiam.
            • tomqpl Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 22:42
              Ojej, to straszne.
              Jeśli chcesz by książki składały się tylko z akcji, to poczytaj kryminały.
              A nieżyciowe postaci? Kto powiedział, że książki muszą odzwierciedlać rzeczywistość?
              Większość zarzutów jest bez sensu.
              • mapmuh Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 23:00
                tomqpl napisał:

                > Ojej, to straszne.
                > Jeśli chcesz by książki składały się tylko z akcji, to poczytaj kryminały.
                Jeśli chciałbym czytać same dialogi, sięgnę po dramat.

                > A nieżyciowe postaci? Kto powiedział, że książki muszą odzwierciedlać rzeczywis
                > tość?
                Jest to prymarne założenie literatury realistycznej, a taką w swoim mniemaniu tworzył F.D.

                > Większość zarzutów jest bez sensu.
                Proszę z sensem przedstawić zalety prozy Dostojewskiego.
            • mapmuh Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 22:58
              Dodam w takim razie:
              Dostojewski nie jest wielkim pisarzem, ale raczej miernym - z przebłyskami wysokiej próby humoru, ale takż niestety z całymi jałowymi połaciami literackich banałów.
              Brak smaku, jaki przejawiał Dostojewski, jego nieustanne grzebanie się w duszach jednostek dręczonych prefreudowskimi kompleksami, upajanie się tragicznymi przypadkami deptania ludzkiej godności - to są właściwości prozy, które naprawdę trudno podziwiać.
              • Gość: itek Re: Co napisał Dostojewski? IP: *.pomorzany.v.pl 20.07.04, 23:12
                Mierne sa Twoje zarzuty, tudziesz zenujace :(( Nie czytaj Dostojewskiego- zle na
                Ciebie wplywa. Poczytaj gazetke lub cos innego co bedzie Tobie odpowiadac (ale z
                zyciowymi postaciami). I nie sil sie na krytyke FD- wzbudzasz tylko wspolczucie.
                • mapmuh Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 23:17
                  Gość portalu: itek napisał(a):

                  > Mierne sa Twoje zarzuty, tudziesz zenujace
                  Twoja ortografia za to błyszczy światłem własnym.


                  :(( Nie czytaj Dostojewskiego- zle n
                  > a
                  > Ciebie wplywa. Poczytaj gazetke lub cos innego co bedzie Tobie odpowiadac (ale
                  > z
                  > zyciowymi postaciami). I nie sil sie na krytyke FD- wzbudzasz tylko wspolczucie
                  > .
                  Tak bardzo się mną nie przejmuj.
            • virginia77 Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 23:03
              mapmuh napisał m.in:

              > - wszechobecność postaci, których przeciętny człowiek nie spotka nigdy w życiu
              > (Alosza i Zosima w BK, Myszkin w I, Porfiry w ZiK)
              > - farsowe zachowanie bohaterów - żaden z nich nie mówi, oni przemawiają, głoszą
              > życiowe prawdy, niemal przy tym mdlejąc, błyskając oczami, spuszczając wzrok.
              > Myszkin, owszem, jest niepowtarzalny, ani jego, ani Agłai, Nastasji, Zosimy, st
              > arego Karamazowa, Gruszeńki, nie spotkamy w naszym żydziu, bo to postaci obrzyd
              > liwie przeładowane wymyślownymi cechami.

              Wiele postaci literackich w życiu, a nawet w żydziu spotkać byłoby trudno. Ale trudno sobie bez takich "nieżyciowych" postaci literaturę piękną wyobrazić.
              Swoją drogą, życie potrafi zaskoczyć - znam ludzi, którzy innym wydają się fikcją literacką.

              Hmm, a może po prostu za cara to ludzie jacyś inni byli? Wzrok spuszczali, omdlewali itp? I takimi ich Fiodor opisywał? Kto to wie...
              • mapmuh Re: Co napisał Dostojewski? 20.07.04, 23:06
                virginia77 napisała:

                > Wiele postaci literackich w życiu, a nawet w żydziu spotkać byłoby trudno. Ale
                > trudno sobie bez takich "nieżyciowych" postaci literaturę piękną wyobrazić.
                > Swoją drogą, życie potrafi zaskoczyć - znam ludzi, którzy innym wydają się fikc
                > ją literacką.
                >
                > Hmm, a może po prostu za cara to ludzie jacyś inni byli? Wzrok spuszczali, omdl
                > ewali itp? I takimi ich Fiodor opisywał? Kto to wie...
                >
                No, Lew Tołstoj wie :)
            • bobofruit99 Re: Co napisał Dostojewski? 21.07.04, 00:12
              Cóż, wszystko, co wymieniłeś to prawda, ale tak się niestety składa, że ja to
              traktuję jako zalety. Więc po kolei:
              - nachalny dydaktyzm: dla mnie ten dydaktyzm jest powodem do zastanowienia. Jest
              sztuczny i wskazuje chyba na wewnętrzne pęknięcie. Dostojewski, z jednej strony
              ideolog, ortodoks, a z drugiej kompletny sceptyk, heretyk - zupełnie jak Myszkin;
              - uboga akcja: dzięki temu chcąc niechcąc (raczej to drugie) Dostojewski stał
              się jednym z odnowicieli epiki. Zanim u nas zapanował realistyczny model prozy,
              D. udało się go przekroczyć. Rozumiem, że jesteś przywiązany do tradycyjnego,
              wąskiego pojmowania akcji, ale w stosunku do Dostojewskiego to zarzut, że nie
              jest Prusem. U D. akcja dzieje się w języku, pod tym względem jest to pisarz
              nowoczesny, modernistyczny. Nie chodzi o to, aby adekwatnie, czyli wedle Twoich
              oczekiwań realistycznie, oddać jakieś idee, albo odmalować tzw. rzeczywistość,
              ale żeby wprawić w ruch język, pojęcia, myśli, figury retoryczne. Tam jest
              nowoczesna rzeczywistość. Pod tym względem Dostojewski jest pisarzem
              dwudziestowiecznym;
              - nieudolne użycie środków stylistycznych: trudno mi to ocenić, bo nie czytałem
              po rosyjsku. Może nowe, świeżutkie tłumaczeni BK usatysfakcjonuje Cię;
              - uproszczenia w psychologizacji: to złożona sprawa, moja odpowiedź pokrywa się
              z odpowiedzią na pierwszy zarzut. Tu nie idzie o realizm, nawet jakiś realizm
              psychologiczny;
              - antypolskość, ...: wybacz - to nie są dla mnie zarzuty. To wynika z pewnego
              światopoglądu i w żaden sposób niczego nie ujmuje prozie Dostojewskiego;
              - powtarzalność "genialnych" pomysłów: zwyczajnie mi to nie przeszkadza (weź też
              pod uwagę warunki historyczne: realia w jakich żył autor, kołatający do drzwi
              modernizm);
              - wszechobecność postaci, których przeciętny człowiek nie spotka nigdy w życiu:
              to samo, co poprzednio. Dodam, że znam podobnych;
              - farsowe zachowania, tyrady: tak jak wyżej - to zwyczajnie nie jest proza
              realistyczna w sensie dziewietnastowiecznym. Nie patrz na akcję, charakterystykę
              postaci i ich wypowiedzi, jak na odrębne rzeczy. Tam chodzi o język;
              - dłużyzny: ja tego nie czuję, bo inaczej czytam. A co powiedziałbyś na, jesli
              dobrze pamiętam, dwustustronnicowy opis balu w "W poszukiwaniu straconego czasu"
              Prousta? Dodam jeszcze z innej beczki - Dostojewski pisał długie powieści, bo
              płacono mu od arkusza:) Bogu dzięki.

              Dostojewskiego można lubić bądź nie, nie można mu jednak odmówić znaczenia. Bez
              Dostojewskiego nie byłoby Nietzschego takiego, jakiego znamy. Cała problematyka
              nihilizmu, w swych źródłach i rozwiązaniach, czerpana była od Dostojewskiego. A
              bez Nietzschego nie byłoby niczego:) Itd.
              • mapmuh Re: Co napisał Dostojewski? 21.07.04, 08:45
                bobofruit99 napisał:

                > Rozumiem, że jesteś przywiązany do tradycyjnego,
                > wąskiego pojmowania akcji, ale w stosunku do Dostojewskiego to zarzut, że nie
                > jest Prusem. U D. akcja dzieje się w języku, pod tym względem jest to pisarz
                > nowoczesny, modernistyczny. Nie chodzi o to, aby adekwatnie, czyli wedle Twoich
                > oczekiwań realistycznie, oddać jakieś idee, albo odmalować tzw. rzeczywistość,
                > ale żeby wprawić w ruch język, pojęcia, myśli, figury retoryczne. Tam jest
                > nowoczesna rzeczywistość. Pod tym względem Dostojewski jest pisarzem
                > dwudziestowiecznym;
                Dla mnie jest średniowiecznym dramaturgiem. Nawet jeśli - jak piszesz - zamyka akcję w dialogach, całe jego powieści mają schemat napięciowy sinusoidy: pocczątek dialogu prowadzi do kulminacji, po której uczestnicy rozchodzą sięm, napięcie opada, by rosnąć na nowo, już przy udziale innych dyskutantów. To mało nowoczesne.

                > - nieudolne użycie środków stylistycznych: trudno mi to ocenić, bo nie czytałem
                > po rosyjsku. Może nowe, świeżutkie tłumaczeni BK usatysfakcjonuje Cię;
                Czytałem fragmenty, jest manieryczne (powtarzalność archaizmów). Wielkie powieści F.D. czytałem po rosyjsku i po polsku.

                > - antypolskość, ...: wybacz - to nie są dla mnie zarzuty. To wynika z pewnego
                > światopoglądu i w żaden sposób niczego nie ujmuje prozie Dostojewskiego;
                Tu, jak rozumiem, uwzględniasz czasy, w których żył, bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żebyś współczesnego pisarza o zacięciu nacjonalistycznym darzył szacunkiem. chyba, że się mylę?

                Dostojewski pisał długie powieści, bo
                > płacono mu od arkusza:) Bogu dzięki.
                Skoro Turgieniew dostawał 500 rubli za arkusz, a F.D. 150, ten drugi musiał jakoś nadrabiać. (za Braci Karamazow otrzymnał już 300, ale do 500 - normalnej stawki także dla Tołstoja - nie doszedł)

                Dziękuję za szeroką i solidną odpowiedź.
        • Gość: belle Re: Co napisał Dostojewski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 00:02
          To niestety marnie rysuje się obraz pani myśli. Po co zakłada pan taki temat
          skoro z góry zakłada pan, że Dostojewski to marny pisarz? nieco narcystyczne
          zachowanie, która ma celu wzbudzenie ożywienia wokół własnej osoby (innego
          wytłumaczenia nie widzę).
    • anmasr Niezłym pisarzem był 20.07.04, 23:09
      Właściwie wszystkie utwory Dostojewskiego są na równym poziomie, a czy dobrym?
      Chyba tak, sam jesteś przykładem - intryguje Cię po bez mała 150 latach, jakie
      mijają od jego epoki.
      • mapmuh Re: Niezłym pisarzem był 20.07.04, 23:16
        Intryguje mnie nimb wielkości, którym się cieszy, a którego podstaw nikt w tym wątku nie chce na razie określić.
        • Gość: itek Re: Niezłym pisarzem był IP: *.pomorzany.v.pl 20.07.04, 23:18
          A udowodnij mi ze Beethoven wielkim komorem byl. Albo ze Picasso wielkim
          malarzem byl. To nie takie proste niuniek.
          • mapmuh Re: Niezłym pisarzem był 20.07.04, 23:20
            Naturalnie, to subiektywne oceny, jednak można je chyba poprzeć argumentami. Chyba, że to forum zupełnie nie wierzy w szkiełko i oko, w takim wypadku - przepraszam, ale ja tu nowy jestem.
            • Gość: itek Re: Niezłym pisarzem był IP: *.pomorzany.v.pl 20.07.04, 23:24
              Z tego co piszesz wnioskuje,ze zadne argumenty do Ciebie nie trafia, bo masz
              teze ktora udowadniasz przy pomocy dziecinnych tez i nie przyjmujesz innego pkt.
              widzenia. Pozdrawiam
              • mapmuh Re: Niezłym pisarzem był 20.07.04, 23:30
                Gość portalu: itek napisał(a):

                > Z tego co piszesz wnioskuje,ze zadne argumenty do Ciebie nie trafia,
                Niewykloczone, że jest w tym sporo racji, ale jedyne argumenty pochodzą od Forumowicza podpisującego się bobofruit99. Cała reszta pisze, że nie umiem czytać albo nie rozumiem, ale nie wyjaśnia, co powinienem pojąć.

                > bo masz
                > teze ktora udowadniasz przy pomocy dziecinnych tez i nie przyjmujesz innego pkt
                > .
                > widzenia. Pozdrawiam
                Dziecinne powiadasz, no cóż, zobaczymy.
    • anmasr Wielki i potępiany 21.07.04, 00:11
      Jesteś znakomitym przykładem dyskutanta w sporze o wymiar twórczości
      Dostojewskiego. Tak zresztą jak moda panująca wśród krytyków - ciągła amplituda
      wahań w opiniach.
      Bez Dostojewskiego bezsprzecznie nie byłoby wielu późniejszych wielkich
      literatury światowej (Tomasz Mann przyznaje, że wszystko zawdzięcza
      Dostojewskiemu). Może dzięki moralitetom, jakimi jednak były jego utwory? Poza
      tym podobnie jak Joyce jest realistą - w tym znaczeniu, że opisuje
      rzeczywistość zastaną, czerpie przykłady z życia osobistego, prasy, innych
      utworów, opisuje swój stan empatii.
      Wybacz, ale Twoje argumenty są jak dyskusja nad wartością filmu akcji a np.
      crime noir z Bogartem. Ostatnio słyszałem: co to za film, przecież tam się nic
      nie dzieje (o "Sokole Maltańskim"). Cóż, kwestia wieku i życiowego
      doświadczenia -:)
      • bobofruit99 Re: Wielki i potępiany 21.07.04, 00:14
        Co do realizmu, moim zdaniem, należy zawsze podkreślać, że nie chodzi o
        quasiscjentyczny realizm XIX w. Absolutna zgoda - Dostojewski jest jak Joyce.
      • madziurex Do mapmuh 21.07.04, 00:14
        A możesz podać autorów, których cenisz i których proza ci się podoba? Moze to
        conieco wyjaśni?
      • anmasr Re: Wielki i potępiany 21.07.04, 00:15
        I jeszcze: Przeczytaj "Dziennik pisarza"
        • lostdog Re: Wielki i potępiany 21.07.04, 02:25
          Dostojewski jest przede wszystkim mistrzem budowania nastroju. Nikt chyba nie
          zaprzeczy, że jego utwory mają w sobie "to coś" - pewien nieokreślony smutek,
          nostalgię, a w konsekwencji mrok. A że postacie sztampowe, patetyczne i
          wyświechtane? Nie należy zapominać, że znajdujemy się w Rosji XIX w. - w epoce
          tej ludzie wyglądali i zachowywali się właśnie w taki sposób. Że antypolskie i
          antykatolickie? To już prywatne animozje autora, które ma prawo przedstawić w
          swoich utworach - "Pan Tadeusz" wg. niektórych jest antysemicki... Osobiście
          jednak uważam, że teoretyczno-literackie dywagacje tego typu nie służą prozie -
          odzierają ją ze swoistego uroku, skupiając się na definiowalnym "ciele", a siłą
          rzeczy nie naruszając nawet niedefiniowalnej "duszy". Oczywiście nie można
          założyć z góry, że dany autor jest czegoś wart - w przypadku Fiodora
          Michajłowicza liczna rzesza zwolenników mówi jednak za siebie. Czyżby ulegali
          oni zbiorowej halucynacji?
      • mapmuh Re: Wielki i potępiany 21.07.04, 08:33
        anmasr napisał:

        > Bez Dostojewskiego bezsprzecznie nie byłoby wielu późniejszych wielkich
        > literatury światowej (Tomasz Mann przyznaje, że wszystko zawdzięcza
        > Dostojewskiemu). Może dzięki moralitetom, jakimi jednak były jego utwory?
        Właśnie o to mi chodziło.

        > Wybacz, ale Twoje argumenty są jak dyskusja nad wartością filmu akcji a np.
        > crime noir z Bogartem. Ostatnio słyszałem: co to za film, przecież tam się nic
        > nie dzieje (o "Sokole Maltańskim").
        Jak napisałem, jestem na tym forum pierwszy raz i nie wiem, jakie tu panują obyczaje. Dyskusji o gustach nie ma sensu prowadzieć, ale pytanie dlaczego coś jest dobre, albo dlaczego słabe ma na celu poznanie Waszego rozumienia FD, ja nie chcę się kłócić, pragnę tylko zobaczyć pisarza Waszymi oczami.

        > Cóż, kwestia wieku i życiowego
        > doświadczenia -:)
        Czyli już wiesz ile mam lat i przeżyć za sobą ;)
        • anmasr Re: Wielki i potępiany 21.07.04, 21:09
          Sięgając po książkę, a zwłaszcza klasykę, zastanawiam się co było przed i po
          powstaniu utworu - i tyle...
          • Gość: rita Re: Wielki i potępiany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 22:01
            powiem krótko
            Dostojewski pisze sercem, trzeba mieć to serce , by go zrozumieć

            "Ludzie są lepsi ode mnie, albowiem nie chcieli mnie zgubić - chcieli mnie
            ocalić"
            • Gość: wqrwiony Re: Wielki i potępiany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:16
              No właśnie, zanim sięgniecie po Dostojewskiego dużo Mniszkówny czytajcie.
              Mampuh nie czytał i teraz zakłada głupie wątki.

              Gość portalu: rita napisał(a):

              > powiem krótko
              > Dostojewski pisze sercem, trzeba mieć to serce , by go zrozumieć
    • anmasr Pytanie do mapmuha 22.07.04, 00:43
      Studiujesz na UJ czy AP?
      • mapmuh Re: Pytanie do mapmuha 22.07.04, 12:54
        Na SGH.
        • Gość: AndyM Re: Pytanie do mapmuha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 15:12
          W naszym Królewskim mieście nie ma takiej szkółki (anmasr)
    • Gość: lakotawild Re: Co napisał Dostojewski? IP: *.echostar.pl 23.07.04, 19:59
      Ja także "nie kupuje" Dostojewskiego.
      Na tle XIX wiecznej literatury rosyjskiej wypada (MOJE PRYWATNE ZDANIE) bardzo
      przeciętnie.
      Do Tołstoja mu bardzo daleko, a Turgieniew odjechał im obu już na początku
      etapu.
      • lostdog Re: Co napisał Dostojewski? 23.07.04, 20:12
        nie wydaje mi się, żeby porównywanie dostojewskiego z tołstojem było
        odpowiednie... z turgieniewem już prędzej, ale uważam, że dostojewski
        stworzył "własny" nurt powieści psychologicznej.
    • Gość: Jagna Re: Co napisał Dostojewski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 13:24
      Drogi Panie.
      Skoro uważa Pan, że Fiodor jest nudny, nieszczery, to proszę zaprzestać jego
      lektury. Wtedy pozbędzie się Pan problemów i bolączek. Co do jego
      antypolskości,i antyklerykalności, to proszę nie zapominać gdzie żył i tworzył
      Dostojewski. Poza tym zgadzam się z osobą, która polecałą Panu lekturę
      Bachtina, tam znajdzie Pan wszystko i jeszcze więcej na temat dlaczego Fiodor
      wielkim pisarzem był, i zaręczam,że odpowiedź bo tak nie padnie.
      A tak zupełnie poza nawiasem, to Dostojewski i jego wielbiciele wcale się nie
      obrażają za jego krytykę, bo to tylko dowodzi ignorancji osób krytykujących.
      Pozdrawiam.
      P.S. Lista Pańskich zarzutów byłą bardzo naiwna i nieporadna.
    • Gość: traian prowokacja czy zart? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.04, 11:53
      kazdy ma prawo do oceny
      ja także, stwierdznie że F. Dostojewski jest miernym pisarzem jest po prostu
      smieszne,
      a uzasadniać nie bede, bo przypominaloby to tlumaczenie dlaczego Bach jest
      lepszy od zespolu "Boys". albo sie to czuje albo nie, nie kazdemu odpowiada,
      mozna lubic lub nie lubic Dostojewskiego, ale pisac ze jest mierny nie wypada

      Dostojewski czasem przynudzal to fakt (w Idiocie i BKaramazow jest za dużo
      watków które psują kompozycję)
      ale ma takie fragmenty, że... mój Boże rzucają mnie na kolana
      jak do tej pory żadne dzielo literackie nie trzasnęlo mną tak mocno
      jak "Zbrodnia i kara"...

      PS: w literaturze zwracam uwagę przede wszystkim na treść (przekaz
      intelektualny), a styl, forma mają dla mnie znaczenie drugorzedne
      • Gość: itek bezmyslnosc/glupota n/t IP: *.pomorzany.v.pl 27.07.04, 21:26
        • oniegin17 Re: bezmyslnosc/glupota n/t 27.07.04, 22:20
          Cala ta wymiana zdan pokazala wlasciwie tylko jedno : ze wiekszosc z
          zabierajacych tu glos osob nie potrafi dyskuowac. Pytanie postawione bylo
          bardzo jasno : nie tyle czy Dostojewski byl wielki czy nie ale skad wzial sie
          jego fenomen i co wlasciwie jego czytelnicy widza w tej "wielkiej prozie".
          Niemalze calkowity brak argumntow ze strony "obroncow" Dostojewskiego wskazuje
          na ich bardzije emocjonalne niz racjonalne podejscie to tematu. Poza tym,
          zalecalbym troszke powsciagliwosci w wydawaniu sadow o autorze watku
          zaczynajacego ta dyskusje. Czasami warto posluchac sadow innych i podejsc
          krytycznie do wlasnych pogladow, wielu z was nie chcialo sie tego zrobic.
          Konczac ten post zabieram sie za czytanie "Biesow" po raz trzeci (ani razu nie
          udalo mi sie ich skonczyc) gdyz obiecalem sobie ze tego lata wreszcie mi sie to
          uda, Dostojewski nalezy bowiem do tych pisarzy ktorych znac trzeba, co nie jest
          rownznaczne z dazeniem jego tworczosci zainteresowaniem i sympatia.
          Pozdrawiam
          • Gość: itek Re: bezmyslnosc/glupota n/t IP: *.pomorzany.v.pl 27.07.04, 22:46
            Nie bylo pytania- czy byl wielki??, ale opinia, ze byl mierny, poparta
            dziecinnymi argumentami, do ktorych nie sposob powaznie sie odniesc (udowodnij 5
            latkowi, ze FD nie byl mierny). Zaznacam, ze nie darze szczegolna sympatia FD.
            Pozdrawiam
          • Gość: traian kup se bryka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.04, 09:38
            > Cala ta wymiana zdan pokazala wlasciwie tylko jedno : ze wiekszosc z
            > zabierajacych tu glos osob nie potrafi dyskuowac.

            ta...


            Pytanie postawione bylo
            > bardzo jasno : nie tyle czy Dostojewski byl wielki czy nie ale skad wzial sie
            > jego fenomen i co wlasciwie jego czytelnicy widza w tej "wielkiej prozie".

            w pytaniu postawiona byla teza ze Dostojewski byl mierny, nie zauważyleś?

            > Niemalze calkowity brak argumntow ze strony "obroncow" Dostojewskiego
            wskazuje na ich bardzije emocjonalne niz racjonalne podejscie to tematu.

            można godzinami dyskutowac nad przewagą Baroku nad Impersjonizmem, tylko ze nie
            wszystko da sie udowodnić... liczy sie wlasnie "emocjonalne" podejście do
            tematu, racjonalizm zostaw nauce, w SZTUCE liczą się emocje


            Poza tym,
            > zalecalbym troszke powsciagliwosci w wydawaniu sadow o autorze watku
            > zaczynajacego ta dyskusje. Czasami warto posluchac sadow innych i podejsc
            > krytycznie do wlasnych pogladow, wielu z was nie chcialo sie tego zrobic.

            czy ty w ogóle czytales otwierający post, luzna prowokoacyjna uwaga, niepoparta
            ZADNYMI argumentami, jaki to sąd? nie podchodzę bezkrytycznie, uważam ze
            Dostojewski czasem lal wodę, ale dlaczego odmawiać jego milosnikom prawa do
            wielbienia?


            > Konczac ten post zabieram sie za czytanie "Biesow" po raz trzeci (ani razu
            nie udalo mi sie ich skonczyc) gdyz obiecalem sobie ze tego lata wreszcie mi
            sie to uda,

            a po cholere się zmuszasz? jak cie nie interesuje problem socjalizmu,
            anarchizmu, mentalności rosyjskiej, tego co ideologia, swiatopoglad czyni
            zczlowieka to nie przebrniesz

            >>Dostojewski nalezy bowiem do tych pisarzy ktorych znac trzeba,

            poczytaj se bryka, bedziesz wiedzial o czym jest ksiazka i nie bedsziesz musial
            sie meczyć, wystarczy aby zablyszczeć w towarzysztwie
            czesto sie wypowiadam na temat ksiazek których nie czytalem ;))) wystarczy
            przeczytac jakieś opracowanie zeby poszpanować
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka