Dodaj do ulubionych

Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller

14.10.13, 12:09
Moja Dyrekcja połknęła w dwa dni, sam czytałem dziś do rana...
Niby wszystko znamy - ten sam bohater, ten sam kosmiczny spisek, ci sami zawodowi (ale na szczęście nieudolni) zabójcy, zagadki ukryte w dziełach sztuki, wspaniała architektura...
Ale historia opowiedziana z talentem, akcja mimo, że nielogiczna wciągająca, Florencja powalająca (Italomaniakom polecam szczególnie).
Czyta się.
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 14.10.13, 15:01
      uff, nareszcie recenzja kogoś, na kogo opinii mogę się wesprzeć
      już kupiłam, ale mam durną zasadę, że książki czekają na swój czas, więc trochę się odwlecze zanim po nią sięgnę, ale to fantastyczne uczucie, gdy wiesz, że czeka Cię wielka przyjemność
      bo najważniejsze to gonić króliczka.....


      aaaaa i dzięki za miłe słowa w innym wątku, masz rację, w końcu KSIĄŻKI są najważniejsze
      i filmy.... i polityka....
      :)))))
    • amused.to.death Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 14.10.13, 20:45
      też przeczytam. Lubię ten rodzaj postej i wciągającej rozrywki:)
    • mich.z Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 12:46
      nie
      • solaris_1971 Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 15:13
        Ja tez mowie NIE.
        Przeczytalam przed laty " Kod Leonarda " bo wszyscy czytali, zachwycali sie , wiec chcialam wiedziec co to takiego. Przelknelam.
        Potem przeczytalam jeszcze " Deception point ". Bylam na wczasach nad morzem, przez 3 dni padal deszcz - to tak na usprawiedliwienie.
        No nie, nie da sie. Ten kompletny brak spojnosci miejsca i akcji, bohaterowie nie jedza, nie pija, nie spia. To, na co trzeba tygodnia, wykonuja w ciagu 1 doby. Mowiac
        prosto - kupy sie nie trzyma. Nie dla mnie.
        Dodam, ze nie czytam tylko powaznej, glebokiej literatury. Jestem jak najbardziej milosniczka sensacji. Dobrej. Sensownej.

        Browna polecilabym tylko tym, ktorzy zaczynaja czytanie po angielsku.
        • jeepwdyzlu zdanie odrębne 15.10.13, 16:00
          Kupy się nie trzyma to prawda
          Ale bawi miliony
          w dodatku ma (wcale nie takie małe) walory poznawcze
          wiecie, że tysiące ludzi podąża śladami bohatera po Rzymie czy Paryżu
          mnóstwo ludzi po kodzie zainteresowało się historią chrześcijaństwa
          inni dowiedzieli się kim jest kamerling, Leonardo, templariusze...
          Tak - to literatura pełna wad, ale porównajcie ją do E.L.James
          A tu - dzięki Brownowi - czytając ściągnąłem sobie Boską Komedię z komentarzami, obrazy Botticellego czy sięgnąłem po album ze zdjęciami z Palazzo Vecchio albo plan Ogrodów Boboli.
          Nie upieram się, że to pozycja ważna, ale czytadło? Znakomite.
          Jeśli coś ma być sprzedawane w milionach egzemplarzy - to cieszę się, że to Brown.
          ciao
          jeep
          • solaris_1971 Re: zdanie odrębne 15.10.13, 16:50
            " Kupy się nie trzyma to prawda "
            Dla mnie to wystarczajacy powod, zeby tego chlamu nie czytac.

            Nie chce wyjsc na snobke ale pan Brown mi do niczego niepotrzebny jesli jesli chodzi o zwiedzanie Paryza czy Rzymu. Florencje tez juz dawno zwiedzilam bez zachety w postaci ksiazek Browna. Obrazy Botticellego w Galerii Uffizzi tez widzialam.

            " Tak - to literatura pełna wad, ale porównajcie ją do E.L.James"
            Niestety nie porownam bo tego smiecia tez nie czytam.

            " Nie upieram się, że to pozycja ważna, ale czytadło? Znakomite."

            Znam lepsze, chetnie Ci polece.



            • nchyb Re: zdanie odrębne 15.10.13, 17:48
              > Niestety nie porownam bo tego smiecia tez nie czytam.
              >
              > " Nie upieram się, że to pozycja ważna, ale czytadło? Znakomite."
              >
              > Znam lepsze, chetnie Ci polece.

              czy masz pewność, ze poleconego przez ciebie czytadła ktoś inny nie uzna za śmiecia?
              dajesz gwarancję?... ;)
              • solaris_1971 Re: zdanie odrębne 15.10.13, 21:25
                Tak,daje. To ani Dan Brown ani Grochola. Obecnie czytam ( w ramach czytadla ) ostatnianksiazke Hosseiniego.
                • nchyb Re: zdanie odrębne 16.10.13, 06:28
                  nie przekonałaś mnie, to inne półki...
                • kodam3 Re: zdanie odrębne 16.10.13, 08:46
                  Czyli jaką?
                  Ja uwielbiam Hosseiniego.
                  Ale jedyne, które czytałam to Chłopiec z latawcem i Tysiąc wspaniałych słońc.
                  Jest cos nowego?
                  • scoutek Re: zdanie odrębne 16.10.13, 09:03
                    też lubię, jest już nowa, to "I góry odpowiedziały echem"

                    zupełnie nie umiałabym się wyluzować przy "Oddziale chorych na raka"......
                    • kodam3 Re: zdanie odrębne 16.10.13, 15:47
                      dziękuję-właśnie zamówiłam
            • Gość: młoda protest IP: *.180.214.244.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.10.13, 12:55

              Solaris 1971, ja tylko chciałam zaprotestować przeciwko nazywaniu książki śmieciem. Tobie się nie podoba, to dlaczego zaraz śmieć. Te Twoje wystarczające powody by książki nie czytać są dziwne żeby nie powiedzieć inaczej.
            • broch Re: zdanie odrębne 16.10.13, 17:36
              " Znam lepsze, chetnie Ci polece."
              Zachwycasz sie Jedwabiem Baricco, to tez straszliwe czytadlo. Rzeczywiscie wyglada na to ze sie smiesznie snobujesz.

              "Nie chce wyjsc na snobke ale pan Brown mi do niczego niepotrzebny jesli jesli chodzi o zwiedzanie Paryza czy Rzymu. Florencje tez juz dawno zwiedzilam bez zachety w postaci ksiazek Browna. Obrazy Botticellego w Galerii Uffizzi tez widzialam."

              Cos Cie sie kompletnie pomieszalo.
        • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 17:31

          > Ja tez mowie NIE.
          > Przeczytalam przed laty " Kod Leonarda " bo wszyscy czytali, zachwycali sie , w
          > iec chcialam wiedziec co to takiego. Przelknelam.

          U mnie podobnie - przeczytałam na fali, żeby wiedzieć co to, ale z ledwością zdzierżyłam i nie mam najmniejszego zamiaru dalej próbować. Może i można się czegoś stamtąd dowiedzieć, ale język był tak fatalny, a akcja tak chaotyczna, że też mówię NIE.
        • pavvka Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 17:32
          Mam podobnie. "Kod" nawet mnie nieźle wciągnął, ale przy "Aniołach i demonach" stężenie bzdur było już zbyt wysokie. Na więcej książek pana B. nie miałem ochoty.
    • nchyb Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 18:01
      Prywatnie za najlepszą książkę Browna uważam sensację Zwodniczy punkt.
      Inne ani lepsze, ani gorsze od tysięcy czytadeł na półkach. Więc jak kiedyś mi trafi w ręce Inferno to ze wstrętem nie będę wyrzucać, tylko przeczytam...
      • scoutek Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 18:17
        miałam teorię, że ludziom podoba się pierwsza przeczytana książka Browna
        bo druga i następne to powtórzony schemat
        dlatego mnie podobały się "Anioły i demony", bo na nie trafiłam jako pierwszą z cykle
        tym bardziej, że Rzym dosyć dobrze znam i pod tym względem było super

        ale lubię taki książki, więc cieszę się, gdy pojawia się coś nowego

        nigdy nie krytykuję kogoś, że czyta książki, które są tzw. niskich lotów
        (harlequiny, teraz tzw. literatura erotyczna)
        pierwsze to sprawa gustu
        a drugie to książki mają różne cele i różnie są traktowane przez czytelnika
        czasem są terapią (w chorobie pozwalają zapomnieć o własnych problemach), czasem służą do nauki i ćwiczenia języka, czasem po prostu pomagają zasnąć.....
        najważniejsze, że ludzie czytają
        to się liczy
        a co, to mniejsza
        • nchyb Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 18:21

          > nigdy nie krytykuję kogoś, że czyta książki, które są tzw. niskich lotów

          ja też nie i mam nie najlepsze zdanie o tych co tak robią...
          • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 18:27
            Ja też nie mam nic przeciwko literaturze niskich lotów per se. Ba, sama własnoocznie przeczytałam z przyjemnością całą Sagę Ludzi Lodu Sandemo dwa razy - wszystkie czterdzieści ileś tomów :-) Ale Brownowi od siebie mówię nie, bo mi straszliwie nie podszedł, no i nie da się chyba ukryć, że wielkim artystą to on nie jest.
            • nchyb Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 18:39
              czytanie wyłącznie arcydzieł wydaje mi się nie najlepszym pomysłem, bo nawet kawior może się przejeść ;)
              a SoLL 20 lat temu była dla mnie całkiem miłym czytadełkiem :)
              • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 20:44

                > czytanie wyłącznie arcydzieł wydaje mi się nie najlepszym pomysłem, bo nawet ka
                > wior może się przejeść ;)

                Przez większość swojego życia byłabym się z tym zgodziła, ale muszę przyznać, że od ostatnich paru lat czytadła już mi zupełnie nie wchodzą. O, Collins mi weszła jako tako, to znaczy przeczytałam z przyjemnością i zainteresowaniem, chociaż potykałam się lekko o różne rzeczy, ale poza nią niczego sobie nie przypominam. Ciągle mnie goni do wyzwań. Ale to może być po prostu faza, która kiedyś przejdzie :-)
                • solaris_1971 Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 15.10.13, 21:37
                  " Ciągle mnie goni do wyzwań. "

                  Mnie tez. Nawet wiem co. Wiek. Nie ma odkladania na pozniej.
                  musze sie wyluzowac i przeczytac " Oddzial chorych na raka ".
                  A ramach czytadla czytam ostatnia ksiazke Hosseiniego.
                  • nchyb Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 06:32
                    muszę przyznać, ze nie przyszło mi do głowy porównanie Sołżenicyna i wyluzowania się :)
                  • amused.to.death Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 09:31
                    > musze sie wyluzowac i przeczytac " Oddzial chorych na raka ".
                    > A ramach czytadla czytam ostatnia ksiazke Hosseiniego.

                    nieporozumienie w tym wątku wynika chyba z innego rozumienia słowa 'czytadło'.

                    Hosseiniego lubię, tę ostatnią książkę też już mam na kindlu, ale po wcześniejszych nie wkładam tego to sekcji 'czytadła'.
                    A jakby przyszło mi do głowy relaksować się przy 'Oddziale chorych na raka' to chyba bym przestała czytać a zaczęła więcej sportu uprawiać w ramach 'nie wiem jeszcze co ze mną jest ale lepiej coś z tym zrobię'.

                    Oczywiście najlepiej jak każdy czyta co chce (sama tak przecież robię), ale to trochę tak jakby ktoś mi polecił obejrzenie 'Requiem dla snu' w ramach odprężenia. I tak film mi się podobał, ale już nigdy więcej nie posłucham żadnej filmowej rady osoby, która mi go poleciła.
                    • nchyb Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 09:52
                      > chyba bym przestała czytać a zaczęła więcej sportu uprawiać w ramach 'nie wiem
                      > jeszcze co ze mną jest ale lepiej coś z tym zrobię'
                      :D
                • nchyb Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 09:51
                  > Przez większość swojego życia byłabym się z tym zgodziła, ale muszę przyznać, ż
                  > e od ostatnich paru lat czytadła już mi zupełnie nie wchodzą

                  a u mnie na odwrót, jeszcze kilkanaście lat temu byłam ponad czytadła, ale jakbym z tego wyrosła ;)
                  czyli i Tobie kiedyś ta faza przejść może...
                  • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 10:45
                    Moja niechęć do czytadeł nie ma już wiele wspólnego z młodzieńczym snobizmem, tylko po prostu z brakiem czasu w życiu, jak słusznie wyżej napisała Solaris. Szkoda mi go marnować na czytadła - jak chcę się odprężyć na tym poziomie, to wolę się po prostu na słońcu położyć albo w ogródku coś zrobić, albo iść na spacer. Książki, które nic do mojego życia nie wnoszą, zaczęły mnie irytować i nudzić. Nie wiem więc, czy jest duża szansa na to, że mi się ta faza odwidzi, niemniej mam nadzieję, że jest jeszcze dużo czytadeł na lepszym poziomie niż Brown, i że do takich jeszcze kiedyś wrócę :-)
                    • nchyb Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 12:40
                      nie, nie nie
                      nie chodzi mi o młodzieńczy snobizm

                      po prostu z wiekiem szkoda mi coraz bardziej czasu na czytanie książek, które nie sprawiają mi przyjemności.
                      Więc nie jest dla mnie wazne, czy to arcydzieło, szmira, czy zwykłe czytadełko, ale czy przy lekturze tej pozycji dobrze się bawię, miło spędzam czas, z przyjemnością czytam...
                      I do tego własnie dorosłam co pewnie i Tobie się przydarzy :)

                      I ja na tym słoneczku w ogródku chętnie poleżę, przy ciekawej dla mnie lekturze, nawet jeżeli z kanonu arcydzieł nie będzie :D
                      • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 12:49
                        > I do tego własnie dorosłam co pewnie i Tobie się przydarzy :)

                        Ależ ja do tego dorosłam już dość dawno temu. Problem polega po prostu na tym, że czytadła nie sprawiają mi już dziś przyjemności, tylko powodują zmęczenie, znudzenie i irytację.

                        I nie mówię tu o wszystkich czytadłach, bo trafiają się raz na jakiś czas takie, których nie można inaczej zaklasyfikować jak tylko lekką literaturę rozrywkową, a pochłaniam je z przyjemnością, ale muszą być po prostu dobrze napisane, żebym się nie musiała zżymać. Tylko że takie rodzynki to wielka rzadkość.

                        I zupełnie nie widzę, jak mam dorosnąć do czytania literatury, od której już dziś bolą mnie zęby (to a propos Browna). Wymagania czytelnicze wraz z wiekiem, doświadczeniem i ilością przeczytanych lektur mają raczej tendencje wzrostowe, nie spadkowe.
                        • nchyb Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 13:46
                          o nie nie nie
                          dorasta się jak już wspomniałam do uświadomienia sobie, że nie każdy apetyt kawiorem zaspokoisz :)

                          arcydzieła non stop to może być za dużo. A czy to będzie Brown, czy inne dziełko, to już inna sprawa, bo sama przyznajesz ze pewne lekkie lektury również sprawiają ci przyjemność ...
                          • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 14:11
                            Ale oczywiście, tylko coraz rzadziej natykam się na coś, co spełnia moje coraz bardziej wygórowane wymagania - a one odnoszą się również do lekkiej literatury. Wszystko jedno, czy lekka, czy ciężka i pozostawiająca na duszy bruzdy, dla mnie musi być dobrze napisana. A ponieważ w literaturze tzw. lekkiej najwięcej chyba produkuje się chłamu, to i coraz mniej i coraz rzadziej mi podchodzi. Tak to sobie tłumaczę. Bo na pewno nie jestem gotowa przyznać się do braku świadomości czy zrozumienia, iż nie samym kawiorem człowiek żyje - ale też spokojnie mogę żyć bez nasiąkniętego starym tłuszczem schaboszczaka z jadłodalni, i nigdy nie czuję potrzeby sama z siebie po takowego sięgać.
                            • solaris_1971 Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 17:50
                              "czytadła nie sprawiają mi już dziś przyjemności, tylko powodują zmęczenie, znudzenie i irytację."

                              Jak zwykle, Eelu, wyrazasz sie bardzo elegancko.
                              Jaka tam irytacja, mnie po prostu wku...aja.

                              Bardzo selektywnie podchodze do tego co czytam, do filmow jeszcze bardziej. Wypozyczona z biblioteki ksiazke moge po kilku stronach po prostu odlozyc i zabrac sie za inna. Ale jesli ide do kina , to musze byc prawie pewna, ze film jest dobry. Do kina musze dojechac do centrum miasta, zaplacic ( w CH to niemale pieniadze ) za bilet. Jesli film jest glupi lub nudny, to moje wku...enie nie zna granic.

                              Co do odpoczynku, to odpoczywam siedzac nad rzeka, spacerujac po parku. Czytam kryminaly i czasopisma dla kobiet ( z polskich Zwierciadlo i Pania, z pominieciem artykulow o modzie, kremach i odchudzaniu ).

                              A wracajac do Browna, to wlasnie wrocilam znad rzeki, gdzie czytalam najnowsza Polityke.
                              Polityka poswieca " Infernu " cale 2 strony. Tak ogolnie fenomenowi Browna, ktory osiagnal status jednego z najpoczytniejszych pisarzy w historii. ( o tempora, o mores ...... )
                              Pisze tak : " W " Infernie " autor ucieka sie do najprostszych zabiegow, fabula to w zasadzie seria nieprawdopodobnych poscigow, przemieszanych z rozszyfrowywaniem zagadek, brak w niej miejsca chociazby na pelniejsze naszkicowanie bohaterow ".

                              Not my cup of tea.
                              • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 18:18
                                > Jaka tam irytacja, mnie po prostu wku...aja.

                                Mój tata to stopniuje i często mawia tak: 'najpierw się zdenerwowałem, potem zirytowałem, a następnie wku...łem' ;-) Wedle tego stopniowania dochodzę zaledwie do pierwszego stopnia skali, bo jak mnie książka zaczyna denerwować, to jej po prostu nie czytam, bo i po co? Tak jak mówiła wyżej Nchyb - szkoda czasu na męczenie się przy czymś, co nie sprawia przyjemności. Dlatego już dawno pogodziłam się z tym, że nigdy nie będę na czasie w tym, co się czyta, bo czyta się całą masę rzeczy, które dla mnie są nie do przejścia. Nie wnikam w tajniki książek Browna i już nigdy nie będę, i tak skostnieję w swoim złym o nim mniemaniu - myślę, że to wciąż o wiele lepsze niż kostnienie np. w rytuałach, które niosą ze sobą ograniczenie wolności wymiany myśli ;-P
                    • amused.to.death Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 19:43
                      > Moja niechęć do czytadeł nie ma już wiele wspólnego z młodzieńczym snobizmem, t
                      > ylko po prostu z brakiem czasu w życiu, jak słusznie wyżej napisała Solaris.

                      Młodzieńczy snobizm to raczej nie, dla mnie postawa Twoja i Solaris w tym wątku to raczej taka młodzieńcza arogancja czyli podkreślanie co dla was jest dobrym czytadłem, brak zrozumienia, że dla kogoś coś innego jest dobrym czytadłem i chęć przekonywania innych, że to wy macie rację.

                      Dorośnięcie o którym pisze nchyb to dla mnie dorośnięcie do zrozumienia nie tylko tego, żeby czytać to co sami chcemy, ale też żeby polecać innym to co może ich zainteresować - przy uwzględnieniu ich potrzeb i zainteresowań.
                      I dotyczy to nie tylko książek, ale i filmów czy sposobu spędzania wakacji.
                      • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 19:56
                        > Młodzieńczy snobizm to raczej nie, dla mnie postawa Twoja i Solaris w tym wątku
                        > to raczej taka młodzieńcza arogancja czyli podkreślanie co dla was jest dobrym
                        > czytadłem, brak zrozumienia, że dla kogoś coś innego jest dobrym czytadłem i c
                        > hęć przekonywania innych, że to wy macie rację.

                        Myślę, że niepotrzebnie się unosisz, a na dodatek krzywdzisz nas (mnie przynajmniej) niesłusznymi podejrzeniami :-) Ja naprawdę mam tę świadomość, ze inni czytelnicy Brownem się zachwycą - trudno jej nie mieć. Nie mam też nic przeciwko temu zjawisku i tylko mnie cieszy, jak ludzie czytają. Natomiast tu jest miejsce do rozmowy o książkach i o naszych o nich opiniach, a ja mam taką a nie inną, i żadna różnica gustów nie zmieni faktu, że Brown jest pisarzem technicznie bardzo miernym, bo tego się nie mierzy liczbą wielbicieli, tylko umiejscowieniem w kontekście innych dzieł. To, że wielu czytelników tych dzieł nie zna, nie rozumie albo znajduje zbyt trudnymi, nie czyni z Browna dobrego pisarza.
                        • amused.to.death Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 20:11
                          > Myślę, że niepotrzebnie się unosisz, a na dodatek krzywdzisz nas (mnie przynajm
                          > niej) niesłusznymi podejrzeniami :-)

                          Myślę, że niesłusznie nazwałaś mój komentarz 'unoszeniem się', bo unoszenie się sugeruje, że ja się czuję urażona, a tak nie jest.
                          Ja uważam, że Dan Brown jest pisarzem dosyć sprawnym, bo nawet "Deception point", który podczas czytania uznałam za absurdalny czytało mi się dosyć dobrze.
                          A napisałam to co powyżej napisałam, bo zaskoczył mnie sposób w jaki ty i solaris usilnie staracie się udowodnić kwestię 'obiektywnie niedobrych czytadeł'.
                          I poczułam się tak jak ostatnio kiedy się przyznałam, że miło spędziłam kiedyś parę dni na plaży nic nie robiąc - i zostałam 'uświadomiona', że jak tak można, że 'ja to nigdy w życiu czegoś takiego', że szkoda wakacji etc. I nie miało znaczenia to jak rzadko mam takie wakacje i jak akurat wtedy były mi potrzebne...
                          I właśnie tak jest dla mnie z czytadłami...
                          • jeepwdyzlu Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 20:35
                            Brown nie jest wielkim pisarzem
                            ale utalentowanym rzemieślnikiem
                            a w powodzi różnej klasy grafomanii
                            błyszczy jak diament..
                            Ok, może z Jablonexu, ale zawsze :-))
                            POLECAM!
                            jeep
                            • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 21:04
                              No tak, jakiś powód musi być, że Brown błyszczy, a inni grafomani nie. Wypowiadam się o nim surowo, bo tylko jego znam z tej całej powodzi, o której mówisz, a o której sama nic tak naprawdę nie wiem, więc nie mam jak porównywać.
                          • chiara76 Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 21:03
                            amused, no więc ja od dwóch lat mam tak, że cytując Chmielewską, "ani mnie grzębi ani zieje" czy ktoś uzna taki sposób wyoczynku za marnowanie czasu czy nie. To samo z czytadłami. WISI mi, ogólnie mówiąc, czy ktoś uzna, że czytam za mało ambitnie itd. To samo z Twoim przykładem wypoczynku. Też chyba dojrzałam. Na swój sposób.:)
                            • amused.to.death Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 21:18
                              Ale wiesz Chiaro, ciekawe jest to, że o wiele dłużej zajęło mi to dojrzewanie jeśli chodzi o książki niż jeśli chodzi o wakacje.
                              W każdym bądź razie w przypadku tzw. 'wypominania i upominania' już nie staram się udowodnić, że czytam też inne książki niż ten Dan Brown (chociaż zawsze czytam kilka więc jednocześnie zawsze czytam coś bardziej ambitnego) czy że potrafię spędzać wakacje w sposób inny niż na plaży (tu mam jeszcze lepsze przykłady, bo byłam w kilku krajach, w których nikt ze znanych mi w realu osób nie był).
                              No więc zamiast bronić się, bronię wybranych czytadeł i przysłowiowych wakacji na plaży! :) - i to jest w sumie nawet zabawne.

                              I przez ten wątek, gdyby nie to, że muszę najpierw skończyć najnowszy kryminał Karin Slaughter, to pewnie bym się zaraz za to 'Inferno' zabrała:D
                          • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 21:18

                            > Myślę, że niesłusznie nazwałaś mój komentarz 'unoszeniem się', bo unoszenie się
                            > sugeruje, że ja się czuję urażona, a tak nie jest.

                            Przepraszam w takim razie za niefortunne sformułowanie. Chyba wciąż jestem lekko przeczulona, bo ostatnio zdenerwowałam, zirytowałam i tak dalej całe forum ;-)

                            > I poczułam się tak jak ostatnio kiedy się przyznałam, że miło spędziłam kiedyś
                            > parę dni na plaży nic nie robiąc - i zostałam 'uświadomiona', że jak tak można,
                            > że 'ja to nigdy w życiu czegoś takiego', że szkoda wakacji etc.

                            No ale jak przychodzisz porozmawiać o książkach na forum Książki, to chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że pojawią się na nim ludzie, którzy czytane przez ciebie książki uznają za stratę czasu? Może się przecież równie dobrze zdarzyć odwrotnie. Czy też należy twoim zdaniem położyć ban na wszelkie negatywne opinie? ;-)
                            • amused.to.death Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 21:23
                              > o przeczulona, bo ostatnio zdenerwowałam, zirytowałam i tak dalej całe forum ;-

                              no ale przecież w tym ostatnim wątku (jeśli o dobrym wątku myślę) to ja nawet miałam takie samo zdanie! :)

                              > Czy też należy twoim zdaniem położyć ban na wszelkie negatywne opinie?
                              > ;-)

                              Absolutnie nie:)
                              Negatywne opinie też mnie interesują i sprawiają, że dyskusja jest ciekawsza.
                              Wydaje mi się jednak, że w tym wątku zaprotestowałam nie tyle przeciwko negatywnym opiniom, ile przeciw uzurpowaniu prawa do stwierdzenia co jest dobrym czytadłem. W sumie już w samym słowie 'czytadło' jest pewien negatywny wydźwięk więc skoro nie rozmawiamy tu o literaturze z wyższej półki tylko o zapychaczach czasu to w sumie...
                              • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 16.10.13, 21:35
                                To prawda, że 'czytadło' jest mało precyzyjnym terminem :-) Ja czytadło definiuję na własne potrzeby jako książkę, która jest mało skomplikowana w formie i nie wymaga wiele przygotowania/doświadczenia od czytelnika, by ją przynajmniej w większej części zrozumieć (wydaje mi się, że bez rozumienia nie da się czerpać przyjemności z lektury). I takie książki też mogą być niezłe - na przykład wczesna Musierowicz albo wczesna Chmielewska, albo wspomniana przeze mnie wyżej Collins - ale niestety takie są rzadkością.
                                • solaris_1971 Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 17.10.13, 11:02
                                  "że nigdy nie będę na czasie w tym, co się czyta, bo czyta się całą masę rzeczy, które dla mnie są nie do przejścia."

                                  Mozesz podac jakis przyklad ?
                                  • solaris_1971 Amused 17.10.13, 11:08
                                    "potrafię spędzać wakacje w sposób inny niż na plaży (tu mam jeszcze lepsze przykłady, bo byłam w kilku krajach, w których nikt ze znanych mi w realu osób nie był). "

                                    A mozesz powiedziec w jakich ? Tak z ciekawosci pytam. ( ja bylam miedzy innymi na archipelagu Yasawa na fidzi -tez nikt z mojego otoczenia nie byl ).

                                    Co do wakacji, to potrzebuje przynajmniej raz w roku pojechac na wczasy lezakowo - plazowe.
                                    Na przemian plywam w morzu i czytam, delektuje sie podanym jedzonkiem.Kto by wytrzymal podroze gdzie trzeba wczesnie wstawac, ustalac, organizowac, przemieszczac sie itd.
                                    • amused.to.death Re: Amused 17.10.13, 21:44
                                      > A mozesz powiedziec w jakich ? Tak z ciekawosci pytam. ( ja bylam miedzy innymi
                                      > na archipelagu Yasawa na fidzi -tez nikt z mojego otoczenia nie byl ).

                                      Fiji zazdroszczę - ja o takich wakacjach myślę jak o wakacjach w raju - po prostu mogę się godzinami gapić na kolor wody... Zazwyczaj na wakacjach w takich miejscach wstaję dosyć wcześnie bo nurkuje, a na nurkowania się prawie zawsze rano albo bladym świtem zaczynają... Dlatego doceniam te dni kiedy mogę się walnąć na plaży z książką i czytać, czytać, gapić się na wodę, przejść się brzegiem... ehhh... rozmarzyłam się.

                                      Co do mało typowych miejsc to w tym roku byłam na przykład w Somalilandzie (przy okazji wizyty w Etiopii), wcześniej na ludziach robił wrażenie Benin (bo prawie nikt nie kojarzy gdzie to:D)
                                      • solaris_1971 Re: Amused 17.10.13, 22:00
                                        A powiedz mi jeszcze , w Beninie i Somalii bylas prywatnie, jako turystka czy zawodowo ?
                                        Ja jezdze tylko prywatnie.
                                        • amused.to.death Re: Amused 17.10.13, 22:45
                                          Też jeżdżę tylko prywatnie.
                                          Benin był częścią sześniotygodniowych wakacji w Afryce Zachodniej (Ghana, Togo, Benin) - bo chciałam zobaczyć 'prawdziwą' i mało turystyczną Afrykę.
                                          W Etiopii byłam w tym roku - był to mój nawet nie second choice, ale pewnie 10th choice - bo we wszystkie interesujące mnie miejsca bilety były dużo za drogie. Lonely Planet wydało w tym roku nową wersję przewodnika po Etiopii z dodatkowymi rozdziałami o Dżibuti i Somalilandzie i tak mnie zainteresował wstęp do tego drugiego, że zdecydowałam się tam spędzić parę dni.
                                          Wstęp był taki:For seasoned travellers in search of a totally unusual travel experience, Somaliland is a must. Where else in the world can you visit a country that doesn't officially exist?

                                          No i właśnie Somaliland a nie Somalia. Somaliland (podobnie jak Putland) w latach 90. ogłosił niepodległość i oderwał się od Somalii - nie są jednak formalnie uznane przez żaden inny kraj więc na mapie wciąż jest to jeden kraj - Somalia. W każdym bądź razie Somaliland jest bezpieczny i bez problemu można dostać wizy - Somalia to inna bajka.
                                  • eeela Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 17.10.13, 11:46
                                    Oprócz Dana Browna? :-) Mogę, oczywiście, ale raczej niewiele, bo do czytania już od dawna podchodzę bardzo selektywnie i omijam potencjalnie denerwujące tytuły szerokim łukiem. Jedną z ostatnich moich prób czytadłowych to Szwaja, której nie chcę nadmiernie krytykować, bo w zasadzie jakąś tam sprawność pióra ma, ale i tak mnie znudziła i znużyła po 20 stronach. Z dawniejszych mogę przywołać Norton, która się okazała porażką na całej linii, czy Segala, który mnie wiele lat temu mocno wynudził, bo wówczas jeszcze miałam zasadę kończenia zaczętych książek.

                                    Tak jak wyżej przyznałam otwarcie, niewiele wiem o literaturze tzw. niskich lotów, bo ją po prostu omijam, i najwyraźniej czynię słusznie, bo skoro na tle większości tego typu poczytnych twórców Dan Brown wychodzi na gwiazdę, to ja nawet nie chcę wiedzieć, jak to tło wygląda.
    • qw994 Re: Inferno Dan Brown - znowu wielki bestseller 21.10.13, 19:17
      Bardzo fajna opinia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka