Dodaj do ulubionych

Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne?

13.08.04, 11:38
Prawdopodobnie taki temat już się tu pojawiał. ale zawsze znajdzie się ktoś,
kto nie wypowiedział się jeszcze w tej kwestii.
Zatem zapytuję: z okazji urlopu czy wakacji lubicie rozerwać się orzy
literaturze lżejszego kalibru czy wolicie nadrobić braki w czytaniu poważnych
pozycji, które cały rok czekały na odpowiednią okazję, aby do nich zajrzeć?

U mnie zwykle bywało pół na pół. Początek wakacji to odetchnięcie od nauki i
wtedy czytam coś wybitnie rozrywkowego, choć niekoniecznie zaraz
szmatławego... Później zaczynam tęsknić za głębszą refleksją i odgrzebuję z
półek jakąś klasykę albo pozycje nowe ale ambitne. (Jadąc pociągniem wygląda
się tak inteligentnie i intrygująco ze zbiorem esejów w dłoni, hehe).
A pytam się Was, bo w tym roku jakoś się opuściłam z nadrabianiem klasycznych
pozycji. Głownie dlatego, że mam do przerycia nieco literatury fachowej do
września, więc odpoczywam przy ksiażkach lżejszych.
A Wy?
Obserwuj wątek
    • Gość: jessyk Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? IP: *.bialy-dunajec.sdi.tpnet.pl 13.08.04, 16:07
      W wolny czas wolę książki lekkie z happy-end-em. Mam dość trudnego życia a
      dodając do tego książkę np "Proces" Kafki, można świra dostać. Choć nie gardzę
      ambitną książką, ale musi się dobrze czytać. Proszę coś polecić.
      • Gość: Alek Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 16:11
        Ja w wakacje wolę lekkie, ale mam maturę w tym roku więc muszę czytać lektury i
        inne bzdury.
        • hrabalek Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? 13.08.04, 16:59
          Myślę,że na zasadzie antidotum -raz to raz to - no i znów nie udało mi się
          odkryć Ameryki,prawda?
          Od kiedy wdepnęłam w to forum, szukam wszędzie książek ,o których piszecie ,
          aby poprostu mieć rozeznanie o czym rozmawiacie i jakie jest moje do tego
          podejście. Póki co kończę czytać,również stąd polecone- "Myśląc.."
          i "Pachnidło".
          • Gość: magdziorek Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.04, 19:02
            Myślę,że ten wątek rozpoczęła moja znajoma, ale mogę się mylić:)W kazdym razie
            Ją pozdrawiam:)Podobnie jak Ona zaczynam zwykle od czegoś lekkiego, ale bez
            przesady (jakieś romansidło wykończyłoby mnie bardziej, niż np. Kafka:))Z
            resztą po pierwszym roku polonistyki i literaturze staropolskiej nic nie jest w
            stanie człowieka zmęczyć. Jestem w połowie wakacji i zabieram się
            za "Czarodziejską górę" Manna.
          • braineater Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? 13.08.04, 22:01
            Zestaw z aktualnych wakacji:
            'Stare dobre czasy' - antologia opowiadań SF z lat 40-50
            'Pelagia i...' Akunina
            Powtórka z całości Sherlocka Holmesa
            'Dzieje Cyganów'Frasera
            powtórka 'Mitologii' i 'Fragmentów dyskursu miłosnego' Barthes'a
            "Klara i półmrok' Somozy
            'Czaszka w czaszce' Wojciechowskiego
            powtórka "Tytusa Groana' i 'Gromeghastu' Mervyna Peake
            'Historia Propagandy' Stone'a
            'Wiek Propagandy' Aronsona
            'Język polskiej propagandy lat 70'Bralczyka
            'Jezyk polskiej polityki lat 80 i 90' Bralczyka
            'Sztuka Manpulacji politycznej' Karwata
            'Rozpoznanie Wzorca' Gibsona
            'Cyfrowe życie' Negroponte
            'Twardzi Żydzi' Cohena
            'Wąwóz kamiennego serca' Barkera
            powtórka całości 'Gateway' Pohla
            parę kryminałow, powtórki z niektórych starych numerów Fenixa i innych
            magazynów SF - głownie w poszukiwaniu opowiadań Świderskiego i Ziemiańskiego
            plus odrabianie zaległości w LnŚ od początku roku - więc stwierdzam, żę nie mam
            pojęcia czy jest to zestaw ambitny czy nie ale przyjemności dostarcza a do
            końca wakacji jeszce dużo czasu....:)
            Pozdrowienia:)
            • hrabalek Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? 13.08.04, 22:25
              jako,że dzisiaj 13 i piątek -pozwolę sobie drogi BRAINEATERZ-ZŁAPAĆ ODDECH
              POMIĘDZY KOLEJNYMI TYTUŁAMI- bo oczy mam narazie na wierzchu znów z podziwu,
              żeby się tylko nie zachłysnąć przy czytaniu, nie za szybko. Boję się ,że mnie ,
              zwykłej śmiertelnicy do końca wakacji to ino starczy czasu na zebranie tych
              wymnienionych tytułów. Pozdrawiam, wierząc znów w poczucie humoru w.w
              forumowicza.
              • braineater @ hrabalek 14.08.04, 14:30
                odradzam poszukiwania Bralczyka i Karwata i gdybym wcześniej wiedział jaka to
                sieka, to nie zabrałbym się za Barkera - resztę lektur z czystym sumieniem
                polecam - głownie do zdobycia w TK:)
                A poczucie humoru mam jak zwykle w stanie daleko posuniętej atrofii
                Pozdrowienia:)
          • Gość: Kryske Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? IP: *.telia.com 13.08.04, 22:34
            Tylko latem zdarza mi sie przeczytac jakies romansidlo typu Binchy, ale wtedy
            tylko po angielsku (sama przed soba sie tlumacze, ze to dla wlasnego dobra, bo
            angielski itd). Ale zasadniczo nie zmieniam poziomu lektury, co oczywiscie moze
            kazdy interpretowac jak chce. Wysoki poziom dla mnie moze byc dnem dla kogos
            innego!
    • staua Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? 13.08.04, 21:22
      Hm, chyba nie roznicuje. Po prostu w czasie wakacji czytam wiecej, ale z tej
      samej kolejki :-)
    • neikula Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? 13.08.04, 22:11
      jak dla mnie to trochę dziwnie postawione pytanie:

      1)co oznacza lekkie a co ambitne?

      2)dla kogo oznacza lekkie a dla kogo ambitne?

      od lat w każdą wolną chwilę czytam dzienniki, a to Dąbrowskiej, a to Jastruna
      (ojca), a to Białoszewskiego i wielu, wielu innych - obecnie trwający urlop
      poświeciłem na ostatnie dwa tomy M.F. Rakowskiego - przy czym wszystko to
      traktuję tylko i wyłącznie jako lekturę lekką, łatwą i przyjemną - ale nie
      gardzę też s&f, czy powieściami A. Perez-Reverte - czy pozycje wpierw
      wymienione są lepsze czy gorsze - chyba nie można tak na to patrzeć

      mam przyjaciół, dla których cała beletrystyka i literatura nienaukowa, to
      rozrywka, łatwa i przyjemna, i nic więcej - bez względu na kaliber

      dlatego też dyskusja na temat "lekkości" i ambitności literatury wydaje mi się
      całkowicie bezzasadna, bo to zależy od czytelnika a nie od autora :->

      przepraszam za marudzenie i zbędny dydaktyzm
      • abranova Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? 13.08.04, 22:18
        Ambitne lub lekkie według TWOJEGO mniemania oczywiście. Nie mam zamiaru
        rozpoczynać dyskusji o rożróżnieniu, co należy do ktorej kategorii. Ala sam
        każdy dokonuje choćby podświadomego podziału swoich lektur. Ty najlepiej wiesz,
        które gatunki czy autorów przeczytasz jednym tchem a któłrzy bedą wymagać
        Twojej większej uwagi. Sama widzę określiłaś, co jak Ci sie czyta, więc gdzie
        widzisz hak? ;)
        Pozdrawiam

        Pozdrawiam
        • soulbrother Re: Wakacje: wolicie książki lekkie czy ambitne? 14.08.04, 23:23
          Miał być Proust,Musil, Mann był Dan Brown, Kosiński, Tokarczuk. Jetsem na
          siebie wsciekły!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka